Prawa pracownika

Francja: Rapowany protest pracowników zamykanej fabryki

Świat | Kultura | Prawa pracownika

Strajkujący robotnicy likwidowanej fabryki samochodów PSA Peugeot-Citroën niedaleko Paryża nagrali teledysk z raperskim apelem zatytułowanym "Tak nie może być dalej!" Opowiadają się w nim przeciwko planom zwolnienia 8 tysięcy pracowników koncernu.

Robotnicy śpiewają o wyzyskiwaczach i niewolnikach pracujących na taśmie, o akcjonariuszach, którzy zarobili prawie ćwierć miliarda euro i o dyrektorye oszuście. - Jest gorszy niż handlarze narkotyków na naszych ulicach! Grożą wybuchem zamieszek - tym bardziej, że fabryka znajduje się w jednym z najgroźniejszych imigranckich gett w Aulnay-sous-Bois pod Paryżem, gdzie większość ludzi nie ma pracy. Krew poleje się w naszych slumsach! - ostrzegają.

Bezrobocie będzie nadal rosło

Kraj | Gospodarka | Prawa pracownika | Zwolnienia

Sytuacja na rynku pracy w tym roku ulegnie pogorszeniu - ostrzega wiceminister pracy Czesława Ostrowska. Ministerstwo przedstawiło w Sejmie informację o bezrobociu w Polsce.

Wiceminister zaznaczyła, że w ubiegłym roku ministerstwo zanotowało 20-procentowy wzrost zwolnień grupowych. Jak podkreśliła, w tym roku, w związku z pogorszeniem się koniunktury gospodarczej, na rynku pracy może być jeszcze gorzej. Spowolnienie gospodarcze negatywnie przekłada się bowiem na nastroje pracodawców i wielkość zatrudnienia.

Stopa rejestrowanego bezrobocia w końcu 2012 roku wynosiła 13,4 procent i była prawie o jeden procent wyższa niż rok wcześniej.

Mniej praw dla nauczycieli

Kraj | Edukacja/Prawa dziecka | Prawa pracownika

Władze Związku Nauczycielstwa Polskiego uległy naciskom Ministerstwa Edukacji oraz samorządów i zgodziły się na niekorzystne dla nauczycieli zmiany w Karcie Nauczyciela. Chodzi m.in. o zmiany w systemie przyznawania urlopów na poratowanie zdrowia.

Urlop ma być przyznawany decyzją lekarza medycyny pracy, a nie lekarza pierwszego kontaktu. O urlop pedagodzy mogliby się ubiegać dopiero po 20 latach pracy, a nie po siedmiu, jak obecnie. Po zmianach, urlop na poratowanie zdrowia mógłby trwać tylko rok. Zmienić się ma także czas trwania urlopu wypoczynkowego. Do urlopów nie będą się już liczyć wakacje, zimowe ferie, przerwy świąteczne, długie weekendy, kiedy szkoły nie pracują.

Warszawa: Solidarność z Pracownikami Telepizza!

Kraj | Prawa pracownika

Związek Syndykalistów Polski zorganizował 3 lutego protesty solidarnościowe z pracownikami restauracji Telepizza w Hiszpanii, którzy zostali zwolnieni za to, że próbowali bronić się przed wyzyskiem w firmie.

Protesty odbyły się pod restauracjami należącymi do sieci Telepizza, gdzie rozdawano ulotki. Miał na celu poinformowanie o sytuacji zaistniałej w Hiszpanii oraz o kampanii solidarnościowej ze zwolnionymi związkowcami hiszpańskiego związku CNT-AIT. W protestach w Warszawie uczestniczyło dwóch byłych pracowników sieci.

Od kilku lat, nasi koledzy aktywnie organizują się w sieci Telepizzy. W różnych miastach Hiszpanii powstały związki i jak można się spodziewać, czasami występują problemy z pracodawcami. Niedawno zwolniono trzech związkowców z CNT w Sewilli, którzy m.in. poinformowali inspekcję pracy o naruszeniach norm BHP. Od początku roku, trwają pikiety w Sewilli i odbyły się akcje solidarnościowe w różnych hiszpańskich miastach, m.in. w Kordobie i Salamance (gdzie CNT działa w Telepizzy).

Jak to jest z tymi kosztami pracy?

Blog | Gospodarka | Prawa pracownika

Odkąd sięgam pamięcią, prasa dla przedsiębiorców trzymała jedną linię: roszczenia związków zawodowych są niezasadne, niszczą gospodarkę, jak można żądać wzrostu płac i lepszego zabezpieczenia socjalnego, gdy "koszty pracy są i tak wysokie", jedynym ratunkiem są "umowy śmieciowe", itp, itd... Powoli jednak wychodzi na jaw, że podobne twierdzenia nie są niczym innym niż propagandą lobby pracodawców.

Ludzie zaangażowani w działalność pracowniczą wiedzieli o tym od zawsze, ale miło jednak, gdy tego rodzaju informacje zaczynają się przebijać nawet w kapitalistycznej prasie. Oto interesujący fragment, z artykułu opublikowanego w "Gazecie Prawnej":

Pierwszym polskim mitem, z którym należy się rozprawić, jest przekonanie, że Polska jest krajem nieprzyjaznym przedsiębiorcom. Według tej narracji wszyscy rzucają im kłody pod nogi. Celować ma w tym państwo.

Dosyć łatwo zrozumieć, skąd wzięło się to przekonanie. Mity rodzą się zawsze z dominującego światopoglądu. I akurat u nas po 1989 r. debatę ekonomiczną zdominowało podejście mocno liberalne. Polacy tak długo byli wygłodniali wolnego rynku, że gdy ten rynek się pojawił, nie chcieli zaakceptować, że i on ma wady. Dlatego gdy wychodziły one na wierzch, zbijano je stwierdzeniem, że widocznie wolności gospodarczej jest w Polsce ciągle zbyt mało, a w urzędach, w Sejmie i rządzie okopał się stary ustrój.

Ale od przełomu minęło już z górką 20 lat. Problem polega na tym, że ta wygłoszona ex cathedra opinia o zbyt wysokich kosztach pracy to w warunkach dzisiejszej gospodarki po prostu nieprawda. Zajrzyjmy do statystyk OECD, czyli organizacji zrzeszającej najbardziej rozwinięte gospodarki zachodniego świata. Wynika z nich, że w 2010 r. koszt pracy (czyli wszystko to, co pracodawca musi zapłacić, by zatrudnić pracownika) sięgał w Polsce 10,4 dol. za godzinę. Taniej było tylko w Meksyku (6,1 dol. w 2009 r.). Natomiast cała reszta krajów OECD, i to również tych znajdujących się na podobnym do nas poziomie rozwoju, miała wyższy od Polski wskaźnik kosztów pracy. Węgierscy przedsiębiorcy płacili 11,4 dol., Estończycy 12 dol., a Czesi 14,4 dol. za godzinę. Nie mówiąc już o Niemcach (31 dol.) czy Szwedach (27 dol.), bo to, jak wiadomo, przecież straszne rzeźnie dla biznesu. Ale również rzekomo tak bardzo probiznesowych Irlandczykach (26,5 dol.) czy Amerykanach (35,4 dol.).

Można oczywiście machnąć ręką na OECD i sięgnąć do innych źródeł. Na przykład do zasobów Eurostatu. I tu według danych za 2011 r. Polska (7 euro za godzinę) już najtańsza nie jest. Ale to tylko dlatego, że w zestawieniu pojawiły się takie kraje, jak Bułgaria (3,5 euro za godzinę) oraz Litwa (5,5 euro) i Łotwa (5,9 euro), które do OECD nie należą. Reszta Europy zatrudnia jednak drożej. Średnio w Unii godzina pracy kosztuje dziś 23 euro. Czyli równo trzy razy więcej niż u nas.

Może więc żywotności mitu o drogim zatrudnianiu szukać należy nie w liczbach bezwzględnych, ale w pewnych tendencjach? Może w ostatnim czasie polscy pracownicy stali się tak roszczeniowi, że trzeba im płacić dużo więcej niż kiedyś? I może dlatego liberalni ekonomiści czują się w obowiązku, żeby uderzyć na alarm?

Kusząca myśl, ale i tu... pudło. Jest odwrotnie. Eurostat pokazuje, że koszty pracy (po odliczeniu inflacji) spadły pomiędzy 2008 a 2011 r. z 7,5 do 7,1 euro za godzinę. Podobnie było tylko na Węgrzech, Litwie i w Wielkiej Brytanii. Wszędzie indziej rosły. Można spierać się co do tego, czy akurat czas kryzysu to najlepszy okres na podwyżki. Ale to już zupełnie inna dyskusja. Niewiele mająca wspólnego z mitem o rzekomo horrendalnie wysokich kosztach pracy, które nie pozwalają polskim przedsiębiorcom oferować pracownikom stabilnych umów o pracę, a czasem nawet w ogóle zatrudniać. Koszty pracy w Polsce są niskie. Kropka.

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/677459,najwieksze_mity_polskiej_g...

Związki odwołały strajk generalny na Górnym Śląsku. Będą rozmowy

Kraj | Gospodarka | Prawa pracownika | Strajk

Pięć zespołów roboczych ma zająć się postulatami wysuwanymi przez komitet protestacyjno-strajkowy, powołany przez największe na Górnym Śląsku centrale związkowe. 11 marca, z udziałem przedstawicieli rządu, będą kontynuowane rozmowy na temat związkowych żądań.

Wyznaczenie terminu kolejnych rozmów na 11 marca oznacza, że nie dojdzie - przynajmniej do tego czasu - do zapowiadanego ostrzegawczego strajku generalnego w regionie.

To najważniejsze ustalenia po środowym kilkugodzinnym spotkaniu w Katowicach, na którym ze związkowcami rozmawiała delegacja rządowa pod przewodnictwem wicepremiera ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego. Obydwie strony pozytywnie oceniły przebieg rozmów.

Byli pracownicy SP ZOZ w Kostrzynie zablokowali sesję powiatu gorzowskiego

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Byli pracownicy kostrzyńskiego szpitala, którzy od 2007 r. czekają na należne im pensje, zablokowali 29 stycznia sesję powiatu gorzowskiego. Na zaległe pensje czekają głównie pielęgniarki. W sumie 382 osoby. Kiedy w tegorocznym budżecie powiatu nie znalazła się ani złotówka na zaległe pensje byłych pracowników szpitala, grupa kilkudziesięciu osób zdecydowała się zablokować wejście na salę obrad. Protest trwał ponad 5 godzin.

- Złodzieje, złodzieje!!! - krzyczeli obecni na sesji byli pracownicy SP ZOZ i osoby ich wspierające. Ogłoszono przerwę. Wtedy protestujący zablokowali wejście na salę sesyjną. Na miejsce przyjechali policyjni negocjatorzy, w pogotowiu było też kilkudziesięciu policjantów. Protest zakończył się około godziny dwudziestej.

Kropotkin i odbudowa Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników (cz.2)

Prawa pracownika | Publicystyka | Ruch anarchistyczny

Zasadniczo Kropotkin zaproponował następującą strategię: anarchiści powinni aktywnie wspierać globalną jedność związków zawodowych, a następnie, w oparciu o ich własną organizację, dać im rewolucyjny charakter, wypierając socjaldemokrację, a dzięki nim dokonać rewolucji społecznej. Interesujące jest to, że argentyńskim anarchistom udało się to na początku 1900. W ten sposób (tylko bez tworzenia wewnętrznego "sojuszu") poprzez wygraną Argentyńskiej Federacji Pracowników (późniejszej Argentyńskiej Federacji Pracowników Regionalnych, FORA)przyszłych pracowników Regionalnych Argentyńskiej Argentyńskiej Federacji Pracowników, fora) i przemienienie jej w anarchistyczny ruch pracowniczy.

Biorąc pod uwagę takie perspektywy Kropotkina, nie dziwi, że wykazał on duże zainteresowanie francuskim syndykalizmem rewolucyjnym. Entuzjastycznie przyjął silny wzrost ruchu syndykalizmu rewolucyjnego na świecie. W raporcie "Nasz stosunek do związków zawodowych i chłopskich” przygotowanym na londyński kongres rosyjskich anarchokomunistów (wrzesień 1906), podkreślił fakt, że pracownicy dołączają do związków i federacji przemysłowych „poza istniejącymi partiami politycznymi, w tym partiami socjalistycznymi” i dążą do „przywrócenia Międzynarodowego Związku Pracowników, który przeprowadzi bezpośrednią, natychmiastową walkę pracy przeciwko kapitałowi - nie przez parlament, ale bezpośrednio, wszystkimi środkami, jakimi dysponują pracownicy i tylko dla pracowników”. Ponadto podkreślił on rolę związków zawodowych w tworzeniu przyszłego wolnego społeczeństwa, w „komunistycznej organizacji życia i produkcji na ogólnych zasadach" oraz w wielkiej sprawie „restrukturyzacji przemysłu w interesie publicznym”. Według Kropotkina "anarchiści patrzą na związki zawodowe jako komórki przyszłego porządku społecznego i potężny środek przygotowań do rewolucji społecznej, która nie ogranicza się tylko do zmianę rządów, ale także ma na celu zmianę nowoczesnych form życia gospodarczego, czyli dystrybucję dóbr produkowanych i metod ich produkcji”. Zatem Kropotkin prowadził kampanię na rzecz stworzenia rewolucyjno-syndykalistycznej Międzynarodówki, która uważał za kontynuację i bezpośrednią następczynię antyautorytarnego skrzydła Pierwszej Międzynarodówki.

Jaką rolę mieliby grać anarchiści w związkach zawodowych i w ruchu syndykalistycznym jako całości? Kropotkin zaproponował anarchistom z różnych krajów, by działali w tej sprawie w różny sposób, w zależności od sytuacji ruchu związkowego. Tam, gdzie związki zawodowe były pod pełnym i niepodzielnym wpływem socjaldemokracji, sensownym było opuszczenie ich i zorganizowanie „nowych, chociaż mniejszych wolnych związków zawodowych” o „tendencji anarchistycznej”. Jeśli związki zawodowe w kraju są rewolucyjne (jak we Francji na początku XX wieku), lepiej dla anarchistów będzie, jeśli pozostaną przy nich, nie pozwalając na przekształcenie organizacji pracowniczych w narzędzie jakichkolwiek partii politycznych lub uzupełnieniem parlamentarnych rozgrywek. Zaproponował także stworzenie bezpartyjnych związków zawodowych z wpływami anarchistycznymi (jak to miało miejsce w Hiszpanii) (4). Pomysły na różne formy rewolucyjnego syndykalizmu znalazły później odzwierciedlenie w statucie IWA.

Już podczas szczytu przedwojennej francuskiej CGT Kropotkin, w rzeczywistości, ostrzegał przed niebezpieczeństwami, które mogą się kryć w "neutralnym" rewolucyjnym syndykalizmie, który nie jest inspirowany przez idee anarchizmu. On i jego zwolennicy w rosyjskim ruchu anarchistycznym (grupa "Chleb i Wolność") ostrzegali przed "oślepieniem", skrytykował tendencję do biurokratyzacji i formowania centralistycznego aparatu w CGT, ideologiczne zamieszanie w szeregach rewolucyjnej syndykalistycznej organizacji, ryzyko utraty wpływów rewolucyjnego skrzydła i ewolucji w kierunku tradycyjnego ruchu związkowego. Sugerowali takie środki, jak aktywizację oddolnych związków zawodowych i grup ruchu związkowego charakteryzujących się decentralizacją procesu decyzyjnego i szerzeniem anarchokomunistycznego ideału w Konfederacji. Koniecznym również było zniesienie zakazu propagandy politycznej w ruchu związkowym. Anarchiści mieli nadzieję, że CGT ostatecznie zaakceptuje ideę anarchizmu jako swoją ideową podstawę.

Ważną rolę w tym procesie należy przypisać dyskusji z działaczami ruchu syndykalizmu dotyczącej strategicznych celów i zamierzeń w walce i konturów przyszłego społeczeństwa, to jest - kwestii programowych. W ramach tej dyskusji Kropotkin napisał w 1911 roku przedmowę do książki napisanej przez członków CGT, E. Pugeta i E. Patauda , "Jak możemy dokonać rewolucji", w której przedstawił zmiany społeczne i wolny porządek społeczny jako poczęte w kręgach francuskiego ruchu syndykalistycznego. Uznał on rewolucyjny syndykalizm i jego poglądy na temat rewolucji za wielki krok naprzód, ale nawoływał do przezwyciężenia przezeń pewnych centralistycznych poglądów i problemów, które jego zdaniem syndykalizm odziedziczył po syndykalizmie marksistowskim: chęć zachowania elementów scentralizowanej kadry zarządzającej (poprzez struktury związków zawodowych), odmowa wdrożenia komunistyczno-wolnościowych zasad w dystrybucji itp. (5).

Pewne punkty kropotkinowskiej krytyki idei "neutralnego" syndykalizmu rewolucyjnego z pozycji komunizmu anarchistycznego okazały się niezwykle użyteczne w tworzeniu nowej IWA. Deklarację Zasad powojennych niemieckich anarchosyndykalistów z FAUD napisał Rudolf Rocker. To nie był przypadek, że właśnie Rocker (który współpracował z Kropotkinem przed wojną w Wielkiej Brytanii, a jednocześnie był aktywny w ruchu związkowym) był autorem tej pierwszej pracy, która odrzuciła ideologiczną "neutralność" syndykalizmu. W rzeczywistości dokonał on syntezy metod i form organizacyjnych w rewolucyjno-syndykalistycznym ruchu związkowym z anarcho-komunistycznymi ideałami i celami, w duchu Kropotkina. W latach 1922 - 1923 ta deklaracja zasad stanowiła podstawę deklaracji zasad IWA (6).

Kropotkin nie był obecny na konferencji rewolucyjnych związków syndykalistycznych w 1913 w Londynie (w tym czasie leczył się we Włoszech), ale najaktywniejszą rolę w organizacji grał rosyjski anarchosyndykalista Aleksander Szapiro, który był bardzo jemu bliski. Jak wiadomo, plany przebudowy IWA w tym czasie zostały pochowane przez pierwszą wojnę światową.

Gdy w 1918 roku karabiny umilkły i nastała rewolucyjna burza, sytuacja w ruchu robotniczym była zupełnie inna. Zacięta walka o spuściznę rewolucyjnego syndykalizmu wybuchła między bolszewikami z jednej strony a anarchistami z drugiej. Kropotkin ujrzał jeszcze za życia początek tej walki o wpływy w ruchu robotniczym. Stało się jasne, że bolszewizm nie był prawdziwie rewolucyjną alternatywą i nie doprowadzi do wolnego społeczeństwa komunistycznego. W liście do pracowników i postępowego społeczeństwa Europy Zachodniej napisanym w czerwcu 1920 roku, ten anarchista, już stary i chory, wezwał robotników świata do unikania drogi wytyczonej przez bolszewików, przez „silnie scentralizowany komunizmu państwowy, pod żelazna władzą partyjnej dyktatury ". Kropotkin ponownie wezwał robotników Zachodu do stworzenia rewolucyjnych związków zawodowych, niezależne od jakiejkolwiek partii politycznej, i do „ożywienia idei wielkiej Międzynarodówki wszystkich pracowników na całym świecie - ale nie w formie związku rządzonej przez jedną partię, jak to było w II Międzynarodówce, a potem w trzeciej”. (7) To właśnie przekazał jako list do delegatów brytyjskich związków zawodowych, którzy go wtedy odwiedzili.

W roku 1920, stary anarchista, który mieszkał w małym prowincjonalnym miasteczku Dmitrów, aktywnie promował ten pomysł w korespondencji i rozmowach z wolnościowymi działaczami w ruchu, którzy go odwiedzali. „To, czego szczególnie pragnę - Kropotkin pisał do Shapira - jest nasza trójka lub czwórka spotykająca zagranicznych przyjaciół i syndykalistów, wypracowująca z nimi najbardziej powszechny program, a potem, mając ten program w ręku, zaczynająca pracę organizacyjną w Rosji . Mając ów cel i jasną wizję ogromnego zadania: stworzyć Międzynarodówkę – anarchiczną, dotyczącą i chłopa, i pracownika, na tych samych celach ogólnych, na podstawie codziennej walki z kapitałem, którą nasi przodkowie podjęli w latach sześćdziesiątych [dziewiętnastego wieku] – która składać się będzie z różnorodnych elementów, które przetrwały klęskę 1846 i radykałów, którzy byli pod ich wpływem” (8). Aleksander Berkman, amerykański anarchista, powiedział, że bolszewicy pokazali „jak nie można robić rewolucji” (9). W tym samym 1920 roku, delegat niemieckich anarchosyndykalistów, A. Souchy, przybył do Dmitrowa z listem od Rockera, starego przyjaciela i towarzysza Kropotkina. Kropotkin i Souchy omówili rosyjską rewolucję, zło bolszewizmu, ideał wolnej federacji wolnych miast, rad, gmin i związków, oraz perspektywy ruchu robotniczego (10).

Piotr Aleksiejewicz Kropotkin nie dożył dnia, w którym pod koniec grudnia 1922 r. w Berlinie odbył się kongres rewolucyjnych związków zawodowych całego świata, który zapowiedział odbudowę anarchosyndykalistycznej Międzynarodówki, Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników (IWA). Zmarł w Dmitrowie 8 lutego 1921 roku, ale oczywiście nie przypadkowo ludzie, którzy stali za początkami IWA (które zadeklarowało ożywienie antyautorytarnego skrzydła Pierwszej Międzynarodówki) byli dokładnie tymi samymi anarchistami, którzy długo pracowali z Kropotkinem, korespondowali lub spotykali się z nim w ostatnim roku życia. Pierwsi sekretarze IWA to Rudolf Rocker, Agustin Souchy i Alexander Shapiro, który został zmuszony do opuszczenia bolszewickiej Rosji, i zrobił wiele, aby, jak stary człowiek poradził mu w Dmitrowie, wyjawić rewolucyjnym działaczom robotniczym, co się dzieje w jego kraju ojczystym, aby zebrać i zjednoczyć europejskich syndykalistów. Dlatego też nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecne IWA jest pomysłem Kropotkina, który zrobił tak wiele dla przywrócenia anarchosyndykalistycznej Międzynarodówki, i, jak tylko mógł, pomagał przygotować się do tego wydarzenia.

Vadim Damier,
KRAS-IWA

(1) Anarchistes en exil. Correspondance inédite de Pierre Kropotkine à Marie Goldsmith 1897 – 1917. Paris, 1995. Р.290.
(2) Nettlau M. Eine Arbeiterinternationale in Kropotkins Auffassung // Die Internationale. 1932. Heft5. Mai. S.116.
(3) Ibid. S.116-117.
(4) Анархисты. Документы и материалы. 1883–1935 гг. В 2 тт. Т.1. 1883–1916 гг. М., 1998. С.242.
(5) Кропоткин П.А. Предисловие // Пато, Э., Пуже, Э. Как мы совершим революцию. М., 2011. С.3–10.
(6) См. об этом: Дамье В.В. Забытый Интернационал. Международное анархо-синдикалистское движение между двумя мировыми войнами. Т.1. М., 2006. С.60–65, 272–278; Damier V. Anarcho-Syndicalism in the 20th. Century. Edmomton, 2009. P.66–69, 80.
(7) Кропоткин П.А. Обращение Кропоткина к рабочим и передовым кругам общественности о текущих событиях // Вопросы философии. 1991. №11. С.43–51.
(8) Кропоткин, П.А. Письма М.И. Гольдсмит, А.А. Боровому и А. Шапиро // Труды Комиссии по научному наследию П.А. Кропоткина. Выпуск I. М., 1992. С.193.
(9) Berkman A. The Bolshevik Myth (Diary 1920–1922). L; Winchester, 1989. Р.75.
(10) Souchy A. “Vorsicht: Anarchist!” Ein Leben für die Freiheit. Politische Erinnerungen. Grafenau,1985. S.46–49.

Pracownicy Tesco domagają się podwyżek i lepszych warunków pracy

Kraj | Prawa pracownika

Związkowcy, w tym gdyński Związek Zawodowy Pracowników Handlu, domagają się podwyżek płac, wzrostu zatrudnienia i poprawy warunków pracy w sieci hipermarketów Tesco. Ostrzegają, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, sięgną po bardziej drastyczne środki.

W przygotowanym do zarządu firmy piśmie członkowie związków zawodowych sformułowali sześć postulatów. Chcą m. in., by płace pracowników podstawowych wzrosły o 10 proc., a kierowników o 5 proc. Uważają też, że we wszystkich sklepach tej sieci zarobki powinny być identyczne dla osób zajmujących te same stanowiska. Zależy im również, by zmieniły się wymagania co do pracy kasjerów. - Chcemy informacji od Tesco, na jakich warunkach i kto wymyślił normę skanowania dla kasjerek w wysokości 1,5 tysiąca artykułów na godzinę - mówią pracownicy.

Ofensywa przeciw domom kultury

Edukacja/Prawa dziecka | Prawa pracownika | Publicystyka

Pracownicy z Żar, nie jesteście sami!

Zeszłej jesieni, nauczyciele z Młodzieżowego Domu Kultury w Suwałkach skontaktowali się z sekcją pracowników edukacji Związku Syndykalistów Polski, by opisać swoją sytuację. MDK był likwidowany i łączony z regionalną strukturą Ministerstwa Kultury i Sztuki. Nowa placówka nie miała już statusu instytucji edukacyjnej, a więc nie mogła korzystać z takich samych dotacji. Jednak, co najważniejsze dla nauczycieli, ich umowy o pracę nie miały już funkcjonować w ramach Karty Nauczyciela, co oznacza mniejszą ochronę pracowników i gorsze warunki pracy (m.in. dwa razy więcej godzin lekcyjnych).

Nauczyciele w Suwałkach nie są sami. Jednak ich kampania na rzecz ratowania MDK, choć wspierana przez mieszkańców, była odizolowana od podobnych walk toczących się w całej Polsce.

Holandia: Agencja zatrudnienia Stuwadoorsbedrijf van Rooij B.V. zmusza pracowników do pospisywania niekorzystnych oświadczeń

Kraj | Świat | Prawa pracownika

Związek Syndykalistów Polski otrzymał zgłoszenie w sprawie nadużyć firmy Stuwadoorsbedrijf van Rooij B.V. spółka z.o.o, kolejnej nieuczciwej agencji pracy. Jeśli wierzyć oświadczeniom w KRS, oddział firmy w Gliwicach przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 9 znajduje się w stanie likwidacji, co jednak nie przeszkadza w rekrutowaniu kolejnych pracowników do pracy w Holandii (pod nazwą Want 2 Work.nl).

Poza "tradycyjnymi grzechami" agencji pracy tymczasowej, jak nie wypłacanie dodatków świątecznych oraz bezpłatne nadgodziny, pośrednik próbuje zmusić zatrudnionych do podpisywania niekorzystnych dla siebie dokumentów.

Jedna z kobiet tam zatrudnionych pracowała przez okres pięciu miesięcy i skończyła pracę przed upływem półrocznego kontraktu. Główny problem dotyczy rozwiązania umowy o pracę. Pismo zostało skonstruowane w taki sposób, że po jego podpisaniu pracownikowi nie przysługuje prawo do zasiłku dla bezrobotnych w Holandii, ponieważ jako powód rezygnacji wpisano „na własny wniosek”. Podpisanie dokumentu oznacza nie tylko utratę zasiłku, ale także utratę tak zwanego "wakacyjnego". Zarówno z punktu widzenia prawa polskiego jak i holenderskiego takie postępowanie jest nielegalne.

Grecja: Policja pacyfikuje pracowników metra

Świat | Prawa pracownika | Represje | Strajk

Strajk pracowników metra trwał 9 dni. Został złamany przez policję, która dokonała aresztowań pracowników. Pracownicy mieli do wyboru powrót do pracy albo areszt.

Dzień wcześniej 300 policjantów spałowało 10-osobowy sitiing blokujący drogę pociągowi. Działania policji zostały skomentowane przez część polityków jako "brabarzyńskie".

Hiszpania: Telepizza zwoniła związkowców. CNT wzywa do bojkotu firmy

Świat | Prawa pracownika

Od jakiegoś czasu, pracownicy Telepizzy zrzeszeni w anarchosyndykalistycznym związku CNT-AIT organizują się przeciw wyzyskowi i walczą o poprawę warunków pracy. Związki zostały założone w różnych miastach, takich jak Salamanka, Kordoba czy Sewilla. Nie raz związkowcy doświadczyli z tego powodu problemów. W Salamance jeden związkowiec został zwolniony a niedawno w Sewilli trzech członków CNT zostało zwolnionych za to, że próbowali bronić się przed wyzyskiem w firmie.

Od nowego roku, CNT w Sewilli nawołuje do bojkotu sieci i organizuje pikiety co niedzielę. Domagają się przywrócenia związkowców do pracy oraz poprawy warunków pracy, w tym usunięcia naruszeń norm BHP. Związek zamierza pikietować firmę aż do skutku.

Strajk ostrzegawczy na kolei

Kraj | Prawa pracownika | Strajk

O godzinie 9 skończył się strajk ostrzegawczy na kolei. Trwał dwie godziny. Związkowcy wyrazili w ten sposób swój sprzeciw wobec zmian w systemie naliczania ulg dla pracowników spółek kolejowych oraz dla kolejowych emerytów.

- Na 1700 posterunków ruchu pracę przerwało 197 - poinformował rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki. Na dworcu Warszawa Centralna, w Szczecinie, Krzyżu, Gdańsku, Tczewie i Kościerzynie obsługa pociągów zatrzymała niektóre składy. Z kolei w Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu i Stróżach kolejarze odmówili wykonania czynności związanych z prowadzeniem ruchu pociągów. To tylko niektóre większe miasta, gdzie życie pasażerów było przez dwie godziny utrudnione.

Strajk dotyczył spółek: PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Cargo, PKP Intercity i PKP Energetyka. (PAP, IAR)

Niemcy: Tysiące pracowników Coca Coli wyszły z zakładów

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Strajk ostrzegawczy Tysiące pracowników Coca Coli w całych Niemczech protestują przeciwko swoim wynagrodzeniom poprzez krótkoterminowe strajki "ostrzegawcze". Pracownicy dwóch fabryk w Bawarii wyszli 21 stycznia, a kolejne 50 zakładów ma zrobić to samo w tym tygodniu. Frekwencja strajków była w wielu miejscach bardzo wysoka, a produkcja została sparaliżowana na wiele godzin.

Strajk ostrzegawczy zazwyczaj trwa kilka godzin i jest powszechną taktyką niemieckich związków zawodowych. Są pierwszym krokiem w wywieraniu presji na pracodawców, w oczekiwaniu na kolejną rundę negocjacji płac. Pracownicy domagają się 6% podwyżki dla wszystkich 10 600 pracowników Coca Coli na terenie Niemiec. Szefowie chcą zaoferować podwyżkę dwuprocentową.

Strajki zostały zwołane przez NGG, Związek Zawodowy Przemysłu Spożywczego. Żądanie 6% podwyżki wynikają z wyjątkowych (jak zwykle) zeszłorocznych wyników finansowych Coca Coli. Pomimo tej wydajności, szefowie oczekują bardziej elastycznych metod pracy i rozważają zwolnienia przy śmiesznie niskich podwyżkach płac.

Kanał XML