Dodaj nową odpowiedź

mnie aż ciarki

przeszły jak to przeczytałem. Anarchizm ma się sprowadzać do bycia "bardziej demokratyczny" niż obecny system a anarchiści to tacy radykalni demokraci, to chyba dość mocne uproszczenie bardzo różnorodnej i złożonej doktryny społeczno-politycznej, ja tu czuję ostrą kapitulacje na linii walki o język i braku wyobraźni w nazwaniu pewnych koncepcji(każdemu kto szanuje wolność jednostki słowo demokracja musi kojarzyć się ze zniewoleniem). Sprowadzenie anarchizmu z całym jego dorobkiem i różnorodnością do miana "radykalnej demokracji" brrry :-) już więcej sympatii mam do badaczy i oponentów którzy anarchizm nazywają utopią (no bo faktycznie na dzień dzisiejszy nie jest zrealizowana, można co najwyżej podreślać że jest to "utopia realizowana" pernamętnie każdego dnia:-). Jasne że rozumiem o co autorce chodziło tylko, że chciałem zwrócić uwagę na to, że często brakuje w omawianiu podobnych sytuacji jakiejś refleksji nad tym czego anarchiści wobec tego oczekują na dziś kiedy muszą działać w ramach kontestowanego przez nich porządku. Tego, że władza będzie równie surowo traktować wszystkich, a może równie łagodnie, albo zniesie ochronę demonstracji i pozwoli zaantagonizowanym grupą wzajemnie się pozałatwiać itp. itd. No bo jasne zwrócenie uwagi na "nierówne traktowanie" jest OK

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.