Dodaj nową odpowiedź

Bzdury piszesz koleś.

Bzdury piszesz koleś. Przepisy BHP (a właściwie ich przepisy wykonawcze - rozporządzenia wewnątrz zakładowe) są tak ustalane, że nie ma szans na wykonanie norm pracy, bez ich omijania przez samych pracowników. Te właśnie "osoby na górze" owe normy pracy uchwalają, z kolei służby BHP po każdym wypadku, czy też po każdej kontroli (PIPu) muszą określić, jakie ustaliły środki zapobiegawcze - i tak jak pisałem wyżej, pracownicy nie są w stanie wykonać swojej pracy bez omijania tych przepisów. Teoretycznie, bez nacisku z góry, muszą np: zdejmować wszelkie osłony zabezpieczające,czy też nie są w stanie rzetelnie sprawdzic przed rozpoczęciem pracy, czy dane urządzenie, suwnica, czy maszyna działają bez zakłóceń i bezpiecznie - aby zdążyć z wykonaniem pracy; czy ze zmęczenia pracują bez środków ochrony osobistej (np: masek przeciw pyłowych czy kasków). Pracodawca ma czyste ręce, bowiem zgodnie z przepisami KP on te środki pracownikowi zapewnił, a że system pracy na ich stosowanie nie pozwala, to już pracodawcę, jak i BHP, zupełnie nie obchodzi. BHP-owiec jest bardziej wrogiem robotnika, niż przyjacielem; to swoisty policjant, któremu bardziej zależy na ukaraniu ciebie za prace niezgodną z przepisami, niż na zapewnieniu ci bezpiecznego systemu pracy.
W jednym masz racje: to, że górnicy doskonale zdają sobie sprawe o panującym zagrożeniu, tyle że nie mają na to większego wpływu

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.