Istnienie klas społecznych często pomijane jest w mediach główno-nurtowych, a jeżeli już pada termin „klasa” trudno nie odnieść wrażenia, że na świeci...
Po raz 44 spotykamy się na łamach anarchistycznego periodyku „Inny Świat”. Tym razem, nieco szerzej, podjęliśmy dwa, a nawet trzy tematy... Niejako te...
Tureckie władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...
Jak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr...
Bardzo duża część uchodźców, przedstawianych jako Syryjczycy, jest tak naprawdę Kurdami, zamieszkującymi Syrię. Kurdowie od lat toczą walkę o stworzen...
Daniel Alain Korona (niezweryfikowane), Sob, 2007-12-08 20:10
23 listopada br odwołano mnie z funkcji prezesa zarządu Elewarr sp. z o.o.. Jako przyczynę mojego odwołania i powołania następcy podaje się zbyt dużą sprzedaż zbóż czy szerzej jakieś działania zarządu mających stanowić zagrożenie. 5.12.2007 r. o zmianie prezesa zarządu Elewarru napisała Gazeta Wyborcza, a wślad za nią także inne media w tym dzienik, Życie Warszawy czy TVN 24. Jednak niewiele mówi się o przyczynach mojego odwołania. Otóż
1. ELEWARR zawsze był łakomym kąskiem dla polityków. Wynagrodzenie prezesa spółki Elewarr wynosi 6-krotność średniej krajowej czyli ponad 17 tys. zł. Członkowie zarządu otrzymują także premię kwartalną, która wynosi do 50% wynagrodzenia zasadniczego za okres 3 miesięcy (za mojej kadencji w radzie nadzorczej przyznawano 45%, ostatnio przyznano 20%). Dodatkowo prezes otrzymuje samochód służbowy, komputer przenośny i telefon komórkowy a także dysponuje służbową kartę kredytową na cele reprezentacyjne, której limit wynosi 15 tys. zł miesięcznie. Z bonusów tych korzystałem rzadko. W razie wypowiedzenia członek zarządu otrzymuje 3 miesięczne wyynagrodzenie bez świadczenia pracy, a po tym terminie obowiązuje go zakaz konkurencji (minimum 2 miesiące, maksymum 12 miesięcy) za które otrzymuje odszkodowanie. A zatem posada Elewarru jest intratna, znacznie bardziej od ministerialnej.
2. Choć zostałem mianowany za czasów PIS, to jednak nie byłem członkiem tej partii, jestem niezależny (była nawet próba odwołania mnie za czasów PIS). Z wykształcenia dr nauk ekonomicznych, zanim zostałem prezesem Elewarru pełniłem wcześniej od października 2006 r. funkcje członka rady nadzorczej tej spółki, następnie przewodniczącego rady nadzorczej i dopiero 1 sierpnia 2007 r. zostałem prezesem zarządu. A zatem w momencie powołania na prezesa posiadałem stosowne wykształcenie i znajomość zagadnień dotyczących samej spółki. Rozbieżność odnośnie struktury zarządzania w spółce dotyczący kwestii decyzyjnych spowodował ostry spór w zarządzie, który mógł jednak być rozwiązany stosowną decyzją właścicielską. Niestety Prezes ARR nie podjął we właściwym czasie decyzji. Widocznie obawiano się mojej koncepcji uniezależnienia spółki od politycznych uwarunkowań i faktu, że nie ukrywałem oczekiwań dotyczących ujawnienia ewentualnych nieprawidłowości w spółce przez kontrolę WIHARSu. W tym kontekście nie dziwi szybkie odwołanie mnie z funkcji, nie pasowałem do układów politycznych i nie ukrywałbym też ewentualnych nieprawidłowości.
dr Daniel Alain Korona
b. Prezes Elewarr sp. z o.o.
Protest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...
Manchester Solidarity Federation sprzeciwia się zarówno opcji "in" jak i "out". W sprawie referendum dotyczącego członkostwa w Unii Europejskiej wyraż...
Nie należy jednak zbyt na to liczyć. Można być niemal pewnym, iż żaden uczony nie ośmieli się dziś traktować człowieka tak, jak traktuje królika; trze...
Mówiłem już, gdzie szukać zasadniczej praktycznej przyczyny potężnego jeszcze obecnie oddziaływania wierzeń religijnych na masy ludowe. Owe właściwe i...
W dniach 25-26 czerwca, anarchosyndykaliści spotkali się na konferencji pod Madrytem, by omówić powstanie nowej federacji i utworzenie na nowo anarch...
„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zost...
Jak się okazuje, kulturalne elity zaczęły dyskutować o warunkach pracy w restauracjach i barach, gdzie są stałymi bywalcami. Pomimo faktu, że wiele sz...
ZMIANA PREZESA DECYZJĄ POLITYCZNĄ
23 listopada br odwołano mnie z funkcji prezesa zarządu Elewarr sp. z o.o.. Jako przyczynę mojego odwołania i powołania następcy podaje się zbyt dużą sprzedaż zbóż czy szerzej jakieś działania zarządu mających stanowić zagrożenie. 5.12.2007 r. o zmianie prezesa zarządu Elewarru napisała Gazeta Wyborcza, a wślad za nią także inne media w tym dzienik, Życie Warszawy czy TVN 24. Jednak niewiele mówi się o przyczynach mojego odwołania. Otóż
1. ELEWARR zawsze był łakomym kąskiem dla polityków. Wynagrodzenie prezesa spółki Elewarr wynosi 6-krotność średniej krajowej czyli ponad 17 tys. zł. Członkowie zarządu otrzymują także premię kwartalną, która wynosi do 50% wynagrodzenia zasadniczego za okres 3 miesięcy (za mojej kadencji w radzie nadzorczej przyznawano 45%, ostatnio przyznano 20%). Dodatkowo prezes otrzymuje samochód służbowy, komputer przenośny i telefon komórkowy a także dysponuje służbową kartę kredytową na cele reprezentacyjne, której limit wynosi 15 tys. zł miesięcznie. Z bonusów tych korzystałem rzadko. W razie wypowiedzenia członek zarządu otrzymuje 3 miesięczne wyynagrodzenie bez świadczenia pracy, a po tym terminie obowiązuje go zakaz konkurencji (minimum 2 miesiące, maksymum 12 miesięcy) za które otrzymuje odszkodowanie. A zatem posada Elewarru jest intratna, znacznie bardziej od ministerialnej.
2. Choć zostałem mianowany za czasów PIS, to jednak nie byłem członkiem tej partii, jestem niezależny (była nawet próba odwołania mnie za czasów PIS). Z wykształcenia dr nauk ekonomicznych, zanim zostałem prezesem Elewarru pełniłem wcześniej od października 2006 r. funkcje członka rady nadzorczej tej spółki, następnie przewodniczącego rady nadzorczej i dopiero 1 sierpnia 2007 r. zostałem prezesem zarządu. A zatem w momencie powołania na prezesa posiadałem stosowne wykształcenie i znajomość zagadnień dotyczących samej spółki. Rozbieżność odnośnie struktury zarządzania w spółce dotyczący kwestii decyzyjnych spowodował ostry spór w zarządzie, który mógł jednak być rozwiązany stosowną decyzją właścicielską. Niestety Prezes ARR nie podjął we właściwym czasie decyzji. Widocznie obawiano się mojej koncepcji uniezależnienia spółki od politycznych uwarunkowań i faktu, że nie ukrywałem oczekiwań dotyczących ujawnienia ewentualnych nieprawidłowości w spółce przez kontrolę WIHARSu. W tym kontekście nie dziwi szybkie odwołanie mnie z funkcji, nie pasowałem do układów politycznych i nie ukrywałbym też ewentualnych nieprawidłowości.
dr Daniel Alain Korona
b. Prezes Elewarr sp. z o.o.