Prawa pracownika
Warszawa: Pikieta solidarnościowa ze strajkującymi pracownikami Eulen/ABB w Hiszpanii
Yak, Pią, 2011-12-16 22:57 Kraj | Prawa pracownika | Protesty | Strajk
Związek Syndykalistów Polski wziął udział w Międzynarodowym Dniu Akcji poparcia dla strajkujących pracowników EULEN-ABB. Pracownicy EULEN w fabryce ABB w Kordobie w Hiszpanii rozpoczęli bezterminowy strajk w dniu 28 listopada. Od tego czasu, strajkujący koczują dzień i noc przed firmą. Strajk został zwołany przez związki CNT i CGT w firmie w odpowiedzi na nielegalne przeniesienie pracowników z EULEN, zakontraktowanych do pracy w ABB. EULEN świadczy usługi takie jak sprzątanie i konserwacja innym firmom i administracji publicznej.
ABB ogłosiła, że od 1 stycznia, nie odnowi kontraktu z EULEN i zamiast tego będzie korzystać z usług EUROCEN, firmy będącej częścią międzynarodowej sieci ADECCO. Prawdopodobnie, nowa spółka zostanie wykorzystana do pozbycia się wszystkich strajkujących pracowników.
Członkowie ZSP pikietowali dziś pod polską siedzibą międzynarodowej korporacji na warszawskim Wawrze i złożyli pisemny protest w sekretariacie firmy. Rozdano ulotki i przez megafon opowiedziano o sytuacji pracowników firmy podwykonawczej. Pikieta zwróciła uwagę zarówno pracowników ABB, jak i przechodniów. W dniu 15 grudnia w Kordobie odbyła się demonstracja, w której wzięło udział prawie 500 osób solidaryzujących się ze strajkiem. Treść rozdawanej ulotki dostępna jest tu.
Kazachstan: Policja strzela do protestujących. 150 zabitych, setki rannych
Jaromir, Pią, 2011-12-16 19:03 Świat | Prawa pracownika | Protesty | Represje | Strajk
W dniu 16 grudnia, w kazachskie święto niepodległości, przeszło 3 tys. osób zgromadziło się w pokojowym proteście w Zhanaozen, solidaryzując się w ten sposób ze strajkującym od maja pracownikami przemysłu rafineryjnego. Policja i wspierające ją jednostki specjalne zaatakowały bez powodu i ostrzeżenia pokojowy protest i otworzyły ogień w kierunku demonstrantów i ich rodzin. Na godzinę 10:00 czasu Europejskiego bilans ofiar wynosił 150 osób zabitych i co najmniej 500 rannych.
Aktualizacja [19 grudnia]: W Aktau ludzie w ramach samoorganizacji powołali grupy, pomagające rodzinom odnajdywać swoich bliskich, z którymi stracili kontakt podczas ostatnich kilku dni zamieszek. Deklaracja i apel wystosowany rzekomo przez przedstawicieli górników i hutników, jak się okazało, były sfałszowane i zdecydowana większość robotników potępia treść oświadczenia jak i apelu, wzywającego do opuszczenia ulic i załatwienia spraw pokojowo. Ankieta przeprowadzona wśród zbuntowanych pracowników w Zhanaozen dowodzi, że oświadczenie (które nota bene szeroko rozpowszechniono w mediach i potraktowano jako oficjalne stanowisko zbuntowanych robotników) nie znajduje poparcia w oczach protestujących i nie zgadzają się oni z jego treścią, całość postrzegając jako prowokację i próbę stłumienia niezadowolenia.
W Aktau protesty nie słabną. Mimo, że na ulicach stale przybywa policji i wojska a nad miastem krążą liczne wojskowe śmigłowce, protestujących nie ubywa, a nawet w dalszym ciągu przybywają kolejni z okolicznych osad i wiosek. Napięcie i nerwowa sytuacja nie ustają w Zhanaozen. W nocy na ulicach nadal słychać strzały z broni palnej. Wszystkie sklepy w mieście są pozamykane, nie funkcjonuje większość firm i przedsiębiorstw. Pod koniec dnia szef policji- Kalmuhambet Kasymov, wydał rozkaz, by policjanci strzelali do zgromadzonych na ulicach ludzi, jeśli ci nie zdecydują się rozejść na żądania służb mundurowych.
Stan Wojenny, W-wa: obrazki na trasie "marszu niepodległości i solidarności"
bb, Śro, 2011-12-14 12:14 Prawa pracownika | Publicystyka | Ruch anarchistyczny | Strajk
W 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, uczestnicy marszu niepodległości w Warszawie natknęli się na swej trasie na podświetlane, krytyczne anty-reklamy rozstawione w różnych częściach miasta. Cała treść i obrazki poniżej
Do legalizacji „Solidarności” w 1989 dochodziliśmy z wielkim trudem. Z czego wynikały główne obawy i opory? Chociaż mijały lata, to na wszystkich szczeblach władzy pozostawałstrach po minionej sytuacji. Obawiano się najbardziej obecności „Solidarności” w zakładach pracy. Istniało przekonanie, iż jej działalność ożywi tak charakterystyczne w 1981 roku anarchosyndykalistyczne tendencje. Czy można było wtedy przewidywać, że przyjdzie kapitalizm, że zredukuje i spacyfikuje robotników, że bicz bezrobocia utrzyma w ryzach roszczenia, strajki i protesty?
gen. Wojciech Jaruzelski
"Refleksje rocznicowe"
Gdybym nawet nie był pełnomocnikiem Moskwy, a musiał tutaj rządzić, to bym z „Solidarnością” jakoś się rozprawił, bo razem z nią rządzić by się nie dało. Zapewniam Cię, gdyby „Solidarność” 1989 roku miała siłę z 1981 roku, to naszego systemu w Polsce by się nie zbudowało. „Solidarność" była niczym innym, jak zinstytucjonalizowanym w związek zawodowy groźnym buntem społecznym, który rządził się sam, bez liderów.
Jarosław Kaczyński
"My" (1994), "Czas na zmiany" (1993)
„Solidarność” wbrew ostrzeżeniom Kościoła eskalowała konflikt z władzą. Odmówiła porozumienia z Partią, mimo że Wałęsa 4 listopada 1981 roku zgodził się na nie razem z Księdzem Prymasem. Ruch zdyskwalifikował wtedy Wałęsę, wymówił mu służbę. Do czasu stanu wojennego „Solidarności” nie dało się kontrolować.
Arcybiskup Dąbrowski
„Rozmowy watykańskie" (PAX., 2001)
Stan wojenny stłumił potężną falę aktywności społecznej i zniszczył powstałą bezpośrednią demokrację. Wybory czerwcowe 1989 r. nie były świętem demokracji – były jej złudzeniem. Wybory raz na ponad tysiąc dni, zamiast stałego wpływu na swoje życie – to nie demokracja, to dyktatura iluzji. Dziś nasze codzienne wybory zredukowano najwyżej do oferty kredytu na mieszkanie, względnie – marki piwa, którym zapijamy nędzę życia na kredyt.
Wprowadzając stan wojenny, niszcząc pierwszą „Solidarność”, Jaruzelski utorował drogę Balcerowiczowi. Nowe władze uważały silne samorządy pracownicze za główne zagrożenie dla systemu. Gdyby dawna „Solidarność” istniała w 1989 r., nie pozwoliłaby na dzisiejszy kapitalizm.
Władza nie widzi w nas ludzi, a „zasoby ludzkie” - jesteśmy dla niej warci nie więcej niż towar. Zanim system wyrzuci nas na śmietnik, musimy znów wziąć życie w swoje ręce.
Przesłanie prawdziwej Solidarności brzmi: Przestań ufać partiom, wymów służbę, przejmij inicjatywę, organizuj się!
Spółka Akcyjna, Warszawa 13.12.2011
www.balcerowicz.com



Pracownicy Agory założyli związek zawodowy
Yak, Wto, 2011-12-13 12:03 Kraj | Prawa pracownikaW Agorze powstał pierwszy związek zawodowy. Pracownicy spółki, do której należy m.in. “Gazeta Wyborcza”, portal Gazeta.pl czy radio Tok FM, powołali strukturę NSZZ “Solidarność”.
- Założyliśmy związek zawodowy, by jak najlepiej reprezentować interesy pracowników w kontakcie z pracodawcą. Uznaliśmy, że dotychczasowa formuła kontaktów załogi z pracodawcą - Rada Pracowników - jest niewystarczającym narzędziem do pełnej ochrony interesów pracowników - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Michał Wybieralski, dziennikarz poznańskiego oddziału “Gazety Wyborczej”, który znalazł się w Tymczasowej Komisji Międzyzakładowej NSZZ “Solidarność”.
W skład Komisji weszli jeszcze Łukasz Cynalewski (fotoreporter z oddziału w Poznaniu), Jakub Janiszewski (dziennikarz Tok FM) oraz Wojciech Orliński (dziennikarz “Dużego Formatu”). Wybieralski nie ujawnia, kto został przewodniczącym Związku, ani ile osób dotąd się do niego zapisało.
Kraków: Kierowcy karetek mają płacić za ponadnormatywne zużycie paliwa
Yak, Nie, 2011-12-11 14:00 Kraj | Prawa pracownikaSzefowie krakowskiego pogotowia ratunkowego nakazali kilkudziesięciu kierowcom karetek, by zapłacili z własnej kieszeni za tzw. przepały, czyli większe zużycie paliwa, niż zakładają normy. Niektórzy muszą dopłacić nawet 200 złotych. W pogotowiu zawrzało.
– Szybka jazda po mieście nie jest naszym kaprysem. Spieszymy się, bo wzywający nas ludzie muszą jak najszybciej otrzymać pomoc lekarską. To często kwestia życia i śmierci – nie kryje oburzenia kierowca Paweł Naserak, przewodniczący związkowców. Kierowcy, nawet z 20-letnim doświadczeniem, zarabiają ciut ponad 2 tys. zł i dopłaty są dużym obciążeniem.
Co na to dyrekcja szpitala, która podpisała się pod decyzją? - Mają siedem dni na złożenie odwołań – mówi rzecznik Barbara Korgól. I tłumaczy, że limity zużycia paliwa obowiązują już od 2010 roku. – Jeśli kierowcy przekroczą miesięczne limity o więcej niż 10 litrów, zgodnie z zarządzeniem dyrekcji, zapłacą za benzynę z własnej kieszeni – dodaje pani rzecznik.
Wielka Brytania: Dzikie strajki elektryków
robotnik miesiąca, Pią, 2011-12-09 00:01 Świat | Prawa pracownika | Protesty | Strajk | Zwolnienia
W środę 7 grudnia, o godzinie 5.30 rano rozpoczął się dziki strajk elektryków budowlanych. Od pewnego czasu zauważyć można radykalne działania pracowników sektora budowlanego (głównie elektryków). Jest to miłym zaskoczeniem, gdyż sektor budowlany w Wielkiej Brytanii nie mógł pochwalić się ani silnymi związkami zawodowymi (sprzedajny UCATT, bierny UNITE), ani aktywnymi na polu walki pracowniczej grupami.
Sytuacja zaczęła sie zmieniać, kiedy na jaw wyszedł skandal związany z czarnymi listami robotników budowlanych (więcej: Kurier Syndykalistyczny nr 1). Wtedy to, zaczęły się pikiety i organizowanie oddolnych grup i inicjatyw bez udziału liderów związkowych. W ciągu ostatnich 3 miesięcy, z inicjatywy elektryków budowlanych zawiązał się Oddolny Komitet Elektryków („Sparks” – Rank & File Committee), w którym działają pracownicy niezrzeszeni, członkowie związków i osoby wspierające.
Wrocław: Kolejni pracownicy dołączają do pikiety przy stadionie
Tomasso, Czw, 2011-12-08 08:50 Kraj | Prawa pracownika | Protesty
Od godziny 6.30 trwa akcja protestacyjna przed bramą wjazdową na budowę stadionu na Maślicach. Do pracowników firmy Zbart dołączyli zatrudnieni przez inne firmy. Przed stadionem z transparentami stoi około 30 osób. Na terenie budowy kilkunastoosobowa grupa blokuje wejście do biura spółki CES.
CES to podwykonawca zatrudniony przez firmę Max Bogl, głównego wykonawcy areny. Szefowie i pracownicy kilku małych firm wynajętych przez CES przekonują, że od kilku miesięcy ta firma nie płaci im za wykonane pracę. Mówią, że zaległości sięgają już kilku milionów złotych. Protestujące firmy na stadionie zajmują się układaniem instalacji elektrycznych. W czwartek rano pracownicy rozpoczęli akcję protestacyjną. Jego organizator - Zbigniew Frysztak z firmy Zbart - zapowiedział, że jego ludzie nie przystąpią dziś do pracy.
Zdjęcia z pikiety pod wrocławskim stadionem na Maślicach
Od godz. 6.30 przy bramie wjazdowej na teren stadionu kilkadziesiąt osób stoi z transparentami. Mają na nich wypisane hasła "Strajk ostrzegawczy" oraz "Gdzie są nasze pieniądze". Zebrani skandowali "Idą święta, gdzie nasze pieniądze". Druga grupa pikietuje na terenie budowy. Około 15 osób blokuje od rana wejście do kontenera, w którym mieszczą się biura firmy CES. Po godz. 8 do protestujących przed stadionem dołączyli pracownicy kolejnych firm. - Jesteśmy zdesperowani, bo pieniędzy nie dostajemy od kilku miesięcy. Ktoś musi w końcu coś z tym zrobić, bo naszym małym firmom ta sytuacja grozi bankructwem. Musieliśmy przeprowadzić tę akcję, żeby zwrócić uwagę na problem. Mamy nadzieję na interwencję władz Wrocławia - mówi Piotr Nowak z firmy A.N.P Nowak.
Jakie stawki za pracę w "kobiecych" zawodach we Wrocławiu?
Kurka nioska, Śro, 2011-12-07 13:57 Blog | Prawa pracownikaIle za sprzątanie?
1. Whirlpool - ISS Facility Services - 6,29 - 7,23/h!
Firma ISS Facility Services Sp. z o.o. zatrudni osoby do sprzątania pomieszczeń biurowych i produkcyjnych na obiekcie Whirlpool. Praca na cały etat od poniedziałku do piątku w godzinach 6.00 - 14.00 lub 14.00 - 22.00. Mile widziane doświadczenie w usługach porządkowych i orzeczenie o niepełnosprawności (nie wymagane). Stawka : 8,50zł/h brutto.
Kontakt:
Hanna Paczka 608 351 019
Ludwik Gotman 608 350 932
2. Sprzątanie w godzinach nocnych za 6,48 - 7,45/h
FIRMA ZATRUDNI OSOBY DO SPRZĄTANIA CENTRUM TRENINGOWEGO PRZY UL. SPISKIEJ, PRACA OD DZISIAJ W GODZ. 22:00 - 2:00 OD NIEDZIELI DO CZWARTKU. UMOWA ZLECENIE . WYNAGRODZENIE 700 ZŁ BRUTTO.
tel. 508 127 338
3. Sprzątanie za 7,50/h - troszkę lepiej!
Firm sprzątająca poszukuje osoby do prac porządkowych w pomieszczeniach biurowych.
Miejsce wykonywania zlecenia Wrocław ul. Starogajowa
Praca w godzinach porannych 7:00-11:00 od poniedziałku do piątku
Wynagrodzenie 600 zł netto/ mc
Zainteresowanych prosimy o nadsyłanie aplikacji na adres j.stepien@rw-s.pl w tytule wpisując: "Praca Leśnica"
Ile za opiekę nad dzieckiem?
1. MEGA SZOK!! 2,86/h!!!
Witam poszukuje opieki dla synka synek ma 2 latka opieka u mnie w domu od pn-pt 8.30-14.30 płace 400 zł na tyle mnie stać. Naprawde zainteresowanych prosze o pare słów o sobie na email
Aaaaaaa!!!
2. SZOK - 5 złotych za godzinę!
Szukamy opiekunki do 3 latka najlepiej z okolic Starego Miasta, Od 02.01.2012.Trzy razy w tygodniu po 10 godzin,w godz.od 7.00 do 17.00. Nasza stawka to 5 zł/godz. Mieszkamy we Wrocławiu ul.Kołłątaja / Kościuszki. Prosimy o kontakt tel. 888-600-716 , lub e-mail. mirekzag@interia.pl
PS: Dla wyrównania - niektóre "męskie" zawody wcale nie są lepsze - na budowie można zarobić nawet 50 zł za dobę!:
(przesłane przez internautę)Zatrudnię stróża na budowę do Gdyni Bojano - płatność 50zł/ doba. Zainteresowanych proszę o kontakt telefoniczny 606-758-668 w godzinach 8-16.
Wypadek pracownika nielegalnie zatrudnionego przez firmę Jerzy Madziarowicz MIX - firma umywa ręce
Czytelnik CIA, Nie, 2011-12-04 11:42 Kraj | Prawa pracownika
W dniu 3 listopada b.r. na budowie w domu przy ul. Roztockiej 9 w Warszawie, doszło do wypadku, w wyniku którego jeden z pracowników doznał poważnych obrażeń głowy. Został przewieziony do szpitala, gdzie przebywa w śpiączce i walczy o swoje życie. Pracownik ten był nielegalnie zatrudniony przez agencję pracy „Jerzy Madziarowicz MIX”, która ma swoją siedzibę w Siedlcach. Jej właściciel, Jerzy M., zeznał niezgodnie z prawdą, że pracownik nigdy u niego nie pracował i stara się uniknąć odpowiedzialności za wypadek.
W domu, w którym odbywały się prace nie przestrzegano zasad bezpieczeństwa i nie było żadnych szkoleń BHP dla pracowników, co należy do obowiązków pracodawcy. Pracownicy nie mieli nawet hełmów, co okazało się zgubne. Gdy pracownik doznał wypadku, okazało się, że nie ma ubezpieczenia. Jego rodzina jest teraz w ciężkiej sytuacji. Nie wiadomo, co będzie dalej. Być może pracownik spędzi resztę życia w szpitalu. Nie wiadomo, czy będzie znów mógł normalnie żyć i pracować.
Zobacz też: BHP a umowa zlecenie | Pracodawca nie może ignorować wypadku pracownika na umowie cywilno-prawnej
Radom: Pracownicy opuścili stanowiska w Fabryce Łączników
Yak, Pią, 2011-12-02 15:20 Kraj | Prawa pracownika | Protesty | Strajk1 grudnia w Fabryce Łączników w Radomiu rozpoczął się spontaniczny protest pracowników zakładu. Pracownicy opuścili swoje stanowiska, domagając się rozmów z przedstawicielami właściciela. Powodem podjęcia takich działań był fakt, że pracownicy umysłowi i fizyczni nie otrzymali pensji za listopad; nie wypłacono im także pieniędzy z funduszu socjalnego. Jeśli postulaty pracowników nie zostaną spełnione, to w fabryce może dojść do strajku.
Nie wypłacono także pieniędzy z funduszu socjalnego, choć według wcześniejszych ustaleń miało to nastąpić od października w trzech transzach, w tym do końca listopada - mówił gazecie "Echo Dnia" szef NSZZ "Solidarność" w zakładzie Marcin Gębczyk. Pracownicy są niezadowoleni, że dyrekcja fabryki nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, nie wypłacając pracownikom pieniędzy na czas - mówiła z kolei przedstawicielka pracowników w radzie nadzorczej fabryki Renata Szyszka.
Wielka Brytania: Wielki strajk sektora publicznego
robotnik miesiąca, Pią, 2011-12-02 00:09 Świat | Prawa pracownika | Protesty | Strajk
Fala strajków, okupacji i pikiet zalała wczoraj Wyspy Brytyjskie. Strajkowało ponad 2,5 miliona pracowników sektora publicznego. Był to największy strajk od lat 70 ubiegłego wieku, a niektórzy komentatorzy twierdzą, że w strajku brała porównywalna ilość pracowników, co podczas strajku generalnego w 1926 roku. Pomimo nagonki medialnej i ataków ze strony rządu ponad 80% pracowników sektora publicznego opowiedziało się i wzięło udział w strajku.
Setki tysięcy ludzi wyszło na ulicę w całym kraju, organizaując marsze, pikiety, demonstracje lub okupacje. Zamkniętych zostało większość szkół, przedszkoli, uniwersytetów, przychodni lekarskich, bibliotek i urzędów. Większość szpitali zamknęła oddziały, prowadzone były tylko zabiegi w przypadkach zagrożenia życia. Strajkowali pielęgniarki, lekarze i ratownicy medyczni. W strajku wzięli również udział strażacy i pracownicy straży granicznej.
Hiszpania: W obronie pracownika zwolnionego przez CGT
Yak, Czw, 2011-12-01 16:54 Świat | Prawa pracownika | RepresjeRuch Democracia Real Ya zorganizuje protest w obronie pracownika zwolniony z CGT z powodu swojej działalności. Anarcho-syndykalistyczny związek CNT również wystąpił w obronie pracownika. Marcos Gutierrez pracował w związku sprzątaczy CGT Limpiezas-Madrid. Został oskarżony o to, że jego działalność społeczna nie dawała się pogodzić z jego pracą administracyjną w związku sprzątaczy, oraz że „używał wyposażenia związku w nieodpowiedni sposób”. Te zarzuty nie zostały w jakikolwiek sposób udowodnione. Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie.
CGT jest związkiem, który w 1979 r. odłączył się od CNT by brać udział w państwowych instytucjach, takich jak rady pracownicze, pobierać państwowe dotacje i zatrudniać etatowych związkowców. CNT odrzuca te metody i uważa, że związek, który nazywa się „anarcho-syndykalistycznym” nie może działać na takich samych zasadach jak związki głównego nurtu, takie jak CCOO i UGT. Jednak skoro już zatrudnia pracowników, to nie powinien ich zwalniać dyscyplinarnie, by rozwiązać konflikt polityczny.
http://madrid.democraciarealya.es/2011/11/25/en-solidaridad-con-el-compa...
Świnoujście: Twarde negocjacje pracowników w sprawie zaległych wypłat
Renegade, Śro, 2011-11-30 18:41 Kraj | Prawa pracownikaPracownicy Branbudu, firmy-podwykonawcy na budowie terminala LNG w Świnoujściu, byli bardzo zdesperowani. Ich praca właśnie się kończy, a nie dostali wypłaty. Dziś po godzinie szóstej rano weszli na plac budowy terminala, aby porozmawiać ze swoim pracodawcą.
- Jeśli nie dostaniemy pieniędzy, zablokujemy wjazd na budowę.- zapowiadali dzisiaj tuż przed przekroczeniem bramy budowy.
Prawie pięć godzin trwały negocjacje w tej sprawie. Udało się dostać pisemne zapewnienie, że wynagrodzenie zostanie im wypłacone. Jednak nie przez Branbud, ale katowicki Unisevr, dla której Branbud z Braniewa był podwykonawcą.
Fiat Tychy zwolni tysiące pracowników
XaViER, Śro, 2011-11-30 11:09 Kraj | Prawa pracownika | Zwolnienia
Według włoskiego portalu motoryzacyjnego Linkiesta, który powołuje się na wewnętrzne dokumenty koncernu, w 2012 roku wszystkie europejskie zakłady Fiata wyprodukują o 300 tys. aut mniej niż w tym roku. Największe cięcia produkcji mają dotknąć fabryki w Tychach.
Ograniczenie produkcji aut w tyskim zakładzie musi oznaczać zwolnienie części pracowników. Dziś zatrudnionych jest tam około 6 tys. osób. Kolejne około 8 tys. pracuje w innych polskich zakładach motoryzacyjnych koncernu.
Zmniejszenie produkcji w Tychach oznacza poważne kłopoty dla 140 firm współpracujących z fabryką. - Zakładamy, że w przyszłym roku zamówienia będą się zmniejszać - mówi Leszek Waliszewski, prezes Fabryki Amortyzatorów Krosno produkującej amortyzatory dla modelu Panda.
Londyn: Pikieta IWW przeciwko firmie Apollo
robotnik miesiąca, Wto, 2011-11-29 19:38 Świat | Prawa pracownika | Protesty
W czwartek 24 listopada, w godzinach popołudniowych, około 40 związkowców z IWW pikietowało siedzibę firmy prawniczej McGrigors, mieszczącą się zaraz obok sądu najwyższego Old Bailey, w centrum Londynu. Firma McGrigors zatrudnia jako podwykonawcę firmę sprzątającą Apollo Cleaning Services, która zatrudnia sprzątaczy na umowy śmieciowe, oraz nagminnie łamie prawa pracownicze.
Firma Apollo w ciągu ostatnich kilku miesięcy używała taktyki zastraszania związkowców (także pracowników niezrzeszonych), dyskryminowała kobiety w ciąży, nakłaniała do donoszenia na innych pracowników, łamała prawo (TUPE – prawo, które chroni warunki pracownicze przy zmianie kontraktorów w danym miejscu pracy), a w przypadku okazywania niezadowolenia zwolniła telefonicznie – bez wypowiedzenia pracownicę za to, że ta skomentowała złamanie prawa przez Apollo. W jednym z przypadków, menadżerowie Apollo zamknęli jedną z pracownic w malutkim pokoju, i próbowali ją nakłonić do złożenia i podpisania fałszywych zeznań na koleżankę z pracy. Odmówili jej świadka i wypuszczenia z pokoju. Kobieta straciła przytomność i została odwieziona do szpitala.






