Blog

KATOWICE - ANTYKONGRES!

Blog

18 - 22. 04 KATOWICE - ANTYKONGRES!
MANIFEST
Już po raz siódmy Katowice gościć będą uczestników Europejskiego Kongresu Gospodarczego. W dniach 20 – 22 kwietnia do stolicy Śląska zjedzie się prawie 6000 przedstawicieli elit biurokracji i biznesu; unijnych komisarzy, premierów i ministrów, prezesów międzynarodowych korporacji i naukowców z dziedziny ekonomii. Za zamkniętymi drzwiami, pod osłoną policyjnych kordonów, będą dyskutować o unijnym programie inwestycyjnym, polityce energetycznej, roli państwa w gospodarce…
Jak co roku, wśród uczestników spotkań i dyskusji zabraknie tych, którzy ponoszą największe konsekwencje kongresowych debat i neoliberalnej polityki. Na liście gości EKG próżno szukać pracowników przedsiębiorstw, nad którymi wisi groźba likwidacji, społeczności i grup zawodowych wykluczonych z uczestnictwa w kapitalistycznym społeczeństwie, młodzieży stojącej przed wyborem: bezrobocie czy emigracja. Nie znajdziemy tam również osób zatrudnionych na śmieciowych umowach i pozbawionych podstawowych praw pracowniczych, ani tych złapanych w pułapkę zadłużenia i skazanych na życie na kredyt.
Nauczeni krachem neoliberalnej globalizacji i trwającym od siedmiu lat kryzysem gospodarczym, wiemy nazbyt dobrze do czego prowadzi wykluczenie społeczeństwa z udziału w ekonomicznej debacie. Zbyt długo już ponosimy koszty decyzji podjętych za zamkniętymi drzwiami przez elity władzy i pieniądza. Idea gospodarczych kongresów i rządów polityczno – korporacyjnej oligarchii skompromitowała się ostatecznie wraz z bankructwem światowego systemu finansowego, upadkiem gospodarek Grecji, Hiszpanii czy Irlandii, i końcem polskiego mitu „zielonej wyspy”. Dlatego jesteśmy przekonani, że władza musi powrócić w ręce tych, których bezpośrednio dotyczą podejmowane decyzje – w ręce samorządów, pracowników i lokalnych społeczności, zorganizowanych na zasadach autonomii oraz dobrowolności.
Dlatego powołaliśmy do życia Alians Grup Anarchistycznych, organizujący protesty przeciwko Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu w Katowicach. Pragniemy w teorii i praktyce udowodnić, że poprzez samoorganizację i radykalne działanie społeczeństwo jest w stanie przeciwstawić się dyktaturze biurokracji i pieniądza, reprezentowanej przez uczestników kongresu. Chcemy stworzyć otwartą przestrzeń dyskusji dla wszystkich tych, którym korporacyjno – rządowe elity odmawiają prawa głosu. Chcemy pokazać, że nie ma naszej zgody na dalsze rządy skompromitowanej oligarchii.
Zapraszamy do współpracy wszystkie organizacje, grupy i środowiska, funkcjonujące w oparciu o zasady demokracji bezpośredniej, podzielające przedstawiony powyżej punkt widzenia, i gotowe na czynny udział w przygotowaniu i realizacji zaplanowanych wspólnie działań. Razem walczymy o autentyczną, oddolną demokrację dla każdego, bez względu na jego narodowość, kolor skóry czy orientację, dlatego nie tolerujemy w naszych szeregach grup, środowisk i postaw faszystowskich, totalitarnych, rasistowskich, seksistowskich i homofobicznych.
ALIANS GRUP ANARCHISTYCZNYCH

https://www.facebook.com/antyekg

Legionowo: NIE dla skrajnej prawicy w Miejskim Ośrodku Kultury

Blog

Już w najbliższą niedzielę skrajna prawica ma organizować spotkanie rekrutacyjne w Miejskim Ośrodku Kultury w Legionowie. Pokażmy tu i teraz, że nie wyrażamy zgody, by obiekty kulturalne utrzymywane z pieniędzy nas wszystkich, służyły propagandzie ekstremistów z Ruchu Narodowego.

Wysyłamy petycję do władz! Poniżej adresy oraz przykładowa treść w wersji męskiej i żeńskiej. Wystarczy poświęcić 2 minuty, DO DZIEŁA!

mok@moklegionowo.pl - biuro MOK
moklwo@wp.pl - Dyrektor MOK
tel.: 22 784 44 99, 22 774 44 74
wew. 21 - biuro
wew. 22 - biuro
wew. 24 - dyrektor, Andrzej Sobierajski
wew. 26 - zastępca dyrektora, Sylwia Krzyżanowska-Grabiec

---------------
Wersja męska:

Szanowni Państwo,
Z zaskoczeniem otrzymałem informację, że w Miejskim Ośrodku Kultury w Legionowie odbędzie się spotkanie rekrutacyjne Ruchu Narodowego. Jest to skrajnie prawicowa formacja, aktualnie prowadząca kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi. Jestem przekonany, iż miejskie ośrodki kultury nie są odpowiednią przestrzenią do agitacji politycznej, szczególnie gdy mamy do czynienia z partiami czysto ekstremistycznymi.

Ruch Narodowy składa się z dwóch głównych organizacji: Młodzieży Wszechpolskiej oraz Obozu Narodowo-Radykalnego, które otwarcie odwołują się do antysemickich i bojówkarskich przedwojennych tradycji. Sympatycy i działacze Ruchu Narodowego są też doskonale znani z takich ekscesów jak wykonywanie hitlerowskiego pozdrowienia, coroczne zamieszki w stolicy z okazji tzw. „marszów niepodległości”, jawna współpraca lub wychwalanie neofaszystowskich i neonazistowskich partii politycznych (Democracia Nacional, Forza Nuova, Jobbik, Złoty Świt i inne), patronaty nad koncertami neonazistowskich zespołów (na takich festiwalach jak „Ku niepodległej” lub „Orle gniazdo”), a także straszenie fizyczną eliminacją przeciwników politycznych.

Czy na pewno miejsce mające promować kulturę, powinno być udostępniane do propagandy politycznej tego typu środowisk? Wyrażam głębokie przekonanie, że nie mieli Państwo pojęcia komu użyczają swojej przestrzeni i podobnie jak dziesiątki innych instytucji, szkół, klubów stanowczo zrezygnujecie Państwo z jakiejkolwiek współpracy z Ruchem Narodowym.

Z poważaniem,

---------------
Wersja żeńska:

Szanowni Państwo,
Z zaskoczeniem otrzymałam informację, że w Miejskim Ośrodku Kultury w Legionowie odbędzie się spotkanie rekrutacyjne Ruchu Narodowego. Jest to skrajnie prawicowa formacja, aktualnie prowadząca kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi. Jestem przekonana, iż miejskie ośrodki kultury nie są odpowiednią przestrzenią do agitacji politycznej, szczególnie gdy mamy do czynienia z partiami czysto ekstremistycznymi.

Ruch Narodowy składa się z dwóch głównych organizacji: Młodzieży Wszechpolskiej oraz Obozu Narodowo-Radykalnego, które otwarcie odwołują się do antysemickich i bojówkarskich przedwojennych tradycji. Sympatycy i działacze Ruchu Narodowego są też doskonale znani z takich ekscesów jak wykonywanie hitlerowskiego pozdrowienia, coroczne zamieszki w stolicy z okazji tzw. „marszów niepodległości”, jawna współpraca lub wychwalanie neofaszystowskich i neonazistowskich partii politycznych (Democracia Nacional, Forza Nuova, Jobbik, Złoty Świt i inne), patronaty nad koncertami neonazistowskich zespołów (na takich festiwalach jak „Ku niepodległej” lub „Orle gniazdo”), a także straszenie fizyczną eliminacją przeciwników politycznych.

Czy na pewno miejsce mające promować kulturę, powinno być udostępniane do propagandy politycznej tego typu środowisk? Wyrażam głębokie przekonanie, że nie mieli Państwo pojęcia komu użyczają swojej przestrzeni i podobnie jak dziesiątki innych instytucji, szkół, klubów stanowczo zrezygnujecie Państwo z jakiejkolwiek współpracy z Ruchem Narodowym.

Z poważaniem,

https://www.facebook.com/events/639474792823226/?ref=6&ref_notif_type=pl...

Rzekomy anarchista kandydujący na prezydenta Chorwacji

Świat | Blog | Tacy są politycy

Jakiś czas temu na portalu lewica.pl pojawił się artykuł o wyborach prezydenckich w Chorwacji. W artykule czytamy o zdobywcy trzeciego miejsca w wyborach:

"Ku powszechnemu zaskoczeniu trzecie miejsce zajął 24-letni Ivan Vilibor Sičnić, kandydat anarchistów, zdobywając 16,48 proc. głosów. Prowadził on kampanię pod hasłami wyjścia Chorwacji z UE i NATO. Sprzeciwiał się też eksmisjom z mieszkań osób zadłużonych, które nie są w stanie regulować wszystkich należności. Zyskał sobie w ten sposób sporą popularność."

Artykuł sugeruje jakoby Ivan Vilibor Sičnić był działaczem anarchistycznym popierany przez ruch anarchistyczny. Wystarczy zapytać chorwackich anarchistów o ich kandydata na prezydenta aby zobaczyć niemałe zdziwienie.

Jak się okazuje, Ivan Vilibor Sičnić owszem sprzeciwiał się eksmisjom z mieszkań osób zadłużonych, prowadził kampanię na rzecz wyjścia Chorwacji z UE i NATO, postulował nacjonalizację banków, jednak nie ma nic wspólnego ani z lewicą ani ruchem anarchistycznym.

Należy do organizacji Żywy Mur, współtworzonej przez byłych żołnierzy armii chorwackiej. Program tworzonej przez nich partii jest jednak prawicowo-narodowy. W dużym skrócie domagają się Chorwacji dla Chorwatów, chorwackich banków i chorwackich pieniędzy.

W Internecie brakuje jakichkolwiek dowodów na koneksje Sičnića i jego ugrupowania z ruchem anarchistycznym.

Międzynarodowy apel z Bułgarii o antyfaszystowską solidarność!

Antyfaszyzm | Blog

Apel o bałkańską, europejską i światową solidarność z bułgarskimi antyfaszystami i wszystkimi ludźmi cierpiącymi przez obecność faszystów w Bułgarii
od członków Centrum Społecznego ADELANTE w Sofii (Bułgaria)*.
Wszędzie nastały ciężkie czasy, a szczególnie w Europie, gdzie mamy do czynienia z wybuchem silnych tendencji faszystowskich. Ukraina pokazała nam, do czego może doprowadzić faszyzm, i w Bułgarii chcielibyśmy powstrzymać tę tendencję. Niestety, w kraju, w którym 25 lat kapitalizmu doprowadziło do zubożenia ludności, w którym Unia Europejska nie spełniła oczekiwań, i w którym silnie przejawia się antykomunizm, zjawiskiem społecznym staje się nacjonalizm, przejmujący hegemonię na ulicach (w każdym mieście w Bułgarii można zobaczyć wiele swastyk) a obecnie także w parlamencie.
Od roku 2003 corocznie odbywa się Marsz Łukowa, faszystowski pochód upamiętniający bułgarskiego kolaboranta z okresu narodowego socjalizmu. Ukraina ma swojego Banderę, a Bułgaria swojego generała Christo Łukowa. Łukow utrzymywał z III Rzeszą bardzo ścisłe relacje, i ustanowił faszystowską organizację pod nazwą Bułgarskich Legionów Narodowych. Będąc ministrem wojny planował działania wojenne i napaści skierowane przeciw większości krajów sąsiednich. Marsz Łukowa, zwoływany przez organizacje i partie nacjonalistyczne, zyskał nawet poparcie zagranicznych członków ugrupowania Blood and Honour, którzy kilka lat temu przyjechali wspólnie maszerować. Co roku miejscowi działacze [antyfaszystowscy] próbują nakłonić mera Sofii do odwołania zgody na pochód, ze względu na jego narodowo-socjalistyczny charakter. Jak na razie, bez powodzenia.
Od wybuchu wojny w Syrii, Bułgaria ma do czynienia z bezprecedensową skalą napływu uchodźców. Uchodźcy i imigranci, przedstawiani w mass-mediach jako obce zagrożenie, stali się zjawiskiem wybijającym niebezpieczne ideologie na popularność, a nienawiść do nie-Bułgarów zaczęła być postrzegana za coś zrozumiałego i logicznego. To przyczyniło się do wzrostu przemocy na ulicach oraz do utworzenia w parlamencie prawicowej koalicji, w której obecna jest także partia "patriotyczna". Słyszeliśmy z parlamentu niesłyszane dotąd wypowiedzi ziejące nienawiścią. Romów wyzywano od pół-ludzi, Romki od kurew, a o ich dzieciach powiedziano, że bawią się ze świniami. Lekarzom radzono nie zajmować się pacjentami romskiej narodowości.
Teraz my, ułamek społeczeństwa Bułgarii, my bułgarscy wrogowie władzy, wrogowie kapitału i anarchiści, apelujemy o antyfaszystowską solidarność! Jako wrogów wszelkich represyjnych ideologii, nasz głos jest odosobniony, nawet gdy odwołujemy się do człowieczeństwa. Antyrasistowskie demonstracje w stolicy zwykle gromadzą nie więcej jak 100 osób. Tego roku, ponieważ rasizm sięga po panowanie na ulicy i u władz, chcemy zażądać zakazu przeprowadzenia Marszu Łukowa, zbierając się na kontrmanifestacji 14 lutego o 12:00, na kilka godzin przed wyjściem nazistów na ulice (17:30). Do przyłączenia się do nas zapraszamy wszystkich, którzy mają silne przekonania co do tej sprawy, a szczególnie osoby z sąsiednich krajów. Nigdy więcej panowania faszystów!
NO PASARAN!
Więcej informacji uzyskacie kontaktując się z CS Adelante lub na stronie centrum społecznego.*)
http://sc-adelante.org/(strona po bułgarsku)
http://sc-adelante.org/category/en/(strona po angielsku)

INNY ŚWIAT lubi się przypominać

Blog

Przypominamy, iż całkiem niedawno ukazał się nowy numer jedynego w Polsce regularnie ukazującego się pisma anarchistycznego INNY ŚWIAT. Jak zwykle, na 64 stronach formatu A4, wiele atrakcji pod postacią artykułów, analiz i informacji widzianych z anarchistycznej perspektywy...
Pismo wciąż można znaleźć na półkach empików, jak i zakupić w internetowej księgarni www.bractwotrojka.pl
Ponownie zaistnieliśmy również na facebooku, gdzie na bieżąco będziemy przekazywać informacje dotyczące naszego periodyku: https://www.facebook.com/pages/Inny-%C5%9Awiat/147145045356228?fref=ts

Szczegółowy spis treści:
Słowo wstępne
Naukowcy o anarchizmie - druga odsłona. Relacja z drugiej Konferencji Naukowej „Z dziejów anarchizmu” w 200-lecie urodzin Michaiła Bakunina - Typ spod Czarnej Gwiazdy
Nacjonalizm nie wziął się znikąd
W ojczyźnie Bakunina. Relacja z konferencji „Priamuchinskije Cztienija 2014” - Aleksander Łaniewski
Żurawlów. Nie spoczniemy na laurach
Rosia Montana. Nierówna walka o życie i... złoto - Boro
Rytmy Oporu w Rosia Montana
RadioOrakel
Wywiad z Marianne Achsnes - redaktor naczelną RadiOrakel
Militaryzacja życia codziennego. Wywiad z aktywistami ACK Brazylia
Ponadgraniczny taniec wolności. Relacja z obozów antygranicznych w Strabourgu, Brukseli i Eisenhuttenstadt - Ikitos
Nowa odsłona skrajne prawicy? Narodowi anarchiści w USA - Alexander Reid Ross
Ukrainy nikt nie uratuje - Rafał Jakubowski
„Putin Chujło!”. Wrażenia z sierpniowego pobytu na Ukrainie - N.
Ukraina zwykłych ludzi...
Sytuacja gospodarcza Ukrainy - Rafał Jakubowski
To nie nasza rewolucja! Sytuacja na Ukrainie z perspektywy anarchistycznej
Zakarpacie. Czy Poroszenko stworzy kolejny front? - Lech L. Przychodzki
Anarchiści i Kubańska Rewolucja. Wywiad z Octavio Alberolą, anarchistą, zaangażowanym w walkę z castryzmem...
Portugalia 1975: Lusitańskie doświadczenia rewolucyjne - Augustin Souchy
Wolność, równość, geografia. Wywiad z Johnem P. Clarkiem na temat rewolucyjnego eko-anarchizmu Elisee Reclusa
Anarchista w Korei Północnej. Odwrotność wolności. Podróż do Pjongiangu - Pierre Garine
Nikolas Asimos. Trubadur Aten, pieśniarz, anarchista
Nieco subiektywny przegląd filmowy - freejazz
Permakultura - ogród anarchisty - Ludwika Wykurz
Muzeum dobrego smaku - Powsinoga

Grecja: Przemoc policyjna podczas protestów solidarnościowych z Nikosem Romanosem

Świat | Blog | Represje | Ruch anarchistyczny

Poniżej kilka zdjęć z protestów solidarnościowych z prowadzącymi strajk głodowy uwięzionymi anarchistami.

Na zdjęciach widać m.in. anarchistów broniących Centrum Pracownicze w Salonikach oraz dzielnych stróżów burżuazyjnego porządku w starciu z prawdopodobnie zagrażającą ich bezpieczeństwu kobietą...

„INNY MEKSYK: INNE SNY. Opowieści zapatystów” - redakcja Barbara Prądzyńska

Blog

 EZLNWreszcie wychodzi książka nad którą tak długo pracowaliśmy i na którą tak wielu czeka. Od czwartku ( 04.12) będziemy ją do was rozsyłać jeszcze cieplutką z drukarni, a już teraz możecie na nią składać zamówienia taniej, w przedpłacie.

„INNY MEKSYK: INNE SNY. Opowieści zapatystów” to na gruncie polskim pierwsza próba opowiedzenia historii i teraźniejszości tego społeczno – politycznego ruchu, w całej palecie barw i znaczeń, jakie sobą reprezentuje. Publikacja zawiera nie tylko starannie wybrane słynne deklaracje i odezwy z Dżungli Lakandońskiej, opowiadania Marcosa oraz ukazujący „zapatyzm w praktyce dnia codziennego” wywiad z Podkomendantem, ale też dużo więcej. Niejako druga część książki, równie ważna, to bowiem teoretyczne spojrzenie – polityczne, kulturowe, językowe – niezwykłego świata meksykańskich Indian, owocu 500 lat różnych form wyzysku. Znakomici akademicy – czasem i praktycy (jak John Berger, który wybrał się do Chiapas, by porozmawiać z Podkomendantem i naszkicować jego portret) – w różnych formach, od tekstu naukowego przez popularny po niemal literacki esej, przybliżają konteksty kulturowe i polityczne współczesnego zapatyzmu. Dzięki temu otrzymujemy swoiste kompendium, komplementarne spojrzenie na świat tego wciąż żywego ruchu oporu wobec wszelkich formom ucisku.

Polecamy wam facebooka publikacji gdzie znajdziecie sporo informacji zwiazanych z walką Zapatystów

https://www.facebook.com/pages/INNY-MEKSYK-INNE-SNY-Opowiesci-zapatystów/599152086830926

Tymczasem we wrocławskim Empiku...

Kraj | Blog | Ironia/Humor | Rasizm/Nacjonalizm

Prawicowy Monty Python czy kolejny bubel?

Kolaboracja brytyjskich trockistów z rosyjskimi neonazistami

Świat | Blog | Tacy są politycy

Znani brytyjscy lewicowcy organizują ostatnio spotkania propagandowe z udziałem rosyjskiej "lewicy" wspierającej prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy i tzw. Noworosję nazwaną przez jednego z rosyjskich antyfaszystów Duginlandią - od nazwiska czołowego ideologa nacjonal-bolszewizmu i euro-azjatyzmu Aleksandra Dugina.

Na tego typu spotkaniach w całej Europie pojawiają się delegaci Borotby oraz Borys Kagarlitsky, któremu poświęcimy odrobinę uwagi.

2 czerwca przyłączył się za pomocą skype'a do konferencji Solidarność Antyfaszystowskim Oporem na Ukrainie w której prelegentami byli Richard Brenner, Lindsey German (Counterfire), Andrew Murray (Komunistyczna Partia Wielkiej Brytanii), Siergiej Kirichuk (Borotba) i Alan Woods (International Marxist Tendency).

O tym z kim debatują brytyjscy trockiści informowali m.in. polscy antyfaszyści, których jeden z przybocznych Woodsa, Jorge Martin nazwał "wulgarnymi kłamcami".

27 sierpnia Kagarlitsky przemawiał na spotkaniu "Jak powstrzymać wojnę". Tym razem uczestnikami byli Tariq Ali, Lindsey German, Jeremy Corbyn, Owen Jones, Francesca Martinez, Stafford Scott, Kate Smurthwaite i Christian Fuchs.

Wszyscy ignorują to w jakich środowiskach obraca się Kagarlitsky na terenie Rosji. A bierze udział w konferencjach obok skrajnego prawicowca i islamisty Geydara Dżemala oraz Aleksandra Dugina czy szwedzkiego antysemity Izraela Szamira czy włoskiego neofaszysty Claudio Mutti.

Kagarlitsky i Brenner wzięli też udział w konferencji w Jałcie (o której informowaliśmy). Wśród prelegentów ostatecznie nie znalazła się większość neofaszystów, która zapowiadała przybycie, jednak obecni byli Mateusz Piskorski oraz Roberto Fiore z włoskiej Forzy Nouvy.

Poniższe zdjęcie przedstawia natomiast Kagarlitsky'ego m.in. z Alekseyem Belyaev-Gintovtem (działacz Dugina) i Yevgeniyem Zhilinem z Oplota (neohitlerowski pro-rosyjski gang aktywny na wschodzie Ukrainy).

Otwartym pozostaje pytanie, czemu brytyjska lewica nie zaprasza całej tej śmietanki na spotkania "antywojenne" w Wielkiej Brytanii.

http://cia.media.pl/niemcy_reka_reke_myje_sojusz_ekstremow_na_emigracji

Dyrektorzy pana starosty

Blog

Ponad 3 miesiące temu (dokładnie – 29. kwietnia) podczas posiedzenia Rady Społecznej Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bielsku-Białej, jego ówczesny dyrektor – Józef Kuliński – zrezygnował ze stanowiska. Obowiązki pełnić miał do chwili wyboru nowego dyrektora.

Jak ćwierkają ptaszki w olszówkowych konarach starych drzew, niszczarki do papieru ciężko pracowały, aż dym z mechanizmów obwieścił ich koniec. Dyrektor Kuliński opuścił mury bielskiego szpitala z dniem 13. maja 2014 r. Zastąpił go Zbigniew Jurzak, mianowany na to stanowisko przez bielskiego starostę, Andrzeja Płonkę.

Jeszcze umarłe niszczarki do papieru dobrze nie ostygły, a świeżo upieczony dyrektor – Zbigniew Jurzak – opuścił swój nowy gabinet. Okazało się, że nie mógł pełnić powierzonej przez starostę funkcji z powodu braku… wystarczającego wykształcenia.

Starosta Andrzej Płonka co do decyzji w sprawie obsady powiatowych stanowisk i doboru swoich podwładnych – ma wyraźnie pecha. Najpierw Józef Kuliński, którego działalność na podstawie doniesień medialnych można by uznać za bardziej szkodliwą niż pożyteczną, teraz Zbigniew Jurzak, który został dyrektorem, choć nie powinien.

Sprawa wydaje się poważna. Niestety, nie udało się nam skontaktować z panem Płonką – zażywa urlopu. Pani Lucyna Majewska – naczelnik Wydziału Zdrowia – nie odpowiada.

Wacław Podgórski

Wyznania syna korwinisty

Blog | Ironia/Humor

"Mój stary to fanatyk Korwina. Pół mieszkania wytapetowane plakatami KNP i Janusza. Drugie pół zajebne Najwyższym czasem, Uważam Rze, Angorą, Dziennikiem Polskim itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie te tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem korzystać z internetów bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jak forach i mirko na wykopie i kręci gównoburze z lewakami o wysokość podatków. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to go trollowałem pisząc pod jego postami losowe głupoty typu "Tylko Palikot!!!", albo "75% podatku dla kapitalistów". Matka nie nadążała z gotowaniem herbatki na uspokojenie. A że wzorem Korwina zaczął skubany 10 łyżeczek słodzić, to co tydzień ktoś musi lecieć po nowy kilogram cukru.

Ma specjalny kalendarzyk, gdzie sobie zapisuje, gdzie i o której będzie JKM występował. Kiedyś sobie siedzę w salonie i oglądam finał Mundialu, a tu nagle stary wpada zdyszany jeb mnie z bara i wyrywa mi pilota "Bo Korwina w Superstacji pokazujo". Na resztę finału musiałem do kumpla zapierdalać.

Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na na jakieś pikiety i marsze KNP. Pół pensji wydaje na jebane bilety pksu do jakichś Suwałk, żeby z 10 innymi Januszami pikietować przed biurem SLD z transparentem "precz z komuną". Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę przy każdym obiedzie ojciec pierdoli o zaletach zaletach podatku pogłównego. Jak się dostałem na studia na ekonomie stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że mnie edukował od młodości z tej tematyki.

Przy jedzeniu zawsze pierdoli o podatkach i o tym, że za Hitlera były niższe, ale za każdym razem temat schodzi w końcu na Bandę Czworga, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr tylko podatki nowe nakładają tylko kradno, 3/4 pensji mi zabierajo hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Vademecum Ojca żeby się uspokoić.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny, to ojciec zabrał mnie na spotkanie z JKM, gdzieś ka pod Szczecinem, "żebym mądrych ludzi posłuchał". Super prezent ko.

Oczywiście ojciec miał wielki ból dupy, że PKP nie będzie jeździł, bo państwowy monopolista, za moje piniondze, kradną, związkowe pasibrzuchy, bilety drogie itp. Znalazł gdzieś w internetach jakąś firmę Mirex transport, czy inny chuj i wielce zadowolon, bo wyszło całe 3 zł taniej, ale przynajmniej u prywaciarza. Stary cały wieczór pierdolił "zobacz synek jak działa kapitalizm, prywatna firma i od razu taniej i lepiej". Chuj, że Mirex jedyny kurs do Szczecina miał o 5:20 rano, więc na miejscu bylibyśmy 5 godzin za wcześnie, a pojazdem który miał nas do tego Szczecina zawieźć okazała się stara Nyska pamiętająca jeszcze czasy Breżniewa. I w sumie nawet kurwa dobrze wyszło, że mieliśmy te 5 godzin zapasu, bo po 60 km Nyska się spierdoliła na amen i stary musiał drugi raz kasę na odżałować i to w dodatku na znienawidzone PKP. Potem przez 6h godzin w pociągu mi pierdolił "widzisz synek, hurr durr socjaliści z rządu gnębią uczciwych przedsiębiorców podatkami, 80% zabierają , za Hitlera już lepiej było" i dalej w tym stylu. Wychodzi na to że jak gdyby kurwa nie te podatki to Mirex by już co najmniej pasażerskie loty na Saturna organizował.

Dojechaliśmy w końcu na miejsce, znaleźliśmy miejsce siedzimy na krzesłach i czekamy. Całe 20 osób na sali. W końcu pojawił się Korwin. Zaczął gadać to co zwykle "Banda Czworga, socjaliści, urzędnicy darmozjady, za Hitlera były niższe podatki, faszyści każą pasy zapinać". Po pięciu minutach mi się znudziło, bo to samo od ojca co tydzień słyszałem więc włączyłem mp3 to mnie ojciec pierdolnął zwiniętym Najwyższym Czasem po głowie, że Pan Janusz słyszą muzykę z moich słuchawek i się rozprasza. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i Pan Janusz to widzi i się denerwuje i zaczyna się jąkać. 2 godziny musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na Korwina jak w jakimś jebanym Guantanamo. Jak mi się szczać zachciało to ojciec zakazał mi do kibla iść "bo nie po to, mnie przez pół Polski wiózł, żeby mnie teraz najciekawsze ominęło". Musiałem tak siedzieć godzinę z pełnym pęcherze, bo Janusz akurat rozprawiał o upadku cywilizacji europejskiej, którego nieomylnym znakiem jest budowa rond na skrzyżowaniach. Żałowałem, że w tym momencie nie mam przy sobie jakiejś bomby pułapki, bo chętnie był się zdetonował i rozjebał całe to towarzystwo.
Innym razem, gdzieś przeczytał w gazecie ile wynosi dotacja miasta do basenu komunalnego. Tak się wkurwił, że potem po przez tydzień stał przed basenem z transparentem "Nie z moich podatkuw" i wyzywał biedne dzieci idące popływać od złodziei i darmozjadów. Nigdy się tyle wstydu nie najadłem.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę Andrzeja, z którym jeździ na pikiety. Kiedyś towarzyszem wypraw był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w swetrze i muszce. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny Zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o JKM polityce i podarkach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepszy był Pinochet, czy Thatcher.
WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, TYLKO PINOCHET, SIĘ NIE PIERDOLIŁ TYLKO DO LEWAKÓW SZCZELAŁ I REFORMY WPROWADZAŁ
KURWA TADEK GDZIE PINOCHET A GDZIE THATCHER, JAKBY USA MU NIE POMOGŁO, GO BY ZROBIŁ, A THATCHER SAMA WSZYSTKO I JESZCZE WOJNE WYGRAŁA.CO TY MI O JAKIEŚ LEWACKIE BREDNIE WCISKASZ. PINOCZET TO BYŁ KRÓL JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

No i aż się zaczęli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Zbysia, że Zbysio miał zawał i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

I bardzo kurwa dobrze, niech ginie lewacka kurwa

Tak go za tą Thatcher znienawidził.

Nie wspominałem jeszcze o arcywrogu mojego starego czyli UPRze. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z UPR powiedzieć. Gazety inne niż te korwinowskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o aferach w UPR nic się nie pisze.

Szefem koła UPR w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim liberatarianom przez rozłamowców i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie liberalne gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem UPR ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu UPR i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam należy do PO albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem na samochodzie wydrapał logo UPR itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, UPR, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że UPR jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na ulotki czy plakaty i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł propagandy KNP za te 2k nadrukować.

Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć samochód z megafonem, co by efektywniej za KNP agitować.

synek tak się prawdziwe poparcie zdobywa. Niech no tylko taki kupie, a na pewno przekroczymy 5%
ale nie było go stać ani nie miał go gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za parkowanie więc zgadał się z jakimiś korwinistami z okolicy, że kupią na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś Józka, który ma dom i podwórko, i się będą tym autem dzielili albo będą razem jeździć agitować.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ludzie biorą ulotki jak pojebni więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni zdobywają głosy na krula bez niego bo przecież po równo się zrzucali na auto i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam ten samochód z megafonem xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że Józkowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali. Nagle przyjeżdżają 2 samochody z józkami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego auto ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on się składał a nie jeździł w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się opony i krzyczy, że nie odda

-Józki krzyczą, że ma oddawać

-Jeden józek ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od auta za nogę i dostał drugą nogą z kopa

-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił auto a policjantów żeby go nie aresztowali

-Ja smutnazaba.psd

W końcu policjanci oderwali starego od auta. Józki zabrali furę, rzucając wcześniej staremu kasę i mówiąc, że nie ma już do autka żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na pikiecie nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Józek co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

Stary do tej pory robi z józkami gównoburzę na forach dla libertarian bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

Mises54

Liczba postów: 1

Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały libertarianin! Chcą go oczernić bo zazdroszczą zdjęcia z autografem JKM!

Czasami też tworzy fejkowe konta i wypisuje jakieś lewackie głupoty na forach, albo mirko i potem sam się masakruje z innego konta. Potem chodzi dumny jak paw, jak mu ktoś napisze "zaorane", albo bekazlewaków."

Autor: Przemysław W.

Vistula w Myślenicach zwalnia szwaczki !

Blog | Prawa pracownika

15 lipca pracownice Vistuli przeprowadziły dwu godzinny protest żądając podwyżki ok. 100 zł miesięcznie (!) przy zarobkach średnio 1300 (!). Na dzień dzisiejszy wiemy o 7 zwolnionych pracownicach- prezes grozi zwolnieniem 20 i jak zapowiedział "jak to nie pomoże zwolnię wszystkie". Prezes terrorysta zapomina jednak skąd na jego koncie biorą sie pieniądze pragniemy więc mu przypomnieć: Z CIĘŻKIEJ CODZIENNEJ PRACY SZWACZEK CWANIACZKU. Przypominamy mu też że zadzierając z pracownicami zadarł też z nami. Na początek więc pragniemy prosić Was drodzy czytelnicy oraz każdego komu nie jest obojętny los uczciwie pracujących ludzi o napisanie w tej sprawie do zarządu. Oto szczegóły zajmujące dosłownie dwie minuty :

http://www.vistulagroup.pl/informacje-o-firmie/wladze/zarzad
Po lewej stronie jest "formularz kontaktowy" :
1) wpisujemy swojego mejla i piszemy list żądający przywrócenia do pracy szwaczek i poparcie dla żądań załogi .
2) Wersja dla bardziej zabieganych (pół minuty)
Swój mejl niżej nasz tekst (kopiuj-wklej) oraz podpis.
"Stanowczo protestuje przeciwko zwolnieniom uczciwie pracującym szwaczką z zakładu Vistuli w Myślenicach, żądam przywrócenia owych kobiet do pracy, spełnienia warunków załogi oraz zwolnienia prezesa owego zakładu"

Ze swojej strony możemy zapewnić że to dopiero początek naszego protestu.

http://13oddzial.bloog.pl/id,341882258,title,Vistula-w-Myslenicach-zwaln...

Nakarm polskiego przedsiębiorcę

Kraj | Blog | Ironia/Humor | Ubóstwo

Polscy przedsiębiorcy - heroiczni bojownicy niszczeni najwyższymi podatkami na świecie i horrendalnie wysokimi kosztami pracy. Opluwani i poniżani przez ZUS i Urzędy Skarbowe. Mimo to nadal walczą. Dają pracę, choć mogliby całą wziąć dla siebie. Dlatego nazywamy ich pracodawcami.

Niestety badania społeczne pokazują, że w zdecydowanej większości przedsiębiorcy żyją w straszliwej nędzy. 92 proc z nich nie starcza na żywność, bo muszą opłacać absurdalnie wysokie pensje i niebotyczne 1000 zł na ZUS. Często są eksmitowani z mieszkań gdyż ich dochody zagarniane w 95 proc przez skarbówkę nie pozwalają na opłacanie czynszów. To przerażające ale 25 lat po transformacji ustrojowej dzieci polskich przedsiębiorców idą we wrześniu do szkół bez wyprawek. Nie mają podręczników ani zeszytów, ubrane są w rzeczy ze szmateksów przez co są wyszydzane przez dzieci z uprzywilejowanych grup - pracowników i urzędników. To przemoc symboliczna. Ich rodziców nie stać na takie wydatki, bo muszą płacić nierobom.
97 proc polskich przedsiębiorców żyje poniżej minimum egzystencjalnego!

OTWÓRZMY NASZE SERCA!

Bogactwo w tym społeczeństwie rozkłada się skrajnie niesprawiedliwie - bogacą się nieroby (pracownicy), a zaradni i przedsiębiorczy żyją w warunkach uwłaczających ludzkiej godności.

W czwartek, 24 lipca o godz. 18:00 na "patelni" przy Metrze Centrum będziemy zbierać artykuły pierwszej potrzeby dla polskich przedsiębiorców! Przynieście koce, żywność, ubrania, pościele, zabawki. Pokażmy, że społeczeństwo może oddolnie pomóc potrzebującym, wykluczonym, poniżonym...

Dary zostaną przekazane w ręce szefów organizacji pracodawców polskich - PKPP Lewiatan, BCC, Pracodawcy RP, Związek Pracodawców i Przedsiębiorców.

https://www.facebook.com/events/1532688676959663/?ref=3&ref_newsfeed_sto...

Pomóżmy uciskanym grupom społecznym!

Syjoniści o bombardowaniu cywili

Blog | Militaryzm

Zasady polskiego syjonisty są proste.

1. To oni atakują. Nigdy my.

2. Śmierć palestyńskiego cywila to normalna konsekwencja bombarowań. Śmierć izraelskiego cywila to nieusprawiedliwione zło.

3. Izrael to najmilsze miejsce dla Arabów. Tylko terrorystom się tam nie podoba.

4. Każdy mieszkaniec Gazy to terrorysta.

5. Polski syjonista bywa w Izraelu tylko na wakacjach. Nie mieszka tam na stałe.

Oto co mają do powiedzenia na informację polskiej korespondentki PAP na temat zbombardowania domu w którym mieszkała ciężarna Polka. Ambasada Izraela w Polsce wydała już oświadczenie, iż cywile mieszkające w Gazie są ostrzegani przed ostrzałami.

"Chcą ich ukarać poprzez zniszczenie ich domów, ale obawiają się zabicia wielu kobiet z dziećmi i związanej z tym presji międzynarodowej" - mówi nam działacz anarchistyczny z Izraela.

Żyj, kupuj, umieraj…

Blog

W dzisiejszych czasach rola człowieka jest wyznaczona od początku do końca. Rodzimy się, aby można było planować popyt na produkcję wielkich koncernów , pracujemy, aby kupować kolorowe marzenia z reklam telewizyjnych, umieramy gdy nie mamy już sił, aby zapracować na nie. Istnieje jeden prawidłowy wzorzec postępowania i nikt nie zadaje sobie trudu, dążąc do niego, aby zastanowić się nad celem, nie mówiąc już o alternatywie. Nikt nie uczy nas co mamy robić, podświadomie realizujemy scenariusz, depcząc jedni drugich. Gdzieś z boku, są ci którzy z niewiadomych powodów, celowo lub w sposób niezamierzony nie nadążają nad pozostałymi. I jeśli o tych, którzy po prostu nie mogą zdążyć, nie mówi się w sumie źle, to wściekłość liderów budzą ci, którzy po prostu nie chcą wziąć udziału w gonitwie.
Dobre oceny w szkole, zdany bardzo dobrze egzamin, studia na doskonałej uczelni, tytuł naukowy, później popłatna praca w dużej korporacji. W pracy zawsze przekroczone cele, pochwały przełożonych, duże premie, doskonałe perspektywy rozwoju, awans.
Niedzielne popołudnie w markecie, wypełniony po brzegi wózek, wysoki rachunek za stertę niepotrzebnych rzeczy, płatność kartą kredytową, dumny powrót do domu.
Stajemy wobec braku możliwości wyboru, w sumie nie wypada wyjść ze swej roli, opuścić kanon praworządnego obywatela. U niektórych pojawią się refleksja nad rolą pełnioną w tym mechanizmie, na ogół kończy się na refleksji, szkoda zachodu, aby iść w przeciwnym kierunku, trochę szkoda ciekawych gadżetów, budzi się obawa o to co powiedzą inni, jak zachowa się rodzina, co powiedzą koledzy dzieci w szkole. Trzeba koniecznie udawać dalej, że wszystko jest w porządku, zarzekać się, że nic takiego jak refleksja nie mogło się wydarzyć. Warto przy tym, w takiej sytuacji, napiętnować tych którzy jednak odważyli się, pokażmy innym, że jesteśmy właściwi , pokażmy tamtym jak bardzo są niepoważni , jak bardzo zbłądzili, wyszli z właściwego kanonu.
A jeśli nawet ktoś chciałby coś zrobić, to od razu można zauważyć, jak trudno kreować siebie, będąc od początku kreowanym przez innych. Co zrobić i jak zaplanować dzień? Jak pokazać przyjaciołom, że nastąpiła zmiana i nie ośmieszyć się wobec patrzących zewsząd? Wielki trud i znikome korzyści, przecież zawsze myśleliśmy o korzyściach. Co zyskamy co stracimy? Jaki będzie bilans, nie można szybko, tak na skróty odejść od tej miary.
Przełóżmy rewolucję na jutro dziś jest promocja w markecie, ktoś gdy byliśmy w pracy, podstępnie włożył nam w drzwi gazetkę reklamową, musimy jeszcze dziś stawić się w określonym miejscu po to, co właśnie okazało się nam niezbędne. Tak, wszelkie argumenty potwierdzają korzyści dla nas wynikające, tak wiemy, że to głupota i niepotrzebna strata czasu, jednak nie można się otrząsnąć z wizji posiadania czegoś takiego fajnego. Zdążyliśmy, mamy to co chcieliśmy, możemy przyjść do domu i spokojnie otworzyć pudełko , wyjąć zawartość, obejrzeć, nacieszyć się naszym szczęściem.
Są też tacy, którzy podobno już uruchomili swoją rewolucję. W oczach obywatela, nie wygląda to dobrze. Niby robią to co chcą i nikt ich do niczego nie zmusza, ale odczuć można pewien niedosyt. Ludzie wolni spieszą się jakoś inaczej, ludzie wolni wymykają się korzyści, wizerunek promocji nie jest w stanie im zagrozić. To jakieś niepojęte. Gdzie tu miejsce na wielkie słowa takie jak szczęście, satysfakcja. Biedny obywatel nie jest w stanie stwierdzić poziomu szczęścia wobec braku wymiernych korzyści i ulubionych liczb. Jeśli nie można czegoś zrozumieć, najlepiej to zignorować i nie zaprzątać sobie tym głowy, mamy kolejną promocję, pokusa jest wielka i z każdą chwilą staje się większa.
Wizyty w sanktuariach wyprzedaży po latach zabierają nam siły i jeśli odpowiednio nie staraliśmy się wcześniej, odstajemy z szyku, by po jakimś czasie zupełnie ustać w biegu. Jakoś mniej nam potrzeba, jakoś mniej chcemy już chcieć. Obywatele popatrzą i pomyślą, że na tego już przyszedł czas, reszta biegnie dalej.
Z dnia na dzień zapominamy, aby żyć. Nie mamy czasu, musimy wygrać, musimy zarobić, nie mamy pieniędzy, musimy coś kupić, już czas , aby iść. Chcielibyśmy żyć i zawsze jest jakiś powód, aby przełożyć to na kolejny dzień.

Kanał XML