Dodaj nową odpowiedź

Lokatorzy nie chcą płacić czynszu fałszerzowi

Kraj

Lokatorzy z Tykocińskiej na warszawskiej Pradze zostali sprzedani wraz z kamienicami wyłudzonymi od ratusza na podstawie sfałszowanego testamentu. Jeden z mieszkańców jest artystą Adam Kozłowski. Kozłowski wczoraj stanął przed sądem ponieważ postanowił, że nie będzie płacić czynszu rodzinie, która dzięki sfałszowaniu testamentu wyłudziła dwie kamienice. Prasa już opisywała sytuację kilka razy: dwie cenne działki w centrum Warszawy i cztery kamienice na Targówku były odebrane od rodziny Florentyny i Rocha Krzeszewskich po wojnie dekretem Bieruta. Przy Tykocińskiej pięć lat temu pojawił się Mirosław K. spod Poznania. Ogłosił, że jest spadkobiercą dwóch odzyskanych kamienic. W testamencie Florentyna Krzeszewska przekazała nieruchomości instytucjom kościelnym. Sprawa fałszywki trafiła do prokuratury i sądu. Wiosną zapadł ostateczny wyrok. Mirosław K. został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć lat.

Mirosław K. jednak zachowywał się jak właściciel. Pozwał o czynsz Adama Kozłowskiego i sprzedał domy: jeden zięciowi, drugi córce. Od niej kamienicę kupiła w tym roku prywatna spółka.

Kobieta pozwała też malarza. Wczoraj odbyła się rozprawa. - Jesteśmy biednymi starszymi ludźmi. Druga strona ma pieniądze na pełnomocników i potrafi wykorzystać luki prawne - mówił w sądzie Adam Kozłowski. - Nie uznaję państwa K. za właścicieli. Dlatego artysta ma kłopoty. Wcześniej zapadły wyroki nakazujące mu zapłatę pieniędzy rodzinie K. Do pracowni zawitał komornik, który zlicytował obrazy. Kolejna licytacja w grudniu. Lokator tłumaczy, że chciał wpłacać pieniądze do depozytu sądowego, ale formalności okazały się nie do przejścia.

Sąd uznał wczoraj argumenty lokatora i odroczył rozprawę, by poznać sprawę fałszywego testamentu.

Ratusz wstrzymał tylko zwrot dwóch sąsiednich kamienic przy Tykocińskiej, o które starał się Mirosław K. Dlaczego jednak pozwolono obracać mu nieruchomościami, które zdążył już przejąć? Miejskie Biuro Gospodarowania Nieruchomościami twierdzi, że o wyroku w sprawie fałszywego testamentu dowiedziało się w maju tego roku, gdy kamienice miały już nowych właścicieli. - Skuteczność odzyskania budynków przez miasto jest w tej chwili wątpliwa - przyznaje wicedyrektor biura Jakub Rudnicki. Jego zdaniem jest jednak cień szansy na to, by stwierdzić nieważność zwrotu budynków Mirosławowi K. Chodzi o nowe postępowanie spadkowe. Sąd ma jeszcze raz stwierdzić, tym razem na podstawie prawdziwego testamentu, do kogo należy majątek po Florentynie Krzeszewskiej.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.