Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Co najmniej 75% kolektywu można powiedzieć identyfikowało się jako anarchiści, no dawniej nawet aktywni kiedy scena jeszcze coś znaczyła i na koncertach ogłaszało się o kolejnych demonstracja itp..To nie obliguje? Wy właśnie zmieniacie obraz tej sceny jako twór apolityczny. Więcej w trójmieście na Wasze koncerty mogą przychodzić faszyści i zostaną wpuszczeni jak zapłacą, a nawet w koszulkach obrażających uczestników w postaci zespołów. Dopiero na interwencje przyjezdnych, bo miejscowym to nie przeszkadzało, tłumaczyliście, "że takie są w trójmieście układy, że to znajomy właściciela lokalu". To już są przegięcia naprawdę nie do pomyślenia. Myślę, że tu nie chodzi aby robić tylko koncerty na jakiś cel, ale aby ta scena znaczyła coś znacznie więcej, bo inaczej staje się zwykłymi koncertami zespołów i po co wówczas mówić o jakiejś scenie. Dawniej aby spotkać tą czy inną osobę nie trzeba było iść na koncert, bo spotykało się tych ludzi na protestach przeciwko MC Donalds, antyfaszystowskich itd..Chociaż już wówczas zaczynał się problem pewna kapela śpiewała, że aby zrobić demonstracje trzeba w ten dzień zrobić koncert popularnych zespołów, bo inaczej nikt nie przyjedzie. Dawniej scena agitowała młodych ludzi, agitowała do myślenia i działania, a dziś ma do zaoferowania apolityczność i rozrywkę.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Co najmniej 75% kolektywu
Co najmniej 75% kolektywu można powiedzieć identyfikowało się jako anarchiści, no dawniej nawet aktywni kiedy scena jeszcze coś znaczyła i na koncertach ogłaszało się o kolejnych demonstracja itp..To nie obliguje? Wy właśnie zmieniacie obraz tej sceny jako twór apolityczny. Więcej w trójmieście na Wasze koncerty mogą przychodzić faszyści i zostaną wpuszczeni jak zapłacą, a nawet w koszulkach obrażających uczestników w postaci zespołów. Dopiero na interwencje przyjezdnych, bo miejscowym to nie przeszkadzało, tłumaczyliście, "że takie są w trójmieście układy, że to znajomy właściciela lokalu". To już są przegięcia naprawdę nie do pomyślenia. Myślę, że tu nie chodzi aby robić tylko koncerty na jakiś cel, ale aby ta scena znaczyła coś znacznie więcej, bo inaczej staje się zwykłymi koncertami zespołów i po co wówczas mówić o jakiejś scenie. Dawniej aby spotkać tą czy inną osobę nie trzeba było iść na koncert, bo spotykało się tych ludzi na protestach przeciwko MC Donalds, antyfaszystowskich itd..Chociaż już wówczas zaczynał się problem pewna kapela śpiewała, że aby zrobić demonstracje trzeba w ten dzień zrobić koncert popularnych zespołów, bo inaczej nikt nie przyjedzie. Dawniej scena agitowała młodych ludzi, agitowała do myślenia i działania, a dziś ma do zaoferowania apolityczność i rozrywkę.