Dodaj nową odpowiedź
Gdański Manifest Rowerowy
Czytelnik CIA, Pon, 2009-06-15 18:22 BlogW ciągu ostatnich 15 lat, w Gdańsku powstało 75 km dróg
rowerowych. Ruch rowerowy wzrósł w tym czasie
kilkunastokrotnie. 15 lat temu rowerem poruszał się ułamek
procenta mieszkańców. Obecnie, na trasach wyposażonych w
nowoczesne drogi rowerowe, rowerzyści stanowią nawet 5 7%
podróżnych. Dotychczas, na rowerowe inwestycje miasto
wydało ok. 60 mln złotych. To mniej, niż koszt wybudowania
kilometra miejskiej trasy szybkiego ruchu! Warto zauważyć,
że tylko ok. 2/3 tej sumy to cena nawierzchni dla
rowerzystów. Resztę pochłonęła budowa nowych chodników,
zieleń, poprawa bezpieczeństwa ruchu, nierzadko budowa
miejsc parkingowych. Z inwestycji tych korzystają nie tylko
rowerzyści ale i piesi, niepełnosprawni, rolkarze, parkujący
zmotoryzowani.
Prowadząc naszą kampanię zdawaliśmy sobie sprawę z
ograniczeń budżetu. Dodatkowe środki na drogi rowerowe
postanowiliśmy znaleźć poza kasą miasta. Dzięki wspólnej
pracy organizacji rowerowych i władz, do Gdańska udało się
ściągnąć 4 mln złotych z funduszy ONZ. Był to pierwszy,
wspólny, wielki sukces władz miasta i Gdańskiej Kampanii
Rowerowej.
Drugim sukcesem, naszym zdaniem ważniejszym, był dialog
urzędu i organizacji rowerowych. Dzięki niemu udało się
zmienić jakość powstających inwestycji. Od malowania dróg
rowerowych białymi liniami na krzywych chodnikach, stopniowo
przeszliśmy do standardów, których nie powstydziłyby się
miasta Zachodniej Europy. Znienawidzoną kostkę brukową
wyparł równy asfalt. Niestety, pomimo wielu starań i nacisku
z naszej strony, oraz przychylności części urzędników, nadal
powstają również buble. Części inwestycji, pomimo
wielokrotnych deklaracji, nie konsultuje się publicznie,
standardy nie wszędzie są dotrzymywane, a społeczna kontrola
sposobu wydatkowania publicznych pieniędzy bywa blokowana
i utrudniana.
W takiej sytuacji, trzy lata temu, Gdańsk podjął decyzję o
ubieganiu się, wspólnie z Sopotem i Gdynią o środki Unii
Europejskiej na budowę trójmiejskiego systemu dróg i
strzeżonych parkingów rowerowych przy stacjach SKM. Bez
wahania zgodziliśmy się wspierać powstawanie projektu naszą
wiedzą i umiejętnościami. Po dwóch latach prac, dziesiątkach
narad, opinii i analiz, w początku 2009 roku miasto
dysponowało gotowym projektem oraz bardzo zaawansowaną
dokumentacją budowlaną większości nowych dróg rowerowych.
Niestety dobra, rowerowa passa skończyła się kilka miesięcy
temu. Z Urzędu odeszły osoby odpowiedzialne za projekt
Wiceprezydent Marcin Szpak oraz Dyrektor Wydziału Gospodarki
Komunalnej Antoni Szczyt. Byliśmy jednak spokojni o losy
projektu. Władze miasta wielokrotnie deklarowały, że
wszystkie programy dofinansowane ze środków unijnych nie są
zagrożone cięciami.
Tak się jednak nie stało. Kilka tygodni temu, ze zdumieniem
dowiedzieliśmy się, że projekt został okrojony o ponad
połowę. Zamiast planowanych 96 km do 2013 roku ma powstać
zaledwie 48 km nowych dróg rowerowych. Znikły także dwie
trzecie planowanych parkingów. W ten sposób skreślono połowę
dwuletniej pracy, przygotowanych dokumentacji, oraz
kilkanaście milionów złotych dotacji unijnej. Decyzję
podjęto po cichu, bez jakichkolwiek konsultacji, wbrew
publicznym deklaracjom i uchwale Rady Miasta określającej
zakres projektu. Jako dotychczasowi partnerzy miasta,
czujemy się rozczarowani powstałą sytuacją.
Niewesołego obrazu dopełniają dwa inne fakty. W Gdańsku, od
blisko pół roku brak jest jakiegokolwiek urzędnika
odpowiedzialnego za sprawy rowerowe. Nasze interwencje
trafiają w próżnię. Tymczasem projektowane są nowe, kluczowe
trasy miejskie takie jak Nowa Słowackiego, Nowa Kościuszki
czy Nowa Wałowa. Brak nadzoru nad projektantami sprawił, że
w żadnej z nich nie uwzględniono potrzeb rowerzystów, a
jeśli pojawiają się tam drogi rowerowe, to zaprojektowano je
z wieloma błędami.
Wszystko to jest bardzo dużym krokiem wstecz, w stosunku do
dotychczasowej polityki. Manifest ten ma na celu zadanie
publicznego pytania o uczciwość deklaracji władz Gdańska, o
to czy nasze Miasto ma rzeczywiście stać się przyjazne
rowerzystom. Jeśli odpowiedź jest pozytywna, uważamy za
niezbędne:
- Zroweryzowanie Śródmieścia Gdańska i jego południowych
dzielnic (projekt unijny został okrojony z większości tras
Śródmieścia i Południa Gdańska!)
- Realizację pełnej integracji komunikacji rowerowej z
przystankami SKM (strzeżone parkingi, udogodnienia dojazdów
do stacji, taryfa 0 za przewóz roweru przez cały rok)
- Powołanie Oficera Rowerowego z szerokimi kompetencjami
nadzoru nad inwestycjami drogowymi oraz własnym budżetem na
realizację małych usprawnień, remontów, stojaków rowerowych,
itp.
- Przegląd wszystkich projektowanych obecnie dróg rowerowych
zarówno w ramach projektu unijnego jak i nowych tras
miejskich (Słowackiego, Sucharskiego, Nowa Wałowa) pod
kątem spełnienia obowiązujących standardów infrastruktury
rowerowej
Brak rozwiązań wymienionych problemów będzie dla nas
czytelnym sygnałem, że głośno deklarowana polityka
sprzyjania ruchowi rowerowemu okazała się niestety pustą
deklaracją. Mamy jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie, a
Gdańsk, zasłużenie będzie się mógł szczycić tytułem
polskiego lidera ruchu rowerowego, a z czasem być
porównywany do rowerowego Amsterdamu czy Kopenhagi.
Gdańska Kampania Rowerowa
Gdańsk, 14 czerwiec 2009 r.
Kontakt z autorami Manifestu:
Gdańska Kampania Rowerowa
- projekt Stowarzyszenia
Obywatelska Liga Ekologiczna
tel./fax 058 520-10-20
tel. kom. 609-828-451
email kampania@rowery.gdansk.pl
www.rowery.gdansk.pl





