Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Wy bzdury piszecie jeszcze większe od propagandy Izetbegovicia. Oni zarzucają Serbom, że w Srebrenicy rozstrzelali 8000 muzułmanów. Wy podwyższyliście do 10 000. W ogóle rozstrzeliwania kobiet tam nawet propaganda muzułmańsko-zachodnia nie zarzuca. A w ogóle te 8000 też nie jest właściwą liczną. Część muzułmanów zginęło nie tylko w walce z Serbami ale i w walce ze sobą, kiedy nastąpił rozłam. W czasie, gdy już było wiadomo, że Serbowie zdobędą Srebrenicę (Serbowie nie byli tam żadnymi ludźmi z innego kraju, ale wcześniejszymi mieszkańcami Bośni niż pojawili się tam muzułmanie), część żołnierzy Izetbegovicia chciało uciekać a część walczyć do końca. I ze sobą się jeszcze też tłukli. W ogóle to oni dokonywali z tej "strefy bezpieczeństwa" wypady na serbskie wioski, pacyfikując je, i potem uciekając do tej strefy. Serbowie w końcu nie wytrzymali i zdobyli ją. A co do ostrzału Sarajewa, to prawdą jest, że ofiarami też padali cywile, zresztą jak w każdej wojnie. Nie da się w toku wojny wyprecyzować tak strzały, by raziły tylko żołnierzy przeciwnika. Ale winna jest też tam ta "strefa bezpieczeństwa". Inaczej, by Serbowie zdobyli Sarajevo. Izetbegović by skapitulował i nie byłoby tylu ofiar cywilnych.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Ale wy bzdury piszecie
Wy bzdury piszecie jeszcze większe od propagandy Izetbegovicia. Oni zarzucają Serbom, że w Srebrenicy rozstrzelali 8000 muzułmanów. Wy podwyższyliście do 10 000. W ogóle rozstrzeliwania kobiet tam nawet propaganda muzułmańsko-zachodnia nie zarzuca. A w ogóle te 8000 też nie jest właściwą liczną. Część muzułmanów zginęło nie tylko w walce z Serbami ale i w walce ze sobą, kiedy nastąpił rozłam. W czasie, gdy już było wiadomo, że Serbowie zdobędą Srebrenicę (Serbowie nie byli tam żadnymi ludźmi z innego kraju, ale wcześniejszymi mieszkańcami Bośni niż pojawili się tam muzułmanie), część żołnierzy Izetbegovicia chciało uciekać a część walczyć do końca. I ze sobą się jeszcze też tłukli. W ogóle to oni dokonywali z tej "strefy bezpieczeństwa" wypady na serbskie wioski, pacyfikując je, i potem uciekając do tej strefy. Serbowie w końcu nie wytrzymali i zdobyli ją. A co do ostrzału Sarajewa, to prawdą jest, że ofiarami też padali cywile, zresztą jak w każdej wojnie. Nie da się w toku wojny wyprecyzować tak strzały, by raziły tylko żołnierzy przeciwnika. Ale winna jest też tam ta "strefa bezpieczeństwa". Inaczej, by Serbowie zdobyli Sarajevo. Izetbegović by skapitulował i nie byłoby tylu ofiar cywilnych.