Prawa pracownika

Syberia: Dziesiątki górników zginęło w wybuchu w kopalni

Świat | Prawa pracownika | Protesty

 Protestujący górnicy W nocy 8 maja, w największej kopalni węgla w mieście Mieżdurczeńsk w regionie Kemerowo, miała miejsca potężna eksplozja metanu. Cztery godziny później, miała miejsce kolejna eksplozja. Wiele instalacji naziemnych zostało zniszczonych - w tym system wentylacyjny. Dokładna liczba zmarłych nie jest znana.

Oficjalne media podają liczbę 66 zabitych, 84 rannych i 24 zaginionych. Przyczyną wypadku miał być nagły wzrost stężenia metanu.

Jednak wiadomo, że zasady bezpieczeństwa były bardzo słabo przestrzegane w tej kopalni. Kierownicy kopalni zmuszali górników do zakrywania mierników stężenia metanu w pyle węglowym. Brakowało również wyposażenia ratującego życie – np. zbiorników z tlenem, które są w takich sytuacjach niezbędne. Do tej pory odnaleziono ciała 25 górników.

Wrocław: Summertime & Welcome to Tijuana w ramach festiwalu "Globale" [Kino Warszawa]

Świat | Dyskryminacja | Kultura | Prawa pracownika | Rasizm/Nacjonalizm | Tacy są politycy | Ubóstwo
2010-05-19 19:00
2010-05-19 21:30

19 maja (środa)
WROCŁAW
Kino Warszawa – SALA NOT
ul Piłsudskiego 74
godz: 19:00
bilety: 8-10 zł

W związku z uszkodzeniem kopii filmu “Nowi” ulega zmianie repertuar najbliższego pokazu filmowego w ramach Festiwalu “Globale”.Obszar tematyczny pozostaje jednak bez zmian – imigranci. Zapraszamy na projekcje dwóch filmów: “Summertime” oraz “Welcome to Tijuana”.

SUMMERTIME
Marcela Vanzo 2007, 14′
Video włoskiej artystki Marcelli Vanzo

Summertime zestawia dwa obrazy: letnią wycieczkę turystów do wraku na wybrzeżu greckiej wyspy Zakynthos – lokalnej atrakcji, oraz podróż nielegalnych imigrantów, przechwyconych przez włoskie służby graniczne, na Lampedusę. Zestawienie obrazów ludzi na obu statkach wydobywa zestaw podobnych gestów, układu stłoczonych ciał i ich relacji a jednocześnie kompletnie odmiennego kontekstu. Artystka mówi o swojej pracy, że to „skrzyżowanie kina i MTV;, widoki statków, słońca, morza, terkoczące silniki i muzyka towarzyszą obrazom bohaterów równolegle odbywającego się ruchu: kolorowych mas ludzi w bikini, oczekujących luksusowych wakacji na Morzu Śródziemnym, i ciemnych, ubranych, milczących grup przemierzających morze, by przetrwać. Video otwiera się i zamyka ujęciami wraków statków: podniesionymi do rangi pomnika w najpiękniejszej zatoce Zakynthos, oraz tymi skonfiskowanymi i zrzuconymi w stertę w ukrytym zakątku Lampedusy”.

“Welcome to Tijuana”
Reżyseria: Joerg Steineck
Scenariusz : Joerg Steineck, Nicolas Martin
Niemcy 2009, 40′

Znakomicie zrealizowany dokument skupiający się na problemie nielegalnej imigracji z Meksyku do USA. Autorzy w fascynujący sposób kreślą obraz jednego z największych meksykańskich miast – przygranicznej Tijuany.
Narracja oddana została w ręce samych bohaterów, których opowieści dobitnie ukazują surowe warunki życia w Meksyku i zagrożenia napotykane podczas prób przekroczenia granicy – emocjonalne obrazy ilustrują determinację i nadzieję migrantów na zrealizowanie “amerykańskiego snu”. Jednocześnie, cichym “bohaterem” filmu jest sam międzypaństwowy mur, na którym co roku ginie więcej ludzi niż w całej historii muru berlińskiego – nie dziwi więc, że spotkać przy nim można oficjalne delegacje najróżniejszych reżimów tego świata, zafascynowanych monumentalną konstrukcją.

“Welcome to Tijuana” jest filmem, w którym wyjątkowo udało się połączyć tradycyjne podejście do dokumentu z estetyką czerpiącą zarówno z dawnej jak i współczesnej kultury Meksyku.
http://www.joerg-steineck.com/tijuana/

Po pokazie zapraszamy na dyskusję z udziałem:
- Marka Kalety - Kierownika Wydziału ds. Cudzoziemców Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego
- Joanny Janiszewskiej – przedstawicielki Stowarzyszenia Na Rzecz Integracji Społeczeństwa Wielokulturowego “Nomada”

Dyskusje poprowadzi Wojciech Jeżewski

Narzekała na Facebooku, straciła pracę

Świat | Prawa pracownika | Technika

Młodej kelnerce z Charlotte w Karolinie Północnej nie spodobało się że klienci, którzy spędzili przy stoliku trzy godziny, dali jej mały - jej zdaniem napiwek. Jak napisała gazeta "Charlotte Observer" napiwek wynosił 5 dolarów. Kobieta musiała na dodatek zostać godzinę dłużej. O parze, która ów napiwek zostawiła, wypowiedziała się w mało przychylnych słowach.

Swoje żale kobieta wylała na serwisie społecznościowym Faceboook. Kelnerka napisała o wszystkim - łącznie z nazwą pizzerii. Wtedy to zareagowało kierownictwo lokalu i wręczyło młodej kobiecie wymówienie. Zarzucono jej, że naruszyła politykę firmy, zabraniającą pracownikom mówić źle o klientach oraz stawiać firmę w niekorzystnym świetle na portalach społecznościowych.

Początek nowej fali strajków na świecie?

Świat | Prawa pracownika | Strajk

Kolejny strajk generalny jest planowany w Grecji na 20 maja. Tymczasem nie jest to jedyny strajk generalny w tym tygodniu na świecie. Chociaż Evo Morales nazywa swój reżim socjalistycznym w rządzonej przez niego Boliwii trwa bezterminowy strajk generalny przeciwko 5% obniżce płac. Protest przeciwko obniżaniu płac realnych - tu powodowanemu wzrostem cen - również w formie strajku generalnego trwa także w Jemenie. Pracownice i pracownicy w tym kraju porzucili pracę 16 maja i zamierzają jej nie wznawiać do przyszłego poniedziałku, walczą m. in. o ustanowienie płacy minimalnej na poziomie 300 dolarów. Masowy strajk pracownic i pracowników transportu paraliżuje gospodarkę RPA od 10 maja. 50 tysięcy ludzi przerwało tam pracę domagając się 15% wzrostu wynagrodzeń. Strajkowi towarzyszą duże demonstracje we wszystkich większych miastach kraju.

więcej: libcom.org

Wałbrzych: Warsztaty Think Tanku Feministycznego "Odzyskać obywatelstwo"

Kraj | Lokatorzy | Prawa kobiet/Feminizm | Prawa pracownika | Ubóstwo

Możesz posłuchać zapisu dźwiękowego spotkania.

Obejrzyj film o sytuacji uczestniczek.(Jest to dopiero początek większego projektu dokumentacji filmowej życia wałbrzyskich kobiet, który realizuje Think Tank Feministyczny).

Dnia 15 maja 2010 w wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze odbył się warsztat zorganizowany przez Think Tank Feministyczny w ramach projektu badawczego dotyczącego ubóstwa kobiet. Warsztat miał formułę swobodnej dyskusji pomiędzy aktywistkami i aktywistami, a ubogimi kobietami z dzielnicy.

Oprócz zaproszonych mieszkanek w spotkaniu udział wzięli przedstawiciele lokalnej "wspólnoty samorządowej" (rodzaj rady osiedla, pozbawionej faktycznej władzy) aktywistki i aktywista związane z Think Tankiem, przedstawiciele Związku Syndykalistów Polski i Komitetu Obrony Lokatorów oraz działaczka z kolektywu Rozbrat, a także reformistki z Partii Kobiet. Ton całej dyskusji nadały jednak mieszkanki Podgórza.

Poruszano przede wszystkim trudną sytuację matek z małymi dziećmi na rynku pracy - bodaj wszystkie mieszkanki, które przyszły na warsztat są bezrobotne. Wałbrzyscy pracodawcy traktują pytanie o liczbę dzieci jako bardzo ważny element rekrutacji. Problemem jest zwłaszcza fakt, że większość dostępnych na rynku prac to zajęcia na trzy zmiany co przy braku przyzakładowych przedszkoli praktycznie wyklucza matki małych dzieci z rynku pracy. Niektóre z uczestniczek pracowały w tzw. Specjalnej Wałbrzyskiej Strefie Ekonomicznej na czarno za 2 zł za godzinę. Opowiadano także między innymi o zwolnieniu z hipermarketu za usprawiedliwione opuszczenie pracy w celu opieki nad chorym dzieckiem.Przedszkola w Wałbrzychu są drogie i trudno dostępne.

Wałbrzyszankom nie pomaga Urząd Pracy - stał się on wręcz kolejnym narzędziem wyzysku. W ramach "praktyk i szkoleń" kobiety wykonują przymusowe, darmowe prace jak sprzątanie ulic. Urząd pracy oferuje wciąż te same, nie dające zatrudnienia kursy (niektóre z uczestniczek ukończyły ich 8, a pracy wciąż nie mają), a także stawia przed trudnymi wyborami grożąc utratą świadczeń w wypadku nie podjęcia pracy zmianowej, która uniemożliwi opiekę nad dzieckiem.

San Francisco: Protest pracowniczy działaczy LGBTQ przed hotelem Hyatt

Świat | Dyskryminacja | Prawa pracownika

W sobotę 8 maja, aktywiści LGBTQ pikietowali na Union Square w San Francisco przed wejściem do hotelu Grand Hyatt. Pikieta była wyrazem solidarności z pracownikami hotelu, których zmuszano do pracy bez umowy od sierpnia 2009 r. Pikiecie towarzyszyła muzyka i tańce.

Protestujący ogłosili bojkot hotelu, co jest istotne w kontekście zbliżającego się dorocznego marszu Gay pride, na który zjeżdżają się goście z całych Stanów. Organizatorzy proszą gości o zbojkotowanie m.in. hoteli Hilton, Hyatt, Le Meridien, The Palace i Westin.

Hasłem protestu jest: „nie daj się złapać w złym hotelu”.

Protest został zorganizowany przez One Struggle One Fight oraz SF Pride at Work/HAVOQ

Poniżej film i zdjęcia z protestu.

Zjednoczone Emiraty Arabskie: Pracownicy domagają się zaległych pensji. Zostaną deportowani.

Prawa pracownika

Ok. 100 pracowników-budowlańców z Wietnamu zostało zatrzymanych przez policję kiedy 4 maja demonstrowało przed Ministerstwem Pracy w Dubaju. Ok. 200 osób demonstrowało. To pracownicy koreańskiej firmy Sungwon, którzy nie dostali pensji od początku roku. Choć już kilka razy byli w Ministerstwie Pracy, nie uzyskali pomocy. Dlatego postanowili protestować. Pracownicy z Wietnamu usiłowali zablokować bramę Ministerstwa i zostali zatrzymani. Będą deportowani z kraju.

Na budowie pracowało ok. 400 osób, głownie pracownicy z Bangladeszu, Indii, Nepalu, Sri Lanki oraz Wietnamu.

USA: Wyrok w sprawie aktywistki z IWW

Prawa pracownika | Protesty | Represje

W 2007 roku w North Providence w stanie Rhode Island miała miejsce brutalna akcja policji przeciwko demonstracji Industrial Workers of the World. Tego dnia, IWW protestowało przeciwko restauracji Jacky's Galaxie, aby zniechęcić właścicieli restauracji do korzystania z usług dostawcy Dragon Land Trading, znanego ze złego traktowania pracowników.

Podczas ataku policji, Alexandra Svoboda doznała poważnych obrażeń nogi, w tym uszkodzeń arterii w kolanie, uszkodzeń ścięgien i tkanki nerwowej. Policja twierdziła, że Alexandra zagrażała im pałeczkami do bębna, który był zawieszony na jej szyi i powaliła ją na ziemię wyłamując jej nogę.

Svoboda została oskarżona o „napaść na policjanta” i „stawianie oporu podczas aresztowania”. Niestety 4 maja padł wyrok przeciw niej. Grozi jej do 4 lat w więzieniu. Sąd ma ogłosić decyzję o karze dzisiaj.

Więcej informacji:
http://www.facebook.com/justiceforalex

Pracownicy PKS strajkują przeciwko prywatyzacji

Kraj | Gospodarka | Prawa pracownika | Protesty | Strajk | Transport

Od wtorku trwa strajk pracowników państwowego PKS w Gostyninie pod Płockiem. Strajkujący domagają się m.in. komunalizacji spółki - jak w przypadku trzech innych mazowieckich PKS-ów - oczekują, że rozmowy w tej sprawie podejmie Ministerstwo Skarbu Państwa. Domagają się tez podwyżek płac.

Strajk jest wynikiem braku porozumienia w ramach sporu zbiorowego, który trwa od października 2009 r. Protestujący obawiają się utraty miejsc pracy w spółce, którą Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprywatyzować.

W przesłanym we wtorek PAP przez biuro prasowe Ministerstwa Skarbu Państwa stanowisku napisano, iż przerywanie procesu prywatyzacji gostynińskiego PKS, ze względu na jego zaawansowanie, byłoby nierozsądne. Przypomniano, że w grudniu 2009 r. resort zaprosił inwestorów do negocjacji w sprawie kupna siedmiu mazowieckich spółek PKS, w tym spółki w Gostyninie.

MSP chce sprzedać PKS-y także w Mińsku Mazowieckim, Ciechanowie, Mławie, Ostrołęce, Płocku oraz Przasnyszu. Oferty mają być składane do 7 maja.

Wrocław: Rozbitkowie [Kino CRK]

Świat | Gospodarka | Prawa pracownika | Protesty | Tacy są politycy | Zwolnienia
2010-05-12 20:00
2010-05-12 22:00

 Rozbitkowie12.05.2010 (środa)
WROCŁAW
CRK (koncertownia)
ul. Jagiellonczyka 10d
godz.20:00
wjazd: darmo

Rozbitkowie
Wlk. Brytania, Niemcy, Hiszpania 2001
reż. Ken Loach 92 min.

Ken Loach, naczelny lewicujący buntownik brytyjskiego kina, pokazuje tragiczne skutki akcji prywatyzowania kolei, przeprowadzonej przez rząd Margaret Thatcher. W 1995 roku, w wyniku neoliberalnej polityki Margaret Thatcher, Wielka Brytania przystąpiła do akcji prywatyzowania kolei. Prywatyzacji uległy też państwowe linie British Rail. W ten sposób grupa kolejarzy z Południowego Yorkshire została zagrożona utratą pracy.

Paul (Joe Duttine), Mick (Thomas Craig), Len (Andy Swallow) i Gerry (Venn Tracey), długoletni i doświadczeni pracownicy kolei, nie umieją zaakceptować wymagań nowego pracodawcy. Świeżo upieczony właściciel "East Midland Infrastucture" wprowadza nową organizację pracy. Oficjalnie jego celem jest stawianie klienta na pierwszym miejscu. W rzeczywistości jednak chodzi o to, aby jak najmniejszym wkładem finansowym zyskać jak najwięcej pasażerów. Płacą za to zwłaszcza zwykli kolejarze. Muszą pracować szybciej, dłużej i wydajniej za mniejsze niż dotąd wynagrodzenie. Dodatkowo pracodawca naciska na nich, aby "dobrowolnie" porzucili pracę zadawalając się wysoką odprawą. Inni z byle powodu tracą posady, co prowadzi do rodzinnych tragedii.

----------------------------
KENN LOACH, lewicujący angielski reżyser, znany ze swej społecznej pasji i demaskatorskich filmów piętnujących drapieżny świat zachodniego kapitalizmu, tym razem zajął się kontrowersyjną decyzją brytyjskiego rządu, który w latach 90. zdecydował się sprywatyzować koleje. Dziś wiadomo już, że karkołomna akcja konserwatystów była wielki niewypałem. Rywalizacja między firmami kolejowymi i poszukiwanie oszczędności za wszelką cenę (m.in. przez zaniedbywanie remontów, konserwacji torów i przeglądów technicznego stanu pociągów) doprowadziły do defraudacji i - co gorsze - groźnych katastrof kolejowych. Tysiące ludzi - jak bohaterowie Loacha - straciło pracę. Jednym z nich był Rob Dawber, kolejarz, który w wyniku "poprawiania rentowności przedsiębiorstwa" sam stracił posadę. Bezrobotny Dawber historię swoją i kilkunastu swoich przyjaciół, tak jak on ofiar prywatyzacji, opisał we wspomnieniach, które posłużyły za scenariusz filmu Loacha. Tak były kolejarz zadebiutował z sukcesem jako scenarzysta - otrzymał m.in. nagrodę Bafta TV. Nagrody jednak nie odebrał. Na krótko przed premierą filmu zmarł na raka - to cena, jaką zapłacił za długoletnią pracę przy azbeście.

Mimo trudnego tematu film Loacha daleki jest od ponurych konstatacji i moralizatorskich pouczeń. Zasługa w tym przede wszystkim czujnego oka reżysera, jego wrodzonego poczucia humoru i talentu obserwatorskiego. Doceniono to m.in. na festiwalu w Wenecji, gdzie film zdobył nagrodę Children and Cinema Award, a George Fenton, autor muzyki, odebrał statuetkę Rota Soundtrack Award. Sam Loach, który w filmie bezlitośnie pokazał wyzysk i poniżanie ludzkiej godności, nie starał się wybielić swoich bohaterów, na wzór ofiar bez skazy znanych z kina hollywoodzkiego. Pokazał ich słabości i wady, ale też życiową odwagę

http://www.myspace.com/kinocrk

List otwarty pracownicy spalonego banku

Świat | Prawa pracownika | Publicystyka

Czuję obowiązek wobec moich współpracownic i współpracowników, którzy tak niesprawiedliwie dzisiaj zginęli, by otwarcie przemówić i powiedzieć kilka obiektywnych prawd. Ślę tę wiadomość do wszystkich mediów. Każdy, kto wciąż obnaża i uświadamia pewne prawdy, powinien je opublikować. Reszta może nadal kontynuować rządowy teatrzyk.

Straż pożarna nigdy nie wydała swojej koncesji dla budynku, o którym mowa. Umowa pozwalająca na jego funkcjonowania została załatwiona "pod stołem", jak to się dzieje w praktycznie wszystkich firmach i przedsiębiorstwach w Grecji. W rzeczonym budynku nie ma żadnych mechanizmów bezpieczeństwa przeciwpożarowego- ani zainstalowanych, ani planowanych, tzn. sufitowych zraszaczy, wyjść przeciwpożarowych czy hydrantów. Są jedynie gaśnice, które oczywiście są niewystarczające do walki z ogniem w tak wielkim budynku, który zbudowany jest w oparciu o dawno przestarzałych standardach.

Żaden oddział banku Marfin nie miał wśród pracowników członków przeszkolonych pod kątem walki z ogniem, nawet w korzystaniu z gaśnic. Zarząd jako pretekst braku przeszkolenia podaje wysokie jego koszta i nie podejmuje nawet najbardziej podstawowych środków ochrony swojego personelu.

Nie było przeprowadzonej ani jednej symulacji ewakuacji budynku w razie pożaru ani ćwiczeń ze strażą pożarną pod kątem wydawania instrukcji w tego typu sytuacjach. Jedyne przeprowadzone szkolenia dotyczyły zagrożeń terrorystycznych i ograniczały się do ewakuacji "grubych ryb" z ich biur w takich sytuacjach. Rzeczony budynek nie miał żadnego przystosowania w razie pożaru, choć jego konstrukcja jest podatna na tego typu przypadki i pomimo, iż od podłogi do sufitu wypełniony był materiałami łatwopalnymi- meblami, papierem, plastikiem. Budowa i konstrukcja budynku sprawia, że jest on nieodpowiedni jako potencjalna siedziba banku.

Nikt z członków ochrony nie był przeszkolony z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Pracownicy banku muszą zatem sami przekształcać się w strażaków i pracowników ochrony, w zależności od widzimisię Pana Vgenopoulos'a [właściciela Marfin Bank].

Zarząd banku ściśle zastrzegł, by pracownicy nie opuszczali budynku, pomimo iż uporczywie prosili o to od samego rana- a także nakazał telefonicznie, by budynek pozostał zamknięty przez cały dzień. Zarząd nawet odciął ludzi wewnątrz od internetu, aby pozbawić ich kontaktu ze światem zewnętrznym.

Przez wiele dni w firmie stosowano "kompletny terror" wobec pracowników w odniesieniu do ich mobilizacji podczas tych dni, ze słownym szantażem: albo będziesz pracował, albo wylatujesz z roboty.

Dwóch policjantów w cywilu, którzy wysyłani są do filii banków w celu zapobiegania rozbojom nie pojawiło się dzisiaj, mimo zapewnień zarządu, że tam będą.

W końcu, panowie (do zarządu spółki), dokonajcie samokrytyki swoich działań i przestańcie udawać zszokowanych tym, co się stało. Jesteście odpowiedzialni za to co się dzisiaj stało i w każdym prawowitym państwie (jak w tych, których od czasu do czasu używacie jako przykładnych w swoich telewizyjnych szopkach) bylibyście za to aresztowani. Moi współpracownicy stracili dziś życie z powodu złej woli: złej woli banku Marfin i Pana Vgenopoulos'a, który wyraźnie stwierdził, iż każdy, kto w dniu dzisiejszym (dniu strajku generalnego!!!) nie pojawi się w pracy, może do niej jutro nie wracać (będzie zwolniony) "

-Podpisano: Zatrudniona w banku Marfin
tłum. z angielskiego za occupiedlondon: Jaromir

Grecja: Trzy osoby zabite w pożarze banku, jest oświadczenie pracownicy placówki

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Ruch anarchistyczny

Zdjęcia z manifestacji i pożaru Marfin Banku autorstwa Tomasza Grzyba tutaj

Aktualizacja 6 maja, g. 02:40: Jak się wydaje przekonanie powtarzane obecnie przez wszystkie media, że pożar spowodował bezpośredni atak koktajlami mołotowa opiera się na wersji zdarzeń jednego świadka Vassilisa Hatziiakovou'a. Hatziiakovou powiedział greckiej telewizji Mega, że zamaskowani ludzie najpierw próbowali zaatakować jego księgarnie, a potem wrzucili dwie butelki do banku (źródło).

Aktualizacja: Związek pracowników banków (OTOE) wezwał na jutro do strajku. Związek obarcza winą za pożar szefostwo banku i policję.

Potwierdziła się informacja o śmierci w pożarze trzech osób zatrudnionych w ateńskim banku Marfin. Pożar wybuchł dziś wczesnym popołudniem gdy w stolicy Grecji rozpoczęły się zamieszki. Niektóre źródła podają, że pożar był skutkiem ataku koktajlem mołotowa, jednak nie jest to pewne. Bank znajdował się na trasie demonstrantów i był czynny w drugim dniu strajku generalnego prowadzonego w Grecji przeciwko cięciom socjalnym pod dyktando MFW.

Jak podaje libcom.org kolejne starcia wybuchły pod bankiem już po pożarze, gdy szef korporacji próbował obejrzeć zgliszcza. Tłum oskarżał go o zmuszanie podwładnych do pracy w czasie strajku i zamknięcie ich mimo iż od 12:00 domagali się ewakuacji. Doszło do walk z osłaniającą szefa policją.

Na blogu occupiedlondon pojawiło się oświadczenie osoby, która jak utrzymuje pracowała w banku (polska wersja tutaj). Autorka podkreśla, że szef banku - Vgenopoulos groził natychmiastowym zwolnieniem tym osobom, które nie stawią się w dniach strajku w pracy. Oświadczenie stanowi także, że budynek nie był dopuszczony przez straż pożarną do użytku, załoga nie była przeszkolona na wypadek pożaru, nie było wyjść bezpieczeństwa, a główne wejście było zaryglowane w obronie przed strajkującymi.

Tego dnia w Atenach podpalono kilka budynków w tym siedzibę powiatu Attyki. Ataki na banki, wznoszenie barykad i starcia z policją miały miejsce też w Salonikach, Patras, Korfu, Joaninie i Heraklionie nikt więcej jednak nie ucierpiał.

Londyn: pierwszy nr Kuriera Syndykalistycznego

Świat | Prawa pracownika | Ruch anarchistyczny

Początkiem kwietnia w Londynie ukazał się pierwszy numer Kuriera Syndykalistycznego - darmowego pisma poświęconego sprawom pracowniczym. W założeniu autorów pismo, kolportowane w Londynie (m.in. podczas sobotniej demonstracji pierwszomajowej), Birmingham, Edynburgu i Brighton, ma docierać do polskich imigrantów pracujących w Wielkiej Brytanii z praktycznymi informacjami na temat ich praw w miejscu pracy i sposobów ich obrony, jak również przedstawiać im najważniejsze konflikty pracownicze. Wiele uwagi poświęcono też ruchowi związkowemu na Wyspach – w pierwszym numerze pisma przedstawiona została historia i obecna działalność syndykalistycznego związku zawodowego IWW, którego brytyjska organizacja współpracuje z redakcją „Kuriera”, wspierając ją przy powielaniu pisma i jego dystrybucji na terenie Wielkiej Brytanii.

Wersja pdf pierwszego numeru „Kuriera syndykalistycznego” do pobrania tutaj

Czego nie robić 1 maja?

Prawa pracownika | Protesty | Publicystyka | Ruch anarchistyczny

Protest Czerwonych Koszul w Tajlandii trwa od drugiej połowy marca. Demonstranci żądający nowych wyborów zablokowali Bangkok i jak obliczyli już prorządowi ekonomiści generują dziennie takie straty, że jeśli ich protest potrwa rok, wzrost gospodarczy kraju spadnie o 2 punkty procentowe. Premier Abhisit, którego Czerwone Koszule chcą odwołać, musi się ich pozbyć, bo bankowcy i hotelarze, którzy go popierają tracą miliony dolarów przez blokadę ich biznesów. Problem polega na tym, że Czerwone Koszule są tak ufortyfikowane, że trzeba użyć wojska, na pewno padną strzały z broni palnej, a część żołnierzy sympatyzuje z demonstrantami, więc już pojawiają się spekulacje, że kraj jest na skraju wojny domowej.

Warszawa: Demonstracja 1. majowa

Kraj | Lokatorzy | Prawa pracownika | Protesty

Pierwszego maja odbyła się na warszawskiej Pradze mała demonstracja w dzień pracownika zorganizowana przez sekcję pracowników edukacji i studentów Związku Syndykalistów Polski. Demonstracja przeszła spod skweru przy pl. Wileńskim aż pod Ratusz dzielnicy Praga Północ.

Podczas demonstracji rozdano kilkaset ulotek i czasopism "Zapłata" ZSP, poruszających problemy pogarszających się warunków pracy, niepewności zatrudnienia oraz inne, z którymi pracownicy coraz częściej muszą się zmagać.

Pod Ratuszem protestujący zwrócili uwagę na problem gentryfikacji w tej dzielnicy Warszawy, polegający na próbie wysiedlenia uboższych mieszkańców za pomocą ciągłego podnoszenie czynszów i reprywatyzacji kamienic, w celu stworzenia z niej dzielnicy przeznaczonej tylko dla bogatszych.

Po przeciwnej stronie placu Wileńskiego nacjonaliści zorganizowali zalegalizowaną kontrmanifestację, o której napisaliśmy tutaj.

Kanał XML