Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Okazuje się, że Pratts sprzedaje "sprawiedliwe" banany. Więc co znaczy "sprawiedliwy handel" dla kapitalistów?
Z BBC News, 23.05.07
Przepracowana Polka straciła dziecko
Pratt’s Bananas, firma będąca jednym z największych dostawców owoców na rynek brytyjski, spotka się z zarzutem łamania praw pracowniczych zatrudnionych w niej imigrantów.
Skarga przeciwko Pratt’s Bananas wpłynęła do sądu pracy po tym, jak jedna z polskich pracownic poroniła w z powodu przepracowania. Kobieta twierdzi, że kierownictwo zakładu odmówiło przeniesienia jej do lżejszych prac mimo że poinformowała o swoich problemach z ciążą.
Zatrudnieni, głównie obywatele krajów Europy Wschodniej, byli zmuszani do pracy w godzinach nadliczbowych przez sześć, a niejednokrotnie siedem dni w tygodniu. Jak powiedzieli dziennikarzom BBC pracownicy mieszczącej się w Luton firmy, osoby, które odmawiały pracy w godzinach nadliczbowych, były natychmiast zwalniane. W przypadku nie osiągnięcia norm pracownicy nie mieli prawa do przerw.
- Jeżeli skończyliśmy pracę, mogliśmy iść na przerwę. Jeżeli nie, nie mieliśmy przerwy. To było coś w rodzaju kary – powiedziała zatrudniona w przedsiębiorstwie Polka.
Kobieta powiedziała również, że pracując w wymiarze 10 – 12 godzin dziennie pracownicy musieli prosić o pozwolenie na wyjście do toalety. Jeżeli kierownik zmiany nie wyrażał zgody, musieli pozostać przy taśmie produkcyjnej.
Kierownictwo Pratt’s Bananas twierdzi, że warunki pracy w przedsiębiorstwie są jednym z priorytetów firmy i zapowiedziało przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia w tej sprawie.
Martin Smith z kierownictwa GMB, jednego z największych związków zawodowych w Wielkiej Brytanii, skupiającego ponad 700 tys. pracowników, twierdzi, że łamanie praw pracowniczych jest powszechne w niektórych sektorach gospodarki.
- Nasze wieloletnie doświadczenia dowodzą, że jest to powszechne, nie tylko w sektorze żywnościowym i w dystrybucji – mówi Smith. - W wielu sektorach, pracownicy, którzy nie przeciwstawiają się takim praktykom, są eksploatowani. Dotyczy to nie tylko imigrantów.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
http://blog.europeanleaders.net/procurement-blog/2007/5/25/bbc-investiga...
Okazuje się, że Pratts sprzedaje "sprawiedliwe" banany. Więc co znaczy "sprawiedliwy handel" dla kapitalistów?
Z BBC News, 23.05.07
Przepracowana Polka straciła dziecko
Pratt’s Bananas, firma będąca jednym z największych dostawców owoców na rynek brytyjski, spotka się z zarzutem łamania praw pracowniczych zatrudnionych w niej imigrantów.
Skarga przeciwko Pratt’s Bananas wpłynęła do sądu pracy po tym, jak jedna z polskich pracownic poroniła w z powodu przepracowania. Kobieta twierdzi, że kierownictwo zakładu odmówiło przeniesienia jej do lżejszych prac mimo że poinformowała o swoich problemach z ciążą.
Zatrudnieni, głównie obywatele krajów Europy Wschodniej, byli zmuszani do pracy w godzinach nadliczbowych przez sześć, a niejednokrotnie siedem dni w tygodniu. Jak powiedzieli dziennikarzom BBC pracownicy mieszczącej się w Luton firmy, osoby, które odmawiały pracy w godzinach nadliczbowych, były natychmiast zwalniane. W przypadku nie osiągnięcia norm pracownicy nie mieli prawa do przerw.
- Jeżeli skończyliśmy pracę, mogliśmy iść na przerwę. Jeżeli nie, nie mieliśmy przerwy. To było coś w rodzaju kary – powiedziała zatrudniona w przedsiębiorstwie Polka.
Kobieta powiedziała również, że pracując w wymiarze 10 – 12 godzin dziennie pracownicy musieli prosić o pozwolenie na wyjście do toalety. Jeżeli kierownik zmiany nie wyrażał zgody, musieli pozostać przy taśmie produkcyjnej.
Kierownictwo Pratt’s Bananas twierdzi, że warunki pracy w przedsiębiorstwie są jednym z priorytetów firmy i zapowiedziało przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia w tej sprawie.
Martin Smith z kierownictwa GMB, jednego z największych związków zawodowych w Wielkiej Brytanii, skupiającego ponad 700 tys. pracowników, twierdzi, że łamanie praw pracowniczych jest powszechne w niektórych sektorach gospodarki.
- Nasze wieloletnie doświadczenia dowodzą, że jest to powszechne, nie tylko w sektorze żywnościowym i w dystrybucji – mówi Smith. - W wielu sektorach, pracownicy, którzy nie przeciwstawiają się takim praktykom, są eksploatowani. Dotyczy to nie tylko imigrantów.