Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Qrde z Kartona Krwi (niezweryfikowane), Nie, 2007-03-25 19:16
Przed II wojną światową była ta sama polityka w Polsce, podobna propaganda była niedawno do usłyszenia w Rosji. Państwo potrzebuje dzieci: chłopców-żołnierzy i dziewczynek, które będą rodziły nowych. Przecież człowiek nie jest wolną jednostką (tak chcieliby "lewacy" i "pedały") a elementem państwa, żyjącym tylko dla jego zwycięstwa w grze której sensowność nie nam maluczkim oceniać. Widocznie szykują się już do nowej wojny, która dotknie przyszłe pokolenie. Gdyby chodziło tylko o niż demograficzny, siły państwowe nie wspierałyby jednocześnie ruchów "przeciwko imigracji". Zdrowi, wykształceni i pracowici uchodźcy, pozbawieni wygórowanych potrzeb, czekają licznie pod bramami "otwartej" Rzeczy"pospolitej". Promowanie rozrodu (bo inaczej już nazwac się tego nie da) przy jednoczesnym zwalczaniu imigracji, homoseksualizmu i bezdzietności wśród "polaków-katolików" może być dla nich szansą na uzyskanie czegoś, czego w Polsce nigdy nie było: społeczeństwa homogenicznego. Wiara, że takie społeczeństwo bardziej będzie posłuszne władzy i łatwiejsze do kontrolowania, jest spadkiem po ideach będących wspornikami państw które poniosły w ubiegłym stuleciu sromotne klęski. A więc, powodzenia!
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Przed II wojną światową
Przed II wojną światową była ta sama polityka w Polsce, podobna propaganda była niedawno do usłyszenia w Rosji. Państwo potrzebuje dzieci: chłopców-żołnierzy i dziewczynek, które będą rodziły nowych. Przecież człowiek nie jest wolną jednostką (tak chcieliby "lewacy" i "pedały") a elementem państwa, żyjącym tylko dla jego zwycięstwa w grze której sensowność nie nam maluczkim oceniać. Widocznie szykują się już do nowej wojny, która dotknie przyszłe pokolenie. Gdyby chodziło tylko o niż demograficzny, siły państwowe nie wspierałyby jednocześnie ruchów "przeciwko imigracji". Zdrowi, wykształceni i pracowici uchodźcy, pozbawieni wygórowanych potrzeb, czekają licznie pod bramami "otwartej" Rzeczy"pospolitej". Promowanie rozrodu (bo inaczej już nazwac się tego nie da) przy jednoczesnym zwalczaniu imigracji, homoseksualizmu i bezdzietności wśród "polaków-katolików" może być dla nich szansą na uzyskanie czegoś, czego w Polsce nigdy nie było: społeczeństwa homogenicznego. Wiara, że takie społeczeństwo bardziej będzie posłuszne władzy i łatwiejsze do kontrolowania, jest spadkiem po ideach będących wspornikami państw które poniosły w ubiegłym stuleciu sromotne klęski. A więc, powodzenia!