Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Według Marcii Angell, autorki książki „The truth about drug companies”, wielkie firmy farmaceutyczne wydają jedynie kilkanaście procent swojego budżetu na prace badawcze nad nowymi lekami. Większość środków przeznaczona jest na batalie prawne służące rozszerzaniu długości praw patentowych, które pozwalają zachować monopol na produkcję leków i utrzymać wysokie ceny. Wiele nowych leków powstaje w sponsorowanych przez rząd USA klinikach NIH (National Institute of Health). Dopiero, gdy nowe leki okazują się skuteczne, wielkie korporacje kupują wyłączne prawo do ich produkcji.
Firmy farmaceutyczne są w większym stopniu handlowcami, niż twórcami nowych leków. Ich głównym konkurentem są niezależne firmy z Indii i innych krajów rozwijających się, które produkują kopie leków po przystępnej cenie. Tę konkurencję zwalcza się za pomocą praw patentowych, oraz kampanii medialnych na temat "zagrożenia podrabianymi lekami".
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Według Marcii Angell,
Według Marcii Angell, autorki książki „The truth about drug companies”, wielkie firmy farmaceutyczne wydają jedynie kilkanaście procent swojego budżetu na prace badawcze nad nowymi lekami. Większość środków przeznaczona jest na batalie prawne służące rozszerzaniu długości praw patentowych, które pozwalają zachować monopol na produkcję leków i utrzymać wysokie ceny. Wiele nowych leków powstaje w sponsorowanych przez rząd USA klinikach NIH (National Institute of Health). Dopiero, gdy nowe leki okazują się skuteczne, wielkie korporacje kupują wyłączne prawo do ich produkcji.
Firmy farmaceutyczne są w większym stopniu handlowcami, niż twórcami nowych leków. Ich głównym konkurentem są niezależne firmy z Indii i innych krajów rozwijających się, które produkują kopie leków po przystępnej cenie. Tę konkurencję zwalcza się za pomocą praw patentowych, oraz kampanii medialnych na temat "zagrożenia podrabianymi lekami".