Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Adam Fularz (niezweryfikowane), Nie, 2009-06-28 19:31
Bardzo sobie wypraszam. Mam swoje zasady, nie odnoszę się tak do ludzi.
Nawet rozmawiałem z jedną panią, która opowiadała mi że politycy przyznają sobie samym komunalne mieszkania, a oczekującym na nie- już nie.
Zdziwiło mnie natomiast coś innego- że ktoś się domaga tego że miasto czy państwo ma budować dla niego mieszkania i je utrzymywać. To komunizm, to socjalizm. Praktyką wolnorynkową jest rozdawanie grantów, rodzaju dodatków mieszkaniowych takim osobom. Jest to sprawiedliwsze, umożliwia lepsze zarządzanie budynkami przez prywatne podmioty niz przez zwykle fatalnie zarządzane organizacje państwowe/ komunalne.
Jeśli coś mnie oburzało, to tylko to że demonstrujący opowiadali się za rozwiązaniem które jest na szkodę wolności jako takiej. Wolności dla posiadaczy nieruchomości. Wolności od domów wyglądających jak kupa, tylko dlatego że są komunalne. To się prywatyzuje, mieszkańcom daje się granty jeśli ich nie stać na czynsz. Można sobie policzyć, ile kosztuje utrzymanie nieruchomosci komunalnych,m a ile prywatnych. Można się zdziwić, że kosztując tyle samo w utrzymaniu, te komunalne to ostatni slums i kupa, a te prywatne są zadbane. Czy przesadzam?
Mam swoje zasady, i nikomu nie mówię "zamknij się". Uważam że anonimowy autor tego postu po prostu bluzga. Życzę sukcesów wydawniczych...
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Nie mówiłem nikomu by się zamknął
Bardzo sobie wypraszam. Mam swoje zasady, nie odnoszę się tak do ludzi.
Nawet rozmawiałem z jedną panią, która opowiadała mi że politycy przyznają sobie samym komunalne mieszkania, a oczekującym na nie- już nie.
Zdziwiło mnie natomiast coś innego- że ktoś się domaga tego że miasto czy państwo ma budować dla niego mieszkania i je utrzymywać. To komunizm, to socjalizm. Praktyką wolnorynkową jest rozdawanie grantów, rodzaju dodatków mieszkaniowych takim osobom. Jest to sprawiedliwsze, umożliwia lepsze zarządzanie budynkami przez prywatne podmioty niz przez zwykle fatalnie zarządzane organizacje państwowe/ komunalne.
Jeśli coś mnie oburzało, to tylko to że demonstrujący opowiadali się za rozwiązaniem które jest na szkodę wolności jako takiej. Wolności dla posiadaczy nieruchomości. Wolności od domów wyglądających jak kupa, tylko dlatego że są komunalne. To się prywatyzuje, mieszkańcom daje się granty jeśli ich nie stać na czynsz. Można sobie policzyć, ile kosztuje utrzymanie nieruchomosci komunalnych,m a ile prywatnych. Można się zdziwić, że kosztując tyle samo w utrzymaniu, te komunalne to ostatni slums i kupa, a te prywatne są zadbane. Czy przesadzam?
Mam swoje zasady, i nikomu nie mówię "zamknij się". Uważam że anonimowy autor tego postu po prostu bluzga. Życzę sukcesów wydawniczych...