Dodaj nową odpowiedź
Urzędnicy okradali Sejm?
dominika, Śro, 2007-05-23 15:55 KrajJak podaje Super Express, od czwartku trwa w Sejmie nadzwyczajna kontrola, którą prowadzi Urząd Kontroli Skarbowej. UKS nie chce mówić o szczegółach, rzecznik UKS, Alina Jurkowska, potwierdza jednak, że ma ona miejsce. Emilia Woźnica, która pracowała jako referent i inspektor nadzoru ujawnia sprawę lewych faktur. Woźnica twierdzi, że zdarzyło jej się ewidencjonować starą i zardzewiałą chłodziarkę jako nową lodówkę. Zaczęła drążyć temat i okazało się, że takich fikcyjnych zakupów było zdecydowanie więcej, m.in. zaparzacze i termosy do kawy, chłodziarkozamrażarki, piec konwekcyjno-parowy, szafy chłodnicze, stoły podgrzewane oraz zmywarki do naczyń. Sześć faktur opiewa na kwotę ponad 173 tys. zł. Jej zdaniem ten sprzęt nigdy do Sejmu nie trafił.
Tego typu zakupy były w większości dokonane między 13 a 21 grudnia 2004r., czyli w okresie, kiedy w budżetówce zostają pieniądze do wykorzystania. Głównym dostawcą była firma "G" należąca do Dariusza Sz., dziennikarze pojechali pod warszawski adres tej firmy lecz zastali tam dom jednorodzinny, a w nim przedszkole. Okoliczni mieszkańcy nic o istnieniu firmy nie wiedzieli, a telefon do rzekomej firmy odebrała zaskoczona starsza kobieta.
Policja skarbowa zajmuje się w tej chwili fakturami. Woźnica uważa, że ktoś z kancelarii Sejmu dogadał się z firmą wystawiającą lewe faktury.
We wtorek do kancelarii wezwano byłą dyrektor Domu Poselskiego, Barbarę Szczepańską, przesłuchana również zostanie obecna dyrektor Kancelarii Sejmu, Wanda Fidelus-Ninkiewicz, która była wówczas zastępcą szefa KS. Emilia Woźnica została zwolniona, ponieważ jak twierdzi, szukała prawdy.
Szef Kancelarii Sejmu, Janusz Kotański, odmawia komentarza w tej sprawie.





