Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Czw, 2011-10-13 23:15
Pan wybaczy, ale jeśli w XIX wieku robotnicy po zejściu z roboty kilkunastogodzinnej mieli siłę się organizować, uczyć, obmyślać strategie konfrontacji z burżujami czy wojskiem - to czy w ogóle jest sens się przejmować nieudacznictwem dzisiejszych ludzi, którzy są lepiej odżywieni, o niebo lepiej niż dawni rewolucjoniści, a do knucia mają napoje energetyczne, kawę i papieroski, by się pobudzić po tej straszliwie meczącej pracy ponad siły w supermarkecie na przykład, 8 godzinnej ? Bo ja nie wiem. A aby tak znowuż dbać i podtykać im pod nosek rozwiązania ... Hm.
Umowa to jeszcze nie jest minimum. Minimum to jest człowiek i jego kręgosłup. Co z tego, jak będzie miał umowę, kiedy szef mu karze robić rzeczy nie zaznaczone w umowie, bądź zapierniczać parę godzin dłużej? Nie podoba się, mówisz że inaczej w umowie było? To dziękujemy panu. Za porozumieniem, reszta pracowników zezna, że kradł, menelił się, obrażał - szef i tak był szlachetny, że za porozumieniem.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Pan wybaczy, ale jeśli w
Pan wybaczy, ale jeśli w XIX wieku robotnicy po zejściu z roboty kilkunastogodzinnej mieli siłę się organizować, uczyć, obmyślać strategie konfrontacji z burżujami czy wojskiem - to czy w ogóle jest sens się przejmować nieudacznictwem dzisiejszych ludzi, którzy są lepiej odżywieni, o niebo lepiej niż dawni rewolucjoniści, a do knucia mają napoje energetyczne, kawę i papieroski, by się pobudzić po tej straszliwie meczącej pracy ponad siły w supermarkecie na przykład, 8 godzinnej ? Bo ja nie wiem. A aby tak znowuż dbać i podtykać im pod nosek rozwiązania ... Hm.
Umowa to jeszcze nie jest minimum. Minimum to jest człowiek i jego kręgosłup. Co z tego, jak będzie miał umowę, kiedy szef mu karze robić rzeczy nie zaznaczone w umowie, bądź zapierniczać parę godzin dłużej? Nie podoba się, mówisz że inaczej w umowie było? To dziękujemy panu. Za porozumieniem, reszta pracowników zezna, że kradł, menelił się, obrażał - szef i tak był szlachetny, że za porozumieniem.