Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Nie wiem po jaki uj mamy pasjonować się sporami które narzuca nam spektakl? żeby ten tekst jeszcze demaskował ten spektakl. Ale w daje się w spory definicyjne które ni jak nie mają się do rzeczywistości. Bo co za różnica czy coś jest zbrodnią wojenną czy ludobójstwem? I tak ileś tam istot ludzkich było pozbawionych życia. Czy człowiek powinien to rozróżniać. Bo czy w definicji podanej przez autora "eutanazja" chorych psychicznie w trzeciej rzeszy to była zbrodnia czy ludobójstwo. Czy użycie przez Tuchaczewskiego gazów bojowych było zbrodnią czy ludobójstwem? Czy załadowanie przez Mao wszystkich prostytutek i narkomanów na barki i następnie zatopienie ich w morzu chińskim to była zbrodnia czy ludobójstwo. Także wielki głód na Ukrainie (ale i na wielu terenach Rosji) nie miał na celu żadnych etnicznych celów a jedynie przeprowadzenie kolektywizacji i uzyskanie dewiz niezbędnych do industrializacji CCCP ze sprzedaży zboża.
I to wszysto w cieniu 1 września. Raz Putin to morderca a to co on dokonał to zbrodnia czy ludobójstwo? Owszem powszechna i nachalna rusofobia budzi obrzydzenie. Dziś Rosia w polskiej propagandzie przejęła role żyda. Katyń zaś ma miejsce szczególne w kolektywnej świadomości polskiego społeczeństwa ( ja wiem ze wielu @ odrzuci istnienie czegoś takiego jak kolektywna świadomość choć u zwolenników kolektywizmu to raczej dziwne) Dziś 20 lat po wywróceniu sojuszy na drugą stronę pora by spojrzeć na Katyń w szerszym kontekście. Niestety nie służą temu takie sofistyczne adwokacko/aptekarskie teksty. Wiec w Katyniu nie zginęły jakieś światłe elity takich po prostu w tym kraju nie było jak i dziś nie ma - jak się przejrzy listy to byli wsród nich policjanci, strażnicy więzienni albo tacy którzy powinni być przy swoich oddziałach na froncie zachodnim. Wielu spośród ofiar tak szybko uciekała przed Niemcem ze uciekła za daleko tajny protokół do paktu Ribbentrop -Mołotow był bowiem tajny i nikt nie wiedział ze 17 września stanie się to co się stało. Najlepiej ilustrują to losy samobójstwa Witkacego który tez uciekał na wschód. 17 zrozumiał ze niema gdzie uciekać. A wiedział co go czeka - przeżył 17rok w Petersburgu i pomimo ze był w elitarnym korpusie kadetów udało mu się potem zostać bolszewickim komisarzem.
Z drugiej strony nie chciał bym by te powyższe uwagi zgeneralizować - na pewno wśród ofiar było wielu szlachetnych i uczciwych ludzi. Zbrodnia ta jednak budzi szczególne obrzydzenie. O ile można jeszcze zrozumieć żołdaka który po morderczym szturmie w amoku gwałci, pali i rabuje i "nadziewa niemowlęta na piki" czy chłopa który siekierą morduje żyda karczmarza - bo przepił już u niego cały dobytek o tyle czysta i sterylna zbrodnia biurokratycznego państwa które jednym dokumentem wymazuje z życia ludzi zbędnych. Tak to wyglądało w przypadku holokaustu, tak w przypadku tworzenia przestrzeni życiowej dla Niemców na wschodzie europy - dla Słowian przed uralem nie było miejsca innego niż jako niewolnik. i tak tez było w przypadku Katynia - byli to ludzie zbędni dla systemu. To wiec co łączy te zbrodnie to ich biurokratyzm.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
po co ta dyskusja ?
Nie wiem po jaki uj mamy pasjonować się sporami które narzuca nam spektakl? żeby ten tekst jeszcze demaskował ten spektakl. Ale w daje się w spory definicyjne które ni jak nie mają się do rzeczywistości. Bo co za różnica czy coś jest zbrodnią wojenną czy ludobójstwem? I tak ileś tam istot ludzkich było pozbawionych życia. Czy człowiek powinien to rozróżniać. Bo czy w definicji podanej przez autora "eutanazja" chorych psychicznie w trzeciej rzeszy to była zbrodnia czy ludobójstwo. Czy użycie przez Tuchaczewskiego gazów bojowych było zbrodnią czy ludobójstwem? Czy załadowanie przez Mao wszystkich prostytutek i narkomanów na barki i następnie zatopienie ich w morzu chińskim to była zbrodnia czy ludobójstwo. Także wielki głód na Ukrainie (ale i na wielu terenach Rosji) nie miał na celu żadnych etnicznych celów a jedynie przeprowadzenie kolektywizacji i uzyskanie dewiz niezbędnych do industrializacji CCCP ze sprzedaży zboża.
I to wszysto w cieniu 1 września. Raz Putin to morderca a to co on dokonał to zbrodnia czy ludobójstwo? Owszem powszechna i nachalna rusofobia budzi obrzydzenie. Dziś Rosia w polskiej propagandzie przejęła role żyda. Katyń zaś ma miejsce szczególne w kolektywnej świadomości polskiego społeczeństwa ( ja wiem ze wielu @ odrzuci istnienie czegoś takiego jak kolektywna świadomość choć u zwolenników kolektywizmu to raczej dziwne) Dziś 20 lat po wywróceniu sojuszy na drugą stronę pora by spojrzeć na Katyń w szerszym kontekście. Niestety nie służą temu takie sofistyczne adwokacko/aptekarskie teksty. Wiec w Katyniu nie zginęły jakieś światłe elity takich po prostu w tym kraju nie było jak i dziś nie ma - jak się przejrzy listy to byli wsród nich policjanci, strażnicy więzienni albo tacy którzy powinni być przy swoich oddziałach na froncie zachodnim. Wielu spośród ofiar tak szybko uciekała przed Niemcem ze uciekła za daleko tajny protokół do paktu Ribbentrop -Mołotow był bowiem tajny i nikt nie wiedział ze 17 września stanie się to co się stało. Najlepiej ilustrują to losy samobójstwa Witkacego który tez uciekał na wschód. 17 zrozumiał ze niema gdzie uciekać. A wiedział co go czeka - przeżył 17rok w Petersburgu i pomimo ze był w elitarnym korpusie kadetów udało mu się potem zostać bolszewickim komisarzem.
Z drugiej strony nie chciał bym by te powyższe uwagi zgeneralizować - na pewno wśród ofiar było wielu szlachetnych i uczciwych ludzi. Zbrodnia ta jednak budzi szczególne obrzydzenie. O ile można jeszcze zrozumieć żołdaka który po morderczym szturmie w amoku gwałci, pali i rabuje i "nadziewa niemowlęta na piki" czy chłopa który siekierą morduje żyda karczmarza - bo przepił już u niego cały dobytek o tyle czysta i sterylna zbrodnia biurokratycznego państwa które jednym dokumentem wymazuje z życia ludzi zbędnych. Tak to wyglądało w przypadku holokaustu, tak w przypadku tworzenia przestrzeni życiowej dla Niemców na wschodzie europy - dla Słowian przed uralem nie było miejsca innego niż jako niewolnik. i tak tez było w przypadku Katynia - byli to ludzie zbędni dla systemu. To wiec co łączy te zbrodnie to ich biurokratyzm.