Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Nie, 2011-04-24 10:10
Nie mam pojęcia skąd u ciebie wziął się wniosek, że "traktuję siebie jak towar", zważywszy na to co napisałem. Jest dokładnie na odwrót. Chyba że konstatujesz nie ze stanu świadomości, a ze stanu faktycznego - wtedy ok, rzeczywiście jestem "towarem" (w oczach zatrudniającego mnie kapitalisty).
Tyle że twoja propozycja zostania "wolnym strzelcem" niewiele w tej materii zmienia, a w zasadzie nie zmienia niczego. To nie skurwysyński charakter kapitalisty dyktuje mu taką optykę, tylko konieczność nadążenia za rynkową konkurencją (którą chyba uważasz za swojego bożka - 3 x "A" to zdaje się nawiązanie do agoryzmu/"lewicowego" anarcho-kapitalizmu?). "Wolny strzelec" jest poddany dokładnie takiej samej presji, ponieważ o jego wartości jako człowieka decyduje w oczach rynkowego społeczeństwa to, co wyprodukuje, a konkretnie czy jest w stanie zaoferować towar atrakcyjniejszy od konkurencji. Opisany m.in. przez Marksa fetyszyzm towarowy, będący zaprzeczeniem autentycznej indywidualnej wolności, wcale w tym układzie nie znika, podobnie wyzysk.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Nie mam pojęcia skąd u
Nie mam pojęcia skąd u ciebie wziął się wniosek, że "traktuję siebie jak towar", zważywszy na to co napisałem. Jest dokładnie na odwrót. Chyba że konstatujesz nie ze stanu świadomości, a ze stanu faktycznego - wtedy ok, rzeczywiście jestem "towarem" (w oczach zatrudniającego mnie kapitalisty).
Tyle że twoja propozycja zostania "wolnym strzelcem" niewiele w tej materii zmienia, a w zasadzie nie zmienia niczego. To nie skurwysyński charakter kapitalisty dyktuje mu taką optykę, tylko konieczność nadążenia za rynkową konkurencją (którą chyba uważasz za swojego bożka - 3 x "A" to zdaje się nawiązanie do agoryzmu/"lewicowego" anarcho-kapitalizmu?). "Wolny strzelec" jest poddany dokładnie takiej samej presji, ponieważ o jego wartości jako człowieka decyduje w oczach rynkowego społeczeństwa to, co wyprodukuje, a konkretnie czy jest w stanie zaoferować towar atrakcyjniejszy od konkurencji. Opisany m.in. przez Marksa fetyszyzm towarowy, będący zaprzeczeniem autentycznej indywidualnej wolności, wcale w tym układzie nie znika, podobnie wyzysk.