Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Czytelnik CIA (niezweryfikowane), Czw, 2012-09-13 08:04
Ty czegoś nie rozumiesz.
Aby umieć dokonać selekcji rzeczy niezbędnych i potrzebnych, od tych które służą zaspokojeniu sztucznie wykreowanych potrzeb i wynikających z presji środowiskowej, potrzebna jest świadomość i konsekwencja. To są dziś bardzo rzadkie przymioty. Piszesz o chlebie, a paradoksalnie to nie brak chleba powoduje rozpacz, lecz brak żarcia z McSraka, smartfona czy dobrego zapachu. Galerianki chcą to mieć, uważają że im się to należy, bo są takim przekazem karmione od dziecka. Można się zżymać, bo przecież ideałem jest życie minimalistyczne, odpowiedzialne,z powtórnym wykorzystywaniem rzeczy, ale one nie maja o tym bladego pojęcia. Nie potrafią i nie chcą zrozumieć, dlaczego nie mogą wyglądać jak w programie MTV o kalifornijskich panienkach. Notabene protesty oburzonych miały podobne podłoże - nie chęć gruntownej rewolucji i odrzucenie konsumpcjonizmu, lecz utrzymanie dawnej konsumpcji, możliwości rozwoju i status quo ich rodziców.
To tak jak z palaczem - powiesz mu, że na chuj palisz, rujnujesz życie, zdrowie, płacisz skurwielom, a w dodatku te pety są testowane na zwierzętach. Po nic Ci to. Powiesz, że sam sobie winien, niech rzuci. A on nie może, bo nie ma jak. I czy to jest do końca jego wina, skoro za gnoja wtłoczono mu kulturowo ten nałóg? Kiedy zyskuje świadomość, jest za późno - nałóg jest ukonstytuowany.
Galerianki to już jest w sumie przebrzmiała historia. Prostytucja młodocianych przeniosła się do netu, gdzie umawiają się na numerki w knajpach np. z turystami.
Co to znaczy dochodowa. Tak rozumiany dochód to jest właśnie efekt bezduszności systemu. I co z tego, że więcej plnów - a jakie koszta wykonywania tego "zawodu"?
Dużo też daje do myślenia zalew internetowej pornografii, gdzie codziennie pojawiają się tysiące nowych materiałów z młodymi dziewczynami.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Ty czegoś nie
Ty czegoś nie rozumiesz.
Aby umieć dokonać selekcji rzeczy niezbędnych i potrzebnych, od tych które służą zaspokojeniu sztucznie wykreowanych potrzeb i wynikających z presji środowiskowej, potrzebna jest świadomość i konsekwencja. To są dziś bardzo rzadkie przymioty. Piszesz o chlebie, a paradoksalnie to nie brak chleba powoduje rozpacz, lecz brak żarcia z McSraka, smartfona czy dobrego zapachu. Galerianki chcą to mieć, uważają że im się to należy, bo są takim przekazem karmione od dziecka. Można się zżymać, bo przecież ideałem jest życie minimalistyczne, odpowiedzialne,z powtórnym wykorzystywaniem rzeczy, ale one nie maja o tym bladego pojęcia. Nie potrafią i nie chcą zrozumieć, dlaczego nie mogą wyglądać jak w programie MTV o kalifornijskich panienkach. Notabene protesty oburzonych miały podobne podłoże - nie chęć gruntownej rewolucji i odrzucenie konsumpcjonizmu, lecz utrzymanie dawnej konsumpcji, możliwości rozwoju i status quo ich rodziców.
To tak jak z palaczem - powiesz mu, że na chuj palisz, rujnujesz życie, zdrowie, płacisz skurwielom, a w dodatku te pety są testowane na zwierzętach. Po nic Ci to. Powiesz, że sam sobie winien, niech rzuci. A on nie może, bo nie ma jak. I czy to jest do końca jego wina, skoro za gnoja wtłoczono mu kulturowo ten nałóg? Kiedy zyskuje świadomość, jest za późno - nałóg jest ukonstytuowany.
Galerianki to już jest w sumie przebrzmiała historia. Prostytucja młodocianych przeniosła się do netu, gdzie umawiają się na numerki w knajpach np. z turystami.
Co to znaczy dochodowa. Tak rozumiany dochód to jest właśnie efekt bezduszności systemu. I co z tego, że więcej plnów - a jakie koszta wykonywania tego "zawodu"?
Dużo też daje do myślenia zalew internetowej pornografii, gdzie codziennie pojawiają się tysiące nowych materiałów z młodymi dziewczynami.