Prawa pracownika
Na co należy zwrócić uwagę pracując w Holandii
Yak, Sob, 2013-04-20 20:06 Prawa pracownika | PublicystykaW ciągu ostatnich lat, pojawiły się ogromne ilości skarg na działania agencji pracy tymczasowej wysyłających pracowników z Polski do Holandii (OTTO, GroenFlex, McDoit, itd...). Problemy zgłaszane do Związku Syndykalistów Polski dotyczyły przede wszystkim możliwości otrzymywania zasiłku po zwolnieniu z pracy, zawyżonych potrąceń z wynagrodzenia (np. na zakwaterowanie), braku wypłat za urlop i ubezpieczenia chorobowego.
Podstawowym dokumentem, który reguluje prawa pracowników agencji pracy tymczasowej jest tzw. Abu/CAO, czyli Układ Zbiorowy Pracy (CAO) dla Pracowników Tymczasowych 2009 – 2014. Są w nim zawarte porozumienia zbiorowe wynegocjowane przez holenderskie związki zawodowe. Działające na terenie Holandii agencje pracy tymczasowej muszą przestrzegać ich postanowień.
Umowa
Umowa o pracę oraz aneksy stanowiące jej część muszą być dostępne zarówno w języku niderlandzkim, jak i w języku ojczystym osób zainteresowanych.
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie musi być udostępniane po rzeczywistej cenie - a zatem koszt nie może drastycznie się różnić od kosztów najmu w tej samej miejscowości. Agencja pracy tymczasowej nie ma też prawa wymagać, by pracownicy korzystali z dostarczanego przez firmę zakwaterowania. Dostępna powierzchnia mieszkalna na osobę musi wynosić minimalnie 10 m2. Miejsce zakwaterowania musi być wyposażone w udogodnienia w zakresie wyposażenia sanitarnego, miejsca do gotowania oraz ogrzewanie.
Kwoty odprowadzane z pensji
Z wyjątkiem podatków i składek ubezpieczeniowych, inne kwoty odprowadzane z pensji muszą być uzgodnione na piśmie. Zabrania się potrącania z wynagrodzenia kosztów działań podejmowanych przez agencję pracy tymczasowej w związku z opieką socjalną i związanymi z tym czynnościami administracyjnymi dotyczącymi pracy i pobytu pracownika tymczasowego w Holandii.
Kary
Kary mogą być nakładane wyłącznie na podstawie pisemnego regulaminu. Wysokość kary, którą można nałożyć na pracownika tymczasowego w ciągu jednego tygodnia, nie może być wyższa od wynagrodzenia za pół dnia pracy. Agencja musi też dokładnie podać przeznaczenie kary. Kara nie może stanowić korzyści dla agencji pracy tymczasowej.
Ubezpieczenia
Agencja pracy tymczasowej ma obowiązek zaoferować ubezpieczenie chorobowe, chociaż pracownik tymczasowy nie ma obowiązku przyjęcia tej oferty. Należy domagać się otrzymania karty ubezpieczeniowej.
Transport do miejsca pracy
Na pracownika tymczasowego nie można nakładać obowiązku korzystania z udostępnianego przez agencję środka transportu. Jeżeli pracownik tymczasowy nie korzysta z transportu zapewnionego przez agencję pracy tymczasowej, ale używa własnego środka transportu, możliwe jest uzyskanie zwrotu kosztów dojazdu, według takich samych zasad, jakie obowiązują pracowników u zleceniodawcy (tzw. pracodawcy użytkownika).
Szkolenia
Po przepracowaniu przez pracownika tymczasowego 26 tygodni agencja pracy tymczasowej
powinna zapewnić szkolenia z języka niderlandzkiego.
Wynagrodzenie
W przypadku, w którym rzeczywiste wynagrodzenie za pełny tydzień pracy wynosi mniej niż wynagrodzenie minimalne (aktualnie €66.77 dzienie i €8.4775 za godzinę dla osób, które ukończyły 23 rok życia), będzie miało miejsce wyrównanie rzeczywistej stawki godzinowej.
Rzeczywiste wynagrodzenie jest, w zależności od tego, czy jest mowa o nadgodzinach, pomnożone przez dodatek za nadgodziny. Nadgodziny następujące bezpośrednio po normalnym czasie pracy trwające nie dłużej niż pół godziny nie są traktowane jako nadgodziny. Współczynnik dodatku wyniesie minimalnie 1,25 a maksymalnie 1,50.
Po przepracowaniu przez pracownika tymczasowego 26 tygodni za pośrednictwem tej samej agencji pracy tymczasowej na rzecz tego samego zleceniodawcy, niezależnie od charakteru wykonywanej pracy, pracownikowi tymczasowemu przyznaje się prawnie obowiązujące wynagrodzenie, jakie otrzymuje pracownik wykonujący pracę na takim samym lub podobnym stanowisku w przedsiębiorstwie pracodawcy-użytkownika. Jeśli agencja pracy tymczasowej celowo stosuje wybiegi, by nie wystąpiła ciągłość zatrudnienia, pracownik ma prawo żądać, by agencja pracy tymczasowej udowodniła, że nie nastąpiło nadużycie prawa.
Przestoje w pracy
Jeżeli w czasie obowiązywania umowy nastąpi przerwa w pracy tymczasowej z powodu zakończenia udostępnienia pracownika tymczasowego, agencja pracy tymczasowej jest zobowiązana, aby na czas obowiązywania umowy poszukać i zaproponować pracownikowi tymczasowemu odpowiednią zastępczą pracę tymczasową. Za czas przerwy pomiędzy pracami tymczasowymi musi być wypłacane wynagrodzenie.
BHP
Przed podjęciem pracy przez pracownika tymczasowego u zleceniodawcy, agencja pracy tymczasowej jest zobowiązana poinformować o wymaganych kwalifikacjach (zawodowych) potrzebnych do wykonywania określonej pracy, o ewentualnych zagrożeniach dla bezpieczeństwa oraz o związanych z nimi sposobami postępowania.
Niezdolność do pracy
Pracownik tymczasowy ma prawo do zasiłku. Agencja pracy tymczasowej wypłaca zasiłek w następujący sposób: w ciągu pierwszych 52 tygodni niezdolności do pracy – do 91% zasiłku z tytułu dziennego wynagrodzenia. Od 53 do 104 tygodnia włącznie – do 80% zasiłku z tytułu dziennego wynagrodzenia. Za pierwsze dwa dni niezdolności do pracy nie przysługuje prawo do
zasiłku.
Przerwy w pracy
Przerwy w pracy pracownika tymczasowego nie będą krótsze, niż przerwy obowiązujące u danego zleceniodawcy.
Urlop
Za każdy pełny przepracowany miesiąc pracy pracownik tymczasowy uzyskuje prawo do szesnastu godzin urlopu lub proporcjonalnej jego części, jeżeli nie przepracował pełnego miesiąca.
Agencja pracy tymczasowej jest zobowiązana co roku udzielić urlopu pracownikowi tymczasowemu, któremu ten urlop przysługuje, w wymiarze trzech tygodni z rzędu lub trzech osobnych urlopów na okres tygodnia. Pracownik tymczasowy ma prawo do dodatku urlopowego w wysokości 8% od wynagrodzenia za przepracowane dni. Jeżeli pracownik tymczasowy korzysta z ciągłego urlopu wynoszącego co najmniej pięć dni roboczych, na życzenie pracownika agencja pracy tymczasowej wypłaca naliczony dodatek urlopowy wcześniej, niż pierwszego tygodnia czerwca.
Wypowiedzenie a zasiłek dla bezrobotnych
W przypadku wcześniejszego zakończenia pracy, warto zwrócić uwagę, by nie podpisywać zakończenia umowy o pracę za porozumieniem stron. W takim przypadku traci się prawo do zasiłku dla bezrobotnych.
Za: http://zsp.net.pl/na-co-nalezy-zwrocic-uwage-pracujac-w-holandii
Wrocław: Była pracownica walczy w sądzie z LG
Yak, Czw, 2013-04-18 21:10 Kraj | Prawa pracownika
We wrocławskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa, którą firmie LG Electronics wytoczyła była pracownica Urszula Koperska. Po pięciu latach nie została jej przedłużona umowa o pracę. Kobieta twierdzi, że tylko dlatego, że zapisała się do związków zawodowych i żąda przywrócenia do pracy.
W 2012 roku LG Electronics nie przedłużyło pięcioletniej umowy o pracę 5 osobom. Wszystkie były związkowcami. - W 2011 roku 25 osób wystąpiło z "Solidarności". Zostały zastraszone przez pracodawcę, że jeśli tego nie zrobią, to nie będą dalej pracować w LG - mówi Urszula Koperska, zastępca przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w LG Electronics w Biskupicach Podgórnych.
Białystok: Dziennikarze sprawdzili za jak niską pensję gotowi są pracować pracownicy
Yak, Czw, 2013-04-18 20:38 Kraj | Prawa pracownika3,5 zł za godzinę, czyli niecałe 600 zł miesięcznie – za taką stawkę są gotowi podjąć pracę białostoczanie na „pełnym etacie”, czyli od poniedziałku do piątku w 8-godzinnym trybie pracy! Część z nich deklaruje, że owa „godzinówka” odpowiadałaby im także w weekendy.
Sytuacja na białostockim rynku pracy jest nieciekawa od lat. Tylko w styczniu 2013 roku zarejestrowanych jako bezrobotni w PUP-ie było ponad 9.200 osób. Tendencja wzrostowa jest od czerwca 2012 roku. Wówczas bezrobotnych mieliśmy 7.900.
"Czas Białegostoku" postanowił sprawdzić, jak wygląda rynek pracy w Białymstoku. Umieszczono dwa ogłoszenia o pracę w odstępie czasowym. W pierwszym zaproponowano stawkę 5 zł na godzinę, w drugim obniżono pensję do 3,5 zł – czyli niemal dwukrotnie mniej niż wynosi minimalna krajowa. Od pracownika wymagano doświadczenia w gastronomii. Oferta dotyczyła pracy w kuchni jednej z restauracji. Miesięcznie wynagrodzenie miało wynosić odpowiednio: 800 zł i 560 zł!
Grecja: Pracodawcy otworzyli ogień do imigrantów
wiatrak, Czw, 2013-04-18 15:47 Świat | Prawa pracownikaBrygadziści jednej z plantacji truskawek w Grecji są ścigani za ostrzelanie 200-osobowego tłumu pracujących na plantacji imigrantów domagających się zapłaty. Ranionych zostało 27 obywateli Bangladeszu. Pracownicy domagali się aby wypłacono im należne pensje, których nie otrzymywali od sześciu miesięcy.
Pracownicy skarżyli się w mediach, że nie dostali pieniędzy przez rok pracy. Obiecać im miano 22 euro za dzień. 40% zatrudnionych w Grecji na czarno to imigranci, których łatwiej jest poddawać naciskom, przemocy oraz wyzyskowi.
Lubin: Protest pielęgniarek na otwarciu pracowni RTG
Yak, Śro, 2013-04-17 20:18 Kraj | Prawa pracownika | Protesty
W Regionalnym Centrum Zdrowia w Lubinie uruchomiono w poniedziałek nowoczesną pracownię RTG. Uroczystość zakłóciły jednak pielęgniarki i położne, które domagają się odwołania zarządu lubińskiego szpitala.
Po przemówieniach prezesa lubińskiego RCZ-u, Rafała Koronkiewicza i szefa KGHM, Herberta Wirtha oraz poświęceniu pracowni, niespodziewanie do sali weszły pielęgniarki i położne z transparentami, które poinformowały o ogłoszeniu pogotowia strajkowego.
Prezes Koronkiewicz na początku nie chciał komentować incydentu, później jednak w rozmowie z dziennikarzami starał się paternalistycznie pomniejszać wagę incydentu.
Wrocław - spotkanie: "Kto się boi prekariatu"
Renegade, Śro, 2013-04-17 09:26 Kraj | Gospodarka | Prawa pracownikaWystąpienia/debata, w której udział wezmą:
Małgorzata Maciejewska, Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego
Krzysztof Król, Inicjatywa Pracownicza
Marta Trawińska, Feministyczna Akcja Krytyczna
Mateusz Karolak, Praktyka Teoretyczna
prowadzenie:
Przemysław Wielgosz, redaktor naczelny Le Monde diplomatique - edycja polska
Pokaz filmów dokumentalnych o walkach pracowników-prekariuszy w Hiszpanii i we Włoszech.
Wsparcie Fundacja im. Róży Luksemburg
Środa
24 kwietnia 2013
godz. 17.00
Café Księgarnia
Tajne Komplety
ul. Przejście Garncarskie 2
Wrocław
Wrocław - spotkanie: "Kto się boi prekariatu"
Renegade, Śro, 2013-04-17 09:26 Kraj | Gospodarka | Prawa pracownikaWystąpienia/debata, w której udział wezmą:
Małgorzata Maciejewska, Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego
Krzysztof Król, Inicjatywa Pracownicza
Marta Trawińska, Feministyczna Akcja Krytyczna
Mateusz Karolak, Praktyka Teoretyczna
prowadzenie:
Przemysław Wielgosz, redaktor naczelny Le Monde diplomatique - edycja polska
Pokaz filmów dokumentalnych o walkach pracowników-prekariuszy w Hiszpanii i we Włoszech.
Wsparcie Fundacja im. Róży Luksemburg
Środa
24 kwietnia 2013
godz. 17.00
Café Księgarnia
Tajne Komplety
ul. Przejście Garncarskie 2
Wrocław
Moja praca w Czechach
Czytelnik CIA, Wto, 2013-04-16 20:12 Prawa pracownika | PublicystykaŻycie zmusiło mnie do podjęcia pracy w niedalekich Czechach. Wzbraniałam się przed tym wiele lat,miałam tez złe doświadczenia z pracy w fabryce (w Polsce),wiec wyruszałam pełna obaw. Podjecie pracy u południowych sąsiadów nie jest łatwe,ktoś znajomy musi wypatrzyć wakat i wydeptać miejsce. Podobno w niektórych zakładach wymagane jest poręczenie za polecona osobę.
Mój proces zatrudnienia wyglądało tak: gdy życzliwa koleżanka wydeptała mi u pani kadrowej ofertę zatrudnienia,musiałam stawić się po skierowanie do lekarza,gdzie zostałam przyjęta od reki,nieznajomość czeskiego nie stanowiła problemu i po godzinie i uiszczeniu opłaty 400 koron czeskich wyszłam z zaświadczeniem. W Polsce procedura badan do pracy jest dłuższa. Jeszcze obowiązkowe założenie konta w czeskim banku (100 koron) i mogłam zostać pracownikiem czeskiej fabryki. Oplata za badanie została mi zwrócona po 3 m-ach pracy.
Jestem jedna z wielu Polek,pracujemy wespół z Czechami,na mojej zmianie większość stanowią Polacy,i nawet majster jest Polakiem. Jednak wszyscy Czesi: przełożeni,kontrola,obsługa techniczna,pani ze stołówki,pracownicy biurowi mówią do nas po czesku. Wszelkie szkolenia i narady odbywają się w ich języku. Nie wymagają od nas czeskiego w mowie ni piśmie,mówimy do nich po polsku. Jeśli nie rozumiemy wydanego polecenia,powtarzają lub tłumaczą opisowo. Nie próbują mówić do nas po polsku,ale tez nie utrudniają porozumienia. Nigdy nie odniosłam wrażenia,ze traktują nas gorzej.
Najprościej i najśmieszniej jest z kolegami i koleżankami, powstają śmieszne sytuacje, komiczne dialogi. Czescy koledzy pomagają nam w tłumaczeniu jadłospisu,ogłoszeń itp., gdyż wszystkie komunikaty, dokumenty wypełniane podczas pracy,oraz te personalne(umowy)są tylko w czeskim.
W moim odczuciu polscy pracownicy traktowani są na równi z czeskimi. Mamy taki sam dostęp do lekarzy i leczenia,dopłatę do obiadu,możliwość zamawiania pieczywa oraz prace w nadgodzinach (tylko dla chętnych). Raz do roku organizowana jest zabawa zakładowa, na której wszyscy traktowani są tak samo, a po Polaków przyjeżdża autobus zakładowy. Polak ma naturę narzekania, wiec zawsze znajda się krytykanci, ale np możliwości wyjazdu na wspomnianą zabawę korzysta niewielu, choć to nic nie kosztuje.
Dla mnie największym utrudnieniem jest odległość. Dojazd jest męczący,czasochłonny i kosztowny,gdyż do zakładu pracy mam ponad 30 km.,krętymi górskimi uliczkami. Myślę, ze choć w tym mogłoby nam dopomóc nasze państwo,gdyż w całym powiecie jest ogromne bezrobocie i znakomita większość mieszkańców pracuje za granica. W dodatku nasi urzędnicy utrudniają nam pobieranie zasiłków rodzinnych na dzieci,a urząd skarbowy chętnie wzywa po 5 latach ! do regulowania podatków(z ogromnymi odsetkami) za pierwszy rok pracy w Czechach. Zaległość ta wynika z niewiedzy Polaków podejmujących w tamtych latach prace w Czechach. Teraz już znajomi ostrzegają się nawzajem o konieczności rozliczenia się w kraju(jeśli w danym roku osiągnęło się dochody również w Polsce).
Niestety wiedza na temat naszych praw tez jest tylko obiegowa:
- nikt nie wie ile może dostać umów na czas określony,
- nie wiadomo, jakie składki emerytalne płacimy i na jaka emeryturę możemy liczyć,
- urlopy są nam wciskane silą,gdy nie ma pracy,a ludzie twierdza,ze pracodawca ma prawo dysponować polowa mojego urlopu.
W obawie o utrzymanie pracy pracownik godzi się na wszystko-koleżanki pracujące 2 lata,wraz z kolejna umowa otrzymały do podpisania oświadczenie,ze zgadzają się pracować na umowy na czas określony. Gdyby tego nie podpisały, nie otrzymałyby kolejnej umowy o prace.
Nie wiem,jak to wygląda w przypadku czeskich pracowników,jakoś tego nie konsultuje się na przerwach. Czesi zawsze wydawali mi się sympatyczni. Nie wywyższają się,nie narzucają ze znajomością,ale tez nie stronią. Kolegujemy się z nimi i przyjaźnimy, porównujemy znaczenia słów, co doprowadza do powszechnej wesołości, robimy sobie nawzajem zakupy.
Wiele razy słyszałam opinię, że "Czesi nas nie lubią". Cóż poradzić ludziom, którzy nie lubią samych siebie... Ja tego nigdzie nie odczulam. Gorzej Polacy odnoszą się do pracujących tam Litwinów...
Notka redakcyjna:
Pracownicy wyjeżdżający do pracy w Czechach powinni we własnym interesie znać przepisy prawa pracy. Jedną z ważnych zasad jest zasada określająca maksymalny czas trwania pracy na umowę o czas określony. Maksymalny czas trwania umowy na czas określony to 3 lata, a umowa na czas określony może być przedłużana dwukrotnie. Oznacza to, że maksymalny czas pracy dla jednego pracodawcy na umowy na czas określony, to 9 lat.
Według prawa czeskiego, zmiana umowy czasowej na stałą następuje automatycznie jeśli pracownik miał umowę czasową do określonego terminu, ale kontynuuje pracę po tym terminie dla tego samego pracodawcy. Nie ma w takim przypadku potrzeby podpisywania nowej umowy, jednak jest to zalecane.
Informacje dzięki uprzejmości Priama Akcia, słowackiej sekcji IWA-AIT.
Coraz więcej przypadków pracy bez wynagrodzenia
Yak, Wto, 2013-04-16 09:45 Kraj | Prawa pracownikaPaństwowa Inspekcja Pracy ostrzega przed zatrudnianiem na próbę bez wynagrodzenia. Z kontroli Inspekcji wynika, że takie praktyki nieuczciwych pracodawców zdarzają się częściej w okresie kiedy trwają prace sezonowe.
Jak mówi IAR rzeczniczka Danuta Rutkowska, spotykane są sytuacje, kiedy pracodawca zatrudnia zwłaszcza młodych, nie znających przepisów ludzi na okres próbny i obiecuje zawarcie umowy pod warunkiem dobrego wykonywania, przez na przykład dzień, przyszłych obowiązków. Nie podpisuje z nimi żadnej umowy a za pracę nie płaci ani grosza.
Tak zdarzyło się w jednym z krakowskich sklepów, kiedy pracodawca zatrudniał codziennie inną osobę i w ten sposób przez kilkadziesiąt dni miał zapewnioną pracę za darmo.
Bóle przełożonego
Czytelnik CIA, Pon, 2013-04-15 09:13 Prawa pracownika | PublicystykaCo robi przełożony szeregowego pracownika złapany na uchybieniu by podlizać się pracodawcy?
Szuka ofiary. Najlepiej kogoś słabszego, kogoś, kto nie uderzy po pracy, nie zbluzga i ewidentnie nie będzie potrafił się bronić. Im mniej asertywny pracownik tym lepiej, a jeszcze jak ma coś na sumieniu – to już perełka. Niestety sami pracownicy mają tendencję do „podkładania” się. A to piwo w pracy, a to papieros w łazience, albo za kontenerem z odpadami produkcyjnymi – co ewidentnie łamie przepisy ppoż. Jednak picie i palenie nazwałbym słabością. Nawet palenie co godzinę zrozumiem, ale pić? Cóż, każdy ma swój rozum. Wracając do przełożonego, to jest to z reguły typ, który ma marne pojęcie o organizacji pracy, specyfice pewnych działań, więc też rzadko kiedy zrozumie, że jak jeden element robi się w 15 minut, to całą resztę już niekoniecznie. Zresztą od organizacji pracy taki przełożony ma z reguły szefa produkcji i sterowników, którzy sami już wiedzą co i gdzie ustawić, by wszystko jakoś szło – jakoś, bo pracodawca w swoich cięciach kosztów bardzo często umieszcza „zapisy cud” – zamiast dwudziestu kilogramów wkrętów kupuje 10, licząc, że się rozmnożą, albo że pracownik będzie tak cwany i sprytny, że skręci model nie dwunastoma sztukami, a pięcioma… Mamy więc swojego przełożonego, który z reguły decyduje o premiach, o podziale pracy, który potem musi być korygowany przez wspomnianych sterowników, no i musi być zimnym draniem ujmując to najdelikatniej jak można. Każdy inny, zbyt dobry dla ludzi jest niechętnie widziany i krótko utrzymywany na stanowisku. Przełożony – z reguły zwany dumnie Mistrzem – zmiany, bądź działu ma przede wszystkim pilnować. Pilnować ludzi, czy raczej „roboli”. I nie ważne to, czy robol jest fizyczny, czy umysłowy. Ma czuć oddech swojego przełożonego na karku i najlepiej w strachu pracować za jak najniższą stawkę z jak największą wydajnością.
Jednak od czasu do czasu i taki przełożony podpadnie temu postawionemu wyżej w hierarchii. Nie za słabe wyniki. Te są przecież powodowane przez leniwych i roszczeniowych pracowników szeregowych. Podpaść można np. za palenie papierosów poza przerwą. I wtedy padają magiczne słowa: albo znajdziesz na swoje miejsce dziesięciu, albo tracisz premię. Premię i dodatek brygadzisty rzecz jasna. Zaczyna się polowanie.
Kto idzie na pierwszy ogień? „Młodzi” – tak w sensie wieku, jak i stażu. Tu można przyczepić się wszystkiego, słabej wydajności, braku porządku na stanowisku pracy, spóźnień sekundowych, lub takowych wyjść, złego zachowania, nieposzanowania osoby przełożonego, brak stroju roboczego – nawet jeśli pracownik dopiero co ów strój dostał i zostawił w domu matce do przeszycia, by nie zabić się o nogawki. Można ukarać za zbyt wysokie zużycie elementów, zniszczenie mienia zakładowego – pole szerokie. Z pracownikami długiego stażu jest gorzej. Tu trzeba sprytu. Kiedy przełożony toczy się przez halę produkcyjną, czy salę callcenter, to wcale nie sprawdza niczego w kajecie, tylko poluje. A to kawa na stole, a to za częste i bezpodstawne korzystanie z łazienki, rozmowy z kolegą, koleżanką, odbieranie prywatnych rozmów… No i papierosy, zwłaszcza w łazience, przed budynkiem i koniecznie poza przerwą.
Jest też dyskryminacja płciowa. Nie ma zależności, czy przełożonym jest kobieta, czy mężczyzna. I tak z reguły ofiarą padają kobiety. W pracy fizycznej już w ogóle mają przechlapane – o nie dosyć, że robią mniej – nikt przełożonemu nie wmówi, że Nowicka[1] zrobi więcej od Pawlaka. Albo, że wykonanie Pszczółkowskiej będzie lepsze od wykonania Gradowskiego. Nie ma takiej opcji, bo przecież przełożony wie lepiej i już[2]. Ponadto kobieta z reguły pokornie spuści głowę, a jak się będzie broniła to można dodatkowo ją oskarżyć o brak szacunku dla przełożonego, o zakłócanie spokoju, o pomówienia, o brak kultury osobistej, a wiadomo, że w naszej firmie Hocki Klocki sp. z bardzo o.o. dbamy o wzajemny szacunek i dobrą atmosferę w pracy. Kobieta zawsze ma przechlapane. I złapanie kobiety jest zdaniem przełożonych najprostsze – choćby na takiej szwalni – przynosi spodnie dziecka do przeszycia i już mamy do czynienia z niewłaściwym wykorzystaniem sprzętu firmowego. Nieważne, że ten sprzęt swoją amortyzację stracił 10 lat temu. Od czego mamy kreatywne zarządzanie zasobami? Ale o tym innym razem…
Jedno jest pewne – jak jeszcze od kobiety czuć alkohol, to kaplica. Kobieta z reguły nie będzie czekała po pracy, by „podziękować” swojemu przełożonemu za donos. Przepraszam, notatkę służbową z wnioskiem o ukaranie. A taki Michalczyński, czy Pudziński to już inna bajka…
JAROSŁAW PRZĘCZEK
[1] Jakakolwiek zbieżność nazwisk jest przypadkowa.
[2] 1) szef zawsze ma rację
2) jak nie ma racji spójrz do pkt 1-go.
Za: http://socjalizmteraz.pl/archives/2598
Solidarni z pracownikami Alstom
Akai47, Nie, 2013-04-14 18:41 Świat | Prawa pracownika
15 kwietnia zaczynają się negocjacje w sprawie zamknięcia dwóch fabryk firmy Alstom w Hiszpanii. Alstom to duża międzynarodowa korporacja. W tych fabrykach zajmowano się produkcją wiatraków do elektrowni wiatrowych. Pomimo, iż firma osiąga ogromne zyski i otrzymuje kontrakty od rządu (czyli od podatników tego kraju), zamierza wyrzucić na bruk 373 pracowników.
Nasi koledzy ze związku CNT w Hiszpanii mają sekcję związku w fabryce w Zamora i opisali tą sprawę. Mówili, że od 10 kwietnia są mobilizacje pracowników w obronie miejsca pracy. Aktywiści z ZSP postanowili zrobić mały gest solidarności z pracownikami fabryki. Plakaty o sytuacji zostały rozwieszone obok siedziby firmy w Warszawie oraz rozdano ulotki (tekst poniżej) Do biura firmy w Polsce i w Hiszpanii zostały wysłane faksy protestacyjne.
Jeśli chcesz wesprzeć pracowników walczących z zamknięciem zakładów, możesz wysłać email do dyrektora firmy: patrick.kron@chq.alstom.com
Formularz internetowy dla protestów
Przykładowy tekst:
I express my solidarity with the workers at Alstom plants in Spain. No to the closures! / Je souhaite exprimer ma solidarité avec les travailleurs d'Alstom en Espagne. Non aux fermetures d'usines!
Workers are not disposable! No to the closure of Alstom plants in Spain! / Les travailleurs ne sont pas des biens qu'on peut jeter a la poubelle une fois utilisés. Non a la fermeture d'Alstom en Espagne.
Stop dismissals! Keep the plants open in Spain! / Non aux licenciements! Les usines doivent rester en Espagne.
PIP opublikował raport o skali nadużyć związanych z brakiem umów o pracę
Yak, Czw, 2013-04-11 07:53 Kraj | Prawa pracownikaJedna na sześć osób pracujących w 2012 r. na umowach cywilnoprawnych powinna dostać etat - wynika z najnowszych danych Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy przez cały 2012 rok badali m.in. zasadność zawierania umów cywilnoprawnych, przeprowadzili ponad 23,4 tys. kontroli w firmach. Sprawdzili blisko 37,5 tys. umów cywilnoprawnych. Na każde sześć umów jedna powinna być umową o pracę, a nie umową cywilnoprawną, czyli o dzieło bądź zlecenie.
W roku 2011 osób, które powinny mieć etat (czyli stałą umowę), a pracują na umowie cywilnoprawnej było o jedną trzecią mniej. A w 2010 było ich jeszcze mniej - o ponad połowę niż w 2012 r. Liczba ta rośnie, bo pracodawcy tłumaczą, że w kryzysie nie stać ich na etaty. Umowy cywilnoprawne pozwalają im też łatwiej zwalniać.
Tymczasem prawo precyzyjnie określa, kiedy należy się etat. Każdy, kto m.in. przychodzi do pracy o określonej godzinie, wykonuje swoje obowiązki w tym samym miejscu pod okiem szefa, powinien mieć etat (określa to art. 22 par. 1 kodeksu pracy). - Problem w tym, że pracujący nie znają swoich praw - mówi Danuta Rutkowska, rzecznik głównego inspektora pracy.
FIAT wykorzystuje jednych pracowników przeciw drugim
Akai47, Czw, 2013-04-11 07:44 Świat | Prawa pracownikaFiat zwolnił w Polsce około 1400 pracowników. Tyle samo zamierza zatrudnić w Serbii w zamian za subwencje od rządu. Fiat zobowiązał się zatrudnić 1400 nowych robotników w Serbii i dostanie subwencje w wysokości 10 tys. euro za każdego robotnika. Pieniądze na tą subwencję Serbia dostała od Rosji.
Chile: Strajk generalny górników
robotnik miesiąca, Śro, 2013-04-10 18:56 Świat | Prawa pracownika | Protesty | Strajk
We wtorek 9 kwietnia górnicy kopalni miedzi w całym Chile rozpoczęli strajk generalny. Dwie federacje związków górniczych (Federación de Trabajadores del Cobre – FTC i Federación Minera de Chile - FMC) sektora prywatnego i państwowego połączyły siły i zorganizowały strajk i demonstracje górników.
Żądania górników dotyczą równych emerytur dla wszystkich górników zarówno sektora publicznego jak i prywatnego. Domagają się przejęcia przez sektor publiczny wszystkich kopalni miedzi i litu w kraju z rąk prywatnych korporacji bezwzględnie eksploatujących zasoby i ludzi. Górnicy chcą by dochody generowane przez ten sektor służyły wspieraniu darmowej edukacji i służby zdrowia. Domagają się również funduszu dla wszystkich pracowników cierpiących na schorzenia zawodowe i godnych emerytur dla mieszkańców Chile. Kolejnym żądaniem jest, aby kopalnie zaadoptowały normy pracy zgodne ze standardami Światowej Organizacji Pracy.
Francja: Byli pracownicy Natais uzyskali odszkodowanie za szkody moralne
Yak, Wto, 2013-04-09 23:58 Świat | Prawa pracownika | ProtestyPracownicy wytwórni popcornu Natais we francuskim Bézéril wystąpili przed sądem za rzekome „zniesławienie” swojego byłego pracodawcy. Chodziło o to, że na swoim blogu pracownicy pisali o warunkach pracy oraz o narażeniu na działanie diacetylu. Ta substancja chemiczna może powodować bardzo poważne schorzenia płuc, taki jak zarostowe zapalenie oskrzelików.
Blog nazywał się „Wolność słowa dla pracowników Natais” i został utworzony po serii strajków i zwolnień. Poświęcony był ujawnianiu ciężkich warunków pracy w firmie i represjom ze strony kierownictwa, a także odmowie wdrożenia porozumienia zbiorowego usankcjonowanego przez Sąd Kasacyjny.






