Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Co zaś do Punka. Nie wiem co wg Ciebie oznacza "zwykła subkultura" i czemu to jest pejoratywne określenie. Każda subkultura jest poboczna wobec społeczeństwa, stoi do niego w opozycji. Tak było z Teddy Boys, Rocekrsami, Modsami, Skinheadami, Greasersami, Hipisami. Tak teżjest z Puniem, chyba najbardziej antysystemowym z tych wszystkich.
Nie każdy Punk jest anarchistą, ja sam osobiście nie jestem, a A w kółeczku noszono nie tylko, aby zamanifestować poglądyanarchistyczne, ale częściej jako symbol, że my jesteśmy alternatywą.
Nie wiem, skąd bierzesz rewelacje, że to moda styl, wpisujący się w system kapitalistyczny. Coś ci się pomieszało, zapewne bierzesz emo kids, których trudno nazwać subkulturą (takie dziwadłateżsąod lat, akurat ci sporo zapożyczyli od punków i gotów, ale wcześniej był nu meta,a wczesniej grunge, takie niby subkultury), za punks, czy ja wiem co...Nie znam żadnego punka, który by chodził ubrany czy nabywał "dostarczane przez wielkie firmy produkty". Owszem, mozna się ubrać jak z żurnala - bo przecież co chwila na wybiegach pojawiają się postaci ubrane w ciuchy stylizowane na jakąś subkulture, byli i modsi dwa lata temu, a nawet w magazynach lifestylowych widziałem ciuchy a la skinheads z początków ruchu - tylko że to było od samego początku istnienia ruchu. Już w 77 roku na salonach pojawiały się osoby stylizujące się na punks, wielkie studia projektantów i domy mody wypuszczały sztucznie podniszczone skóry, z dyskretną metką Dolce & Gabbana czy inną, za tysiące funtów. Taka osoba nie będzie nigdy zaakceptowana przez ekipę, i się jej szybko podziękuje.
Co do chlania, to nie wiem czy zauważyłeś, że ruch SE właśnie wywodzi sięz ruchu punkowego. I znam naprawdę sporo punks, którzy nie piją, ani nie używają żadnych innych zasranych używek. Podobnie, to z tego środowiska wyszedł też wegetarianizm i veganizm, i to z tego ruchu wyszedł też w Polsce - i wielu innych krajach - front myśli anarchistycznej, wolnościowej i alterglobalistycznej.
Aczkolwiek trudno się z tym pijaństwem i ogólna degrengoladą nie zgodzić. Jest tragicznie. Parę lat chodziłem tylko na koncerty naprawdę wybitnych kapel. Nie miałem kontaktu właściwie z tą zwykłą częścią ruchu. Od jakiegoś czasu z dziewczyną chodzimy na dużo koncertów, i to jest tragedia. Odnoszę wrażenie, nie ja jeden, że w chwili obecnej do punku ściągają ludzie najprymitywniejsi, a do tego zbyt słabi, aby zostać drechami czy kibolami. Po prostu bydło, degeneracja, nie da się z nimi o niczym rozmawiać, bo poziom jest taki - koleś 19 lat, przeniesionydo szkołydla trudnych dzieciaków stwierdza, że on się już nie ma przeciwko czemu buntować, bo teraz mu wolno w szkole fajki palić:). To taki smieszny przykłąd, bo ile jakiegoś bełkotu ojowego, jakiś seksistowsko menelsko dresiarskich tekstów się ostatnio nasłuchałem, to wprost nie do pojęcia - pytałem się, co ja tu kurwa robię ? . Gdybym był cyniczny, to bym powiedział, że w sumie dla takich wapniaków jak ja fajne czasy, bo te mieszanki nastoletnie emo-skinhead-goth girl na widok wytatuowanych starych punów w starych papach majty przez głowę ściągają, innymi słowy, mógłbym dupczyć ile się da. Ale ja jeszcze pamiętam, że nie o to w tym chodziło...
Uważam, że im subkultura silniejsza, bardziej zwarta, tym właśnie jest bardziej antysystemowa, alternatywna, i potrafi się bronić przed społeczeństwem i policją. Popatrz na gangi motocyklowe, na Outlaws, Hells Angels, Bandidos, Gremium MC - nie robią sobie wiele z prawa, a jak trzeba to i rozgrywają za pomocą rakiet ziemia - ziemia (Skandynawia parę lat temu). Nie w uczestnictwie w polityce siła, zresztą, tu nie wiele nawojujesz.
Acha, a jeszcze - chodzę też na koncerty i imprezy psycho, i z ciekawością stwierdzam, że jstna poziomie. Dosyć to ciekawe, bo tu mamy wzniosłe idee, a wszyscytaplają się w żygach, tam zero idei, tylko czaszki, zombie, laski z silikonem i hot rody z silnikami V8 - jakoś kórwa się poziom trzyma.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=522304 - szkoda, że takiej wystawki panowie wojacy nie zaserwowali Woodstockowiczom...
Co zaś do Punka. Nie wiem co wg Ciebie oznacza "zwykła subkultura" i czemu to jest pejoratywne określenie. Każda subkultura jest poboczna wobec społeczeństwa, stoi do niego w opozycji. Tak było z Teddy Boys, Rocekrsami, Modsami, Skinheadami, Greasersami, Hipisami. Tak teżjest z Puniem, chyba najbardziej antysystemowym z tych wszystkich.
Nie każdy Punk jest anarchistą, ja sam osobiście nie jestem, a A w kółeczku noszono nie tylko, aby zamanifestować poglądyanarchistyczne, ale częściej jako symbol, że my jesteśmy alternatywą.
Nie wiem, skąd bierzesz rewelacje, że to moda styl, wpisujący się w system kapitalistyczny. Coś ci się pomieszało, zapewne bierzesz emo kids, których trudno nazwać subkulturą (takie dziwadłateżsąod lat, akurat ci sporo zapożyczyli od punków i gotów, ale wcześniej był nu meta,a wczesniej grunge, takie niby subkultury), za punks, czy ja wiem co...Nie znam żadnego punka, który by chodził ubrany czy nabywał "dostarczane przez wielkie firmy produkty". Owszem, mozna się ubrać jak z żurnala - bo przecież co chwila na wybiegach pojawiają się postaci ubrane w ciuchy stylizowane na jakąś subkulture, byli i modsi dwa lata temu, a nawet w magazynach lifestylowych widziałem ciuchy a la skinheads z początków ruchu - tylko że to było od samego początku istnienia ruchu. Już w 77 roku na salonach pojawiały się osoby stylizujące się na punks, wielkie studia projektantów i domy mody wypuszczały sztucznie podniszczone skóry, z dyskretną metką Dolce & Gabbana czy inną, za tysiące funtów. Taka osoba nie będzie nigdy zaakceptowana przez ekipę, i się jej szybko podziękuje.
Co do chlania, to nie wiem czy zauważyłeś, że ruch SE właśnie wywodzi sięz ruchu punkowego. I znam naprawdę sporo punks, którzy nie piją, ani nie używają żadnych innych zasranych używek. Podobnie, to z tego środowiska wyszedł też wegetarianizm i veganizm, i to z tego ruchu wyszedł też w Polsce - i wielu innych krajach - front myśli anarchistycznej, wolnościowej i alterglobalistycznej.
Aczkolwiek trudno się z tym pijaństwem i ogólna degrengoladą nie zgodzić. Jest tragicznie. Parę lat chodziłem tylko na koncerty naprawdę wybitnych kapel. Nie miałem kontaktu właściwie z tą zwykłą częścią ruchu. Od jakiegoś czasu z dziewczyną chodzimy na dużo koncertów, i to jest tragedia. Odnoszę wrażenie, nie ja jeden, że w chwili obecnej do punku ściągają ludzie najprymitywniejsi, a do tego zbyt słabi, aby zostać drechami czy kibolami. Po prostu bydło, degeneracja, nie da się z nimi o niczym rozmawiać, bo poziom jest taki - koleś 19 lat, przeniesionydo szkołydla trudnych dzieciaków stwierdza, że on się już nie ma przeciwko czemu buntować, bo teraz mu wolno w szkole fajki palić:). To taki smieszny przykłąd, bo ile jakiegoś bełkotu ojowego, jakiś seksistowsko menelsko dresiarskich tekstów się ostatnio nasłuchałem, to wprost nie do pojęcia - pytałem się, co ja tu kurwa robię ? . Gdybym był cyniczny, to bym powiedział, że w sumie dla takich wapniaków jak ja fajne czasy, bo te mieszanki nastoletnie emo-skinhead-goth girl na widok wytatuowanych starych punów w starych papach majty przez głowę ściągają, innymi słowy, mógłbym dupczyć ile się da. Ale ja jeszcze pamiętam, że nie o to w tym chodziło...
Uważam, że im subkultura silniejsza, bardziej zwarta, tym właśnie jest bardziej antysystemowa, alternatywna, i potrafi się bronić przed społeczeństwem i policją. Popatrz na gangi motocyklowe, na Outlaws, Hells Angels, Bandidos, Gremium MC - nie robią sobie wiele z prawa, a jak trzeba to i rozgrywają za pomocą rakiet ziemia - ziemia (Skandynawia parę lat temu). Nie w uczestnictwie w polityce siła, zresztą, tu nie wiele nawojujesz.
Acha, a jeszcze - chodzę też na koncerty i imprezy psycho, i z ciekawością stwierdzam, że jstna poziomie. Dosyć to ciekawe, bo tu mamy wzniosłe idee, a wszyscytaplają się w żygach, tam zero idei, tylko czaszki, zombie, laski z silikonem i hot rody z silnikami V8 - jakoś kórwa się poziom trzyma.