Dodaj nową odpowiedź

Z życia lubelskich wyższych sfer

Blog

W pierwszej dekadzie XXI wieku w Lublinie miało miejsce poniższe zdarzenie.

Pewna dziewczyna chciała się podobać facetom na plaży i dlatego zrobiła sobie tatuaż na brzuchu. Wybrała wzorek, który jej się spodobał, nie interesując się tym, co takiego naprawdę przedstawia. Wkrótce po tym zdarzeniu rodzice dziewczyny zaniepokoili się faktem, że zaczęła się ona odnosić niechętnie do spraw religii. Nie to, żeby zrobiła się jakoś specjalnie antyreligijna, ale po prostu zaczęła unikać towarzystwa ludzi świątobliwych i rozmów z nimi. Doszli więc do wniosku, że została opętana przez szatana. I tu muszę zawieść co zapalczywszych Czytelników: niestety nie została spalona na stosie. Jaka szkoda, że żyjemy w czasach zgniłego libertynizmu, a nie w epoce Świętego Średniowiecza! Rodzice ograniczyli się do tego, że zaprowadzili córkę do uczonego księdza egzorcysty.

Ten zobaczył jej tatuaż i zdołał odszyfrować jego znaczenie. Otóż zawierał on znak poddania się woli bóstw indyjskich. A jak wiadomo, bóstwa te istnieją naprawdę i są złymi duchami. Nakazał więc usunięcie tatuażu. Ale ponieważ był on nieusuwalny, rodzice musieli więc zmusić córkę do poddania się operacji plastycznej. W wyniku przeszczepu skóry tatuaż znikł. A dziewczyna ponownie zaczęła okazywać entuzjazm wobec spraw wiary. Najwidoczniej obawiała się kolejnej operacji, może tym razem usunięcia kości ogonowej (jak wiadomo, ogon i rogi to cechy diabła).

Dzięki swojemu wyczynowi uczony ksiądz egzorcysta zdobył zasłużoną renomę i do dnia dzisiejszego chwali się wszem wobec ze swego sukcesu, a ludzie to podziwiają.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.