Dodaj nową odpowiedź

Jak by Ci to powiedzieć ...

Jak by Ci to powiedzieć ... cóż, w sumie nie ma wiele do powiedzenia. Rzeczywistość daje odpowiedź. Masz ją w postaci polskiego paradoksu zdobywania papierów studiów wyższych. Odkąd pod koniec tzw. komuny padł na ludzi szał wysyłania dzieci na studia, jakość owych studiów dramatycznie spadła. Na rynku pracy widać już ruchy w stronę kompetencji, a nie wykształcenia, ale to bardzo trudno ruszyć. Trzeba mieć papier, mimo że on właściwie nic nie oznacza. Tyle że się chodziło na studia ileś lat. Przyjmuje się ludzi, którzy nie powinni stawać do matury, trzeba im zaliczać przedmioty, bo jest się ze wskaźników rozliczanym, w efekcie mgr czy dr nie równa się wykształceniu. Taki jest mechanizm, że jak się wiedzę egalitaryzuje, to się ona pauperyzuje. Zdobywanie wiedzy powinno się wiązać z wysiłkiem, ciężką pracą i wyrzeczeniami; potem zaś pomysł wsadzenia kardiochirurga na stanowisko salowej nawet nie przyjdzie do głowy.
Nie ma możliwości takiej współpracy, o jakiej piszesz, bo wówczas obniża się poziom nauki wysokiej, że tak sobie roboczo nazwę - jak już pisałem, nie ma możliwości bycia multidyscyplinarnym. Fachowcy kosztem swych umiejętności i wiedzy często przejawiają braki nawet w miękkich umiejętnościach społecznych, czasem niewiele właściwie potrafią w życiu innego. Dlatego, trzymając się przykładu medycznego, świetni lekarze są beznadziejnymi dyrektorami.
Inną sprawą jest burdel w systemie, układy, biurokracja itp. - ale tu jakby spieram się o samą zasadę.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.