Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Zdaje sobie sprawę z tego, że tak jest, ale np. Microsft powstał z pomysłu jednego człowieka nie na wyzysku, a kto by wybierał i analizował dokładnie czy temu nie można wziąć a temu tak, bo jest złodziejem podczas rewolucji, do której chcecie doprowadzić. Ja np. zdaje sobie sprawę, że wiele majątków została zdobytych przemocą bezpośrednią, więc bojkotuje produkty takich firm wybierający firmy mniejsze rodzime.
Przemoc rodzi przemoc, nie ma, co się oszukiwać zniszczą Was, jeśli sięgnięcie po ich dobra, bo są silniejsi, jedynie poprzez zastosowanie przemocy strukturalnej wobec ich, czyli bojkot produktów można ich osłabić i przekonywaniem innych do tego samego. Tak samo palenie samochodów finansistów (wiadome, że oni nie tworzą ani nie zarządzają tylko obracają cudzą pracą) według mnie jest złe i ja szanuje jego własność. Przemoc nic nie da, jak nie da rady po dobroci to przemocą tym bardziej. A więc strajk generalny tak, ale przejmowanie fabryk siłą nie, można jedynie taki postulat wnieść, z jeśli nie oddadzą połowy swojej fabryki to nikt u nich nie będzie pracował. Na przemoc strukturalna trzeba odpowiadać przemocą strukturalną, a na przemoc bezpośrednia przemocą bezpośrednia, ale tylko w samoobronie.
Tak można zachować równowagę w pojedynczej społeczności, bez używania przemocy bezpośredniej. Co nie znaczy, że w skali globalnej, nie zaistnieje nierówność rozwoju, spowodowana już nie wyzyskiem tylko lepszą organizacją pracy, efektywnością, pracowitością i nie wolno wtedy społecznościom sięgać po dobra innych społeczności. Więc ja zakładam małe nierówności społeczne w obrębie jednej społeczności, ale w globalnej skali te nierówności już będą znaczne.
A w istnieniu tak dużych państw przeszkadza mi, że nie mam żadnego wpływu na moje bezpieczeństwo, bo wybory to jest żart. Moje bezpieczeństwo jest narażane przez tarcze antyrakietowe lub walki z innymi krajami.
Wkurza mnie też przymus podatkowy, wy postulujecie „każdemu według potrzeb”, a ja zakładam każdy ma tyle ile wypracował i dzieli się tym według jego dobrej woli.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Zdaje sobie sprawę z tego,
Zdaje sobie sprawę z tego, że tak jest, ale np. Microsft powstał z pomysłu jednego człowieka nie na wyzysku, a kto by wybierał i analizował dokładnie czy temu nie można wziąć a temu tak, bo jest złodziejem podczas rewolucji, do której chcecie doprowadzić. Ja np. zdaje sobie sprawę, że wiele majątków została zdobytych przemocą bezpośrednią, więc bojkotuje produkty takich firm wybierający firmy mniejsze rodzime.
Przemoc rodzi przemoc, nie ma, co się oszukiwać zniszczą Was, jeśli sięgnięcie po ich dobra, bo są silniejsi, jedynie poprzez zastosowanie przemocy strukturalnej wobec ich, czyli bojkot produktów można ich osłabić i przekonywaniem innych do tego samego. Tak samo palenie samochodów finansistów (wiadome, że oni nie tworzą ani nie zarządzają tylko obracają cudzą pracą) według mnie jest złe i ja szanuje jego własność. Przemoc nic nie da, jak nie da rady po dobroci to przemocą tym bardziej. A więc strajk generalny tak, ale przejmowanie fabryk siłą nie, można jedynie taki postulat wnieść, z jeśli nie oddadzą połowy swojej fabryki to nikt u nich nie będzie pracował. Na przemoc strukturalna trzeba odpowiadać przemocą strukturalną, a na przemoc bezpośrednia przemocą bezpośrednia, ale tylko w samoobronie.
Tak można zachować równowagę w pojedynczej społeczności, bez używania przemocy bezpośredniej. Co nie znaczy, że w skali globalnej, nie zaistnieje nierówność rozwoju, spowodowana już nie wyzyskiem tylko lepszą organizacją pracy, efektywnością, pracowitością i nie wolno wtedy społecznościom sięgać po dobra innych społeczności. Więc ja zakładam małe nierówności społeczne w obrębie jednej społeczności, ale w globalnej skali te nierówności już będą znaczne.
A w istnieniu tak dużych państw przeszkadza mi, że nie mam żadnego wpływu na moje bezpieczeństwo, bo wybory to jest żart. Moje bezpieczeństwo jest narażane przez tarcze antyrakietowe lub walki z innymi krajami.
Wkurza mnie też przymus podatkowy, wy postulujecie „każdemu według potrzeb”, a ja zakładam każdy ma tyle ile wypracował i dzieli się tym według jego dobrej woli.