Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
korporacja google ma absolutne prawo do linkowania i łącznie lub nie łącznia do dowolnej strony w internecie i odwrotnie. to że naiwni internauci uznają google za jakąś wyższą, instytucjonalną formę bytu nie zmienia faktu że jest to prywatna firma ze swoją agendą i nie należy pokładać w niej większego zaufania niż w jakiekolwiek innej korporacji.
nie ma też błędu zbyt głupiego czy prostego żeby mógł się wydarzyć i chociaż czas reakcji rzeczywiście jest podejrzanie długi to trzeba wziąć poprawkę na skalę w jakiej operuje google, angielska wikipedia podaje przybliżone dane z 2006 na 450.000 serwerów w 24 serwerowniach na całym świecie. nie mam pojęcia na jakich zasadach funkcjonuje ich lista niebezpiecznych stron ale propagowanie zmian adresów DNS może trwać do 24h.
nie wiem też od kiedy google jest potrzebny do połączenia się z jakąkolwiek stroną. całe szczęście jeszcze nie jest i mam nadzieję nigdy nie będzie to od nich zależne (chociaż większość aktywistów bardzo ochoczo zamieściła by wszystko na ich serwerach gdyby tylko się dało...). jedyne do czego "potrzebny" jest google to wyszukiwanie stron/informacji co możesz robić poprzez strony którejś z innych korporacji (microsoft, yahoo) albo i mniejszych wyszukiwarek jak np. cuil.com czy w końcu możesz się przyłączyć do jednego z alternatywnych systemów np. open sourcowej dystrybuowanej wyszukiwarce YaCy - http://yacy.net (strona wyszukiwania przez losowego użytkownika: http://yacyweb.de/peer.htm )
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
nie zamierzam bronić googla ale:
korporacja google ma absolutne prawo do linkowania i łącznie lub nie łącznia do dowolnej strony w internecie i odwrotnie. to że naiwni internauci uznają google za jakąś wyższą, instytucjonalną formę bytu nie zmienia faktu że jest to prywatna firma ze swoją agendą i nie należy pokładać w niej większego zaufania niż w jakiekolwiek innej korporacji.
nie ma też błędu zbyt głupiego czy prostego żeby mógł się wydarzyć i chociaż czas reakcji rzeczywiście jest podejrzanie długi to trzeba wziąć poprawkę na skalę w jakiej operuje google, angielska wikipedia podaje przybliżone dane z 2006 na 450.000 serwerów w 24 serwerowniach na całym świecie. nie mam pojęcia na jakich zasadach funkcjonuje ich lista niebezpiecznych stron ale propagowanie zmian adresów DNS może trwać do 24h.
nie wiem też od kiedy google jest potrzebny do połączenia się z jakąkolwiek stroną. całe szczęście jeszcze nie jest i mam nadzieję nigdy nie będzie to od nich zależne (chociaż większość aktywistów bardzo ochoczo zamieściła by wszystko na ich serwerach gdyby tylko się dało...). jedyne do czego "potrzebny" jest google to wyszukiwanie stron/informacji co możesz robić poprzez strony którejś z innych korporacji (microsoft, yahoo) albo i mniejszych wyszukiwarek jak np. cuil.com czy w końcu możesz się przyłączyć do jednego z alternatywnych systemów np. open sourcowej dystrybuowanej wyszukiwarce YaCy - http://yacy.net (strona wyszukiwania przez losowego użytkownika: http://yacyweb.de/peer.htm )
--
http://harce.wordpress.com