Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Nie, 2009-05-17 21:29
"Pod pola na soję wycina i wypala się lasy tropikalne. Niestety genetycznie modyfikowana uprawa ma to do siebie, iż poprzez stosowanie chemii i przez uprawę tylko jednego rodzaju rośliny, ziemia szybko się wyjaławia i trzeba zdobyć następny obszar. Jest to główną przyczyną wylesiania lasów Amazońskich, płuc naszej planety. Dotyka to cały świat, a najbardziej plemiona tubylców, którzy od wieków żyją w puszczy Amazońskiej mając w niej schronienie, czerpiąc z niej pożywienie i przeżywając tam całe swe życie. Wycinka najczęściej oznacza dla nich wygnanie, bezdomność, głód, a w rezultacie często nawet śmierć. Wraz z nimi ginie ich plemienna, indiańska kultura."
Ekhm... A soja to jakaś odmiana krowy, że autor o niej wspomina w tekście dotyczącym strasznym skutkom spożywania mięsa?
"Unikający mięsa mają też dużo więcej energii niż otyli klienci Mac Donalda czy całego mięsnego przemysłu."
Zakładam, że autor ma na poparcie swojej tezy COKOLWIEK?
"Dla tych co wierzą w jakąkolwiek energię duchową zastanówmy się jaką energię możemy otrzymać z produktu okupionego życiem umierających z głodu dzieci, destrukcją planety i w męczarniach mordowanym zwierzęciem. Nic dziwnego, że mamy na świecie tyle agresji, wojen i obojętności na nie.
Dlatego wyzbycie się mięsa z naszych talerzy to także rozwój duchowy. Moim zdaniem jeden z najważniejszych progresów jakie możemy dokonać w naszym życiu. To oczyszczenie naszych sumień z całej odpowiedzialności za te wszystkie złe rzeczy. To lżejsze i szczęśliwsze życie dla nas wszystkich. To wyzbycie się hipokryzji jeśli chcemy być szczerymi ekologami, anarchistami czy bojownikami o ludzkie prawa."
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
"Pod pola na soję wycina i
"Pod pola na soję wycina i wypala się lasy tropikalne. Niestety genetycznie modyfikowana uprawa ma to do siebie, iż poprzez stosowanie chemii i przez uprawę tylko jednego rodzaju rośliny, ziemia szybko się wyjaławia i trzeba zdobyć następny obszar. Jest to główną przyczyną wylesiania lasów Amazońskich, płuc naszej planety. Dotyka to cały świat, a najbardziej plemiona tubylców, którzy od wieków żyją w puszczy Amazońskiej mając w niej schronienie, czerpiąc z niej pożywienie i przeżywając tam całe swe życie. Wycinka najczęściej oznacza dla nich wygnanie, bezdomność, głód, a w rezultacie często nawet śmierć. Wraz z nimi ginie ich plemienna, indiańska kultura."
Ekhm... A soja to jakaś odmiana krowy, że autor o niej wspomina w tekście dotyczącym strasznym skutkom spożywania mięsa?
"Unikający mięsa mają też dużo więcej energii niż otyli klienci Mac Donalda czy całego mięsnego przemysłu."
Zakładam, że autor ma na poparcie swojej tezy COKOLWIEK?
"Dla tych co wierzą w jakąkolwiek energię duchową zastanówmy się jaką energię możemy otrzymać z produktu okupionego życiem umierających z głodu dzieci, destrukcją planety i w męczarniach mordowanym zwierzęciem. Nic dziwnego, że mamy na świecie tyle agresji, wojen i obojętności na nie.
Dlatego wyzbycie się mięsa z naszych talerzy to także rozwój duchowy. Moim zdaniem jeden z najważniejszych progresów jakie możemy dokonać w naszym życiu. To oczyszczenie naszych sumień z całej odpowiedzialności za te wszystkie złe rzeczy. To lżejsze i szczęśliwsze życie dla nas wszystkich. To wyzbycie się hipokryzji jeśli chcemy być szczerymi ekologami, anarchistami czy bojownikami o ludzkie prawa."
Buahahahahaha. Pozdrawiam.