Świat
USA: Ponad milion bezdomnych dzieci
Anarchista49, Wto, 2011-12-20 07:47 Świat | Edukacja/Prawa dziecka | Ubóstwo
Narodowe Centrum dla Rodzin bez Dachu nad Głową podało, że liczba bezdomnych osób poniżej osiemnastego roku życia wynosi 1,6 miliona. Za osoby bezdomne uznaje się też ludzi mieszkających w przyczepach kempingowych i na squotach.
Liczba ta wzrosła o 38% w ciągu ostatnich czterech lat, jak informuje „Raport na temat młodzieży”. Dokument stwierdza:
„Jak oczekiwano, ryzyko, że dzieci będą pozostawać bez dachu nad głową wzrosło wraz z kryzysem ekonomicznym pomimo tego, że liczba mieszkań zwiększyła się o 15 tysięcy w ciągu ostatnich czterech lat.”
Stanami, gdzie jest największa ilość bezdomnych dzieci są Georgia, Alabama i Kalifornia. 42% z tych dzieci ma 6 lat i mniej. Jedna trzecia z nich to dzieci samotnych matek cierpiących na choroby
chroniczne. (Telesur)
Egipt: Śmiertelne represje
Anarchista49, Wto, 2011-12-20 07:45 Świat | Militaryzm | Protesty | Represje
W ostatni weekend w wyniku represji wobec demonstrantów dokonanych przez wojskowy reżim tego kraju zginęło 10 osób, 494 osoby zostały ranne, a ponad 181 zatrzymano. Tylko wczoraj 11 demonstrantów zostało zabitych w centrum stolicy tego kraju Kairze.
Są to oficjalne dane podawane m.in. przez ministerstwo zdrowia tego reżimu. Natomiast prawdziwa liczba ofiar może być większa.
W Egipcie odbywają się protesty ludzi domagających się oddania władzy cywilom przez reżim wojskowy. (Telesur)
Izrael/Palestyna: Marsz na rzecz Praw Człowieka
Vegan, Wto, 2011-12-20 03:59 Świat | Antyfaszyzm | Dyskryminacja | Protesty | Rasizm/Nacjonalizm | Ruch anarchistyczny
9 Grudnia w miastach Tel Awiw oraz Hajfa w Izraelu/Palestynie odbył się Marsz na Rzecz Praw Człowieka.
Zarówno Hajfa, jak i Tel Awiw zamieszkałe są przez zróżnicowane kulturowo, religijnie oraz etnicznie społeczeństwo. Każdą z tych grup dotyka wspólny problem pogwałcania praw obywatelskich oraz praw człowieka... od Żydów oraz Palestyńczyków zamieszkujących obecny Izrael, borykających się z niskimi płacami oraz rosnącymi cenami artykułów spożywczych, wynajmu mieszkania, itp. (w przypadku arabskiej społeczności zamieszkującej Izrael różnica w wypłacie oraz szansa na znalezienie pracy jest jeszcze bardziej widoczna) po Palestyńczyków zamieszkujących Gazę oraz Zachodni Brzeg znajdujące się pod okupacją. Imigranci więzieni są w ośrodkach internowania lub deportacyjnych oraz wyrzucani w parkach przez władze izraelskie i zostawiani bez żadnych praw do legalnego mieszkania, legalnej pracy oraz opieki medycznej. Dezerterów czekają więzienia i szykany. Świadomi obdżektorzy muszą udawać zaburzenia psychiczne, aby uniknąć przymusowej służby wojskowej.
Wielotysięczny marsz był zróżnicowany i składał się z wyżej wymienionych grup, ale nie tylko. Silną reprezentację stanowili imigranci i imigrantki z Afryki oraz Azji w liczbie około 150 osób z grupy tzw. osób "bez papierów". Domagali się szacunku i zakończenia dyskryminacji rasowej.
Tunezja: Międzynarodowy Dzień Imigrantów
Vegan, Wto, 2011-12-20 02:49 Świat | Protesty | Rasizm/Nacjonalizm
Jedną z akcji, które odbyły się w Tunezji z okazji Międzynarodowego Dnia Imigranta/Imigrantki 18 grudnia tego roku była manifestacja zorganizowana przez Tunezyjskie Forum na Rzecz Praw Ekonomicznych i Socjalnych. Akcja dotyczyła osób ze 150 do 200 rodzin imigrantów starających się przekroczyć Morze Śródziemne do Europy, którzy zniknęli lub zginęli. Manifestujący domagali się informacji o ich synach i braciach. Byli bardzo rozgniewani, że nic w tej sprawie się nie robi. Uczestniczki oraz uczestnicy protestu napisali list do nowoutworzonego rządu w Tunezji oraz domagali się podjęcia negocjacji z włoskim rządem, aby dostać informacje oraz utworzyć komisję dochodzeniową.
Wiele rodzin wie, że ich synowie przybyli do Włoch. Aby to udowodnić pokazywali zdjęcia z TV, lecz nic o nich nie wiedzą, nie mają żadnych informacji co z nimi zrobiono po próbie przekroczenia Fortecy UE. Hasła wykrzykiwane oraz umieszczone na transparentach to m.in. "Wolność przemieszczania się", "Wolnosc, nie Frontex".
Holandia: Globany Dzień na rzecz Imigrantów
Vegan, Wto, 2011-12-20 02:22 Świat | Dyskryminacja | Protesty | Rasizm/Nacjonalizm
W związku z globalnym dniem imigranta/imigrantki w Holandii odbyła się akcja boats4people, czyli łodzie/statki dla ludzi. Siedem łodzi wypełnionych aktywistkami/aktywistami podpłynęło do ogromnego więzienia/obozu internowania, gdzie imigranci są siłą przetrzymywani przez władze państwowe. Akcja miała na celu wyrażenie solidarności z uwięzionymi. Stróże bezprawia blokowali port, gdzie się znajdują statki z wiezieniem dla imigrantów. Pasażerowie trzech łodzi dostali po 420 euro kary pieniężnej. Mimo tego akcja była dużym sukcesem. Nagłaśniała także akcję boats4people, która odbędzie się na Morzu Śródziemnym w lipcu następnego roku.
Film z akcji z napisami angielskimi poniżej
Naukowcy: Więcej uczuć okazujemy zwierzętom, niż bezdomnym
Tomasso, Pon, 2011-12-19 16:52 Kraj | Świat | KulturaWięcej ciepłych uczuć okazujemy zwierzętom, a nawet samochodom, niż osobom bezdomnym czy narkomanom - twierdzą amerykańscy psycholodzy. Ich zdaniem często zachowujemy się w ten sposób, ponieważ wyłączamy pewne obszary mózgu, które w naszych oczach pozbawiają takie osoby człowieczeństwa.
Naukowcy z Uniwersytetu Duke'a w Carolinie Północnej oraz z Uniwersytetu Princeton w New Jersey przeprowadzili eksperyment na stu studentach. Mieli oni opisać swoje odczucia wobec osób, które widzą na przedstawionych fotografiach. W przypadku strażaka ratującego ludzi z pożaru najczęściej odczuwali dumę, widok niepełnosprawnej kobiety napełnił ich żalem. Oglądając fotografie bezdomnej kobiety czy narkomana poczuli się natomiast zdegustowani.
Następnie ochotników poproszono o wyobrażenie sobie i opisanie jednego dnia z życia każdej z osób, które widzieli na fotografiach. Później ponownie pokazano im zdjęcia i badano ich mózgi tomografem. Okazało się, że na widok bezdomnej i narkomana, obszary mózgu odpowiadające za uczucia i zachowania społeczne zostały u części badanych po prostu wyłączone.
Hiszpania: Demonstracja nauczycieli przeciowko cięciom
Anarchista49, Pon, 2011-12-19 07:47 Świat | Prawa pracownika | Protesty
Około 3000 nauczycieli i rodziców uczniów demonstrowało w Madrycie przeciwko cięciom budżetowym w sektorze edukacji. Demonstracja obywała się pod hasłem:
„Edukacja nie jest wydatkiem, lecz inwestycją. Nie dla cięć.”
Marsz zaczął się na placu Neptuno, a zakończył się na pl. Puerta del Sol, naprzeciwko siedziby władz lokalnych Madrytu. Demonstracja przebiegła spokojnie.
Źródło: Telesur
USA:”Okupanci” bronią Manninga
Anarchista49, Pon, 2011-12-19 07:45 Świat | Protesty | RepresjeOrganizacja Occupy Wall Street zorganizowała protest przed bazą wojskową Fort Meade (Maryland) przeciwko represjom wobec rzekomego informatora WikiLeaks, młodego żołnierza Bradleya Manninga.
Organizatorzy protestu twierdzą, że Manning:
„Jest przetrzymywany przez co najmniej 18 miesięcy i został poddany potwornym torturom przez wojskowych tego kraju za zaoferowanie informacji Wikileaks”.
Bradley Manning został aresztowany w lipcu 2010 r. Postawiono mu 22 zarzuty dotyczące rozpowszechniania dokumentów wojskowych i tajemnic dyplomatycznych. Zostało osadzony w więzieniu marynarki wojennej w Quantico w stanie Virginia.
Źródło: Telesur
Chiny: Jeszcze większa kontrola internetu
Narciarz Wilk, Nie, 2011-12-18 14:23 Świat | TechnikaChiny zamierzają nałożyć na osoby udzielające się na mikroblogach (głównie serwisów Sina i Tencent, które stanowią odpowiedniki Twittera, ale również Facebooka i Google Plus) obowiązek potwierdzania swojej tożsamości. Według oficjalnych wystąpień chińskich polityków ma to służyć „walce z plotkami”.
O tworzeniu rozwiązań "kontrolujących plotki" mówi się w Chinach już od jakiegoś czasu (na początku roku rozważana była nawet możliwość likwidowania tego typu usług), a niezależnie od tego, co robią w tym kierunku chińskie władze, również same firmy prowadzące tego typu serwisy usiłują wykazać się inicjatywą.
Egipt: Policja morduje, premier bredzi o "kontrrewolucjonistach"
Yak, Sob, 2011-12-17 18:23 Świat | Blog | Protesty | RepresjeNa filmie poniżej, widać żołnierzy bijących protestujących pałkami nieopodal pl. Tahrir w Kairze. Dwóch z nich nie przeżyło. Egipski premier stwierdził w telewizji, iż "protestujący są kontrrewolucjonistami". Brzmi znajomo?
Londyn: Elektrycy okupują biura Network Rail
robotnik miesiąca, Sob, 2011-12-17 00:53 Świat | Prawa pracownika | Protesty
W piątek 16 grudnia o godzinie 6 wieczorem, miała miejsce pikieta elektryków tzw. „SPARKS” przed wejściem do placu budowy trakcji kolejowych przy londyńskiej stacji Kings Cross. Rozdawane były ulotki robotnikom nocnej zmiany zmierzającym do pracy. Po około godzinie grupa elektryków wraz z grupą wspierającą odłączyła się od pikiety i ruszyła w kierunku biurowca gdzie mieszczą się biura spółki kolejowej Network Rail.
Network Rail jest głównym zleceniodawcą robót związanych z trakcjami kolejowymi i remontami dworców. Jednym z głównych wykonawców zatrudnionych przez Network Rail jest niesławna firma budowlana Balfour Beatty odpowiedzialna za łamanie kontraktów z elektrykami, obniżki płac i łamanie praw pracowniczych.
Kazachstan: Policja strzela do protestujących. 150 zabitych, setki rannych
Jaromir, Pią, 2011-12-16 19:03 Świat | Prawa pracownika | Protesty | Represje | Strajk
W dniu 16 grudnia, w kazachskie święto niepodległości, przeszło 3 tys. osób zgromadziło się w pokojowym proteście w Zhanaozen, solidaryzując się w ten sposób ze strajkującym od maja pracownikami przemysłu rafineryjnego. Policja i wspierające ją jednostki specjalne zaatakowały bez powodu i ostrzeżenia pokojowy protest i otworzyły ogień w kierunku demonstrantów i ich rodzin. Na godzinę 10:00 czasu Europejskiego bilans ofiar wynosił 150 osób zabitych i co najmniej 500 rannych.
Aktualizacja [19 grudnia]: W Aktau ludzie w ramach samoorganizacji powołali grupy, pomagające rodzinom odnajdywać swoich bliskich, z którymi stracili kontakt podczas ostatnich kilku dni zamieszek. Deklaracja i apel wystosowany rzekomo przez przedstawicieli górników i hutników, jak się okazało, były sfałszowane i zdecydowana większość robotników potępia treść oświadczenia jak i apelu, wzywającego do opuszczenia ulic i załatwienia spraw pokojowo. Ankieta przeprowadzona wśród zbuntowanych pracowników w Zhanaozen dowodzi, że oświadczenie (które nota bene szeroko rozpowszechniono w mediach i potraktowano jako oficjalne stanowisko zbuntowanych robotników) nie znajduje poparcia w oczach protestujących i nie zgadzają się oni z jego treścią, całość postrzegając jako prowokację i próbę stłumienia niezadowolenia.
W Aktau protesty nie słabną. Mimo, że na ulicach stale przybywa policji i wojska a nad miastem krążą liczne wojskowe śmigłowce, protestujących nie ubywa, a nawet w dalszym ciągu przybywają kolejni z okolicznych osad i wiosek. Napięcie i nerwowa sytuacja nie ustają w Zhanaozen. W nocy na ulicach nadal słychać strzały z broni palnej. Wszystkie sklepy w mieście są pozamykane, nie funkcjonuje większość firm i przedsiębiorstw. Pod koniec dnia szef policji- Kalmuhambet Kasymov, wydał rozkaz, by policjanci strzelali do zgromadzonych na ulicach ludzi, jeśli ci nie zdecydują się rozejść na żądania służb mundurowych.
USA: „Okupanci” amerykańcy również protestują przeciwko deportacjom
Anarchista49, Pią, 2011-12-16 07:49 Świat | Protesty
Ruch Occupy Wall Street oznajmił, że zorganizuje na koniec tygodnia w Nowym Jorku demonstrację w celu domagania się od rządu Stanów Zjednoczonych szanowania praw imigrantów do tego kraju.
Komunikat organizatorów protestu głosi:
„Dzień 18 grudnia jest dniem migranta, łączymy się więc w solidarności z tymi na całym świecie, którzy uważają prawa imigrantów za prawa człowieka.”
Do marszu mają się dołączyć inne organizacje socjalne w tym organizacje imigrantów, które też wydały komunikat, którzy stwierdza:
„My imigranci jesteśmy częścią 99% i będziemy demonstrować z ruchem Occupy Wall Street, aby prosić i sprawiedliwość w stosunku do migrantów włączając w to zaprzestanie grabieży pensji, zatrzymań i deportacji”.
Ponadto odbył się marsz w Kalifornii, który domagał się aresztowania polityków odpowiadających za deportacje. Demonstracja odbyła się pod nazwą „Occupy ICE”, a ICE oznacza US Immigration an Customs Enforcement czyli Amerykańska Imigracja i Cła. (Telesur)
Nowe informacje w sprawie Andrzeja Mazurka, zatrzymanego podczas greckiej rewolty w 2008 roku
Jaromir, Czw, 2011-12-15 21:29 Świat | Blog | RepresjeMinęły trzy lata od aresztowania Andrzeja Mazurka, który wciąż pozostaje zakładnikiem w rękach państwa greckiego. Andrzeja zatrzymano w dniu 9 grudnia 2008 roku na placu Canningos (Ateny), w trakcie starć będących odpowiedzią na zabójstwo Alexandrosa Grigoropoulosa przez policyjnych morderców Korkoneasa i jego wspólnika Saraliotisa.
Andrzeja skazano na 7 lat pozbawienia wolności, z czego w areszcie spędzi 4,5 roku pod różnymi zarzutami [dotyczą one zarówno wykroczeń jak i przestępstw]. Najpoważniejsze z nich to posiadanie materiałów wybuchowych (chodzi o koktajle Mołotowa) oraz „usiłowanie pozbawienia życia funkcjonariuszy policji”. Pomimo zarzutów, podczas zatrzymania nie znaleziono przy nim żadnych obciążających przedmiotów.
Ważną rolę w sprawie Andrzeja odegrała jego nieznajomość znaczenia greckiego sloganu „batsi, gourounia, dolofoni”, co po polsku oznacza „gliny, świnie, mordercy”. Został skazany bez pełnej świadomości zarzutów, nie będąc tym samym w stanie sformułować poprawnej obrony. Tłumacze z polskiej ambasady, którzy pojawiali się w komendzie głównej policji tylko podczas przesłuchiwania i bicia Andrzeja, wykazywali pełną zgodność z władzami greckimi. Znając polityczną tożsamość Andrzeja, tłumaczyli w sposób niekompletny bądź zmieniali znaczenie wypowiedzianych po grecku słów. Tą samą praktyką posłużyli się również podczas jego procesu.
Andrzej jest w tym momencie jedynym więźniem państwa greckiego zatrzymanym w trakcie rewolty z grudnia 2008 roku, podczas gdy Vasilis Saraliotis, morderca Alexisa, został niedawno zwolniony z więzienia przy pełnym błogosławieństwie greckiego wymiaru sprawiedliwości.
To kolejny dowód, że każdy kto nie spuszcza głowy i podejmuje walkę przeciwko brutalności państwa staje się obiektem izolacji i tortur, z dowodami winy lub bez nich. Obecnie, Andrzej Mazurek przetrzymywany jest w drugim skrzydle więzienia Larissa (środkowa Grecja). 11 czerwca 2012 roku jego sprawa trafi do sądu apelacyjnego. Wtedy stanie twarzą w twarz z dziesięcioma gliniarzami, występującymi w charakterze świadków oskarżenia. Odkąd polskie władze wzięły go na celownik, Andrzej mierzy się także z możliwością ekstradycji po odbyciu kary.
Źródło: grecjawogniu.info
Wściekłe masy przeganiają władzę i jej pałkarzy
Jaromir, Czw, 2011-12-15 19:22 Świat | Gospodarka | Protesty | Publicystyka | Represje
Wukan, miejscowość położona w południowo-wschodniej części Chin, jest w tej chwili kontrolowana i zarządzana przez jej mieszkańców, po tym jak tydzień temu lokalne władze Partii Komunistycznej i policja zostały siłą wyparte z okolicy miasteczka. Ta niezwykła i niespotykana, jak na chińską rzeczywistość, sytuacja spowodowała następnie starcia lokalnej ludności z policją w walce o zachowanie terenów komunalnych, które władza planowała sprywatyzować (co zagroziłoby wielu okolicznym mieszkańcom popadnięciem w nędzę) oraz morderstwo jednego z delegatów ruchu oporu, powołanego przez mieszkańców.
Spór rozpoczął się już we wrześniu, gdy pojawiły się podejrzenia, że lokalna władza wyprzedaje wspólne tereny, nieodpłatnie używane przez ludność pod uprawę i hodowlę bydła. Nabywcą terenów miała być firma „Country Garden”, specjalizująca się w branży budownictwa i sprzedaży ekskluzywnych apartamentowców.
21-go września kilkuset mieszkańców Wukan pokojowo protestowało przed miejscowym biurem Partii Komunistycznej. W miarę jak tłum rósł, protestujący zaczęli blokować okoliczne drogi i atakować budynki firm na pobliskiej strefie przemysłowej. Trzech protestujących zostało aresztowanych, wobec czego następnego dnia przeszło sto osób obległo posterunek policji, żądając ich uwolnienia. Reakcja policji i wynajętych najemników była tym razem nagła i brutalna. Zaatakowano zgromadzonych, w tym dzieci i osoby starsze.
Ostatecznie policja wycofała się, zaś władze wykazały chęci ugodowego rozwiązania narastającego konfliktu. Jednak pozorny spokój i stabilizacja, które trwały kilka tygodni, skończyły się gwałtownie dnia 11-go grudnia, wraz ze śmiercią Xue Jinbo. Xue był jednym z trzynastu delegatów wybranych przez zbuntowaną ludność we wrześniu. Według relacji Gao, zięcia zamordowanego, gdy go zastał, Xue był cały posiniaczony, miał zakrzepniętą krew na twarzy i powyłamywane kciuki. Według komunikatu wystosowanego przez państwową agencję informacyjną Xinhua, Xue zmarł w wyniku ataku serca. Jeśli jednak jest to prawdą, to wskutek zawału serca będącego następstwem brutalnej napaści policjantów.
Miejscowa ludność na wieść o śmierci Xue wściekła się. Tym razem w zdecydowanej przewadze sił, zaatakowano lokalne posterunki policji. Siły policyjne wycofały się kilka mil za miasto i zabarykadowały główne ulice w obrębie miasta. Widząc gwałtowny przebieg zdarzeń, państwowi urzędnicy i lokalni przedstawiciele Partii Komunistycznej w obawie o życie, także ferowali się ucieczką. Na dzień dzisiejszy policyjne blokady wokół Wukan nadal stoją, a zasoby żywnościowe miasta szacowane są na okres nieco ponad tygodnia. Wszelkie decyzje w odciętym mieście podejmowane są kolektywnie przez mieszkańców.
Poniżej relacja, która ukazała się we wtorkowym wydaniu „Daily Telegraph”.
„Tysiące mieszkańców Wukan, rozwścieczonych śmiercią jednego ze swoich delegatów w policyjnym areszcie, zgromadziło się następnego dnia pod pagodą, w której mieści się lokalny ratusz. Przez 5 godzin siedzieli na długich ławach, śpiewali, wykonywali synchroniczne sekwencje imitujące walkę i wprowadzali się w stan wewnętrznej furii. Pod koniec dnia, kwadrans po nastaniu oficjalnego dnia żałoby po zamordowanym delegacie, tłum pogrążony w konwulsjach płaczu, gniewu i złości skandował głośne „Oddajcie ciało! Oddajcie naszego brata! Oddajcie naszą ziemię! Wukan został skrzywdzony! Krew za krew! Gdzie jest sprawiedliwość?!”.
Wydarzenia z Wukan są w tej chwili mocno cenzurowane przez „wielki fire-wall Chin”. Jednak dzięki umiejętnościom i technikom doświadczonych hakerów, część informacji przecieka i obiega cały świat. W ciągu kilku ostatnich tygodni przez bardziej uprzemysłowione regiony Chin przetoczyła się kolejna fala robotniczych protestów i wystąpień. Podczas gdy stacjonujące w Chinach, międzynarodowe korporacje odnotowują kolejne straty z tytułu słabnącego popytu eksportowego na swoje produkty, kapitaliści i bogate kraje zachodu domagają się dalszych zysków generowanych kosztem pracowników, nasilonego wyzysku i wzmożonej eksploatacji fabryk.
Choć Chiny zdołały przetrwać tę pierwszą falę załamania gospodarczego, stosując metody sztucznego pobudzania gospodarki, to jednak stale pogarszający się poziom życia klas pracujących w USA i Europie odbija się piętnem na kondycji zakładów wytwórczych na całym świecie, zwłaszcza w Chinach. W nadchodzącym roku rosnąca w siłę, rewolucyjna fala w Chinach może sprawić, że „Arabska wiosna ludów” będzie się przy niej jawiła jedynie jako przysłowiowa burza w szklance wody, oraz w istotny sposób wpłynie na kierunek, jaki przyjmie w najbliższym czasie walka klas wyzyskiwanych z kapitałem.






