Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Pią, 2009-01-02 11:35
Polityka zawsze rządzi się tymi samymi prawami.
Główny cel każdej partii to osiągnięcie władzy, choćby po trupach.
Nie ma w tym zakresie rozróżnienia na SLD czy PPP.
W moim odczuciu można popierać walkę pracowniczą Sierpnia 80, jak choćby rok temu w Budryku, jednocześnie mając świadomość, czym ona jest dla szeregowych związkowców, a czym dla elity związkowo - partyjnej. Choć, niestety (dla Sierpnia 80) granica między związkiem a partią jest już w zasadzie niewidoczna...
Wracając jednak do lewicy - pamiętać należy że baronowa lewica z SLD nie pozwoli sobie na taką konkurencję jak PPP. Nie po to przywdziewała maskę "polskiego Zapatero" (po ostatnim poparciu dla ustawy o pomostówkach widać, że tylko maska) żeby teraz przebijali ich jacyś "radykałowie" z prowincji. PPP stanie więc przed smutnym, ale koniecznym (dla zyskania władzy) wyborem - albo stanie się satelitą SLD (czego mamy już przedsmak np. na Lubelszczyźnie, gdzie PPP przymierza się do lokalnej koalicji z SLD, Polską Lewicą Leszka Millera i KPEiR), albo zbrata się z socjalną, choć populistyczną prawicą pokroju Samoobrony czy PiS.. Będzie to zresztą, dla wielu działaczy PPP "back to the roots".
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Inna lewica (nie) jest możliwa!
Polityka zawsze rządzi się tymi samymi prawami.
Główny cel każdej partii to osiągnięcie władzy, choćby po trupach.
Nie ma w tym zakresie rozróżnienia na SLD czy PPP.
W moim odczuciu można popierać walkę pracowniczą Sierpnia 80, jak choćby rok temu w Budryku, jednocześnie mając świadomość, czym ona jest dla szeregowych związkowców, a czym dla elity związkowo - partyjnej. Choć, niestety (dla Sierpnia 80) granica między związkiem a partią jest już w zasadzie niewidoczna...
Wracając jednak do lewicy - pamiętać należy że baronowa lewica z SLD nie pozwoli sobie na taką konkurencję jak PPP. Nie po to przywdziewała maskę "polskiego Zapatero" (po ostatnim poparciu dla ustawy o pomostówkach widać, że tylko maska) żeby teraz przebijali ich jacyś "radykałowie" z prowincji. PPP stanie więc przed smutnym, ale koniecznym (dla zyskania władzy) wyborem - albo stanie się satelitą SLD (czego mamy już przedsmak np. na Lubelszczyźnie, gdzie PPP przymierza się do lokalnej koalicji z SLD, Polską Lewicą Leszka Millera i KPEiR), albo zbrata się z socjalną, choć populistyczną prawicą pokroju Samoobrony czy PiS.. Będzie to zresztą, dla wielu działaczy PPP "back to the roots".
Nihil novi sub levi... :D