Prawa pracownika

Iran: Strajk w fabryce włókienniczej

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Pracownicy fabryki włókienniczej w północno-zachodnim Iranie, będącej filią wielkiego konglomeratu Bonyad Mostazafan, rozpoczęli strajk w poniedziałek 8 września. Powodem strajku jest niepłacenie im przez firmę pensji przez pięć miesięcy. Jednocześnie władze firmy chcą sprzedać fabrykę i pozbyć się kłopotu z zadłużeniem wobec pracowników. Sytuację dodatkowo pogarszają rosnące koszty utrzymania w biednych prowincjach kurdyjskich.

Pod czujnym okiem sił bezpieczeństwa odbyła się także demonstracja całych rodzin pracowniczych pod siedzibą gubernatora prowincji kurdyjskich. Bezpieczniacy nie wpuścili dziennikarzy na miejsce demonstracji.

W ciągu ostatnich miesięcy tysiące robotników podjęło strajk w Iranie z powodu niewypłaconych pensji.

Dania: Polscy pracownicy są oszukiwani

Świat | Prawa pracownika

Jak podaje tygodnik "D4", wydawany przez duński związek zawodowy LO, jedna trzecia zatrudnionych w Danii Polaków jest oszukiwana przez swych pracodawców. Najgorsza sytuacja panuje w branży budowlanej. Ponad 35 procent zatrudnionych w niej Polaków zetknęła się z oszustwami polegającymi na obniżaniu zarobków, zmianie w trakcie pracy warunków zatrudnienia, niepłaceniu wynagrodzenia na czas czy nawet niepłaceniu go w ogóle.

W opinii działaczy TIB i BJFM - dwóch związków działających m.in. w budownictwie, skargi Polaków nie pokazują całej prawdy. Gdyby je dokładnie zbadać, opierając się na duńskich normach i przepisach, okazałoby się, że nawet 80 proc. zatrudnionych Polaków pada ofiarą oszustwa.

Biedronka: Okrucieństwo się opłaca

Kraj | Prawa pracownika

21 kierowników sklepów sieci Biedronka na Śląsku i w Zagłębiu przyznało się do znęcania się nad pracownikami i łamania ich praw.

22 sierpnia zakończyły się pierwsze procesy. Pięć kierowniczek sklepów z Tychów i Mikołowa zostało skazanych na kary od ośmiu miesięcy do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywny w wysokości od 800 do 1,5 tys. zł. Kierowniczki zmuszały podległych sobie pracowników do darmowej pracy w nadgodzinach. Zamiast ośmiu pracowali nawet po kilkanaście godzin. Nie pozwalały też pracownikom robić przerw na posiłek, a czasami nawet na skorzystanie z toalety. Do tego wulgarnie wyzywały ich przy klientach i zmuszały do przenoszenia towarów bez użycia wózków widłowych. Zdarzało się również, że kierowniczki zamykały ludzi w magazynie i wypuszczały dopiero po wykonaniu zleconej pracy.

Szefowie sklepów z Katowic i Dąbrowy Górniczej traktowani ulgowo. Sądy na wniosek prokuratury warunkowo umorzyły postępowania. - Uznaliśmy, że w ich przypadku zachodzi przypuszczenie, iż nie wrócą już na drogę przestępstwa - tłumaczy Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Sąd nakazał im wpłacenie na rzecz Fundacji "Centrum Praw Kobiet" nawiązek w wysokości od 200 do 1000 zł.

Łódz: Dyrektor szpitala złożył doniesienie do prokuratury

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

- Ten protest może być nielegalny - mówi Piotr Kuna, dyrektor szpitala im. Barlickiego w Łodzi. - Właśnie złożyłem doniesienie do prokuratury. Czekam na odpowiedź.

Pielęgniarki ze szpitala strajkowały dziś trzy godziny. Jeśli nic się nie zmieni, jutro będą protestować cztery godziny, a w piątek cały dzień.

Niejasne przepisy pozwalają wykorzystywać pracowników

Kraj | Prawa pracownika

W kodeksie pracy brakuje m.in. definicji dnia wolnego. Firmy wykorzystują luki w prawie i interpretują je na niekorzyść pracowników - pisze "Gazeta Prawna".

Zgodnie z kodeksem pracy, przeciętny tydzień pracy składa się z pięciu dni roboczych. Pracownikom przysługują więc w tygodniu dwa dni wolnego. Kodeks nie definiuje jednak pojęcia dnia wolnego od pracy.

Według prawników i PiP, dzień wolny od pracy powinien być 24 godziny od momentu zakończenia doby pracowniczej. Jeśli więc dany pracownik ma mieć wolną sobotę, a w piątek rozpoczyna pracę o godz. 6.00, to jego dzień wolny od pracy zaczyna się o 6 rano w sobotę i kończy o tej samej godzinie w niedzielę. Dopiero wtedy powinien się więc stawić w pracy. Jednak ze względu na brak definicji dnia wolnego od pracy pracodawcy mogą inaczej interpretować przepisy i uznać, że jest to np. doba kalendarzowa (od godz. 0.00 do 24.00) lub kolejne 24 godziny od momentu zakończenia pracy w danym dniu. Wtedy mogą zmuszać pracownika, który rozpoczął pracę w piątek o 6 rano, do stawienia się w pracy nie od 6 rano w niedzielę, ale n.p. o północy z soboty na niedzielę, lub jeśli pracuje 8 godzin, nawet o 14.00 w sobotę (dobę od zakończenia pracy w piątek).

PKPP Lewiatan pracuje na nowelizację Kodeksu Pracy i na definicję pojęcia doby pracowniczej.

Strajk ostrzegawczy łódzkich pielęgniarek

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

W łódzkim szpitalu imienia Barlickiego rozpoczął się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Pracujące w szpitalu pielęgniarki domagają się podwyżek płac. Jak wyjaśnia szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek Małgorzata Hirzewska pielęgniarki nie osiągnęły porozumienia z dyrekcją szpitala i nie widzą innej możliwości dochodzenia swoich racji. Hirzewska zapowiada, że jeśli dyrektor szpitala nie podejmie z nimi rozmów i nie przedstawi konkretnych propozycji, strajk będzie się nasilał. Pielęgniarki grożą, że jeżeli dyrekcja nie przedstawi im propozycji podwyżek płac, każdego dnia ich strajk będzie o godzinę dłuższy.

Gwałtowne protesty w dwóch chińskich miastach

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Represje

Rząd chiński wysłał tysiące żołnierzy i policjantów do tłumienia niepokojów w centralnej prowincji Hunan. Około 10 tysięcy ludzi wyszło na ulice Jishou domagając się zwrotu pieniędzy od szalbierczej firmy fundraisingowej. W wyniku zamieszek rannych zostało 50 osób, aresztowano 20. Protestujący blokowali drogi i linie kolejowe domagając się od rządu podjęcia działań w sprawie firmy, która miała zwrócić wpłacane wcześniej kwoty pieniężne.

Z kolei we wschodnim porcie Ningbo 10 tysięcy pracowników starło się z policją. Protestowali przeciwko warunkom pracy po tym jak jeden z robotników został poważnie ranny w miejscowej fabryce. Zlokalizowane w Hong Kongu Centrum na Rzecz Praw Człowieka i Demokracji informuje, że ostatnie zamieszki są tylko jednym z wielu przykładów coraz częstszych star na linii władza - społeczeństwo. Do największej liczny konfliktów dochodzi z powodu skorumpowania lokalnych struktur partyjnych, nadużyć władzy oraz łamania praw pracowniczych.

UCATT obronił polskiego murarza

Świat | Prawa pracownika

Brytyjski związek zawodowy budowlańców - UCATT (Union of Construction AlliedTrades and Technicians) wspomógł polskiego murarza Tadeusza Świdra, pracującego na jednym z placów budowy w Bristolu, w walce z firmą Brick Peers. Firma ta zajmuje się głównie dostarczaniem taniej siły roboczej z Europy Środkowowschodniej na place budowy w Bristolu i okolicach. Znana jest również z łamania praw pracowniczych.

Tadeusz Świder który jest członkiem związku UCATT pracuje dla Brick Peers od stycznia 2005 roku, ale do dziś nie otrzymał od firmy żadnej pisemnej umowy o pracę ani kontraktu - pomimo jego usilnych nalegań. Jest to jawne złamanie prawa pracy - tzw. 2002 Employment Act. Nie otrzymał również wynagrodzenia za dzień, w którym musiał się nagle zwolnić z jednego dnia pracy (co prawnie mu przysługuje). UCATT pozwał firmę Brick Peers do sądu pracy. W sądzie firma próbowała zasłaniać się oszczerstwami, jakoby pracownik opuścił miejsce pracy bez powiadomienia. Okazało się to kłamstwem, co potwierdzili świadkowie.

Pracodawcy: brutalni więc efektywni

Kraj | Dyskryminacja | Prawa pracownika

Ekonomiści stwierdzają, podaje Puls Biznesu, że to dobre, że pracodawcy nie troszczą się o pracowników. To hartuje klasę pracującą, przygotowuj ją do złych czasów. Bez wątpienia pracownicy powinni być wdzięczni za to przygotowanie do przetrwania kryzysu.

Nie należy też obwiniać pracodawców za zwolnienia, niskie pensje. Przedsiębiorca nie jest wyzyskiwaczem, to elastyczne kształtowanie zatrudnienia i wynagrodzeń — mówią ekonomiści. Pod względem elastyczności jesteśmy bardzo podobni do najbardziej rozwiniętych gospodarek. Taki system pozwala firmom przetrwać osłabienie koniunktury. A spowolnienie gospodarcze puka już do drzwi.

Imigrancie, związek!

Kraj | Świat | Prawa pracownika

Wyzyskują cię na obczyźnie? Traktują jak pracownika gorszej kategorii? A może nie podobają ci się panujące w danej firmie (nie)porządki? Jeśli w jakiś sposób wnerwia cię twój szef nie jesteś już sam. Angielska sekcja IWW przyjmie cię w swoje szeregi. Niezależnie czy pracujesz legalnie czy nie możesz należeć do związku zawodowego.

Na swojej stronie internetowej piszą:

Zgodnie z prawem, jeśli masz powyżej 21 lat, minimalne wynagrodzenie wynosi 5,52 £ za godzinę.
Nikt nie może cię zmusić do pracy powyżej 48 godzin w tygodniu.
Masz prawo do porządnych przerw w pracy.
Masz prawo do dni wolnych.
Masz prawo pracować w bezpiecznym miejscu pracy.
Twój szef nie ma prawa cię terroryzować, napastować ani dyskryminować.
Masz prawo pracować z godnością, a nie być traktowanym jak niewolnik.
Masz prawo wstąpić do związku zawodowego.
Związek zawodowy jest po to, by chronić twoje interesy jako pracownika.

Oświadczenie OZZIP w sprawie Marcela Szarego

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Marcel Szary został oskarżony o wywołanie nielegalnego strajku w Cegielskim. Poniżej publikujemy oświadczenie OZZ Inicjatywa Pracownicza:

W 2007 i 2008 roku na terenie Cegielskiego wybuchł zatarg płacowy. Wewnątrz zakładu doszło do tzw. "płyt", czyli wieców załogi. Jest to tradycyjna forma okazywania przez załogę HCP niezadowolenia z warunków pracy i płacy. Sięga ona swoimi korzeniami lat 50-tych. Pracodawca, czyli dyrekcja HCP, uznała, że "płyta" to forma strajku i skierowała sprawę do prokuratury. Prokuratura z kolei zarzuciła Marcelemu Szaremu nielegalne kierowanie strajkiem. W dniu 2 września odbyło się pierwsze posiedzenie Sądu w tej sprawie.

Demonstracja nauczycieli w Warszawie

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

1 września ok. 850 nauczycieli z całej Polski zebrało się przed gmachem ministerstwa edukacji, aby zaprotestować przeciwko prywatyzacji szkolnictwa, niskim pensjom i likwidacjom praw nauczycielskich. Wznosili między innymi hasła „Brońmy prawa do godnego życia”, „Stop nędzy”, „Dość oszukiwania nauczycieli”. Demonstrujących przywitała policja.

Nie zgadzamy się, by rząd dzielił środowisko nauczycieli na tych, którzy mieli szczęście urodzić się wcześniej i tych, którzy na emeryturę muszą pracować dłużej. ZNP domaga się wpisania nauczycieli na listę zawodów o szczególnym charakterze. Nie może być tak, że jedyną alternatywą dla osób posiadających w CV po 2-3 fakultety będzie bezrobocie albo jak wspomniał premier Tusk wydawanie posiłków w stołówce - powiedział Sławomir Broniarz.

Lublin: Związkowcy blokują PKS

Prawa pracownika

Od wczoraj związkowcy z PKS Wschód blokują siedzibę firmy przy Ul. Hutniczej w Lublinie. Nie wpuszczane oraz wypuszczane są autobusy z zajezdni, wyjątek stanowią te przewożące na swoim pokładzie dzieci. Przez kilka godzin nie działały także kasy biletowe. Związkowcy informują że dziś na trasę nie wyjedzie żaden autobus a jeśli sytuacja się nie zmieni zapadnie decyzja o rozpoczęciu – strajku generalnego. Na protestujących nasłano policję.

Pracownicy sprzeciwiają się planowanemu zwolnieniu 85 osób oraz domagają się odejścia prezes Teresy Królikowskiej. Oskarżają ją o doprowadzenie firmy do ruiny oraz zatrudnianie osób po znajomości. Wczoraj zwolniona została kierowniczka dworców autobusowych Beata Golianek, która przepracowała w firmie 24 lata. Jedyne uzasadnienie decyzji jakie otrzymała to informacja że na jej miejsce pani prezes znalazła kogoś innego. Wybrano także nowego dyrektora lubelskiego oddziału. Z jednej strony więc planowane są zwolnienia, z drugiej zatrudniane nowe osoby.

Pomysł emerytalny wicepremiera Pawlaka

Kraj | Gospodarka | Prawa pracownika

Rząd od dawna zapewnia, że chce zmniejszyć możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury, ponieważ jak twierdzi, wciąż zwiększająca się ilość emerytów grozi bankructwem systemu emerytalnego. NSZZ „Solidarność” i OPZZ nie chcą zgodzić się na żadne zmiany i grożą strajkami. Wicepremier Pawlak wpadł na pomysł, aby osoby, które zamiast przejść na wcześniejszą emeryturę, będą nadal pracować nie musiały płacić składki emerytalnej. Oznaczałoby to, że te osoby zarabiałyby prawie o jedną piątą więcej, wysokość składki emerytalnej wynosi 19,52 proc. pensji. Pomysł Pawlaka spotkał się z ostrą krytyką ekonomistów, twierdzą oni, że nie poprawi to sytuacji ZUS, ale ją pogorszy. Odpowiedzialne za reformę emerytalną Ministerstwo Pracy również jest zaskoczone pomysłem wicepremiera.

Warszawa: Manifestacja "Solidarności"

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

"Wszystko ściema, cudów nie ma" - mówią związkowcy, którzy protestują w stolicy. Manifestanci mają transparenty, m.in.: "usuńcie Pawlaka, inaczej będzie draka" i "Donaldzie Tusku obiecałeś cud, a oszukałeś lud". Manifestanci wyruszyli z Placu Piłsudskiego, przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat przez Rondo De'Gaullea, Aleje Ujazdowskie, pod Urząd Rady Ministrów. Demonstrujący obrzucili petardami i świecami dymnymi kancelarię premiera. Protestowi towarzyszą happeningi - część uczestników przeprowadza zbiórkę pieniędzy na emeryturę dla premiera Donalda Tuska.

Kanał XML