Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Marek IP Ślask (niezweryfikowane), Śro, 2007-11-21 02:37
Bzdury piszesz koleś. Przepisy BHP (a właściwie ich przepisy wykonawcze - rozporządzenia wewnątrz zakładowe) są tak ustalane, że nie ma szans na wykonanie norm pracy, bez ich omijania przez samych pracowników. Te właśnie "osoby na górze" owe normy pracy uchwalają, z kolei służby BHP po każdym wypadku, czy też po każdej kontroli (PIPu) muszą określić, jakie ustaliły środki zapobiegawcze - i tak jak pisałem wyżej, pracownicy nie są w stanie wykonać swojej pracy bez omijania tych przepisów. Teoretycznie, bez nacisku z góry, muszą np: zdejmować wszelkie osłony zabezpieczające,czy też nie są w stanie rzetelnie sprawdzic przed rozpoczęciem pracy, czy dane urządzenie, suwnica, czy maszyna działają bez zakłóceń i bezpiecznie - aby zdążyć z wykonaniem pracy; czy ze zmęczenia pracują bez środków ochrony osobistej (np: masek przeciw pyłowych czy kasków). Pracodawca ma czyste ręce, bowiem zgodnie z przepisami KP on te środki pracownikowi zapewnił, a że system pracy na ich stosowanie nie pozwala, to już pracodawcę, jak i BHP, zupełnie nie obchodzi. BHP-owiec jest bardziej wrogiem robotnika, niż przyjacielem; to swoisty policjant, któremu bardziej zależy na ukaraniu ciebie za prace niezgodną z przepisami, niż na zapewnieniu ci bezpiecznego systemu pracy.
W jednym masz racje: to, że górnicy doskonale zdają sobie sprawe o panującym zagrożeniu, tyle że nie mają na to większego wpływu
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
Bzdury piszesz koleś.
Bzdury piszesz koleś. Przepisy BHP (a właściwie ich przepisy wykonawcze - rozporządzenia wewnątrz zakładowe) są tak ustalane, że nie ma szans na wykonanie norm pracy, bez ich omijania przez samych pracowników. Te właśnie "osoby na górze" owe normy pracy uchwalają, z kolei służby BHP po każdym wypadku, czy też po każdej kontroli (PIPu) muszą określić, jakie ustaliły środki zapobiegawcze - i tak jak pisałem wyżej, pracownicy nie są w stanie wykonać swojej pracy bez omijania tych przepisów. Teoretycznie, bez nacisku z góry, muszą np: zdejmować wszelkie osłony zabezpieczające,czy też nie są w stanie rzetelnie sprawdzic przed rozpoczęciem pracy, czy dane urządzenie, suwnica, czy maszyna działają bez zakłóceń i bezpiecznie - aby zdążyć z wykonaniem pracy; czy ze zmęczenia pracują bez środków ochrony osobistej (np: masek przeciw pyłowych czy kasków). Pracodawca ma czyste ręce, bowiem zgodnie z przepisami KP on te środki pracownikowi zapewnił, a że system pracy na ich stosowanie nie pozwala, to już pracodawcę, jak i BHP, zupełnie nie obchodzi. BHP-owiec jest bardziej wrogiem robotnika, niż przyjacielem; to swoisty policjant, któremu bardziej zależy na ukaraniu ciebie za prace niezgodną z przepisami, niż na zapewnieniu ci bezpiecznego systemu pracy.
W jednym masz racje: to, że górnicy doskonale zdają sobie sprawe o panującym zagrożeniu, tyle że nie mają na to większego wpływu