Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Pią, 2009-05-29 00:15
Informacje, które uzyskuje Tomasiewicz, uzyskać może każdy, bo jakoś nie słyszałem, żeby współpracował z jakąś grupą anarchistyczną w sensie organizacyjnym i mógł dzięki temu pozyskać informacje, których nie można uzyskać dzięki studiowaniu internetu czy wcześniej zinów i pisemek. ABW w całej Polsce ma co najmniej kilkanaście osób (poza pracownikami etatowymi), którzy zajmują się badawczo "ekstremizmami" i co jakiś czas za kasę piszą raporty dot. dynamiki grup, podziałów, "niebezpieczeństw". Sprawny analityk może dzięki studiowaniu np. tej strony uzyskać informacje, nad którymi kiedyś pracować musiałby cały sztab ludzi. Nawet jeśli chodzi o podjęcie działań, nie trzeba się ruszać z biura, wystarczy jedna osoba która do śniadania będzie pisać paszkwile w mediach skrajnie prawicowych, po śniadaniu w skrajnie lewicowych i już nic więcej nie trzeba robić, wszyscy skłóceni więc nie groźni. Jeszcze zawsze się znajdzie cały sztab społecznych pomagierów, chcących wyładować swą frustrację na ideowych pobratymcach i żadne centrum badań nad terroryzmem nie jest potrzebne.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Informacje, które uzyskuje
Informacje, które uzyskuje Tomasiewicz, uzyskać może każdy, bo jakoś nie słyszałem, żeby współpracował z jakąś grupą anarchistyczną w sensie organizacyjnym i mógł dzięki temu pozyskać informacje, których nie można uzyskać dzięki studiowaniu internetu czy wcześniej zinów i pisemek. ABW w całej Polsce ma co najmniej kilkanaście osób (poza pracownikami etatowymi), którzy zajmują się badawczo "ekstremizmami" i co jakiś czas za kasę piszą raporty dot. dynamiki grup, podziałów, "niebezpieczeństw". Sprawny analityk może dzięki studiowaniu np. tej strony uzyskać informacje, nad którymi kiedyś pracować musiałby cały sztab ludzi. Nawet jeśli chodzi o podjęcie działań, nie trzeba się ruszać z biura, wystarczy jedna osoba która do śniadania będzie pisać paszkwile w mediach skrajnie prawicowych, po śniadaniu w skrajnie lewicowych i już nic więcej nie trzeba robić, wszyscy skłóceni więc nie groźni. Jeszcze zawsze się znajdzie cały sztab społecznych pomagierów, chcących wyładować swą frustrację na ideowych pobratymcach i żadne centrum badań nad terroryzmem nie jest potrzebne.