Dodaj nową odpowiedź

Od lat słychać

te same narzekania. Czasem wręcz dochodzi do absurdalnych sytuacji gdy dawni pankowcy po tym jak zostali "mości aktywistami" nie przyznają się do swoich "korzeni" a ich "aktywizm" zaczyna się sprowadzać do szydzenia ludzi z dredami czy irokezami którzy mieli czelność pojawić się na ich pikiecie. Bo wiadomo "takie cudaki psują medialny obraz" i dziennikarze skupiają się na nich, zamiast na prawdziwych "aktywistach". Jasne że nie ma co się pieścić i jeśli np. Trójmieście jest tak źle to warto o tym mówić. Zwyczajnie jakoś nie przekonuje mnie ta forma i nie wydaje mi się, że wpłynie ona w jakikolwiek sposób na zmianę sytuacji. Tu zresztą też natychmiast pojawiły się komentarze jaka to "scena" jest be. Tyle że z tego narzekania nic nie wynika. Matoł słusznie zauważył że nie ma co generalizować no i że nie tylko poważnymi zajęciami człowiek żyje. Po sytuacji na Rozbracie widzę że warto robić pankowe koncerty ( bo pozwalają dofinansowywać inne inicjatywy, wyluzować się, przyciągać nowych ludzi itp.itd) i tak samo widzę, że czasem warto przystopować z imprezami, bo ludzi alkohol i inne używki wykańczają... a to bardzo smutna sprawa.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.