Dodaj nową odpowiedź

---

Proponuję kolegom z antify posluchać nagrań np.

http://www.infernalwar.pl/mp3.html

Można się zgadzać. Można się nie zgadzać.
Chciałbym jednak zobaczyć antyfaszystowskich "bojowników" wygrywajacych w sposób tak zawzięty pochody gitarowe, pasaże. Naprawde chciałbym to usłyszeć. Swoją drogą może to jest metoda walki a nie wypisywanie komentarzy w internecie...

HONOR - to samo - można się zgadzać, można nie. Mi osobiście nie przeszkadza, że wielbiciele tego zespolu trzymali mnie ponad rok na 1 miejscu na redwatchu. Nie przeszkadzały mi internetowe napinki, pogróżki swoją droga lejące się zarówno od nazistów jak i "antify" w moim kierunku. Miałem to gdzieś. Posłuchajcie sobie na www.youtube.com nagrań zespolu np. http://www.youtube.com/watch?v=4bRILQeOa9Q
http://www.youtube.com/watch?v=ePwe-lzR1K0 i pochodne.
Niektore nagrania sa imponujące - niezależnie od tego jak bardzo można sie zgadzać lub nie zgadzać z tekstami, które swoją droga mają swoją dziką szczerość - choć przepełnione są nienawiścią a Szczery wyśpiewuje je bez kompromisów. Chciałbym dowiedziec sie kiedyś o istnieniu równie ideowego człowieka, narażającego się każdym tekstem, każdym dźwiękiem a mimo wszystko trwającym w swych wartościach. Po prostu takich nie ma. Można się ze Szczerym zgadzać, można się nie zgadzać. Można szukać przyczyn jego "zbłądzenia" i chorobliwej nienawiści do przedtawicieli innych narodowości. Podkreslę, że sam nie mam aryjskiego pochodzenia i teoretycznie rownież powinienem zostać zamordowany w ramach czyszczenia Europy z obcego elementu. To jednak też mi nie przeszkadza aby docenić talent Honoru czy Infernal War a równocześnie snuć hipotezę, że gdyby ci muzycy nie zaszli tak daleko w ślepą uliczkę w jaką zaszli, to być może stworzyliby coś naprawde niesamowitego, odkrywczego i inspirującego.

To nie jest świat ulicznej walki, toporów, noży. Chłopcy naziści w swej nienawisci, zawziętości, woli walki, zaszli tak daleko, że ciężko ich dogonić. Osiągneli wyższy stan muzycznej i duchowej świadomości. Można się napinać. To niczego nie zmieni. Chłopaki po tamtej stronie barykady sa niezwykle pewni siebie i odważni. Gdyby jeszce tylko nie chcieli zabijac Żydów i Murzynów byłoby naprawdę pieknie... i gdyby otworzyli swoje umysły i otarli je z ziemskiego gówna...

Być może jednak niczego muzycznie/artystycznie nigdy nie osiągnęli.

Na zakonczenie powiem o jeszcze jednym. Ja nie dziele ludzi pod względem wyznawanej ideologii. To jest zły podział. On praktycznie nie istnieje. Ludzie poglądy zmieniaja ale to też nie ma większego znaczenia. Problem jest inny a mianowicie taki, że ci którzy prowadzą 1 majowe pochody sa karierowiczami - nie mają nic wspolnego z walką o socjalizm, komunizm czy jakąs inną formę wyidealizowanej rzeczywistości. To samo dzieje się po drugiej stronie - tam też znajdą się liderzy, którzy w imię lepszego świata poprwadzą ludzi na mord - tak naprawdę w imię realizacji swoich prywatnych interesów - tak jak robili to Hitler, Ikonowicz, Ziętek, Goebbels, Wieczorkowski, Wałesa, Kwaśniewski czy Putin. Nie ma zasadniczej różnicy - oni są tacy sami. Wykorzystują tę czy inną ideologię w celu formowania i rozwijania swojego kapitału politycznego, w celu zdobycia różnych korzyści - materialnych, ambicjonalnych. Ich walka polityczna ma na celu w pierwszej kolejności walkę o własny wizerunek, o poparcie i zrozumienie społeczne za wszelką cenę. Z drugiej strony są młodzi działacze, aktywiści. Szczerych, odważnych i walczących dla sprawy jest niewielu. Nie ma różnicy czy są liberałami, komunistami, pochuistami czy faszystami. Wiedzie ich ślepa, często naiwna wiara w lepszy świat, lepszą rzeczywistość. Często rozwiązania są tragiczne np. takie jak w przypadku ideowych nazistów, którzy w młodym wieku uciekają się do mordowania ludzi ze względu na ich pochodzenie co swoją drogą nie wypływa z żadnej prawdziwie ideowej doktryny a jest jedynie manipulacją tych wysoko... tych, których głównym celem w życiu jest walka o władzę, tych, którzy chcieli podzielić ludzi aby nimi rządzić, tych, których pozycja społeczna rosła gdy na ulicach miast, młodzi, nieuświadomieni ale walczący o jakieś dzikie, światłe ideały, ludzie mordowali innych ludzi. Nie ma tych wysoko i tych nisko. Nie ma. Ci co są nisko, każdy niemal jeden z nich gdy otrzyma z czasem taką szansę, stanie wysoko wcześniej czy później. Tę samą forma nawiwności jest maszerowanie w 1 Majowym pochodzie prowadzonym przez zawodowych, profesjonalnych socjalistów co uczestniczenie w Nocy długich noży, co szczere modlenie się za papieża. Nie ma zasadniczej różnicy. Zło rośnie. Rosnąć będzie tak długo jak długo będzie na nie ciche lub głośne przyzwolenie. Zło żyje. Jest w nas. W naszych umysłach. Zniewala dusze i ciało. Zło to my.

Jesteśmy małymi pionkami w wielkiej grze.

Jesteśmy.

Albo nie.

pozdrawiam
Iwo Czerniawski
iwo_cz@poczta.onet.pl

Walczaca Grupa Rewolucyjna
www.wgr.w.pl

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.