Dodaj nową odpowiedź
Twarda ściema Gazety ukazuje jej związek z rządami cienia (CFR) w USA
Czytelnik CIA, Sob, 2009-03-21 04:40 Blog10. marca 2009 portal Gazeta.pl zamieścił wiadomość, która nawet nie obeznanemu z dowodami dotyczącymi 11 września 2001 oraz historią współczesną USA wydałaby się mocno naciągana.
Oto bowiem artykuł stwierdza, co następuje.
"Podejrzani o zamachy z 11 września potwierdzają swoją winę
rik, PAP, 2009-03-10, ostatnia aktualizacja 2009-03-10 20:25
Pięciu podejrzanych o przygotowywanie zamachów na World Trade Center z 11 września 2001 roku, którzy przetrzymywani są w obozie Guantanamo na Kubie, w pisemnym oświadczeniu wyraziło dumę i potwierdziło swoją winę.
Wniesione przeciwko nim oskarżenia o czyny zagrożone karą śmierci uważają za "honorowe odznaczenia, które noszą z dumą" - napisali w dokumencie, który we wtorek opublikowało przez ministerstwo obrony USA.
- Walcząc z wami bronimy muzułmanów, ich ziemi, miejsc świętych i religii - głosi sześciostronicowy dokument, który przedstawili trybunałowi ds. zbrodni wojennych w Guantanamo i który publikuje ministerstwo obrony.
- Zabić was, zwalczyć was, zniszczyć was, terroryzować was, odpowiedzieć na wasze ataki - to wielki i uprawniony obowiązek naszej religii. Jesteśmy terrorystami do szpiku kości. I dzięki Bogu - napisali.
Wśród tej piątki, która wydała oświadczenie, jest uważany za głównego inspiratora zamachów Chalid Szejk Mohammed.
Rzecznik Pentagonu Jeffrey Gordon powiedział, że cytowany dokument jest "kolejną próbą zyskania rozgłosu przez tych więźniów".
W styczniu prezydent Barack Obama zawiesił wszystkie postępowania prowadzone w Guantanamo, ponieważ jego administracja rozważa wprowadzenie nowej strategii dotyczącej przetrzymywanych tam osób."
I znowu mamy do czynienia z jakimiś spreparowanymi figurantami (to o rzekomych "terrorystach") i rzekomym listem z "oświadczeniem" tak naciąganym, że ktokolwiek słyszał o Guantanamo, nie może brać na serio treści takowego listu, jak i jego istnienia.
Dalej mamy wzmiankę o Obamie i jego decyzji co do Guantanamo. Wszystko bardzo fajnie, tylko że wzmiankowanie Obamy jest tutaj bez związku ze sprawą, ponieważ on tylko obiecywał złagodzenie historii, jakie dzieją się w Guantanamo, a potem, w rzeczywistości, podpisał dekret stanowiący jeszcze gorsze warunki, m.in. legalizujący tajne uprowadzenia, osadzenia dożywotnio bez wyroku i wywożenie więźniów z Guantanamo nie wiadomo, gdzie (do tzw.tajnych więzień na tortury i przesłuchania - tajnych, ze względu na modny ostatnio termin "bezpieczeństwo narodowe").
Podsumowując, Gazeta dezinformuje polskiego czytelnika, ponieważ:
a) wciąż forsuje oficjalną wersję Pentagonu o 9.11, która jest pełna niedorzeczności i uchybień (w oficjalnym raporcie nie ma raportu strażaków, ani specjalistów od wyburzeń, którzy donosili o serii eksplozji i znalezieniu śladów termitu oraz nacięć na kształtownikach stalowych pionowych budynków WTC)
b) kopiuje informację o jakichś arabsko brzmiących nazwiskach ludzi, etykietując ich terrorystami, sugerującą, że takowi istnieją, są osadzeni w Guantanamo, i że to oni są odpowiedzialni za 9.11
c) kopiuje informację o rzekomym liście, który owe postacie miałyby napisać
d) informuje o złamanej obietnicy Obamy, jako o własciwym dekrecie, podczas gdy w rzeczywistości ów dekret jest odwrotnością owej obietnicy - prezentuje Obamę jako dobrego gościa, podczas gdy to oszust.
Wszystkie te czynniki pasują do głównego nurtu manipulowania opinią publiczną, jaki istnieje w USA. Tamże bowiem zaszczepia się strach przed muzułmanami, w każdym każąc widzieć terrorystę, wpaja się lęk przed niewidzialnym wrogiem (tzw. "wojna z terrorem"), dezinformuje obywateli co do 9.11 i kreuje Obamę na miłego gościa, wręcz zbawcę, podkreślając obietnice, podczas gdy przemilcza się jego faktyczne działania, będące dokładną odwrotnością tychże obietnic.
Na uwagę zasługuje prawdopodobny tor tej wiadomości. W Polsce firmuje ją PAP. Pap jednak nie jest polski. Informacje bierze od Reuters. A szef zarządu Reuters jest członkiem CFR - Council on Foreign Relations (taki liczny klub korporacjonistów, polityków, ludzi mediów, militarystów, którzy spotykają się by prywatnie obgadać plany polityczne na następny czasokres - coś jak grupa Bilderberg, tylko większe i ze stałą siedzibą w Stanach).
Podobnie członkiem CFR jest Adam Michnik, ten od Gazety.
W roku chyba 2006 Rockefeller dziękował magnatom prasy za utrzymanie "ich" (CFR-u, grupy Bilderberg) planów w tajemnicy (faktycznie, o spotkaniach tychże grup nie było w głównonurtowych mediach nic a nic, podczas gdy o byle pierdnięciu pomniejszej gwiazdki rozpisywano się wielce).
Wniosek jest jeden: po raz kolejny potwierdza się, że Gazeta to organ CFR-u w Polsce. Proste i logiczne. Każdy może to prześledzić samodzielnie.
CJ





