Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Z tym błędem mniejszego zła w pełni się zgadzam. Wybierać należy to co jest najlepsze, a mniejszemu, czy większemu złu sprzeciwiać się.
Natomiast bojkotowanie i np zostanie w domu, nawet przez 80% wyborców, uniemożliwia zarejestrowanie woli tych wyborców.
Liczyć się będzie pozostałe 20% głosów. Tylko wola naiwnych buntowników nie będzie się liczyła.
Jak Komisja miała by rozpoznać, które pozostanie w domu jest bojkotem, a które jest zgodą, by inni zadecydowali?
Można, to rozgraniczyć tylko w jeden sposób: wprowadzając na karcie wyborczej odpowiednią pozycję, uwzględniającą prawo do sprzeciwu.
I jeśli 51% wyborców wyrazi sprzeciw wyborom, to te wybory powinny być unieważnione, a organizatorzy wyborów ukarani.
To jest właściwa odpowiedź na wyborczy dyktat. I o to należy walczyć, a nie bawić się w bojkot.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Intencje dobre, ale wykonanie kiepskie.
Z tym błędem mniejszego zła w pełni się zgadzam. Wybierać należy to co jest najlepsze, a mniejszemu, czy większemu złu sprzeciwiać się.
Natomiast bojkotowanie i np zostanie w domu, nawet przez 80% wyborców, uniemożliwia zarejestrowanie woli tych wyborców.
Liczyć się będzie pozostałe 20% głosów. Tylko wola naiwnych buntowników nie będzie się liczyła.
Jak Komisja miała by rozpoznać, które pozostanie w domu jest bojkotem, a które jest zgodą, by inni zadecydowali?
Można, to rozgraniczyć tylko w jeden sposób: wprowadzając na karcie wyborczej odpowiednią pozycję, uwzględniającą prawo do sprzeciwu.
I jeśli 51% wyborców wyrazi sprzeciw wyborom, to te wybory powinny być unieważnione, a organizatorzy wyborów ukarani.
To jest właściwa odpowiedź na wyborczy dyktat. I o to należy walczyć, a nie bawić się w bojkot.