"Tak wygląda tutaj prawo, układane przez nieskazitelnych dyktatorów" - list od więźnia z Rzeszowa

Kraj | Publicystyka

List ten przyszedł na adres ACK Poznań, nie mamy pojęcia skąd ten więzień wziął nasz adres. Jednak trzy miesiące przed otrzymaniem tego listu, dostaliśmy pierwszy list od Artka, w którym prosił o wysłanie mu prasy, zinów, itd. Zrobiliśmy to, ale jak wynika z kolejnego listu, on tej paczki nie dostał. List, który publikujemy poniżej w jakiś sposób uniknął więziennej cenzury. Nie znamy sprawy tego więźnia, jednak ten list idealnie opisuje polską rzeczywistość więzienną. Artur prosi o publikowanie tego listu jak najszerzej, napisał również, że mile widziana jest prasa. Prosimy również o wysyłanie do niego listów, prasy, literatury i wyrazów solidarności oraz o publikowanie tego listu gdzie tylko możecie.

Anarchistyczny Czarny Krzyż - Poznań

'...Tak wygląda tutaj prawo, układane przez nieskazitelnych dyktatorów...' List od więźnia z zakładu karnego w Rzeszowie

Mam 28 lat, w Zakładzie Karnym przebywam 9,5 roku, oto jak wygląda życie tutaj. Po przekroczeniu murów, niczym osadzą cię w celi, jesteś wzywany do wychowawcy, który zapewnia cię, że z tygrysów nie raz robili kotki, więc lepiej będzie jak będziesz siedział spokojnie. Mówi ci kiedy przysługuje ci paczka żywnościowa, kiedy możesz mieć widzenia, jakie przysługują ci prawa i co ci wolno a co nie! W końcu trafiasz na celę 4 lub więcej osobową, tu zaznaczą, że metraż celi czteroosobowej jest metrażem celi dwuosobowej, lecz ze względu na przepełnienia do celi dwuosobowej wsadzają cztery osoby. Dwie czy cztery osoby, co tam dla nich, jak zechcą wjebią nam piątego, który będzie spał na ziemi na materacach także musimy się cieszyć, że jest nas tylko czterech, a jak dadzą piątego być rozumnym i zgodzić się, że na celi dwuosobowej siedzi pięć osób. Listy podlegają cenzurze, nawet gdy jesteś już skazany i listy nie idą przez cenzurę prokuratury i sądu to i tak nie możesz zakleić listu, aby wychowawca i kierownik ochrony mógł przeczytać list do rodziny, który piszesz. Jesteś już skazany więc w śledztwie nie będziesz mataczył, więc czemu służy ta cenzura?! Gdy zbuntujesz się i złamiesz regulamin pełen zakazów i nakazów zostajesz ukarany. Kary to, zabranie np.: telewizora, magnetofonu, nagana ustna, zabranie świetlicy, paczki żywnościowej, która przysługuje raz na kwartał lub cela izolacyjna. Używanie przemocy przez Służbę Więzienną jest dosyć częste, mają specjalną celę dźwiękoszczelną gdzie cię holują, wygląda to tak, że przychodzi ich z 10-15, w zależności co zrobiłeś. W kaskach, kamizelkach ochronnych z tarczami i pałami. Na celę dźwiękoszczelną lecisz na kopach, bity po całym ciele pałami. Gdy już tam jesteś, nikt cię nie słyszy, gdyż cela jest tak skonstruowana, aby nie wydobywał się stamtąd żaden dźwięk, zakładają ci kask ochronny na głowę abyś nie rozbił jej sam o ścianę (skąd ta troska?!) oraz pas z kajdankami, abyś czasami się nie bronił. Ci dobroczyńcy w zależności od tego jaki mają humor, lub czy dobrze w nocy żona im dała, przychodzą kilka razy aby 'wypędzić z ciebie demony'. Gdy wychodzisz stamtąd po 24 lub 48 godzinach, czasami trwa to dłużej, musisz obiecać, że będziesz siedział spokojnie. Idziesz do lekarza (który u mnie stwierdził!) po obejrzeniu ciała, że od tego się nie umiera, lub do wesela się zagoi. Innym powtarzają podobne rzeczy! Zazwyczaj wracasz na inną celę. Tu opiszę tylko jedno z wielu doświadczeń podczas 'holowania'. Wszystko co piszę to są moje osobiste doświadczenia, ale wybrałem jedno, którego nie zostawiłem bez echa. Było jak podczas każdego holowania, ale w tym dniu było trochę inaczej pod paroma względami i chcę to opisać, gdyż na zawsze ten dzień pozostanie w mej pamięci. Opisałem jak to sie odbywa wyżej, w tym dniu, który chcę opisać, przyszło ich po mnie dużo, było to w Z.K. w Przemyślu. Zabrał mnie jeden na świetlicę, w tym czasie zabrał wszystkich osadzonych z celi, była to cela ponad 20-osobowa. Chcieli usunąć świadków, ponieważ zabawę chcieli rozpocząć właśnie w tej celi. Gdy przyszli po mnie na świetlicę i wyszedłem na korytarz przeraziłem się ilością funkcjonariuszy jaką zobaczyłem. Na korytarzu były porozbijane słoiki, które wyrzucili z celi, zaczęło się od postawienia mnie przy ścianie z rękoma w górze i szeroko rozstawionymi nogami. Byłem najpierw poniżany obelżywymi słowami, następnie dostałem w tył głowy i upadłem, zaczęła się zabawa. Byłem bity i kopany po całym ciele, nie patrzyli gdzie kopią. Gdy przerwali na chwilę zabawę, kazali wstać i znów stanąć twarzą do ściany. Zrobiłem jak kazali, w tym czasie ponad połowa ustawiła się wzdłuż celi. Miałem łóżko przy samej ścianie na końcu celi ponad 20-osobowej! Następnie kazano mi wejść do celi i zabrać swoje rzeczy. Musiałem przejść przez 'ścieżkę zdrowia'. Dano mi minutę za zebranie rzeczy, co było niemożliwe, więc był to kolejny powód do bicia. Już trzeci raz w ciągu 10 minut (?). Gdy w końcu zabrałem wszystko, musieli mnie popędzić przy wychodzeniu z celi. Gdy znalazłem się na korytarzu, rozjebali moje rzeczy na pół korytarza, musieli je przeszukać. Gdy bawili się moimi rzeczami, listami, zdjęciami itd. stałem twarzą do ściany. W koło było szkło z rozbitych słoików, było to przy wejściu do celi. Nie wiedziałem kiedy dostałem z tyłu w głowę i upadłem kalecząc ręce, przed oczami miałem słoik a bynajmniej to co z niego zostało, stał dnem do korytarza z rozbitym ostrzem. Gdybym nie ochronił się rękami, wpadłbym twarzą na szkło, w najlepszym wypadku pocięło by mi twarz wbijając się. W najgorszym wbiłoby się w czoło. Zbladłem, spojrzałem w oczy osobie, która mnie uderzyła, na chwilę zdał sobie sprawę z tego, co mogło się stać. Przestał na chwilę, kopnął szkło i dalej mnie bił. Po wszystkim zabrali mnie do celi izolacyjnej, rozwinąłem rzeczy i położyłem się licząc siniaki na głowie. Było ich 16. Ciało miałem tak obolałe i posiniaczone, że szok. Lecz nie długo miałem spokój. Posprzątali korytarz ze szkła i znów mnie wzięli. Podczas kopania otworzyłem oczy, zobaczyłem pochylających się nade mną. Wiedziałem, że straciłem przytomność, ale o padaczce dowiedziałem się po paru tygodniach. Dali mi spokój, zaprowadzili do celi. Lekarz ponoć miał urlop, więc mnie nie doprowadzili z licznymi obrażeniami i bólami wewnętrznymi, nerek, wątroby i czegoś tam jeszcze, trudno mi ocenić, bolało mnie wszystko. Gdy poschodziły mi ślady przestępstwa. Trudno mi ocenić to inaczej, gdyż mam wyrok duży za pobicie z niebezpiecznym narzędziem w obronie własnej. Więc jestem przestępcą według prawa, kim są oni według tego prawa, według jakiego zostałem skazany? No dobra, gdy poschodziło mi wszystko nagle zabrali mnie do szpitala wolnościowego do neurologa, pytał o urazy głowy, czy miałem w dzieciństwie, lub czy spadłem z roweru, takie tam pierdoły. Nie miałem urazów głowy nigdy, więc powiedziałem mu prawdę, kiedy miałem i okoliczności. Wiedziałem, że z tego powodu jestem u neurologa, że straciłem przytomność, ale że jestem w sprawie padaczki dowiedziałem się od niego. O kurwa, padaczka pourazowa, wstrząs mózgu. Nie wiem co popisał w książeczce zdrowia, ale od tamtej pory biorę leki aby zmniejszyć ryzyko potencjalnej padaczki. Dobra, zaczynam działać, piszę do prokuratury, rzecznika praw. Mam prawo zaklejać urzędowe pisma i brać potwierdzenia wysłania tych pism. Także robię aby uniknąć ewentualnego zaginięcia pism. Stosunek S.W. co do mnie się zmienia, ale tylko na czas mojego działania. Zaczyna sie badanie sprawy i przychodzą mi odpowiedzi, że nie mam dowodów na nic, nie ma śladów, nie ma zgłoszenia do wychowawcy (który o wszystkim wiedział), do dyrektora, do którego się nie dostałem i który też o wszystkim wiedział. Nie ma obdukcji u lekarza, który był na urlopie. A padaczkę mam alkoholową. O kurwa, kiedy miałem pić, siedzę od małolata w zakładzie, później w 18 urodziny trafiłem do Z.K., siedziałem 1,5 roku, na wolności 2 miesiące i 4 dni, następna odsiadka 2 lata. To było podczas drugiej odsiadki. Kiedy tak pić miałem? Ale alkoholowa i chuj. Pisałem różne pisma, ale oczywiście wszystko było bezzasadne, wszyscy pojebali, nic się nie stało, nie ma dowodów (zapewne kłamię), kryli się nawzajem! Nie nie mogłem zrobić, tak to wszystko wyglądało jak opisałem. Na końcu pisania dołączę jak szmatławiec opisał w paru zdaniach ten cały cyrk jaki miał miejsce w więzieniu. Ze stołków polecieli nie tylko klawisze, ale zabrali się za samą górę także. Zaczęło się, gdy Z.K. odwiedzili przedstawiciele Komisji Europejskiej i rozmawiali ze wszystkimi w celach bez udziału bandy, która słuchała i patrzyła przy otwartych drzwiach. Wtedy nikt się nie bał, bo wiedział, że jest szansa na zmianę warunków i nie spotka się z represjami bo Komisja nie pozwoliła na udział służby więziennej w obchodzie po celach. Były też komisje z Centralnego Zarządu Służby Więziennej, ale każdy wiedział, że to jedna banda i po pierwsze nic skargi nie dadzą a po drugie będą represje. Więc chłopaki się bali. Następna sprawa to służba zdrowia, nie uwierzycie, ale te 'siostry' są nieudolne, możesz chodzić do nich i do lekarza, który jest raz na dwa tygodnie, popatrzą, popukają po łopatkach i już mają cudowny lek, który cię wyleczy. Dam przykład, jeden z wielu. Jeden chłopak miał świerzba ropnego, poszedł do cudotwórców, nic, jest to uczulenie. Świerzb się rozwinął, cały w ropnych ranach poszedł znów i znów jakieś uczulenie. Po trzech tygodniach w końcu doszli do wniosku, że to świerzb, zabrali go na izolatkę, w międzyczasie zaraził paru chłopaków. Lekarz raz na dwa tygodnie więc jak zachorujesz po wizycie lekarza w ambulatorium dwa dni to musisz czekać 12 dni aż cię przyjmą. Grypa, chuj z grypą, nie zagraża życiu, czekasz na lekarza, w międzyczasie zarazisz innych i czekacie wszyscy. Leków, antybiotyków nie mogą ci dać bez wiedzy lekarza więc zapierdalasz chory dopóki lekarz nie zjawi się. Zazwyczaj jest tak, ze sam zdrowiejesz bez leków. Jasne, po chuj dawać leki (na to się nie umiera). Następnie poruszę temat stomatologa, w tej chwili siedzę w Z.K. Rzeszów Załęże. Stomatolog przyjmuje raz w tygodniu, no chyba, że napierdala cię tak, że zaczynasz wariować, wtedy przyjmą cię wcześniej. Była rok temu pani stomatolog, która zaraziła niejednego więźnia żółtaczką typu C. Posypały się skargi do prokuratury o wszczęcie postępowania. Wiadome jak to się skończy, zgonią na wykonywanie tatuaży jedną igłą. Osobiście słyszałem jak jednemu powiedziała 'ciesz się, że żółtaczka, a nie HIV'. Panią stomatolog zwolnili i zatrudnili pana stomatologa, który tak nie wyrywa zębów. Pani stomatolog rwała jak rzodkiewkę. Po co robić i plombować jak można wyjebać, nieważne pięć czy dziesięć, bolący czy nie, jest ubytek, rwiemy! Metody jakie tutaj mają i tak zwany regulamin więzienny są absurdalne. Resocjalizacja, bo ten temat chcę teraz poruszyć, tutaj to słowo jest jakąś niedorzecznością. Nie ma tutaj żadnej resocjalizacji, to jest tylko termin, który jest wymyślony przez polityków i nie odnajduje się w polskich więzieniach. Zacznę od tego, że np. wsadzają do jednej celi mordercę, bandytę, który wychowywał się na ulicy i kogoś kto nie płacił alimentów, jechał pijany na rowerze lub inne drobne rzeczy. Taki ktoś sucha i uczy się, jest podatny na wiele rzeczy, zamiast żyć według prawa, staje się potencjalnym bandytą, mordercą lub złodziejem, włamywaczem. Po drugie, człowiek siedzi 23 godziny na dobę nie robiąc nic, ma wiele czasu na myślenie, planowanie. Wielu jest takich, gdzie nie ma wrócić po wyjściu na wolność. W Z.K. nie ma pracy, w której mógłby zarobić parę złotych. Są jednostki, które pracują, ale to jest kropla w morzu, każdemu przysługuje warunkowe zwolnienie, ale z tym różnie bywa. Nawet, jeżeli wyjdziesz to nie jest koniec. Dostajesz 50-100 złotych, czasami więcej przy wyjściu i radź sobie! Jak pisałem, są ludzie, którzy nie mają gdzie wrócić. Jedyne wyjście melina i powrót do przestępstwa. Jeżeli po wyjściu mają gdzie mieszkać to też są straconej pozycji. Szuka się pracy, oczywiście po wyjściu z Z.K. pracodawca potencjalny boi się zatrudnić, bo nie chce ryzykować. Na to miejsce ma dziesięciu, więc po co ma zatrudniać karanego. Kurator biega, naciska, grozi odwieszeniem wyroku, który zawiesił przy warunkowym. Przychodzi moment rezygnacji i powrót do przestępstwa. Sędzia wszechwiedzący później cię ocenia i mówi 'trzeba zamknąć' i koło się zamyka. Dam parę przykładów resocjalizacji domniemanej. Możesz malować obrazy, ale załatwienie płótna i farb równa się cudowi, możesz rysować tuszem grafiki, ale tuszu nie chcą dać bo służy do tatuaży. Możesz rysować ołówkami ale ołówków w tej chwili nie ma (może kupią za parę dni). Są jednostki, które mają to co chcą, ale to są pupilki administracji. Ostatnio był konkurs zorganizowany przez wychowawcę K.O., rzuty do kosza, skok w dal, rzut piłką lekarską. Był także konkurs siatkówki między oddziałami, grali wybrani (resocjalizacja?). Co to jest, rzuty do kosza? Itd. Jest kurwa izolacja od społeczeństwa, segregacja osadzonych jak w królikarni i podsycanie nienawiści. To przez nich wielu wychodzi na wolność i zabija. Znam wielu takich przypadków, siedzi ktoś rok, podsycają w nim nienawiść poprzez różne represje, zbiera się w człowieku i wielu wybucha po drugiej stronie muru. Na oddziale, na którym siedzę jest biblioteka, największa w więzieniu, zaopatrzona dobrze, ale nikt Tołstoja nie czyta. Zazwyczaj pożyczają książki 'kryminały' i resocjalizują się ucząc rzemiosła miesiącami, latami. Tak w skrócie wygląda 'resocjalizacja'. Jest dla mnie także absurdem jedna rzecz. Stajesz na komisję co sześć miesięcy (okresowo), na której oceniają twoje zachowanie, proces resocjalizacji. Mogą być dobroczyńcami i skierować cię do Z.K. półotwartego, skąd szybciej wyjdziesz. Panowie w garniturach, najlepsi, praworządni z maskami na twarzy mówią 'jest dobrze, zachowanie OK, nie mamy zastrzeżeń, aby tak dalej, resocjalizacja idzie w dobrym kierunku'. Za sześć miesięcy pomimo tego, że siedzisz tak jak siedziałeś, nie dostałeś żadnego kwita o ukaranie itd. mówią ci 'no, pogorszyło się, musisz się zmienić, poprawić zachowanie'. Czyżby zapomnieli o dobrej opinii sprzed sześciu miesięcy i o tym, że nic się nie zmieniło. Nie wiem, może mieli chujowy dzień i zmienili opinię na złą (może chcieli dać szansę na poprawę). A to kurwa dobroczyńcy, jacy oni wspaniali! Dali mi szansę na poprawę! Po prostu 'dar niebios zesłany na ziemię'. Ostatnio zostałem ukarany izolatkami, walczyłem o swoje prawo więc mnie ukarali. Za karą izolatek wiąże się także pozbawienie paczek. Dla nich to jest jedna kara. Jest to czystym absurdem, ale oni mówią, że to jest jedna kara. Podczas mojego siedzenia narozrabiałem ostro, według nich (samookaleczenia, połyki), przeszłem trzy operacje. Do tego podniosłem rękę na klawisza, wybijałem szyby, awanturowałem się i walczyłem o swoje prawa, zostałem uznany za więźnia niebezpiecznego. Osadzono mnie na specjalnym oddziale. Cela 3 metry na 1,5 metra, miałem dwa przeszukania celi dziennie co wiązało się rozpieprzeniem celi. Cztery apele dziennie. Pomimo tego, że w celi była kamera i wielki brat cały czas kontrolował co robisz. Ubrali mnie w czerwone ubranie, rozbierali do naga przy każdym wyjściu i wejściu do celi. Kuli mi ręce i nogi w łańcuchy, które obcierały mi nogi do rany. Nie miałem w celi telewizora ani radia. Był głośnik i oni puszczali radio, często muzykę 'relaksującą', szum morza, śpiew ptaków itd. Siedziałem w celi sam przez trzy lata, jedyne twarze jakie widziałem to twarze klawiszy, zawsze poważni i butni. Przez te trzy lata nie miałem z kim nawet porozmawiać. Próbowano mnie oczywiście złamać psychicznie i wielokrotnie mnie prowokowano do agresywnego zachowania. Później oczywiście za agresywne zachowanie mnie karano. Teraz siedzę na normalnym oddziale, na normalnej celi, ale cały czas straszą mnie powrotem na oddział dla niebezpiecznych. Ciężko jest trzymać nerwy na wodzy. Tak wygląda tutaj prawo, układane przez nieskazitelnych dyktatorów. Z tą dyktaturą muszę się jeszcze zmagać przez co najmniej trzy lata i myślę, że system mnie nie zdoła złamać. Adres Artka: Artur Konowalik Zakład Karny Załęska 76 35-322 Rzeszów

http://www.ack.most.org.pl/wyswietl.php3?wid=65

Trzymaj się koleś. Coś

Trzymaj się koleś. Coś podeślę.

A do wszystkich punków, anarchistów,itp typasów. Jak dostajecie wyrok, to zróbcie wszystko, aby nie iść do pierdla, bo tam was zagnoją - jak nie klawisze to współwięźnie. Spróbujcie zdupcać, przynajmniej jak wam sie nie uda, to jak strzelą pod celą z ucha, to już na wjeździe będziecie mieli plusa.

Nie ma co też siać paniki

Nie ma co też siać paniki - wielu ludzi siedziało i jakoś to przeżyli. Trzeba po prostu umieć także w tak ekstremalnych warunkach zachować szacunek dla siebie. Anarchistom zwykle pomaga to, że siedzą najczęściej za napaść na funkcjonariusza, lub podobne antypolicyjne działania.

?

mocno podejrzane jest to, że list przeszedł przez więzienną cenzurę, nie wiadomo co o tym myśleć. z jednej strony może go po prostu pominęli, no ale jeśli to prawda co gość pisze to tym listem naraził się na taką ścieżkę zdrowia, którą długo by popamiętał...więc nie wiem sam jak to jest z tą wiarygodnością. może uda się ustawić z nim na jakieś widzenie?

nikt tego nie bedzie pisal

nikt tego nie bedzie pisal ale jak chwile pomyslisz to sie domyslisz jak list moze wyjsc z pierdla poza cenzura.
jesli ktos z okolic Rzeszowa chce nawiazac blizszy kontakt z ta osoba to prosze o kontakt z ACK Poznan.
i przepraszam, ale co ma byc wiarygodne? z listem przyszedl wycinek z prasy lokalnej o wspomnianej kontroli komisji europejskiej, dla mnie to jest wiarygodne.

bla bla bla

nie wszystkie listy są czytane przez gadów-im się nie chce tego robić. z tego co mi wiadomo ten list został wysłany z poza więzienia przez ziomka autora.

to jest

to jest przesada!!!!!!!!!!!!!!!!!!robią co chcą !!!!!!!!jakbym mogła to bym naszych stróżów prawa sama tam wsadziła i kazała tępic do konca wyroku!!!!!! niech poczują co inni przechodza-resocjalizacja?własnie kurwa widac jak resocjalizuja więzniów!!!powinni cos z tym zrobic i nie pozostrawiac bez echa!!!!!

to prawda

Diablica popieram co piszesz. W Polsce nikt prawa nie przestrzega więc tak jak ty gnoił bym psy, klawisze i gady z naczelnikiem który niby nic nie wie na czele. Pamiętaj nie zbieraj psa do domu bo ci nasra.

adres masz...

więc jak masz, to się ustawiaj...

tutaj list po angielsku:

zin

mam zamiar umieścić ten list w swoim zinie, wydawany na podkarpaciu a potem podesłać go wraz z prasą i aktualnością z regionu

wersja po serbsku:

zapytanie

chciałabym ten list wykorzystać w swojej pracy magisterskiej " Problemy współczesnego więziennictwa"

wykorzystanie

to napisz do jego autora jeśli masz chęć. ale on sam chciał rozgłosu więc myślę że nie będzie miał nic przeciwko.

szkoda ze koles nie napisal

szkoda ze koles nie napisal za co siedzi.znam go niech napisze jak w zk przemysl znecal sie nad innym wspolosadzonym .ten gosciu to jest kawal gnoja aw liscie jest aniolem.w ten sposob probuje cos od kogos wyciagnac.

Szkoda że koleś nie napisał

Jeśli siedział już raz to powinien wiedzieć jak jest?Czemu po wyjściu sam się nie zresocjalizował? Za ciężkie pieniądze podatników przez tyle lat ma wikt i opierunek za to że rozrabiał i w życiu nie skalał się pracą.Oni zawsze siedzą za niewinność.A może choć ucczył się w ZK, nie pisze o tym.Zresztą po co ,jak wyjdzie to znów nawywija ,wróci do ZK i znowu podatnicy będą go utrzymywać a on będzie pluł na wszystkich i opowiadał jaki biedny,bo teraz wierzy się osadzonemu-on nie ma nic do stracenia a może jakieś odszkodowanko jeszcze wyciągnie od państwa?

Co ty opowiadasz

Co ty opowiadasz czlowieku?!?!?! Ja wyszedlem z wiezienia tydzien temu. Dostalem wyrok 3 miesiecy za jakas pierdolke o ktorej nawet zapomnialem. przypomnieli sobie o mnie po 6 latach i zgarnali mnie z lotniska w kajdanach prosto do ZK w Rzeszowie. Co prawda przesiedzialem tam tylko 7 dni bo moj adwokat sie postaral ale przez te 7 dni z nerwow schudlem ponad 5 kilogramow! Warunki sa okropne, klawisze traktuja Cie jak zwierze, dla nich nie jestes czlowiekiem a osadzonym. Sa tak hamscy i bezczelni ze sie zastanawiam czy to jeszcze ludzie. To bylo najgorsze 7 dni mojego zycia a zapewniam ze przezylem wiele. Warunki sanitarne sa gorsze niz w indiach, jak zobaczylem kibel to myslalem ze pusze pawia! W 20 metrowej celi bylo nas 12, niektorzy spali na podlodze bo lozek nie bylo na tyle. Opieka zdrowotna wyglada tak ze badanie lekarski trwa okolo 5 sekund a pielegniarki za kazdym razem daja ci to samo nie wazne co Ci jest!!! Ma chlopak racje w liscie!!! a jak ktos nie byl to niech sie nie wypowiada bo naprawde nie ma zielonego pojecia co to jest wiezienie!!!

Słuchaj piszę pracę na

Słuchaj piszę pracę na temat resocjalizacji w więzieniach. Byłaby mozliwość kontaktu z Tobą?

izolatka

Czy mógłbyś opowiedzić mi w poczcie mailowej jak wygląda cela izolacyjna. A może znasz kogoś kto mógłby to zrobić.Piszę pracę o więzieniach.Z mojego punktu widzenia, to skandal jak obchodzi się z osadzonymi w Polsce.Mój adres beatapanasiak@onet.eu

Jeśli nadal Cię to

Jeśli nadal Cię to interesuje, chętnie opiszę Ci jak wygląda cela zabezpieczająca lub izolacyjna. Pozdrawiam

izolatki

Ruzne som izolatki zalezne od kicmana.

Izolatki to każden inna wew

Izolatki to każden inna wew wiezieniu.Dawnij to ciemnica w piwnicy np w Barczewie, jo.

niewiem co to wiezienie ale

niewiem co to wiezienie ale mam bliska osobę i współczuje niektórym bo wiem że chcą się poprawić po wyjściu a paki....więc może i ten koleś chce się poprawić??

wiesz co czlowieku !!!! o

wiesz co czlowieku !!!! o ile mozna cie takim nazwac!!!! moze jeszcze w zyciu przyjdzie czas ze ktos cie pomowi o przestepstwo i trafisz chociaz na okres 3 mc sankcji.... zycze ci tego z calego serca, ale tez tak samoz ci zycze zebys tam dluzej nie musial zostac!!!

Odpowiedz.

Słuchaj.! Nigdy nie życz nikomu więzienia. Naprawde. Dostanie 10 ;at to się nauczy.

znam takich ludzi jak ten

znam takich ludzi jak ten gość może ma troche racji ale szczeże wcale mi go nieżal wyjdzie i znowu staje się wielkim bosem i postrachem ulicy bo on siedział

błąd w miejscu

Więzienie się znajduje w Rzeszowie, Załęże a nie Załęska. Ale jak siedzi tam 3 lata to mógl zapomniec gdzie się znajduje

pomoc więzniom /resocjalizacje

mój nr telefonu to 513-897-598.jestem człowiekim chcącym pomagac skazanym. pod tym numerem niechaj kontaktują sie rodziny i osoby poszkodowane KAZDY MA PRAWO DO ZYCIA

czy może mi pan pomóc syn

czy może mi pan pomóc syn mojego brata został aresztowany za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu nie odpracował kary więc go zamknęli to biedne dziecko które było bite przez ojca alkoholika mam 7-ro rodzeństwa które matka wychowuje samotnie jest po rozwodzie. chłopak jest skryty , cichy , małomowny , płacze nie może się odnaleźć. napisaliśmy wniosek o zamianę kary pozbawienia wolności na karę grzywnych i już drugi raz strażnik nie pozwolił nam wnieść kartki aby mógł podpisać czy to zgodne z prawem skoro strażnik widział co tam pisze. co mamy robić jak pomóc dziecku błagam o pomoc zależy nam na czasie nie stać nas na adwokata a chłopak jest załamany prosi o izolatkę, jest załamy boję się o niego tyle przeszedł w dzieciństwie i teraz jeszcze cierpi.Błagam niech mi pan pomoże.

NIE DO KOŃCA PRAWDA

To co ten facet opisal, to nie do końca prawda. Mój brat siedzi w Zalężu i nie narzeka, z klawiszami żyje git i nie dzieje się krzywda. A Artur czy jak mu tam widocznie jest za duzym cwaniaczkiem:) Niech przymknie sobie troche d*** a będzie mial "prawie raj" :P

Bo pewnie jest FRAJEREM

Bo pewnie jest FRAJEREM

nie narzeka, z klawiszami

nie narzeka, z klawiszami żyje git no wlasnie pewnie ten twoj brat jest lizo duper dlatego ma kolorowo :)

rerererere

widze ze jest tu duzo osob kture zk znaja tylko z telewizji i maja najwiecej do powiedzenia nie byli to nie wiedza ze jak gady maja zly dzien to musza to odreagowac a na kim proste na wiezniu biora go do dzwiekoszczelnej celi i tam sie zaczyna wszystko wiem bo bylem i moze miec raj jak jest ciota i wlazi gadom w dupe bez wazeliny to tak w innym razie jest to pieklo a w szczegulnosci dla tych co nic nie zawinili a grzeja tam miejsce pozdrowienia do ZK w RZESZOWIE

Jaki z tego wniosek? Omijać

Jaki z tego wniosek? Omijać więzienia.

Witaj

Ja licze na pomoc Chce korespondowac z osobami osadzonymi w wiezieniu sadze ze tylko oni mnie zrozumia a ja ich Jak to zrobic?/od czego zaczac??

Mam za sobą

prawie wszystkie szczeble penitencjarne w Polsce. Znam to od podszewki.

gady - kur-wy wiezienne

gady - kur-wy wiezienne ch-u-ja wbijam w was !!!!!!!!!!!!!wszystkiego co najgorsze wam i waszym rodzinom

Nie jestem za przemocą w

Nie jestem za przemocą w więzieniach, za ponizaniem ludzi... i jeśli to prawda, o czym pisze nadawca listu, to odpowiedni ludzie powinni zostać ukarani.

Ale nie oszukujmy się- jest druga strona medalu... kazdy choć troche inteligentny człowiek wyczuwa w tym liście,ze autor niewiniątkiem nie jest... i dwukrotnie za to tylko,ze się bronił nie siedzi... zanim go posadzili pwnie miał już na swoim koncie nie jedną sprawę... Za to,ze broniąc się dał komuś w ryj chyba nie siedzi... niech otwarcie powie , co nawywijał, bo moze okaże się,ze sam ma na sumieniu czyjeś życie, ale teraz płacze jacy to niehumanitarni sa klawisze...

Jesli chodzi o kwestie finansowe i wielkośc celi i dostęp do kultury... kurw...a mnie bierze jak o tym słyszę, bo mi nikt nie zapewnia ani jednego metra powierzchni i na wszystko musze zapracowac sama... Więc nie przesadzajcie... zyjecie z moich podatków i niektórzy z was nigdy się praca nie skalali... A niektórych z was naprawdę nie mam ochoty wcale zywic i gdyby to ode mnie zależało to tych "bohaterów" , którzy siedzą za smiertelne pobicia, zabójstwa i tego typu sprawy i którzy nie okazuja skruchy i nie mają poczucia że są krzywdzicielami, którzy powinni raczej pokornie przyjąc wyrok i traktowac go jako szansę odpokutowania win- tych własnie bohaterów, którzy na rozpraach smieja się rodzinom ofiar w twarz, a potem pisza petycje że cele dla nich za mała wysłałabym dozywotnio na biegun... tam przestrzeni duzo...

Nie odbieram tu prawa nikomu do ekspiacji i naprawienia win... rozumiem,ze każdemu, kto załuje nalezy się wybaczenie... mam szacunek do tego typu skazanch... - żeby nie było niejasności.

szacunek dla Ciebie -

szacunek dla Ciebie - damskie sie nieliczy

oooo jessssssssss

oooo jessssssssss

niech ich szlak za to co ci

niech ich szlak za to co ci zrobili zobaczysz los ich pokarze a ty jak wyjdziesz to postaraj się tak żyć żeby już tam nie wrócić trzymaj się!

list jest w prawdzie

przerazajacy pod wieloma wzgledami, ale mam typa w domu ktory siedzial i mowi ze jak sie nie wybija to i klawisze sa spoko. Nie robisz awantur siedzisz sobie spokojnie i niema problemow. ten typek z listu to jakis prowokator ktory pewnie chce byc uwazany za wielce poszkodowanego. Ja nie siedzialem i niemam zamiru za wolnosc zaplace nawet zyciem!!

Oczywiście... Facet siedzi

Oczywiście... Facet siedzi za niewinność, a SW biję za nic. Dobra bajka. Jeśli ktoś idzie po to żeby odsiedzieć wyrok to go odsiedzi. Niestety większość osadzonych chce pokazać swoją wyższość nad klawiszami, chce ich poniżyć aby zdobyć szacunek. Trzeba pamiętać, że skazani są podlegli klawiszom!!! Muszą okazywać im szacunek ( nie uległość) i słuchać poleceń. To nie są ich koledzy... Kumple spod celi. A jak ktoś się wychyla to się go ustawia do pionu. Głównie z uwagi na bezpieczeństwo SW i innych osadzonych.Klawisz niczego nie zrobił , on przychodzi do pracy. Po pracy wraca do domu do rodziny , a człowiek z wyrokiem 25 lat nie wróci już nigdzie i nigdy więc nie ma nic do stracenia. Niech nie narzekają na warunki bo za opierdalanie się w celi dostają żarcie za które płacą podatnicy!!! Złamali prawo, są odrzutkami które trzeba izolować. Nie siedzą za niewinność. Jeśli chodzi o resocjalizację to tak naprawdę jej nie ma na większą skalę ale czekam na pomysły jak ją sobie wyobrażacie. To że nie chcą zatrudniać nawet przy łopacie osób osadzonych to nie wina SW!!! Pracowałem przez 2 lata w Areszcie Śledczym w Łodzi. Miałem z większością osadzonych dobre relacje. Nie urządzałem ścieżek zdrowia i nie brałem w nich udziału. Nie tłukłem za nic a wiele razy byłem bezpośrednio atakowany. Przeżyłem 7 interwencji nocnych gdzie w środku nocy musiałem jechać do pracy bo zamieszki były.To wszystko za marne pieniądze. Odszedłem bo widziałem jak ta praca niszczy. Psychikę... Rozbija czasem rodziny... Niektórzy wielki stres topią w alkoholu. Bo stres jest przeogromny. Jak zamknie się kraty jesteś tylko Ty twój kumpel i Oni.A takie hasła "gady - kur-wy wiezienne ch-u-ja wbijam w was !!!!!!!!!!!!!wszystkiego co najgorsze wam i waszym rodzinom" świadzczą tylko o tym , że ZK to dobre miejsce dla takich zwyrodnialców. Przypominają hasła 15 letnich gnojków , którym policjant zabrał browara.

Gdybys porawnie czytal i

Gdybys porawnie czytal i znał baranie sprawe to nie zadawał bys pytania za co siedzi tak dla takich ciemnot ZANIEWINNOSC :) twoja szczegulnie

====>

Powiem krótko Jesteśmy ludźmi więc mamy prawo błądzić
Jebać policję, tylko Bóg może nas sądzić

Policja cię nie sądzi

Policja cię nie sądzi tylko Sąd ;)

JAK JUZ OSOBY WSADZAJA TO

JAK JUZ OSOBY WSADZAJA TO POWINNI KOŁOWAC IM TAM JAKAS PRACE A NIE ŻEBY BEZCZYNNIE SIEDZIELI...A POZNIEJ GŁUPOTY W GŁOWIE I SIE PIERDOLI ALE TO Z NUDÓW!!TO NIE ICH WINA!!! WSADZAJA NAWET ZA MAŁĄ GŁUPOTE A POZNIEJ PRZEPEŁNIONE WIEZIENIA 20 OSÓB W JEDNEJ MAŁEJ CELI -TO JEST PARANOJA CO SIE TAM WYPIERDALA-CZEMU NIC Z TYM DO CHOLERY NIE ZROBICIE!!!!!TRAKTUJECIE ICH JAK SMIECI!!!OGARNIJCIE SIĘ.....

To co napisales jest

To co napisales jest calkowita prawda i popieram Cie za Twoja odwage.Szkoda jednak,ze nie wielu osadzonych zbobywa sie na to,aby takie sytuacje ujrzaly swiatlo dzienne.Bez wzgledu na styl,klase wszyscy jedziecie na jednym wozku i powinniscie walczyc o swoje.Nie mozecie pozwolic,aby takie hieny tak was ponizali,bili i katwoali...Czas pokazac gdzie ich miejsce i przywolac do porzadku.Stanac morem i walczyc o swoje"To nie czsy Getta"gdzie czlowiek byl traktowany jak sz... i nie mial zadnego prawa(przepraszam).Wiecej pisac nie bede,poniewaz ktos kto przezyl i doswiadczyl ten horror na wlasnej skorze wie,ze jest to calkowita prawda. Pozdrawiam Cie zyczac powodzenia,wytrwalosci i tego bys nigdy tam nie wracal....

a może

a może to majciarz?i gady i współwięzni
owie go nielubią a do tego jeszcze kozaczy i wozi się na cwelowskich papierach?zna go ktoś???czemu niema pomocy od znajomych z wolności tylko szuka pomocy u obcych?śmierdzi mi to!próbóje wykręcic gróbą afere!Zycze powodzenia!

a moze

A moze wystarczy uwiezyc to ze odbywa karę to nie znaczy ze nie jest człowiekiem i z góry zaladac ze klamie,zanim wydał ktos taka opinię trzeba bylo uważnie przeczytać ten list który jest kierowany do ludzi a nie Debili! Co udowodniłeś swoim postem!. Akurat tak sie składa ze znam tego człowiek bardzo dobrze od dzieciństwa i to co opisał w tym liście jest prawda i nie jest żadnym majciarzem a to ze siedzi to jak wielu z innych,w swoim poście piszesz glupie domysły nie mają pojęcia o życiu więziennym a tak dla jasności na końcu listu jest adres Artka jakbyś mial choćby odrobinę rozumu to bys poprostu napisał list i zaspokoił swoją ciekawość a nie z góry zakładać ze klamie.Ludzie czy zy naprawde myślicie ze jeżeli siedzi w z.k ktokolwiek to jest ten zly każdy popełnia błędy i sie na nich uczy i oby nigdy taka hiStoria nie spotkala was i wasze rodziny...!Trzymaj sie Artek i nie poddawaj...

typografia

List ciekawy, chociaż moglibyście poprawić typografie na stronie, strasznie ise umęczyłem czytając to!

prośba

piszę prace nt. kontakty osadzonych ze swatem zewnętrznym- akurat o telefonach z więzienia. czy ktoś mógłby mi pomóc? bardzo będę wdzieczna

witam mam 22 lata i miałem

witam mam 22 lata i miałem urzne prawy za pobicia i takie tam oczywiscie dostałem zawiat i miałek kuratoa debila ktury nachama jebał mi opine od roku nie obiłem nic a on wystawiał mi tka opinie ze szkoda słów w czasi tych zaiasów miałem prypadk jk 7 gliniazy wadili mni do samochodu była o 12 wnocy nikogo ni było wokuł i wsadzili mnie wywiezli na jakis parking i dokopali mi jak psu i wdodatki wnieli mi sprawe oto ze ic obrazałem wiec muj kurator matoł odwołał mi zawiasy i takie brednie popisał ze niewiem skad o wyczasnoł chyba z pizdy..rzeto sad teras mnie kazał na 2 lata wieienia i nieda i nic odwołac bo nie che sie sad zgodzic prze ta opini tego kuratora przes takich matołów kturzy maja nasran wgłowie tszeba isc siedziec... i dlatego pisze wam wszystkim nie dajcie sie chujom ja prze takich musze cierpic i to jest sprawiedliwosc he ja to mam wdupie nie mam ochoty se wkurwiac za 2 dni powiesze ie przed sadem i taka bedzie sprawiedliwoc pozdro

do PROSBA

do PROSBA
Mój facet dzwoni raz w tygodniu do mnie z wieżienia.Rozmowa trwa 5 minut , raczej nie pozwalają na dłużej.Nie wiadomo o czym gadac szczerze mówiąc, tyle jest tematów, ale coś trzeba wybrać. Naczęściej chodzi tylko o to, by się usłyszeć i nic więcej. Mój facet spędzi w więzieniu 25 lat, jest już tam prawie 9 lat.Jesteśmy razem, mamy siebie i to najważniejsze.

biedny niewinny

Ladnie sie chlopak rozpisal, ale za darmo nie siedzi, nikt nie wie ile prawdy w tym liscie, ale ma duzo czasu na pisanie albo ktos z zewnatrz napisal ten list. Ciezkie warunki...?? Inaczej to nie byloby wiezienie, wkoncu jest tam za kare, a nie wierze w te bzdury, bo juz dzisiaj nikt by czlowieka tak nie katowal. Pytam dlaczego nie bylo afery w mediach z tego powodu, bo byla cela dzwiekoszczelna i brak swiadkow....???? Hahaha:):):) W zyciu kazdy placi za swoje czyny i ponosi tego konsekwencje, a taki placz na pare stron mi np. serca nie kraja, narobil glupot to niech sie meczy, w sredniowieczu rece ucinali za kradziez wiec niech sie cieszy, ze jest w cywilizowanym wiezieniu... I jeszcze za pieniadze podatnikow.... Ja slyszalem, ze niektorzy specjalnie robia glupstwa , zeby skonczyc w wiezieniu na zime, czy jak nie maja opcji na zycie, bo tam maja co jesc, cieplo i towarzystwo... Nie mam zadnego zalu dla tego Artusia...!!!!

Wez kolo i jenbij sie w

Wez kolo i jenbij sie w czolo jak chcesz to moge Ci zalatwic taka szkole przetrwania

Witam wszystkich siedziałem

Witam wszystkich siedziałem w pierdlu ponad 11 lat prawda jest taka że jak się nie wychylasz to nie dostajesz a na dźwięki to nie holują od lat komuna się na szczęście skończyła na początku też dostawałem bo chciałem imponować gitom potem to popierdoliłem i siadłem se na dupie a i gad się zmienił czasami puścił do telefonu poza grupą ale to się z wiekiem rozumie za darmo nikt mnie tam nie wysłał

mylicie sie

myslicie sie - strasznie , bo jak ktos jest mądry i chce.. to to osiagnie.. co osiagnie? - odetnie sie od swery przestepczej.. i bedzie normalnie zyc.. tylko to trzeba myslec.. ! a nie robic z siebie pajaca i cwaniaka .

Moge opisac swoj przykład

Moge opisac swoj przykład wyskoczyłem w 16 sierpnia 2007 roku.siedziałem w Świdnicy,przeczytałem wszystkie powyższe komentarze,oczywiscie kiedy weszłem na brame powitali mnie wpierdolem dostalem głownie od klawisza ktrego nazywali BALBINA łysy wielki huj powiedział ze takich jak ja nie lubi i umili nam czas,zapytali mnie czy chce siedziec z palacymni czy nie palacymi wtedy byłem jeszczse zielony w tych ich głupich zagrywkach powiedziałem ze dla nie palacych przekonałem sie o tym jak wtrafilem juz pod cele do ludzi gdzie trzech duzo jarało mozna było sikiere powiesic.Nie raz bylem wzywany i naciskany zeby podpisac FILIPINKE czyli zebym przestał grypsowac i byc człowiekiem a stac sie dla ich wygodnistwa FRAJEREM siedziałem w celi róznie raz było nas 4,3 był okres gdzie siedzieliśmy 2 przez 3 miesiace,zapewne myslicie ze wtrafiłem na spaniałe warunki,dwóch sami na celi co narzekac,a wiec opisuje dalej siedzieliśmy bez telewizora, radia i nie raz po złosci zabierali tez czajnik wtedy czlowiek był juz całkowicie na nich skazany jedyne co człowiek mogł sie napic (nie licze wody z kranu)to była ich zjebana herbata,siedzielismy na cwiarze która sie składała z 6 cel gdzie wszyscy siedzieli po 3,4 a nasza cela tylko "grypsowała"reszta cel to była tz.frajernia,gdzie siedzieli rożni od jakis drobnych przestepst do handlu ludzmi a na mordercach skonczońcy a nawet sie wtrafił jeden rajciarz już nie musze opisywać ze każde wyjscie z celi czy to spacer ktory był codziennie nie raz o 7 rano wychodzilismy tylko my wtedy mieli raj gady trzeba było uwazac na siebie i swojego kompana z celi juz nie wspomne o lazni ktora była raz na tydzien co do lekarza to niby był rano przy apelu człowiek musiał sie zapisywać, o czywiscie go nigdy nie było przez cały czas sie do niego zapisywałem a wzieli mnie do niego dwa razy.Co jakis czas pisalismy o przeniesienie na cwiare gdzie jest wiecej cel grypsujacych przy apelu darli nam te podania,jezeli wysyłałem list musiał być otwarty i taki sam wracał do mnie z domu,po miesiacu juz miałem na bramie z domu telewizor 14cali taki przyjmuja tak jest napisane w regulaminie który mi dali zaraz po wpierdolu i dostałem swoj bagaż oraz jedna kartkę praw zkazanego,co sie pozniej okazało z tych kilku nasicie podpunktów z korzystałem z niw wielu pierwsze prawo do wiedzen(NIE RAZ MI ZABIERALI)wtedy jak mialem jakieś widoczne sniaki bliskim tlumaczyli ze chory,wychowawca nie podpisał zgody na widzenie itd.do telefonow tłumaczyli sie nie raz ze nie działa,paczki zywnosciowe i higieniczne nie które rzeczy do mnie nie docierały mówili ze na bramie nie przyjeli a na lipa jak przyszli zaraz po tym rodzice powiedzieli ze wszystko przeszlo,z lekarzem i fryzjerem było róznie czlowiek sie zapisał a fryzjer miał widzenie i juz wszyscy mogli zapomniec o scinaniu,nie tylko ja,swietlica była jedna mała gdzie był mały stół z piłkarzykami gdzie mogłó grać tylko 4 osoby a 18tu chłopa sie patrzyło lub kreciłó sie wkołko bez powodu lub ogladali tv,poniewaz duza remontowali gdzie znajdowała sie biblioteka,dwa stoły do tenisa stołowego i tv i stół z piłkarzykami.Jezeli chodzi o cele dzwiekoszczelna jest tam i dobrze prosperuje,izolatki tez sa kiedys jak wracałem z widzenia jest kontrola osobista czy cos nie przemycasz w celi dla kochasi kazali mi tam wejsc juz czekali ma mnie dostałem kilka razy pała po pietach udach i kazali szybko wbiec na odział czyli drugie pietro a dzialo sie to na parterze ból ogromny a jaka ich radosc,dostałem za to ze powiedziałem do Jareckiej cos co nie wolno a usłyszał to klawisz na widzeniu...Duzo by było do opisywania ale jesli chodzi o to czy cwaniakowałem to nie było nawet takiej możliwosci bo zaraz ich interwencja by byla wiedziałem za co tam wtrafilem jako "petka" za rozbój człowiek za duzo wypił i stało sie jak sie stało pierwszy raz karany i już skazany,to tej pory nie pale,nie pije kawy ani zadnej mocnej herbaty stylu czajuwy,nie mam zadnego tatuazu dalej mam kontakt z LUDZMI którZY tam siedza z tego co wiem warunki sie pogorszyły wyłaczaja prad,pozabierali telewizory itd.wszedzie jast tak samo im wieksza klawisze maja kontrole nad człowiekiem tym wieksza maja satysfakcje i powód to swojej KUREWSKIEJ DUMY ale nad nie którymi nie beda mieli nigdy....pozdrawiam

klawisze

KLAWISZE-BOSSY HAHAHAHA,BITE KURWY!!!!! ROBIĄ CO IM SIĘ PODOBA!!!!!!!!!!!!!!!!ALE NA WSZYSKICH PRZYJDZIE CZAS..... A CI KTORZY NIE SIEDZIELI NIECH SIĘ NIE WYPOWIADAJA....BO HUJA WIEDZĄ!!!!!! NIECH SIĘ ZNĘCAJĄ NAD GWAŁCICIELAMI I PEDOFILAMI........A NIE NAD TYMI -KTORYMI IM SIĘ PODOBA!!!!!!!!!!!!!TO NIE TEMAT TABU A WIDZE ZE JEST CORAZ GORZEJ!!!! NIE DAJCIE SIĘ ZŁAMAC POZDRAWIAM!

moj

hejka mój chłopak siedzi w Lublinie (jeszcze) tam nie słyszałam o jakiejś agresji ze strony klawiszy ale hmmm powiem wam że różnie to bywa w tych więzieniach...jedyne co wiem napewno to to że więzienie nie pomagają zresocjalizować skazanych...a taki jest obowiązek pracujących tam osób. piszecie że ci którzy się tam znaleźli chcieliby mieć tam raj a nie siedzą tam w nagrodę i żyją z pieniędzy podatników? tak owszem żyja z naszych pieniędzy, ale Ci co tam pracuja też wynagrodzenia mają płacone z naszych podatków więc powinni wykonywać swoją pracę porządnie... a nie napierdalać więźniów bo takie przypadki też są...

Witam,moj chlopak siedzi

Witam,moj chlopak siedzi ponad rok w ZK Przywary.Pracuje odplatnie,czesto do mnie dzwoni nawet 3 razy w tyg.rozmawiamy ok.10 min za kazdym razem,od jakiegos czasu mamy widzenia bezdozorowe.Zaznaczam ze nie jest lizodupem,nie strzela z ucha itp.siedzi za kradzieze i zastraszenie,poprostu nie wychyla sie i tyle

Mój brat siedział 5 lat,

Mój brat siedział 5 lat, za różne sprawki ...głównie za udział w zorganizowanej przestępczości.
Mówił, ze w puszcze rządzi kasa i znajomości. Tacy jak On chcą szybko odsiedzieć swoje i wrócić do ,,pracy", do rodzin. A siedzenie w puszcze traktował jako porażkę a nie powód do dumy tak jak wielu małolatów.. Cwaniaka brat nie zgrywał bo nie musiał, jego czyny świadczyły o tym kim jest i czym się zajmuje. I nie raz musiał małolatów ustawiać bo próbowali pokazywać jacy to z nich wielcy gangsterzy. Mój brat nigdy nie powiedział, że jest nie winny. Jest wykształconym człowiekiem i świadomie dokonał wyboru jaka profesja mu odpowiada.
Mój brat jest gangsterem pełną gębą ... jest profesjonalistą.
I mimo to, że siedział w puszce gardził wieloma osadzonymi, którzy nie maja pojęcia czym jest honor, szacunek. Mój brat nawet wobec konkurencyjnych gangsterów miał szacunek i danego słowa nie łamał ..niestety tacy tez są już na wymarciu.
Nie popieram tego co robi mój brat ale to jego życiowa droga. Nigdy nie skorzystałem z jego znajomości, możliwości, nigdy niczego od niego nie wziąłem On to szanuje i rozumie.
Wracając do tematu ... ten list jest śmieszny i żałosny ..klawisze to też ludzie, maja rodziny i muszą je utrzymać i robią to pracując a nie kradnąc itd. Ale wasza obłuda i zakłamanie nie pozwala tego zobaczyć .. pewnie wielu z was chętnie kupi coś taniej, nie ważne że kradzione.

TWOJ BRAT JEST WIELKIM UJEM A NIE ZADNYM GANGSTEREM

Na opowiadał Ci bzdury a ty go chwalisz w nieboglosy wogole rozpierdalaja mnie takie chlopaki "WIELKIE PSEUDO gangsterzy"GDY DAŁO BY IM SIE NOZ to by sie chlasneli bo nie maja pojecia co z nim zrobic a co dopiero im dac pistolet hehehe ja mam 46lat na dorobku 3auta 2motory i dom rodzinny 320metrow 2 i nie przepracowałem ani jednego dnia w jakies fabryce lub w jakims innym zakladzie pracy droga która poszłem kilka lat temu sie oplacila i nie zaluje zadnego swojego kroku i wyboru jesli jeszcze chcecie wiedziec nie przesiedziałem zadnego dnia w wiezieniu i nie mam zadneg wyroku w zawieszeniu to jest dla slabych i nie zdolnych spierdolic z miejsca przestepstwa ja sie nie nazywam GANGSTEREM lub czlowiekiem mafi jestem zwyklym facetem ktory robi interesy i wszyscy w moim otoczeniu to szanuja ze sie zajmuje interesami a nie bieganiem w dresach z lysa bania i bic okradac kogo sie da zeby tylko miec pare zlotych a pozniej sie nazywaja gangsterami hehehe pozdrawiam tych pionkow

hej...Moj chlopak ma wyrok 4

hej...Moj chlopak ma wyrok 4 lata tesknie za nim i chcę żeby jak najszybciej wyszedl :( ciagle mi powtarza ze bedzie dobrze nawet dzwoni i widujemy sie 2 razy w miesiacu a nawet 3 ale czy ten czas mi sie zwróci? czy wszystko bedzie tak jak mowi? czlowiek w zaden sposob nie bedzie zresocjalizowany w takim miejscu ..... Jest chlopakiem który zbladzil a co to wyroku chłopak wyzej o pare wersow pisze... Mój brat jest gangsterem ogarnij sie i nie masz sie czyms chwalic nie takich ludzi sie zna na swiecie :):);D pozdrawiam

nierozumiem jak można ludzi

nierozumiem jak można ludzi traktowac gorzej niz zwierzęta!!!!!!najwiecej sie wypowiadaja ci co nie siedzieli!!!!! pierdola smęty ktore wyczytali w ksiazkach..ludzią zdarza się czasem pobłądzic,ale to nie powód zeby traktowac ich jak szmaty!!!!! NASI STRÓZE PRAWA PFFF-PIEPRZONE CWANIAKI BO ICH PRAWO CHRONI ALE NADEJDZIE TAKI CZAS ZE WYJEBIA SIE WŁASNYM HUJEM!!!!

Jo, siem naczytali i myslom

Jo, siem naczytali i myslom że morze jeszcze im i gole baby po dcelke przywiozom z chabetom.Dostalki teleiwizry i mogli czaju zaprzyc, jo, al eto bylo na pocvzontku po obaleniu komuny.i siem skonczylo.My mileim wodem od kajfusohf pszynoszono.A 14 z atandy na koryztazu i z palami i co bys na to a wieszze czeka ciebie karcer (obecnie jnie ma karcerow).Jo.

W Rosji to som psecjne

W Rosji to som psecjne klawisze od buntof.One nie palujom , one napierdaljaom.Jo.

ZNAM TEGO GNOJA KONIOWALIKA

ZNAM TEGO GNOJA KONIOWALIKA NIECH NAPISZE ZA CO SIEDZI ICO ROBIL PO KRYMINALACH,PAŁA JEDNA.

Jakiego gnojka ?Nawijaj!

Jakiego gnojka ?Nawijaj!

Jo, nie buło nawet wody bo

Jo, nie buło nawet wody bo kranow nie buło i kanalizy tylko bardacha a w Potuliach 25 w kolejkem do bardachy, jo.Kulfon w ZK B. i jego synalek torobli cyrki nocom bi jka n ie to kipisz nago do swietkucy i pod celkom kipisz.Brztwa to mial lapem jak bochenek i jak transpor pszybyl to nie bylo zmiluj siem tak wytraszyl ze malottka to tszensala siem na powitanie.

he wal sie pedale ty sobie

he wal sie pedale ty sobie mozesz znac pojebie i chuj cie obchodzi co robil a ty co robiles fagasie?ciebie tez znam konfidencie nie napisales pseuda bo w tamtym swiecie by cie zajebali (CZARNY)

chciała bym bardzo napisać list ..do kogoś kto na niego czeka

witam jestem kasia napisałam tu bo moze znacie kogoś kto siedzi i moze popisał by ze mna troszke nie bede sie tłumaczyc dlaczego poprostu chce wiem ze ktoś napewno by sie ucieszył kiedys pisałam listy przez 6 lat jakos brakuje mi ich ....pozatym wiem ze ktoś na niego czeka odp prosze przysyłać na meila zyjontko@wp.pl pozdrawiam

Myśle że autor tego listu

    Myśle że autor tego listu ma problemy z psychikom . Jeżeli sam podkreśla że nie da się złamać i jego wybryki są czymś normalnym a karę dostal bez powodu no to świadczy to tylko o jednym, reszte życia powinien spędzić za murami .

4/5 z tego co pisze to wierutne bzdury

4/5 z tego co pisze to wierutne bzdury.Pracowałem w Załężu 16 lat w tym 10 jako oddziałowy.Konowalik niech napisze za co siedzi i za co dostał enke.
Pisze o holowaniu na tzw.dżwięki,że niby 10 albo 15 klawiszy,a z kąd tylu ludzi jak na zmianie w rezerwie jest 2 albo 3.Cela 4osobowa ma około 12m czyli 3m na osobe w Załężu cel 2 osobowych nie ma.Wszystko co Konowalik pisze to bzdury.

.

acha

pomocy

Niech mi ktos doradzi jak wydostac ojca mojego dziecka z zakladu karnego w Rzeszowie. Powiem krotko i na temat siedzi 5 rok, trafil tam jako zdrowy czlowiek z poczuciem humoru i na dzien dzisiejszy jest roslina jest faszerowany prochami, bity i non stop przebywa na izolatkach. Listy nie dochodza byly pisane pisma wszedzie gdzie sie dalo i lipa. Nie doszla tesciowa, nie jeden raz chciala rozmawiac z dyrektorem w jego sprawie, ale nigdy nie mial czasu lub go niby nie bylo na terenie zk. Ojciec dziecka na widzeniu, ktory odbywa sie z jego matka, patrzy w jeden punkt nie umie utrzywac szklanki z kawa. Spodnie, ktore nie maja guzikow, trzyma w rece znajomi jego caly czas mowia tesciowej zeby jak najszybciej go wyciagla, bo go zabija. Na ost widzeniu byla wypytywana od sluzby wiezienej, co mowil ciekawego jej syn. Facet ktory podszedl do jego matki przekazal tylko tyle, ze wyciagli go ost z celi do izolatek i bili go po nogach. Prosze o jakakolwiek odp gdzie mozemy szukac pomocy zeby go wydostac, poki jeszcze nie jest w czarnym worku.

Prowokacja.

To prawda prowokują okropnie syn siedzi za prawo jazdy tyle dostał co prawdziwi mordercy i bandyci.Miał stawać teraz na wokandę to przepadło bo jakiś cham go sprowokował. Wyzywał mu matkę ,której nie zna.Serce mi się kraje bo możemy z mężem nie doczekać jego wyjścia bo znowu jest w zamkniętym.Szkoda słów przykre.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.