Dodaj nową odpowiedź
Bezsens mundurków w szkołach
Czytelnik CIA, Pon, 2007-01-08 18:22 BlogMnie w moim życiu najbardziej nawrócił na normalność fakt dostrzeżenia takiego samego, a nawet mądrzejszego człowieka w innym, bardzo biednie ubranym koledze z tej samej klasy. Był biedny, ale sprytny. A ja byłem uprzedzony, byłem takim typoweym nowobogackim katolikiem w dobrych ciuchach. Pamiętam to dobrze po dziś dzień, tak jakby to było wczoraj. To wówczas, stojąc na przystanku i gadając z nimi, mój dawny światek Polaka Katolika legł w gruzach z zetknieciu z kimś kto wg nuworyszowskich teorii był biedny, był brudasem, więc wg tej teorii był nieciekawy, a w rzeczywistości okazał się fajną osobą.
Uważam że lepsza metodą na przebicie balonu uprzedzeń jest takie zorganizowanie szkoły, by dzieci więcej robiły w zespołach i teamach, tak jak wielu z nas, jeszcze niedawnych uczniów poznało to na wymienie za granicą. Wówczas siebie lepiej poznają, i przestaną oceniać ludzi na podstawie ubrań, co jest uprzedzeniem jak każde inne. Jeśli nie nauczą się tego w szkole, to po prostu wejdą z takimi uprzedzeniami w dorosłe życie. Mundurki nic tu nie pomogą, tylko ukryją problem.
Ale nie- minister nadkatolik wie lepiej jak rozwiązać ten problem. Zabraniając różnorodności ubrań w ogóle. Czy to rozwiązuje ten problem? Chyba nie, próbuje przesunąć go w dorosłe życie uczniów. Szkoła Pana Giertycha jest w tym kontekście dla mnie kłamstwem.
Hallelu Jah
RasFufu!!!





