Kraj

Co wydarzyło się na kamiennej

Kraj | Antyfaszyzm | Blog

 black rebels polonia warszawaW związku z tym że na trybunach Warszawy w dniu wczorajszym doszło do wydarzeń którymi (jak docierają do nas sygnały) jesteście zainteresowani, podajemy (na gorąco) relację z bloga jednego z polonistów który oddaje to co zaszło:

Ten blog był zawsze miejscem otwartym na opinie wszystkich kibiców Polonii. Nadszedł czas by głos tych, którzy walczą o Polonię wolną od rasizmu, faszyzmu i innych tego typu zbrodniczych ideologi, został wreszcie usłyszany. Na ostatnim meczu doszło do bandyckiego ataku na kibiców Polonii, którzy sprzeciwiają się wszelakim totalitaryzmom na trybunach naszego stadionu. Poniżej komunikat, pod którym zdecydowanie się podpisuję - przede wszystkim dlatego, że mówi całą prawdę i przedstawia wartości, które podzielam:

"65 minuta meczu, drużyna przegrywa. Wszyscy zdzieramy gardła by wspomóc naszą Polonię. Czarne Koszule potrzebują dopingu CAŁEJ Kamiennej. Nagle ni stąd ni zowąd grupa chłopaczków z rasistowskimi emblematami zaczyna wznosić nacjonalistyczne hasła w stronę antyrasistowskiej grupy kibiców Polonii (którzy obecni są przy Konwiktorskiej od ponad dwudziestu lat). Ewidentnie nie spodobały im się szale z przekreślonymi swastykami, które miało kilkadziesiąt osób. Najwyraźniej woleliby aby swastyki nie były przekreślone. Zostali wygwizdani przez większość braci po szalu. Jeden z antyrasistów podszedł do nich aby wytłumaczyć im w twardych słowach, że nie ma zgody na trybunie na takie zachowania. Kilkunastu nacjonalistów rzuciło się na niego. Antyrasiści ruszyli mu z pomocą. Sytuacja eskalowała. Nacjonaliści jakby tylko na to czekali. Ewidentnie ważniejsza była dla nich tego dnia obrona swastyki niż same derby. Aby jednak zamydlić ludziom oczy rozpuścili w mig info, że zerwana została flaga "Precz z komuną". Szczyt propagandy w iście stalinowskim stylu! Mało tego - swoim dokonaniem pochwalili się po konfidencku od razu w Internecie. Kilku gówniarzy na Polonii ma problem ze skreśloną swastyką i chyba zapomnieli, że Polonia także tym różni się od Legii, że nie ma na Konwiktorskiej miejsca na chore ideologie. Tak było przed wojną, po wojnie, tak jest też i dziś! PRECZ Z NAZIZMEM. PRECZ Z KOMUNĄ. POLONIA WARSZAWA."

(tekst pochodzi z: http://www.warszawa.sport.pl/blogi/blog-o-polonii/2013/03/cala_prawda_de...)

Zwolnienia w NC+ za brak lojalności na Facebooku

Kraj | Prawa pracownika | Represje

29-letni Michał pracował w call center. Zajmował się sprzedażą telewizyjnej platformy n. Gdy po połączeniu n-ki z Cyfrą+ abonenci zaczęli się buntować i pojawiły się krytyczne teksty w mediach, Michał jeden z nich wrzucił na swój profil na Facebooku i skomentował: "Lubię to". Dwa dni później musiał odejść z pracy, bo uznano, że "działa na szkodę firmy".

29-letni Michał zajmował się telefoniczną sprzedażą telewizyjnej platformy N w call center od czterech lat. Nowa oferta NC+ nie spotkała się z przychylnością klientów, głównie ze względu na zwyżkę cen. Sprawa stała się głośna w mediach.

Zwolnienia we wrocławskim Whirlpoolu

Kraj | Zwolnienia

W przyszłym tygodniu 300 pracownikom wrocławskiej fabryki Whirlpool nie zostaną przedłużone umowy tymczasowe, co oznacza ich zwolnienie. Według zakładowej "Solidarności" w ten sposób, na przedłużanych wciąż umowach tymczasowych, niektórzy pracowali nawet po kilka lat. Związek twierdzi, że wynegocjował jedynie nie zwalnianie ludzi z najdłuższym stażem pracy.

Niestety zwalniani pracownicy są podwójnie poszkodowani, bowiem nie dość, że zostali o tym fakcie poinformowali na tydzień przed faktem, to jeszcze jako pracownicy na umowach śmieciowych nie są chronieni przez Kodeks Pracy, ani tym bardziej przez zakładowy związek zawodowy.

Fabryka tłumaczy, że zmniejszył się popyt na urządzenia AGD w całej Europie i to jest powodem zwolnień.

Wrocław: Władze chcą eksmitować koczowisko Romów

Kraj | Dyskryminacja | Lokatorzy

Straż Miejska dała mieszkającym przy Kamieńskiego Romom dwa tygodnie na opuszczenie zajmowanej przez siebie działki.

W 15 barakach żyje ok. 50 osób, głównie dzieci. Próba eksmitowania ich rok temu polegała na nalocie policyjnym zorganizowanym o 6 rano. Takie działanie zostało uznane za "nieprofesjonalne" (sic!) więc tym razem postanowiono zacząć od dostarczenie pism.

Jeżeli się nie wyprowadzą dostaną mandaty po 500 zł. Jest to typowy sposób terroryzowania osób bezdomnych stosowany między innymi na Węgrzech.

Powodem usunięcia Romów są skargi bliżej nieokreślonych mieszkańców okolic, którzy są przez Romów krzywdzeni z tytułu, iż... obniżają ceny nieruchomości.

Żory: Wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej

Kraj | Transport

Stało się! Miasto, o którym może mało kto słyszał rozpoczęło rewolucję. Żory wprowadzają darmową komunikację miejską. Będzie to pierwsze miasto w Polsce posiadające taki darmowy transport.

Z analiz żorskiego magistratu wynika, że liczba pasażerów miejskich autobusów w ostatnich latach spada - jak wszędzie zresztą. To z kolei podnosi ceny biletów. Rośnie też dopłata z budżetu gminy do komunikacji. Obecnie stanowi ona 72 proc. kosztów przewoźnika. Wzrost cen biletów jeszcze bardziej zniechęca ludzi do podróżowania autobusami i błędne koło się zamyka.

Żory postanowiły je przerwać. Darmowa komunikacja zacznie działać 1 stycznia 2014 r lub - jeżeli się uda - jeszcze w połowie tego roku.

Trzymajmy więc kciuki za inne miasta, aby brały przykład z Żor i tak jak one, wprowadziły u siebie darmową komunikację miejską.

Warszawa: Po śmierci dwójki osób na Kijowskiej - dwa pożary na Łomżyńskiej

Kraj | Lokatorzy

Po godzinie 23:00 w środę doszło do pożaru opuszczonej kamienicy przy ulicy Łomżyńskiej. Godzinę później ogień pojawił się w budynku obok.

Pożar wybuchł m.in. w przedpokoju jednego z mieszkań z którego lokator zdołał uciec. Tylko dzięki temu przeżył. Zaraz potem wybuchł pożar w drugiej kamienicy w pustostanie. Ewakuowano stamtąd sześć osób zajmujących pustostany.

Spaleniu uległy znajdujące się w lokalu szmaty, makulatura i stare meble. Znajdujące się tego typu śmieci na klatkach schodowych to problem prawie każdej kamienicy.

Warszawa: Dzielnica Bemowo eksmituje lokatorów do kontenerów. To pilotaż

Kraj | Lokatorzy

Wraca pomysł kontenerów socjalnych dla zadłużonych lokatorów. Tym razem chcą je stawiać władze Bemowa. Na początek dwa, na osiedlu Mory. Takie plany dotychczas w Warszawie nie przechodziły. Cztery lata temu burza o kontenerowe osiedle dla kilkunastu osób wybuchła na Żoliborzu. Skończyło się awanturą, protestami nawet z Kancelarii Prezydenta RP, a formalnie projekt przepadł z powodu problemów z nieforemną działką. Socjalny budynek (nie kontener) planował budować Wawer, ale ostatecznie dzielnica uznała, że to chybiony pomysł. Polityka władz miasta jest taka, żeby nie tworzyć osiedli socjalnych, skupisk osób po wyrokach. Socjalne osiedla budzą ogromne protesty ze względu na groźbę stworzenia skupisk osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Bemowo ma 120 wyroków eksmisyjnych z prawem do mieszkania socjalnego. I zaledwie 15 takich lokali, zajętych zresztą przez lokatorów. To mieszkania o niskim standardzie, małym metrażu i niskim czynszu (podniesionym ostatnio do 1,45 zł za m kw.). Dlatego urzędnicy wpadli na pomysł, żeby urządzić mieszkania socjalne w kontenerach. Jak się dowiadujemy, ma to być program pilotażowy: na początek dwa kontenery. Dzielnica planuje na nie wydać 60 tys. zł. - Myśleliśmy na początku o domkach holenderskich [zwykle służą do letniego wypoczynku - przyp. red.], ale okazało się, że nie spełniają norm budowlanych, np. mają za nisko sufit - tłumaczy rzecznik Bemowa. - Dlatego decydujemy się na kontenery.

Warszawa: Kolejny pożar na Pradze. Dwie osoby spłonęły

Kraj | Lokatorzy | Ubóstwo

27 marca o godzinie 22:00 na Kijowskiej w jednej z altanek ogródków działkowych doszło do kolejnego pożaru w tej dzielnicy.

W ogniu zginęły dwie osoby. Poszkodowanych jest również troje innych. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Podejrzewa się, że osoby przebywały w altance gdyż nie miały innego dachu nad głową, a pożar wybuchł na skutek braku odpowiednich zabezpieczeń prowizorycznego ogrzewania.

Istnieje również prawdopodobieństwo, iż w sprawie maczał palce ktoś inny.

Pracodawcy RP chcą zmienić prawo dot. legalności strajków

Kraj | Prawa pracownika | Strajk

Prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Malinowski uważa, że istnieją przesłanki, by zwrócić się do właściwych organów państwa z wnioskiem o zbadanie formalnych podstaw przeprowadzonego we wtorek strajku generalnego na Śląsku.

"Niestety, obowiązujące przepisy nie stwarzają pracodawcom możliwości wystąpienia do sądu, by ten orzekł o legalności, bądź nielegalności, strajku. Powoduje to, że w świetle polskiego prawa objęci akcją strajkową pracodawcy w obliczu destrukcyjnych działań są faktycznie bezradni" - powiedział cytowany w komunikacie przesłanym PAP Malinowski. "Polscy pracodawcy powinni mieć prawo, by na ich wniosek sądy orzekały o legalności akcji strajkowych podejmowanych przez ich organizatorów. Dlatego wnioskuję o pilną zmianę obowiązujących w tym zakresie przepisów" - zaznaczył.

Rząd wprowadza obowiązek oddania znalezionych pieniędzy

Kraj | Tacy są politycy

Jeśli na ulicy czy w autobusie znajdziesz zgubiony przez kogoś banknot 100-złotowy to twoim obowiązkiem będzie oddanie pieniędzy władzom, a konkretnie urzędnikom starostwa powiatowego. Rada Ministrów przyjęła założenia do ustawy o rzeczach znalezionych, przedstawione przez Ministerstwo Sprawiedliwości - donosi PAP.

Zgodnie z planowanym rozwiązaniem, staroście trzeba będzie niezwłocznie przekazać pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności i przedmioty o znaczeniu historycznym, naukowym i artystycznym o wartości powyżej 50 zł.

Samorządowcy będą szukać właścicieli przy pomocy ogłoszeń w internecie lub mediach. Jeśli przez 2 lata nikt się nie zgłosi po zgubę, znalazca zatrzyma ją dla siebie. Wyjątkiem będą zabytki i archiwalia, które staną się własnością Skarbu Państwa.

Gliwice: Nushu Fest-festiwal anarcho-feministyczny

Kraj | Prawa kobiet/Feminizm
2013-04-06 12:00
2013-04-07 23:00

Festiwal Nushu jest festiwalem Anarcho Feministycznym, który swoją nazwę zapożyczył ze związanego z historią kobiecą, języka używanego wyłącznie przez kobiety ( więcej o historii tego języka oraz o evencie dowiedzieć się można na facebooku )

Podczas festiwalu odbędą się warsztaty, dyskusje i koncerty. Będzie też czas na sport i dobre jedzenie. ;)

sobota 6.04 wstęp 15zl

14.oo
Spotkanie "Współczesne więźniarki polityczne w Rosji"
W Rosji od 2008 roku 182 osoby zostały uznane za więźniów/rki politycznych,
z nich (na dzień 10 luty 2013) 38 osób znajduje się za kratami, w tym 4 kobiety
-Maria Alekhina, Taisya Osipova, Nadezhda Tolokonnikova i Olga Shalina.
Oprócz tego przeciwko 38 (7 kobiet) osobom toczą się sprawy w sądzie,
nie mogą opuszczać miast albo pozostają w areszcie domowym.
Podczas spotkania będzie można porozmawiać o więźniarkach, o sytuacjach dlaczego te kobiety stają się więźniarkami i o Rosji, jako państwie policyjnym.
Prowadzi: Olga (kolektyw Kikimora, FA Kraków).

15.oo
Madziara- relacja z podróży po Indiach

15.3o
"Kobieca praca prekarna jako nowa forma nierówności między samymi kobietami."

"Oddajcie nam nasze życie – problemy i opór kobiet w ruchu pracowniczym i lokatorskim." + film
Katarzyna - Inicjatywa Pracownicza / Kobiety z Inicjatywą

17.oo
warsztaty hip hopowe

18.30
koncerty

MIRAŻ
100% dziewczyński, punkowy skład z Wa-wa/Lbn
http://www.myspace.com/mirazgirls

ALERT!ALERT!
http://alertalert.bandcamp.com/
d-beat'owy hc/punk Lublin/Łódź/Warszawa

EMMA GOLDMAN
sprawny crust punk z Krakowa
http://youtu.be/6iH1tN3N2_M

Dáša Fon Fľaša
akustyczny d.i.y. punk ze Słowacji
http://www.dasafonflasa.bandcamp.com/

niedziela 7.04 wjazd za darmo

11.oo
mecz piłki nożnej (drużyny będą ustalane podczas festiwalu)

13.oo
kuchnia społeczna - dla osób przynoszących swoje potrawy lub pomagających przy gotowaniu jedzenie za darmo, dla reszty za symboliczną oplata

14.oo
warsztaty tauatorskie

*inne atrakcje

wegańskie jedzenie, dyskusje, gry zespołowe

Gliwice
ul. Jana Śliwki 13

Łódzka Akcja Miasto Otwarte

Kraj | Antyfaszyzm | Blog | Dyskryminacja | Rasizm/Nacjonalizm

W ostatnim czasie w wielu sytuacjach zdarzało się łódzkim aktywistom, prócz codziennych zmagań w swojej działalności, spotykać w celu reagowania na różnego rodzaju przejawy aktywności skrajnej prawicy, czyli nietolerancji, szkalowania, gróźb mniej lub bardziej realnych, chęci wchodzenia do szkół czy organizacji szowinistycznych/antysemickich spotkań, wykładów, demonstracji.

Efektem tych spotkań było parę akcji które grupa podjęła mniej lub bardziej jawnie - o tych które wylądowały już na śmietniku historii pewnie jeszcze będzie można przeczytać na stronie grupy. Ostatnimi wydarzeniami o którym pisaliśmy na CIA była akcja 8 marca w imieniu dam oraz ostatnio, po raz pierwszy oficjalnie jako "ŁAMO" na demonstracji "S".

Na stronie grupy w deklaracji ideowej przeczytać możemy że:

"Łódzka Akcja Miasto Otwarte jest kolektywem zrzeszającym osoby o poglądach wolnościowych i równościowych, mającym za zadanie pielęgnowanie i upowszechnianie postaw egalitarnych, poczucia odpowiedzialności za innych, bronienie godności i wartości ludzkiej, i tworzenie inkluzywnej społeczności wolnej od uprzedzeń.

Odwołując się do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, opowiadamy się za wolnością słowa i przekonań, wolnością od strachu i niedostatku. Uważamy, że każdy człowiek ma prawo do szacunku, bez względu na rasę, kolor skóry, płeć, język, wyznawaną wiarę, orientację seksualną, poglądy polityczne, czy jakiekolwiek inne różnice, a także prawo do ochrony przed dyskryminacją i przed podżeganiem do dyskryminacji.

Zgodnie z art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, uznajemy, że każdy człowiek ma prawo do wolności poglądów i swobodnego ich wyrażania, o ile upowszechnianie tych poglądów nie służy podżeganiu do dyskryminacji, co oznacza, że odrzucamy i piętnujemy teorie i praktyki autorytarne i totalitarne. Potępiamy szeroko pojęty faszyzm, nacjonalizm i każdą formę szowinizmu, egoizmu narodowego, czy klasowego.

Łódzka Akcja Miasto Otwarte składa się z osób o zróżnicowanych poglądach politycznych, których podstawą w ogólnym zarysie jest wspomniany sprzeciw wobec łamania praw człowieka, obywatela, ale także praw pracownika, co oznacza niezgodę na wyzysk ekonomiczny. Odwołując się do art. 23 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, uważamy, że każdy człowiek ma prawo do zadowalających warunków pracy, gwarantujących egzystencję odpowiadającą godności ludzkiej, równej płacy za równą pracę i ochrony przed bezrobociem.

Wychodzimy z założenia, że każda osoba ludzka powinna mieć prawo do powszechnie dostępnej, sprawnej i wartościowej edukacji, uczącej postaw egalitarnych - odpowiedzialności za wspólnotę.

Podchodząc sceptycznie do obecnego systemu społeczno-politycznego, opowiadamy się za demokracją w szerszym, niż obecnie, sensie, w której to obywatel będzie miał możliwie szeroki wachlarz narzędzi do współdecydowania o losach wspólnoty, dzielnicy, miasta, a w końcu współdecydowania o losach kraju, w oparciu o zasady wolności, równości i braterstwa. Nieobce są nam koncepcje partycypacji, samorządności, demokracji uczestniczącej i bezpośredniej.

Łódzka Akcja Miasto Otwarte kładzie nacisk na lokalność, co oznacza pielęgnowanie wolnościowej, emancypacyjnej, a także równościowej historii i tradycji miasta Łodzi oraz całego województwa."

Wszelkie informacje dostępne w temacie działania grupy dostępne będą pod adresem:

http://www.otwartalodz.pl

oraz na facebooku pod adresem:

https://www.facebook.com/pages/%C5%81%C3%B3dzka-Akcja-Miasto-Otwarte/452...

Warszawa: KoLiber chce gloryfikacji morderców z NSZ

Kraj | Rasizm/Nacjonalizm | Tacy są politycy

Stowarzyszenie KoLiber i "ekspert" w postaci Leszka Żebrowskiego, samozwańczego historyka (podszywającego się pod doktora, nie wiadomo jakich nauk) chce zmiany nazwy ulicy Armii Ludowej na Narodowych Sił Zbrojnych.

KoLiber swoje działania argumentuje... walką z antysemityzmem. Czołowym argumentem na rzecz zmiany nazwy na "Narodowych Sił Zbrojnych" jest fakt, iż Armia Ludowa dokonywała zbrodni na Żydach (chodzi tu o sprawę Grzegorza Korczyńskiego), a NSZ miały być jedyną formacją w której Żydzi byli na stanowiskach dowódczych.

Łódź: Solidarność pracownicza ponad podziałami

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Ponad 2000 związkowców, reprezentujących wszystkie najważniejsze organizacje pracownicze z regionu, w tym OPZZ i NSZZ Solidarność protestowało dziś przed łódzkim Urzędem Wojewódzkim przeciwko antyspołecznej polityce obecnego rządu i propozycjom 'uelastycznienia' czasu pracy. Dzisiejsza manifestacja w naszym mieście była elementem ogólnopolskiego dnia protestów pracowniczych, których kulminacją był poranny strajk generalny na Śląsku. W łódzkiej manifestacji, która rozpoczęła się o godzinie 15, wzięła udział około trzydziestoosobowa reprezentacja środowisk lewicowych i anarchistycznych, jak również przedstawiciele powstającej właśnie inicjatywy Łódzka Akcja Miasto Otwarte z własnym transparentem.

Przedstawiciele łodzkiej, radykalnej lewicy, wśród nich aktywiści ŁAMO (Łódź Akcja Miasto Otwarte), anarchiści z Czarnego Sztandaru, przedstawiciele Młodych Socjalistów, Krytyki Politycznej i Stowarzyszenia 'Obywatele - Obywatelom' stawili się na przed gmachem Urzędu Wojewódzkiego na wezwanie NSZZ Solidarność, która zaapelowała o jak najszersze wsparcie protestów pracowniczych, organizowanych w dniu 26 marca.

Bardziej wystraszeni niż premier

Kraj | Blog | Protesty

Protest przereklamowany jako „strajk generalny” i „wyraz ogromnej determinacji społeczeństwa Śląska” minął, nie pozostawiając za sobą specjalnego wrażenia. Nie mogło być zresztą inaczej, skoro protestujący dołożyli starań, by strajk nikomu zanadto nie przeszkadzał.

Jak podały agencje prasowe, firmy komunikacji miejskiej były pierwszymi, które wzięły udział w zorganizowanym przez związki zawodowe proteście. Zastrajkowały wcześnie rano, by nie utrudniać pasażerom dojazdu do pracy i szkoły. Między 5 a 6 ruch tramwajów i autobusów był już realizowany zgodnie z rozkładem. Według przedstawicieli KZK GOP, między 3.15 a 4.15 komunalni przewoźnicy autobusowi nie zrealizowali niespełna 30 kursów.

W kopalniach też wszystko odbyło się tak, by nie spowodować strat dla pracodawcy. Większość śląskich kopalń węgla kamiennego rozpoczęła we wtorek wydobycie węgla z sięgającym maksymalnie dwóch godzin opóźnieniem. Przedstawiciele górniczych spółek ocenili, że nie spowodowało to żadnych strat.

Rzecznik największej górniczej spółki, Kompanii Węglowej, Zbigniew Madej, powiedział: "Trudno tu mówić o wymiernych stratach. Godzina to zbyt krótki czas, by móc wyliczyć ewentualny ubytek w wydobyciu". Według rzeczniczki notowanej na giełdzie Jastrzębskiej Spółce Węglowej, przestój nie spowodował znaczących strat - „dwie godziny na jednej zmianie to zbyt krótki czas, by nastąpił znaczący ubytek".

Także wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski ocenił, że strajk nie spowoduje znaczących strat. Jego zdaniem, niewielki ubytek w wydobyciu nie powinien wpłynąć na wyniki kopalń, tym bardziej, że jest łatwy do nadrobienia.

Trudno właściwie zrozumieć, jak związkowcy wyobrażali sobie, że ich protest zrobi jakiekolwiek wrażenie, skoro był zaprojektowany tak, by nikogo nie obrazić i nikomu się nie narazić. Jedyną możliwą reakcją przedsiębiorców mogło być tylko wzruszenie ramion.

Premier Tusk uznał jednak za stosowne by sprzedać delikatnego kopniaka czołgającemu się przeciwnikowi. "Nie rozumiem tych marzeń opozycji i działaczy związkowych, aby Polska zaczęła się kojarzyć ze strajkami, koktajlami Mołotowa i manifestacjami" - powiedział.

Bez obaw. Związkowcy są bardziej wystraszeni tych marzeń niż pan, panie premierze.

Kanał XML