Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Ale nie robi się dobrych uczynków ze strachu przed Bogiem tylko dlatego, że dobre uczynki przynoszą dobre skutki :) wtedy cieszysz się i Ty i Bóg i drugi człowiek. Nie robienie dobrych uczynków nie oznacza automatycznie robienie złych. Dla mnie Bóg istnieje i w żaden sposób nie czuje się zniewolony, postępuje dobrze bo wiem że On tego ode mnie oczekuje, pomagam innym bo nie urodziłem się po to by żyć dla siebie, postępuje dobrze bo przepełnia mnie radość gdy widzę naprawdę szczęśliwych ludzi w tych okrutnych czasach, gdy widzę uśmiech ludzi którym staram się pomóc (niestety wciąż za mało). Uważam, że dzięki Niemu wciąż mam siły do działania, nie potrafię tego wyjaśnić w racjonalny sposób bo jest to pomoc subtelna o której pewnie wiele razy nie wiedziałem. I jakoś mi to nie koliduje z moimi przekonaniami anarchistycznymi bo czyż i Bóg nie brzydzi się niesprawiedliwością, kłamstwem czy nienawiścią... Możemy błądzić ale musimy wyciągać z tego wnioski, żeby się nie powtórzyło. To nie działa tak że pobiję żonę potem padne na kolana i będzie spoko, a za jakiś czas znowu i tak w kółko. Nie wszystko zostanie przebaczone, bo: "Wiedzcie, że wasz grzech dosięgnie was!" (Ks Liczb 32,23).
pozdro ;)
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Kilka słów od siebie
Ale nie robi się dobrych uczynków ze strachu przed Bogiem tylko dlatego, że dobre uczynki przynoszą dobre skutki :) wtedy cieszysz się i Ty i Bóg i drugi człowiek. Nie robienie dobrych uczynków nie oznacza automatycznie robienie złych. Dla mnie Bóg istnieje i w żaden sposób nie czuje się zniewolony, postępuje dobrze bo wiem że On tego ode mnie oczekuje, pomagam innym bo nie urodziłem się po to by żyć dla siebie, postępuje dobrze bo przepełnia mnie radość gdy widzę naprawdę szczęśliwych ludzi w tych okrutnych czasach, gdy widzę uśmiech ludzi którym staram się pomóc (niestety wciąż za mało). Uważam, że dzięki Niemu wciąż mam siły do działania, nie potrafię tego wyjaśnić w racjonalny sposób bo jest to pomoc subtelna o której pewnie wiele razy nie wiedziałem. I jakoś mi to nie koliduje z moimi przekonaniami anarchistycznymi bo czyż i Bóg nie brzydzi się niesprawiedliwością, kłamstwem czy nienawiścią... Możemy błądzić ale musimy wyciągać z tego wnioski, żeby się nie powtórzyło. To nie działa tak że pobiję żonę potem padne na kolana i będzie spoko, a za jakiś czas znowu i tak w kółko. Nie wszystko zostanie przebaczone, bo: "Wiedzcie, że wasz grzech dosięgnie was!" (Ks Liczb 32,23).
pozdro ;)