Świat
Czarne flagi nad kopalnią w Czeremchowie
wiatrak, Wto, 2012-10-23 00:30 Świat | Historia | Publicystyka | Ruch anarchistyczny W styczniu 1917 roku w mieście Czeremchowo we wschodniej Syberii było zaledwie sześciu anarchistów. Wszyscy byli zesłańcami. Jeden anarchosyndykalista – Aleksander Bujski, górnik z Anżero-Sudżeńska (w 1911 skazany za namawianie żołnierzy do dezercji) i pięciu anarchokomunistów. Kilka miesięcy później niemal całe miasto stało się anarchistyczną komuną.
Czeremchowo, położone przy Kolei Transsyberyjskiej, na trasie Irkuck – Krasnojarsk, liczyło kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Było centrum zagłębia węglowego. Większość węgla wydobywano metodą odkrywkową. Od końca XVIII wieku cały region był miejscem zsyłki wrogów caratu.
Wybuch rewolucji lutowej okazał się wielką szansą dla nielicznych czeremchowskich anarchistów. W lutym 1917 odwiedził miasto znany gruziński bojownik anarchistyczny.
Poznań: Walka z pracą podczas kryzysu (wykład)
Renegade, Nie, 2012-10-21 11:46 Kraj | Świat | Prawa pracownika | Ruch anarchistyczny
"Walka z pracą podczas kryzysu" który wygłosi Harry Cleaver
24.10.2012 (środa)
Collegium Maius, Sala Kuraszkiewicza (014)
Kapitał wykorzystuje zadłużenie i kryzys finansowy jako pretekst do wdrażania oszczędności, co oznacza obniżenie płac oraz świadczeń społecznych. Wykorzystując jednocześnie terroryzm, uzasadnia atak na wolności obywatelskie. W obecnej sytuacji należy zrozumieć, iż źródłem długotrwałego kryzysu są walki społeczne na rzecz wyzwolenia życia od ciągłego podporządkowania pracy w społeczeństwie zorganizowanym na kształt gigantycznej fabryki. Dla rządzących odrzucenie ich reguł oznacza kryzys. Odpowiedź kapitału na kryzys zawsze wiąże się z represją i instrumentalizacją, zawsze dąży on do wyeliminowania tych grup społecznych, których nie jest w stanie okiełznać. Przez długi czas na Wschodzie najbardziej oczywiste były represje, a na Zachodzie instrumentalizacja, jednak obie metody występowały wszędzie, jak również wszędzie napotykały na opór, a często ludzie ich unikali. Ten opór i unikanie doprowadziły do wdrażania monetarnego oręża finansowego służącego przemianie charakteru kryzysu, tak aby nie uderzał on w kapitalizm, lecz w nas samych. W historycznych, jak i obecnych przejawach oporu i ucieczki od podporządkowania musimy odkryć nasze słabości i siłę, aby zapanować nad obecną ofensywą kapitalistyczną oraz stworzyć nowe pojęcia przydatne w walce.
Harry Cleaver swoją czterdziestoletnią pracę jako profesor prowadził na Uniwersytecie w Sherbrooke w Quebec, New School for Social Research w Nowym Jorku, a następnie na Uniwersytecie Teksańskim w Austin. Jako student w latach 60. był aktywny w ruchach na rzecz praw obywatelskich i przeciwko wojnie w Wietmanie. Po objęciu profesury w latach 70. organizował działania przeciwko cięciom wdrażanym w Nowym Jorku, podczas gdy miasto przechodziło kryzys finansów. Równocześnie był zaangażowany w obronę mniejszości meksykańskiej narażonej na ataki i działania mające na celu ograniczenia interwencji USA w Ameryce Południowej. Po wybuchu powstania zapatystów w 1994 r. wspierał ich walkę o uzyskanie autonomii. Jego prace naukowe skupiają się na krytyce teorii ekonomicznej i politycznej głównego nurtu, ponownej interpretacji teorii marksistowskiej oraz walkach społecznych przeciwko kapitalizmowi. Jego książka "Polityczne czytanie Kapitału" ukazała się w zeszłym roku nakładem wydawnictwa Bractwo "Trojka".
Teksty Harry'ego Cleavera publikowane były także w Przeglądzie Anarchistycznym.
Harry Cleaver: Praca wciąż jest centralną kwestią
Harry Cleaver na libcom.org
Miejsce: Poznań, Collegium Maius, Sala Kuraszkiewicza (014)
Wielka Brytania: 150 tys. osób protestowało przeciwko cięciom. Anarchosyndykaliści zablokowali lokale
XaViER, Nie, 2012-10-21 11:02 Świat | Prawa pracownika | Protesty | Ruch anarchistyczny
Ponad 150 tys. ludzi wzięło w sobotę w Londynie udział w marszu pod hasłem Future That Works zakończonego wiecem w Hyde Parku w celu zaprotestowania przeciwko rządowej polityce cięć. Marsz długości kilku kilometrów prowadzili młodzi bezrobotni.
W proteście brał udział także blok anarchistyczny, silniejszy niż na wcześniejszych marszach (przy jednoczesnym spadku liczby osób maszerujących w głównym bloku). Na Trafalgar Square, blok anarchistyczny zrobił "skok w bok", by przeprowadzić kilka akcji bezpośrednich w okolicach placu. W ramach kampanii prowadzonej przez Solidarity Federation przeciwko tzw. workfare zablokowano trzy okoliczne McDonaldy i lokal Armii Zbawienia korzystające z nieopłaconej pracy. Blok anarchistyczny zrezygnował także z obecności w Hyde Parku, nie chcąc słuchać bzdur wygadywanych przez polityków ("cięcia tak, ale nie za szybko" - jak powiedział Ed Miliband, szef opozycyjnej Partii Pracy).
Niezadowolenie ludzi pracy budzi ogłoszony w czerwcu 2010 r. dwuletni plan zamrożenia płac strefy budżetowej oraz cięć budżetowych, podyktowany dążeniem do zaoszczędzenia 3,3 mld funtów, który w listopadzie ub.r. został wydłużony o dwa lata przez ograniczenie skali podwyżek płac do 1 proc. rocznie. Dzięki temu rząd zaoszczędzi dalsze 1,1 mld funtów.
Moskwa: Pierwsze zwycięstwo w walce o szpitale
wiatrak, Nie, 2012-10-21 10:35 Świat | Edukacja/Prawa dziecka | Prawa pracownika | Ruch anarchistyczny Jak informują rosyjscy anarchosyndykaliści z KRAS Szpital Dziecięcy nr 12 wznowił pracę. Zaczął z powrotem przyjmować dzieci. Do pełnego sukcesu w walce przeciwko cięciom w służbie zdrowia jeszcze daleko niemniej jednak wznowienie pracy tego szpitala z całą pewnością jest zasługą nagłośnienia sprawy.
Gratulujemy uczestnikom walk o szpital jednocześnie prosząc ich o zachowanie czujności. Doświadczenie pokazuje, że nigdy nie należy rezygnować z opozycji do państwa i walki z kapitałem dla naszej ludzkiej godności i życia.
Nie wiadomo jakie są rzeczywiste dalsze działania ze strony władz.
Ateny: anarchiści włamują się i demolują lokal Złotego Świtu
Czytelnik CIA, Sob, 2012-10-20 18:13 Świat | AntyfaszyzmAtak miał miejsce 6 października 2012 w ateńskiej dzielnicy Alimos. Zamaskowani antyfaszyści włamali się do jednego z lokali neonazistowskiej partii „Złoty Świt”, niszcząc znajdujący się tam sprzęt i pozostawiając anarchistyczne graffiti. Był to kolejny atak z całej serii kontrofensywnych działań greckich antyautorytarystów, wymierzonych w neonazistów i powiązaną z nimi policję.
Video z akcji:
Wielka Brytania: Przecieki odnośnie zmian w Służbie Cywilnej
wiatrak, Sob, 2012-10-20 00:24 Świat | Prawa pracownika Pod koniec września, rząd poprosił pracowników działu HR Służby Cywilnej o napisanie raportów na temat warunków pracy. Wymiany listów wyciekły jednak do Guardiana. Okazuje się, że rząd chce odebrać urlopy i przedłużyć godziny pracy osobom zatrudnionym w Służbie Cywilnej.
Pracownicy zatrudnieni w Londynie mają przejść z trybu pracy 36 godzin tygodniowo na 37 godzin tygodniowo co ma być "normą" w innych krajach Unii.
Związek zawodowy urzędników Służby Cywilnej potępił plany rządu jednak niewiele wskazuje żeby podjął radykalniejsze działania.
Rynek wolny od pieniędzy - www.wymiennik.org
kutang pan, Pią, 2012-10-19 16:17 Kraj | Świat | Blog | Gospodarka | Technika | UbóstwoW pierwotnych społecznościach powszechnie stosowano system wymiany, w którym ludzie przekazują sobie dobra lub wyświadczają przysługi nie oczekując natychmiastowej zapłaty. Dobrowolna i nieprzerwana cyrkulacja darów w kręgu członków lokalnej wspólnoty budowała więzy społeczne i w sposób nieformalny określała wzajemne zobowiązania. Kultura daru była pierwszym modelem wymiany, poprzedzającym gospodarkę opartą na zasadzie „coś za coś” (barter) i pieniądzu towarowym. Dzisiaj, dzięki wykorzystaniu technologii informatycznych, możemy w prosty sposób rejestrować każdą wymianę. Wymiennik jest wsparciem dla lokalnej ekonomii opartej na wzajemnych przysługach, bo pozwala zachować równowagę między braniem i dawaniem.
Pieniądze nie są potrzebne
W społecznościowym systemie wymiany nie korzystamy z konwencjonalnej waluty. Zewnętrzny dopływ pieniądza kreowanego przez banki nie jest konieczny, aby dokonać wymiany. Wartości punktowe zapisywane w systemie są tylko miarą wymiany, tak jak metry są miarą odległości. System opiera się na rejestrowaniu wzajemnych zobowiązań między użytkownikami systemu a społecznością. Dzięki temu problem braku pieniędzy przestaje istnieć.
jak przebiega wymiana?
Krok 1: Przeglądam katalog ofert w systemie lub korzystam z wyszukiwarki. Jeśli nikt nie oferuje takiej usługi, zamieszczam ogłoszenie w dziale “potrzeby”. Załóżmy, że w katalogu znajduje się oferta regulacji przerzutek wyceniona na 20 jednostek zwanych alterkami.
Krok 2: Na liście ofert sprawdzam dane kontaktowe tej osoby i umawiam się z nią.
Krok 3: Spotykamy się, poznajemy, być może nawiązujemy bliższą znajomość. Pracazostaje wykonana wzorowo.
Krok 4: Następnie sprzedawca loguje się do systemu i zapisuje w nim informacje o wymianie – kto, od kogo, kiedy i za ile. Do konta dostawcy są dopisywane punkty (+20 alterek), a moje konto zostaje obciążone taką samą liczbą punktów ujemnych (-20 alterek). Bilans wszystkich transakcji zawsze wynosi 0.
Uwaga! Nie oznacza to, że jestem winien 20 jednostek osobie, która wyregulowała mi przerzutki. Jest to wartość zobowiązania wobec całej społeczności. W swoim czasie “zapłacę” za tę usługę wyświadczając przysługę lub oddając coś komuś innemu. Ale to nie koniec! Dzięki przelicznikom miar transakcji, możliwa jest wymiana pomiędzy społecznościami działającymi w innych krajach i na innych kontynentach.
Włochy: Bezrobotny podpalił się przed Pałacem Prezydenckim
XaViER, Czw, 2012-10-18 21:11 Świat | Prawa pracownika | Protesty | UbóstwoZwolniony z pracy mężczyzna podpalił się w czwartek przed Pałacem Prezydenckim w Rzymie. Został odwieziony do szpitala z licznymi poparzeniami; jego stan jest ciężki.
Świadkami desperackiego gestu mieszkającego w Piemoncie 55-letniego imigranta z Rumunii, ojca sześciorga dzieci, który stracił pracę w firmie transportowej, byli turyści zwiedzający Kwirynał. Interweniowali natychmiast karabinierzy, patrolujący okolice siedziby głowy państwa.
- Usłyszeliśmy mężczyznę, który płakał. Potem zobaczyliśmy płomienie - opowiedzieli mediom turyści, którzy widzieli to zdarzenie. (pap)
Grecja: Strajk generalny. Starcia z policją pod parlamentem. Jedna osoba nie żyje
XaViER, Czw, 2012-10-18 20:54 Świat | Gospodarka | Prawa pracownika | Protesty
Dzisiaj miejsce miał 24-godzinny strajk generalny w Grecji. Jednocześnie tysiące ludzi wyszły w czwartek na ulice Aten, aby zademonstrować przeciwko kolejnym cięciom budżetowym, podwyżce podatków i zmianom w prawie pracy zaplanowanym przez rząd Antonisa Samarasa w porozumieniu z inspektorami trojki - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego, którzy obecni byli w tym czasie w Atenach.
Policja zaatakowała demonstrantów w rejonie placu Syntagma broniąc dostępu do parlamentu. Blok anarchistyczny odpowiedział tym samym. Doszło do starć z użyciem z jednej strony gazu łzawiącego i pał, z drugiej strony butelek zapalających. Jeden z demonstrantów zmarł najprawdopodobniej w wyniku działania gazu łzawiącego.
Demonstrowano także w wielu innych miastach Grecji. Wiele osób jest także krytycznych względem biurokracji związkowej. - Problem polega na tym, że w komitecie zarządzającym zarówno w ADEDY, jak i w GSEE większość mają w dalszym ciągu członkowie Nowej Demokracji i PASOK, czyli dwóch głównych partii rządzącej koalicji, którzy zawsze próbują zminimalizować nasze działanie. Na całe szczęście istnieje bardzo duże parcie od dołu, żeby kontynuować protesty, a nawet je nasilać. - powiedział Sotiris Martalis, jeden z protestujących nauczycieli.
Hiszpania: Tysiące licealistów i studentów przeciwko cięciom budżetowym
XaViER, Śro, 2012-10-17 21:00 Świat | Edukacja/Prawa dziecka | Gospodarka | Protesty
Pod hasłami "szkoła publiczna dla wszystkich" tysiące studentów i licealistów wyszły w środę na ulice Madrytu i innych miast Hiszpanii, by protestować przeciwko cięciom budżetowym, które dotykają też edukację. "Pieniądze bankierów dla pracowników szkół" - skandowali ludzie.
Ok. 3 tysięcy osób manifestowało w Barcelonie (na północnym wschodzie), kilka tysięcy - w Walencji (wschód); ich pochody odbywają się w ramach trzydniowego strajku studentów i uczniów, który ma się zakończyć w czwartek manifestacją. Mają na nią przybyć też nauczyciele i rodzice.
Demonstrujący protestują przeciwko zwolnieniom wykładowców i nauczycieli, co prowadzi do przepełnienie klas i sal wykładowych. Studenci skarżą się też na podwyżki wpisowego.
Szwecja: 12 października - Dzień Björna Söderberga
wiatrak, Pon, 2012-10-15 22:10 Świat | Antyfaszyzm | PublicystykaJak co roku, już po raz dwunasty szwedzka centrala związkowa, Sveriges Arbetares Centralorganisation, obchodzi dzień poświęcony pamięci ich kolegi, bestialsko zamordowanego przez neonazistów w drzwiach swojego domu na przedmieściach Sztokholmu, w Sätra.
Björn był długoletnim działaczem związkowym SAC i zawsze przeciwstawiał się segregacji rasowej i narodowościowej - zarówno w pracy, na ulicy jak i w artykułach.
Reagował na przejawy wrogości, czy jakiejkolwiek niesprawiedliwości lub wyzysku w stosunku do imigrantów, ludzi innych ras, wyznań, pochodzenia.
Przed swoją śmiercią, Björn Söderberg był zaangażowany w ujawnienie, w miejscu swej pracy, że właśnie wybrany przedstawiciel pracowniczy - Robert Vesterlund – powiązany jest z grupami neonazistowskimi. Organizacje te są obarczane odpowiedzialnością za kilkanaście morderstw na terenie Szwecji w ciągu ostatnich lat. W efekcie działań Björna, R.Vesterlund został usunięty ze stanowiska reprezentanta załogi.
Jak wykazało śledztwo po tym wydarzeniu R. Vesterlund groził Björnowi publicznie oraz zbierał na jego temat materiały, zdjęcia itd. W międzyczasie, w czerwcu 1999 r., Vesterlund był powiązany z zamachem bombowym na życie znanego antyfaszystowskiego dziennikarza i jego ośmioletniego syna. Ciężko ranni cudem uniknęli śmierci po eksplozji bomby w ich samochodzie. Policja nigdy jednak Vesterlunda w tej sprawie nie przesłuchała.
12 października 1999 r. Björn Söderberg w wieku 41 lat zginął w drzwiach swojego domu trzykrotnie postrzelony, w tym także w głowę. Policja aresztowała w tej sprawie Roberta Vesterlunda i dwoje innych neonazistów.
Związek (SAC) wezwał do oddania hołdu zamordowanemu i do organizowania wieców antyfaszystowskich w całej Szwecji w dniu 23 października 1999 r.. W noc poprzedzającą obchody żałobne nieznani sprawcy wysadzili i w znacznym stopniu zniszczyli, historyczny lokal federacji SAC i jednocześnie dom/muzeum poświęcone legendarnemu działaczowi związkowemu i bardowi Joe Hillowi w Gävle.
Zamach ten wywołuje gniew. 23 października przeszedł do historii Szwecji jako dzień największych demonstracji antyfaszystowskich w tym kraju od czasu II Wojny Światowej. W samym Sztokholmie maszerowało 20 tysięcy osób, a w całej Szwecji około 45 tysięcy. Data 1 października weszła na stałe do szwedzkiego związkowego kalendarza.
Björn Söderberg nie był pierwszym ani ostatnim związkowcem atakowanym czy zamordowanym przez faszystów, nazistów czy narodowców. Ideowi związkowcy stawali na drodze Mussoliniemu, Franco i Hitlerowi. Byli pierwszymi, którzy trafili do obozów koncentracyjnych już na początku lat 30. jak też licznie gineli w sowieckich łagrach.Byli tymi, którzy walczyli z bojówkami faszystowskimi w Londynie, Wiedniu i Budapeszcie, na barykadach Warszawy, Lisbony czy Kopenchagii.
1 grudnia 2008 w Sztokholmie neonaziści w środku nocy wlali środek łatwopalny przez drzwiczki pocztowe w drzwiach wejściowych do mieszkania pary działaczy SAC. Obudzony związkowiec rozpoznawszy, że na podłodze jest benzyna, brodząc w niej krzyczał, że w mieszkaniu oprócz niego, znajduje się jeszcze dziecko. Mimo to sprawcy podłożyli ogień. Płomienie szybko zajęły korytarz i resztę mieszkania odcinając lokatorom drogę ucieczki. Ojciec i matka ze swoją dwuletnią córką, zdołali się wydostać przez balkon do sąsiadów poniżej. Są przekonani, że próbowano ich zabić za działalność antyfaszystowską w ramach związku zawodowego.
6 miesięcy wcześniej O. Brunnström, jako przedstawiciel SAC, wypowiedział się przeciwko organizacji nacjonalistycznego marszu w Salem. Jakiś czas później jego dane i adres domowy znalazły się na stronie portalu neonazistowskiego jako "wrogów rasy". Dwie noce wcześniej pod Sztokholmem doszczętnie spłonęło centrum kultury niezależnej „Cyklop”, gdzie odbywały się koncerty i imprezy antyfaszystowskie i wolnościowe. Policja jednak nie widzi ani powiązań, ani politycznego tła, klasyfikując oba wydarzenia jako zwykle podpalenia.
Björn Söderberg został na zawsze w pamięci swych związkowych kolegów i koleżanek. Co roku, w dzień śmierci Björna SAC przyznaje nagrodę osobie, która wykazała się odwagą cywilną i moralną w walce o prawa emigrantów np. w miejscu pracy. Sam związek w ostatnich latach ma obiecujące efekty w organizowaniu pracowników-imigrantów.
„Nie minuta ciszy, ale całe życie w walce!” - ku pamięci Björna Söderberga i wielu innych, którzy z odwagą przeciwstawiali się podziałom środowiska pracowniczego, społeczeństwa, ludzi, czy to ze względu na rasę, narodowość, czy też wyznanie, płeć, orientację seksualną, wiek, czy niepełnosprawność.
Za 2011 rok nagrodę za odwagę cywilną im. Björna Söderberga przyznano Lindzie Moestam z Luleå (z północy Szwecji) w związku z odkryciem przez nią gwałtu i seksualnego wykorzystywania chorej na demencją kobiety w domu opieki, gdzie Linda Moestam pracowała. Zaraz po odkryciu, że jeden z mieszkających w domu opieki mężczyzn mieszkający z chorą na demencję kobietą dokonał na niej gwałtu poinformowała o tym swoich przełożonych. Ci jednak nie chcieli zgłosić tego przestępstwa na policję, zamiast tego całą sprawę próbowali wyciszyć i skupić się na większym dozorze pensjonariuszy. Linda stanęła w obronie niepełnosprawnej, chorej kobiety i poinformowała media, ryzykując tym samym konflikt z przełożonymi i kłopoty w miejscu pracy. SAC dostrzegł w tych działaniach przejaw wielkiej odwagi cywilnej - stąd nagroda „ Björna” za rok 2011.
/tekst powstał na podstawie materiałów opublikowanych na stronie sac.se i libcom.org/
Skopiowane i poprawione za OZZIP.PL
Imigranci z Somalii potrzebują pomocy
Griks, Pon, 2012-10-15 21:49 Świat | DyskryminacjaWczoraj dowiedzielismy sie, ze w centrum dzielnicy OSDORP w Amsterdamie przebywaja uchodzcy z krajow afrykanskich objetych wojna i przesladowaniami. Spodziewalismy sie kilku rodzin(okolo 25 osob), przygotowalismy dla nich cieple jedzenie karimaty itp... Kiedy dojechalismy na miejsce okazalo sie, ze 65 osob mieszka w namiotach wojskowych od 3 miesiecy, bez wody, pradu i ogrzewania.
Jedyna pomoc w postaci jedzenia, cieplej herbaty, odziezy, kolder jest dostarczana od lo kalnej spolecznosci(sasiedzi).
"WLADZA" nie zrobila NIC do tej pory aby zmienic ich sytuacje. Policja bacznie partoluje teren obozowiska, kiedy ludzie proboja rozpalic ogien w beczkach, policja wkracza i zabrania nawet zapalania malych swieczek w namiotach tlumaczac to "ZAGROZENIEM POZARU".
25 gatunkom ssaków naczelnych grozi wymarcie
XaViER, Pon, 2012-10-15 19:12 Świat | Ekologia/Prawa zwierzątDwudziestu pięciu gatunkom ssaków naczelnych grozi wyginięcie z powodu niszczycielskiej działalności człowieka, m.in. przez wycinanie lasów i nielegalny handel dzikimi zwierzętami - alarmuje w poniedziałek Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN).
Sześć krytycznie zagrożonych gatunków zamieszkuje Madagaskar, po pięć - kontynentalną Afrykę i Amerykę Południową, a dziewięć - Azję. Przetrwanie np. madagaskarskich lemurów z rodziny lepilemurowatych jest zagrożone przez niszczenie ich środowiska oraz kłusownictwo. Na wolności żyje obecnie tylko 19 przedstawicieli tego endemicznego gatunku.
Berlin: Demonstracja o prawa uchodźców
Yak, Pon, 2012-10-15 00:02 Świat | Dyskryminacja | Protesty
W sobotę w Berlinie odbyła się wielka demonstracja poparcia dla uchodźców, która wieńczyła marsz uchodźców z Wurzburga do Berlina. Marsz zorganizowany przez samych uchodźców rozpoczął się 8 września i jego głównymi żądaniami było uchylenie przepisów ograniczających prawo pobytu uchodźców do jednego okręgu administracyjnego, zakończenie reżimu przymusowego osiedlania uchodźców w obozach położonych z dala od miast, zaprzestanie deportacji, oraz przyznanie obywatelstwa dzieciom uchodźców urodzonych na terenie Niemiec.
Na demonstrację poparcia przyszło około 5 tys. osób., które przeszły z centrum dzielnicy Kreuzberg pod Bundestag, przez główne ulice Berlina. Demonstracja zatrzymała się pod Bramą Brandenburską, Urzędem ds. Uchodźców i drukarnią państwową, gdzie drukowane są paszporty. Demonstranci skandowali „Żaden człowiek nie jest nielegalny”, „Prawo do pobytu – wszędzie”, „Międzynarodowa solidarność”. Z budynków znajdujących się na trasie przemarszu spuszczono bannery przeciw deportacjom.
Moskwa: Protest przeciwko zamknięciu szpitala dziecięcego
wiatrak, Nie, 2012-10-14 12:54 Świat | Edukacja/Prawa dziecka | Prawa pracownika | Protesty | Tacy są politycy12 października w południe, dziesiątki mieszkańców Moskwy zaprotestowało przeciwko planom zamknięcia dziecięcego szpitala chorób zakaźnych nr 12. Protest wspierany był przez grupę zorganizowaną na facebooku. Zamknięcie numeru szpitala 12 to konsekwencja praktyki władz miasta, które komercjalizuje służbę zdrowia. W miejsce szpitala planuje się zbudować hotel.
Media starały się zagłuszyć protest jednak to się nie udało. Na miejsce musiał przybyć zastępca szefa departamentu zdrowia Moskwy. Zapowiedział, że pracownicy pozostaną zatrudnieni. Część dzieci została przewieziona do innych placówek. Obrońcy szpitala próbują dochodzić swoich praw w sądzie. Trudno w sprawach prywatyzacji ufać jakimkolwiek państwowym sądom jednak pacjenci i pracownicy mają nadzieję, że uda im się odroczyć zamknięcie szpitala.







