Dodaj nową odpowiedź
Rudenka - Siekierą zakatowali psa
bizon, Wto, 2007-02-13 10:34 KrajDwaj pijani mieszkańcy Rudenki (pow. leski) bili psa siekierą i deską. Potem nieprzytomne zwierzę wrzucili do piwnicy, żeby zdechło.
Pies miał tak straszliwe obrażenia, że trzeba go było uśpić.
Sprawa może nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie anonimowy telefon do policji w Lesku. Zawiadomiono dyżurnego, że dwaj pijani mężczyźni katują psa.
- Pies miał tak rozległe obrażenia, że nie dało się go uratować.
Nad psem znęcali się dwaj pijani bracia: 42- i 38-latek. Mieli w organizmie odpowiednio 3,8 oraz 4 promile alkoholu. Nie wiadomo, dlaczego zamordowali zwierzę.
Postępowaniem mężczyzn zbulwersowana jest Halina Derwisz, prezes Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt.
– To, że byli pijani, ich nie usprawiedliwia. Powinni zostać surowo ukarani. Wiem, że osoby, które w tak straszny sposób postępują ze zwierzętami, przenoszą swoją agresję także na ludzi.
Wymiar sprawiedliwości zbyt lekko traktuje sprawców podobnych przestępstw.
- Zazwyczaj dostają grzywny, najwyżej niewielkie wyroki w zawieszeniu. To musi się zmienić, inaczej nadal będziemy się dowiadywać o katowaniu zwierząt – alarmuje Derwisz.
Sprawa zmasakrowanego psa z Rudenki trafi do prokuratury. Mężczyznom najpewniej otrzymają zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi im grzywna, ograniczenie wolności lub kara więzienia do dwóch lat.





