Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
BRAWO!Pani Aniu (moja imienniczko).
Dla przypomnienia: czy ktoś jeszcze pamięta co to jest czyn społeczny? Żeby "dostać" np.zakładowe mieszkanie, trzeba było nie tylko oddawać(a tak, potrącali) część wynagrodzenia np.premii, odpracować na budowie ileś godzin + kaucja. A w latach 70, dbając o swoją przyszłość zakładaliśmy książeczki mieszkaniowe. Mam taką do dziś! z pełną wpłatą na M3. Chętnych było dużo a mieszkań mało.
Po zmianach ustrojowych budynek zakładowy został skomunalizowany. I dobrze, że nie ma szans na "pajaca", który będzie sobie rościł prawa do decydowania o losach innych. Bo o ile rozumiem co znaczy były właściciel, to nie rozumiem, po co komu udziały osób obcych "odkupione" od b.właścicieli. Na co liczą? Dla mnie w obecnej sytuacji prawnej to chybiona inwestycja. I nie wróży nic dobrego ani dla mieszkańców, ani dla współwłaścicieli.
A co do czasów dzisiejszych. Skoro dostał ktoś kredyt mieszkaniowy na pół miliona to: 1)jego wybór, 2)płaci za swoje lokum, w którym już mieszka i nie ma powodu do narzekań. Ja straciłam, a nie mam wrogiego nastawienia do innych. Nie lubię tylko cwaniaków z pretensjami i "aspiracjami". To jest moje miasto i lubię jego mieszkańców. Smutne będzie Centrum tylko w białych kołnierzykach.
PS.Rdzenna i też na swoim
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
historia nie z książki
BRAWO!Pani Aniu (moja imienniczko).
Dla przypomnienia: czy ktoś jeszcze pamięta co to jest czyn społeczny? Żeby "dostać" np.zakładowe mieszkanie, trzeba było nie tylko oddawać(a tak, potrącali) część wynagrodzenia np.premii, odpracować na budowie ileś godzin + kaucja. A w latach 70, dbając o swoją przyszłość zakładaliśmy książeczki mieszkaniowe. Mam taką do dziś! z pełną wpłatą na M3. Chętnych było dużo a mieszkań mało.
Po zmianach ustrojowych budynek zakładowy został skomunalizowany. I dobrze, że nie ma szans na "pajaca", który będzie sobie rościł prawa do decydowania o losach innych. Bo o ile rozumiem co znaczy były właściciel, to nie rozumiem, po co komu udziały osób obcych "odkupione" od b.właścicieli. Na co liczą? Dla mnie w obecnej sytuacji prawnej to chybiona inwestycja. I nie wróży nic dobrego ani dla mieszkańców, ani dla współwłaścicieli.
A co do czasów dzisiejszych. Skoro dostał ktoś kredyt mieszkaniowy na pół miliona to: 1)jego wybór, 2)płaci za swoje lokum, w którym już mieszka i nie ma powodu do narzekań. Ja straciłam, a nie mam wrogiego nastawienia do innych. Nie lubię tylko cwaniaków z pretensjami i "aspiracjami". To jest moje miasto i lubię jego mieszkańców. Smutne będzie Centrum tylko w białych kołnierzykach.
PS.Rdzenna i też na swoim