Dodaj nową odpowiedź

Ordung must sein!

Punki wolą chodzić do knajpy na piwo i koncercik, a anarchiści-aktywiści do klubokawiarni, na kawkę i fajeczkę. I taka jest prawda. Tylko że co z tego ? Starsi mogą (nie muszą) dawać przykład młodym, a nie wściekać się i pouczać, surowo oceniać. Old punx nie za bardzo chcą być pouczani. A młode dzieciaki właśnie powiedziały, że starzy są be i szukają alternatywy. Przychodzą na koncert, a tam znowu bura. Albo wpierdol...

I po co te konflikty ? W końcu ktoś dojdzie do wniosku, że punk nie jest anarchizmowi potrzebny, bo są inne gatunki muzyczne np. reggae, samba itd.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.