Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
AniaWarszawianka (niezweryfikowane), Nie, 2011-03-13 06:08
Czytelniku CIA,
Proponuję wracać do swojej miejscowości i nie narzekać (nikt na siłę w Warszawie nie trzyma), bo przez takich, jak Pan, to nie można nawet samochodu zaparkować. Poza tym psujecie rynek pracy, bo za grosze i wazeliniarstwo utrzymujecie się na posadach.
Za komuny było kiepsko, ale była jedna sensowna rzecz: taki przyjezdny, jak Pan nie dostałby meldunku w Warszawie i tym samym nie miałby jak proponować starszym ludziom, którzy przepracowali całe życie, by wynosili się z domu i zrobili Panu miejsce! Wśród wspomnianych z taką niechęcią lokatorów jest wielu przedwojennych Warszawiaków, którzy zamieszkali w kamienicach komunalnych, gdyż miasto, a więc ich domy były zburzone i nie było gdzie wrócić. Czyli co, Oni powinni "wylecieć" na ulicę, a ktoś, kto nie ma nic wspólnego z danym mieszkaniem miałby je dostać? W imię czego, bo nie o rzeczywistego spadkobiercę przecież chodzi?
Gdyby Pan stąd pochodził, to nie pisałby: "Poza tym był czas, kiedy mieszkania mogliście za psi grosz wykupić", bo to nie jest prawdą.
I jeszcze jedno: Pan również będziesz stary i mogą Cię pogryźć psy. Nie życz innym tego, czego byś nie chciał we własnym życiu przeżywać.
PS. Żeby sytuacja była klarowna wspomnę tylko, że nie jestem lokatorką mieszkania komunalnego, nic od nikogo nie potrzebuję, bo mam własne, poza tym jestem rdzenną mieszkanką.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Starych drzew się nie przesadza!
Czytelniku CIA,
Proponuję wracać do swojej miejscowości i nie narzekać (nikt na siłę w Warszawie nie trzyma), bo przez takich, jak Pan, to nie można nawet samochodu zaparkować. Poza tym psujecie rynek pracy, bo za grosze i wazeliniarstwo utrzymujecie się na posadach.
Za komuny było kiepsko, ale była jedna sensowna rzecz: taki przyjezdny, jak Pan nie dostałby meldunku w Warszawie i tym samym nie miałby jak proponować starszym ludziom, którzy przepracowali całe życie, by wynosili się z domu i zrobili Panu miejsce! Wśród wspomnianych z taką niechęcią lokatorów jest wielu przedwojennych Warszawiaków, którzy zamieszkali w kamienicach komunalnych, gdyż miasto, a więc ich domy były zburzone i nie było gdzie wrócić. Czyli co, Oni powinni "wylecieć" na ulicę, a ktoś, kto nie ma nic wspólnego z danym mieszkaniem miałby je dostać? W imię czego, bo nie o rzeczywistego spadkobiercę przecież chodzi?
Gdyby Pan stąd pochodził, to nie pisałby: "Poza tym był czas, kiedy mieszkania mogliście za psi grosz wykupić", bo to nie jest prawdą.
I jeszcze jedno: Pan również będziesz stary i mogą Cię pogryźć psy. Nie życz innym tego, czego byś nie chciał we własnym życiu przeżywać.
PS. Żeby sytuacja była klarowna wspomnę tylko, że nie jestem lokatorką mieszkania komunalnego, nic od nikogo nie potrzebuję, bo mam własne, poza tym jestem rdzenną mieszkanką.