Dodaj nową odpowiedź

Na ulicach walczy się nie z

Na ulicach walczy się nie z faszyzmem, ale z przedstawicielami subkultury nazistowskich skinheadów. Każda forma walki ma swoje ograniczenia, ta "uliczna" pokazała swoje kiedy faszyści zaczęli sie dobierać do stanowisk państwowych. Kiedy oni zaczynali mieć coraz większy wpływ na rzeczywistość społeczną, uliczni antyfaszyści jedyne co mieli do zaproponowania do ganianie się po ulicach w ramach wojny gangów - niezrozumiałej da nikogo poza nimi samymi.

Najlepszą i najskuteczniejszą metodą "walki z faszyzmem" jest organizowanie oddolnego ruchu robotniczego w zakładach pracy i zrębów demokracji bezpośredniej. To praca mozolna i mniej spektakularna, nie ma kominiarek i adrenaliny, ale tylko ona zapewnić może długofalowe efekty.

Antyfaszyzm uliczny to po prostu samoobrona, tym przynajmniej powinna być, tylko tyle i aż tyle, nie ma sensu robić ideologii z czegoś co nią nie jest.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.