Dodaj nową odpowiedź
Wrocław: NIE zabijaniu niedzwiedzi w Kanadzie
Tomasso, Śro, 2007-08-22 20:30
22 sierpnia 2007 pod Konsulatem Brytyjskim odbył się protest, mający na celu powstrzymanie zabijania niedźwiedzi czarnych w Kanadzie. Na zwierzęta te poluje się po to, aby z ich futra wykonać czapy dla gwardzistów straży królewskiej w Wielkiej Brytanii. Jak wynika z danych, jedna czapa gwardzisty, to życie jednego zwierzęcia. Rocznie zabija się 100 osobników tego gatunku. Jest to o tyle okrutne, że często zwierzę jest postrzelone kilka razy zanim poniesie śmierć. Tym, którym uda się uciec, wykrwawiają się w potwornym bólu.W Europie, w efekcie polowań, niedźwiedzie czarne wyginęły całkowicie. // zdjęcia z pikiety.
Protest był częścią kampanii europejskiego oddziału organizacji PETA (People for the Ethical Treatment of Animals), której celem jest wezwanie Jej Wysokości Królowej Elżbiety i Brytyjskiego Ministerstwa Obrony do zatrzymania barbarzyńskich polowań.
Prawie 200 brytyjskich eurodeputowanych okazało współczucie i wsparło inicjatywę swoimi podpisami, apelując o zastąpienie prawdziwych futer w czapach gwardzistów sztucznymi.
W dzisiejszej akcji wzięło udział kilkanaście osób. Niektóre z nich były poprzebierane za niedzwiedzie i leżały symbolicznie na chodniku. Osoby te przedstawiały zabite niedźwiedzie czarne.
- Protestujemy przeciwko zabijaniu tych zwierząt na czapy, skoro są inne sztuczne materiały, z których mozna skorzystać. To co robicie jest nieludzkie! - krzyczała pod konsulatem jedna z uczestniczek protestu, Patrycja Art.
Uczestnicy krzyczeli także cyklicznie hasło: God save the bears!
Niestety, nikt z pracowników konsulatu nie był zainteresowany spotkaniem z protestującymi.
Akcja była ciekawa wizualnie, co wzbudzało zainteresowanie. Minusem organizacyjnym demonstracji był brak tuby, ulotek informacyjnych oraz wymownego transparentu, co negatywnie wpłynęło na szerszy odbiór problemu przez przechodniów.





