Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Pią, 2008-12-05 21:40
No i dokladnie jest tak jak mowisz, ja place sobie za 7Mb/s i wiecej nie wykorzystam. Google placi pewnie za wiele i to szybszych lacz i je wykorzystuje. Nie widze w tym problemu. Kazdy placi proporcjonalnie do tego ile wykorzystuje.
Jakos nie odczuwam dzialnosci botow googlowych na moim kompie. To ze Google ma szybkie lacza a ISP maja wolne i same boty pozeraja 16% ich laczy to jest problem dostawcow, a nie Googla. Moze jeszcze powinni placic ludziom odszkodowanie za to ze zabieraja czas procesorow ich serwerow w czasie renderowania stron, ktorych nie czyta czlowiek, tylko analizuje bot? Paranoja.
Przyklad, ja z moim 7Mbps moge sciagac plik z predkoscia okolo 920KB/s, jezeli ktos ma serwer na laczu np 1Mbps to jestem w stanie zapchac mu cale lacze. Czy tez powinienem w takiej sytuacji kopsnac mu troche kasy za lacze? No i jeszcze doplacic innym ktorzy nie moga sciagac przeze mnie? Mysle ze to godzi w wolnosc internetu.
Co do zarzutu ze chcialbym wspierac GM, Citybank itd, to nie, uwazam ze przedsiebiorca popelniajacy bledy powinien zbankrutowac, a nie dostawac jalmuzne od panstwa. Co do Googli to nie odczuwam, zebym ich wspieral, a raczej pracujac w firmie blisko wspolpracujacej z Googlami podejzewam ze jest na odwrot ;)
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
No i dokladnie jest tak jak
No i dokladnie jest tak jak mowisz, ja place sobie za 7Mb/s i wiecej nie wykorzystam. Google placi pewnie za wiele i to szybszych lacz i je wykorzystuje. Nie widze w tym problemu. Kazdy placi proporcjonalnie do tego ile wykorzystuje.
Jakos nie odczuwam dzialnosci botow googlowych na moim kompie. To ze Google ma szybkie lacza a ISP maja wolne i same boty pozeraja 16% ich laczy to jest problem dostawcow, a nie Googla. Moze jeszcze powinni placic ludziom odszkodowanie za to ze zabieraja czas procesorow ich serwerow w czasie renderowania stron, ktorych nie czyta czlowiek, tylko analizuje bot? Paranoja.
Przyklad, ja z moim 7Mbps moge sciagac plik z predkoscia okolo 920KB/s, jezeli ktos ma serwer na laczu np 1Mbps to jestem w stanie zapchac mu cale lacze. Czy tez powinienem w takiej sytuacji kopsnac mu troche kasy za lacze? No i jeszcze doplacic innym ktorzy nie moga sciagac przeze mnie? Mysle ze to godzi w wolnosc internetu.
Co do zarzutu ze chcialbym wspierac GM, Citybank itd, to nie, uwazam ze przedsiebiorca popelniajacy bledy powinien zbankrutowac, a nie dostawac jalmuzne od panstwa. Co do Googli to nie odczuwam, zebym ich wspieral, a raczej pracujac w firmie blisko wspolpracujacej z Googlami podejzewam ze jest na odwrot ;)