TP: Licencja na podglądanie

Świat | Represje

Burza w Niemczech: rząd w Berlinie przyznał, że od dwóch lat tamtejsze tajne służby przeszukują przez internet komputery obywateli. Bez nakazu, bez wiedzy inwigilowanych i nawet bez konkretnych podejrzeń. Czy podobnie postępują polskie organa ścigania i służby specjalne? Tygodnik Powszechny zebrał dość poszlak, żeby stwierdzić: tak. Z tą różnicą, że w Niemczech się o tym ostro dyskutuje. W Polsce nie.

Bomba wybuchła nagle, tuż przed długim majowym weekendem. Na rutynowym posiedzeniu komisji spraw wewnętrznych Bundestagu pojawił się przedstawiciel Urzędu Kanclerskiego. Urząd ten (jego polski odpowiednik to Kancelaria Premiera) nadzoruje pracę służb specjalnych.

I gdy posłowie myśleli już chyba tylko o nadchodzącym urlopie, urzędnik oświadczył, że chciałby jeszcze odpowiedzieć na zaległe poselskie zapytanie.

Jak relacjonowała potem reporterka branżowego tygodnika „Das Parlament", posłowie nie mogli uwierzyć własnym uszom. Przedstawiciel rządu przyznał bowiem z niespodziewaną szczerością, że od dwóch lat niemiecki wywiad i kontrwywiad stosują metodę, która po niemiecku nazywa się Online-Durchsuchungen: rewizje online.

Riegerstrasse spalone

Wczoraj wieczorem spłonęły górne piętra squatu przy ulicy Rieger w Berlinie. Nie wiadomo czy podpalenia dokonali miejscowa bojówka faszystowska od lat walcząca z mieszkańcami, czy prawni właściciele posesji na której znajduje się squat (przypomnę, że suma za którą wykupiono działkę wynosiła ok 2mln euro). Wielu ludzi nie ma dachu nad głową. Jako, że informacja ta jest dosyć świeża, nie wiem więcej, ale jeśli pojawi się gdzieś szersze info to nie omieszkam o tym powiadomić, zarazem proszę władających niemieckim o tlumaczenie oficjalnego oświadczenia jeśli takie będzie.

jatoja vel prozak aus szczecin

G8: Sądy uchylają zakazy

Świat

Protest zaplanowany na 6 czerwca na lotnisku koło Rostocku nie będzie zakazany. Wcześniej został zakazany, jednak sąd w Schwerinie uchylił tę decyzję. Na lotnisko będą lądowali delegaci na szczyt G8.

Strajk ostrzegawczy nauczycieli

Kraj | Prawa pracownika

Dziś odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy nauczycieli. Wg. Związku Nauczycielstwa Polskiego wzięło w nim udział 60 proc. szkół i przedszkoli w Polsce. Pracownicy oświaty żądają minimum 20 proc. podwyżek, zwiększenia nakładów na oświatę, zachowania możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę co najmniej do 2011 r. oraz prawa do tzw. pomostówki. Z informacji przedstawianych przez ZNP wynika, że był to największy protest pracowników oświaty od 10 lat.

Smalec z psów produkowany w schronisku

W schronisku dla bezdomnych psów w Białce koło Iłży produkowano smalec z psów. Schronisko działa od kilkunastu lat, było regularnie kontrolowane przez gminie i inspekcje weterynaryjną. O produkcji smalcu z psów wiedziano w okolicy od dawna. Proceder ujawnili Karina Schwerzler z OTOZ Animals i Czarek Wyszyński z Akcji dla Zwierząt "Viva". Udając małżeństwo, które potrzebuje psiego smalcu dla chorego na płuca dziecka (według ludowych wierzeń leczy on choroby płuc i stawów) dokonali kontrolowanego zakupu. Kupili pół słoika smalcu za 20zł, ze słoikiem i nagraniem udali się na policje w Iłży. Schwerzler i Wyszyński złożyli doniesienie o uboju zwierząt, według prawa zwierze domowe można pozbawić życia jedynie w przypadku ciężkiej choroby lub niemożliwej do opanowania agresji zwierzęcia.

G8: Relacja z Hamburga

Świat | Protesty | Represje | Ruch anarchistyczny

Relacja spozniona z powodu aresztowania.

ok. 13:30 Demonstracja wyrusza spod wyznaczonego miejsca, w kierunku policji leca pierwsze petardy.

14:35 Policja zarzymuje demonstracje. Dochodzi do pierwszych przepychanek.

14:45 Demonstracja zatrzymuje sie przy Landungs Bruecken. Demonstracja otoczona jest duza iloscia przechodniow. Policja uzywa bardzo wielu kamer.

Z platformy przemawiaja niemcy. Tematami sa miedzy innymi: Feminizm, homofobia, cel protestow przeciwko G8 oraz represje poprzedzajace demonstracje.

Demonstracje na ulicach Wenezueli

Świat | Protesty

Wenezuelska policja rozbiła demonstrację studencką w Caracas przeciwko zamknięciu opozycyjnej w stosunku do prezydenta Chaveza telewizji RCTV używając gazu łzawiącego i strzelając gumowymi kulami do tłumu. Demonstranci próbowali budować barykady. Co najmniej cztery osoby trafiły do szpitala.

- Nie możecie zagłuszać głosów sprzeciwu, nie może być tak, że dozwolona jest jedynie słuszna linia myślenia - powiedział Antonio Paris, podczas demonstracji studenckiej portalowi Venezuelanalysis.

Demonstracje przeciwko zamknięciu RCTV trwają od soboty, kiedy to na ulice Caracas wyszły dziesiątki tysięcy osób. W niedzielę odbyła się oprócz opozycyjnej, także prorządowa demonstracja. Demonstracje odbyły się także w innych miastach kraju.

W niedzielę RCTV zakończyła działalność, a na jej częstotliwości rozpoczął nadawanie nowy państwowy kanał TVes. RCTV była najstarszą prywatną telewizją w Wenezueli. Chavezowcy nie mogą jej wybaczyć faktu, że poparła nieudany zamach stanu dokonany przez opozycję przy poparciu USA w 2002 roku.

Dziwne wymagania białoruskich służb granicznych

Polscy kierowcy wyjeżdżający na Białoruś muszą mieć w aucie zestaw ratunkowy, a także prezerwatywy. Takie są dziwne wymagania służb granicznych. Wielu kierowców myśli, że to dowcip. Ale to nie są żarty.

Jadący do polskiej parafii na Białorusi kleryk z Lublina Piotr Mrozik nie miał w aucie prezerwatyw. - Miałem przez to tylko same kłopoty. Postawili mnie pod ścianą. Proszę sobie wyobrazić minę sprzedawcy, kiedy w koloratce musiałem jechać na stację benzynową i poprosić o jakieś durexy. Znalazłem się w bardzo krępującej sytuacji.

Rząd słaby - szukać silnego pedała

Kraj

Policja znowu szuka "silnego pedała" - to jest tzw. gejobombera. Janusz Boguszewicz z Wrocławia opisał jak policja przesłuchiwała go. Całą historię opisał w internecie i wtedy zgłosiło się kilka innych osób, które policjanci też przesłuchiwali. Szymona Niemca n.p. wzywano już pięć razy. - Byłem przesłuchiwany przez policję i przez ABW. Pytano mnie o innych działaczy organizacji mniejszościowych, pokazywano ich teczki. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że tematyka gejowska w internecie jest przez policję dokładnie monitorowana - mówi Niemiec.

Działacze mniejszości seksualnych mówią - Policjanci dają do zrozumienia, że sporo o nas wiedzą. Wygląda to tak, jakby chcieli nas zastraszyć, zdyskredytować. Mają różowe teczki z nazwiskami znanych ludzi ze środowiska. Takie, jak zakładano gejom w czasach PRL-u.

G8: Protest i zamieszki w Hamburgu

Świat | Protesty

Informacje na bieżąco z protestów: Antyszczyt 2007

Od 5-6 tys. osób protestowało dziś w Hamburgu przeciwko forum Unia Europejska - Azja Wschodnia (ASEM). Przeciw demonstrantom rząd wyslał ok. 4-5 tys. policjantów.

O godz. 16.20 organizatorzy zdecydowali rozwiązać demonstrację ponieważ ciągle mieli problemy z policją. Policja jednak nie pozwalała ludziom się rozejść i zaczęły się problemy z siłami porządkowymi. Demonstranci przemieścili się do tzw. "convergance center", czyli centrum spotkań, ale policja pojawiła się także tam. Aktywiści zbudowali barykady przed centrum. Policja użyła armatek wodnych. Zaczęli się zamieszki. Conajmniej 86 osób zostało zatrzymanych.

Dalej: galeria zdjęc!

Strajk w gliwickiej fabryce Opla

Kraj | Prawa pracownika

Dzisiaj odbył się zapowiedziany strajk ostrzegawczy w fabryce Opla w Gliwicach. Przeprowadzone zostały masówki dwóch zmian w których uczestniczyło aż 85 proc. załogi.

- Domagamy się comiesięcznego dodatku do pensji. Już trzy lata pracujemy bez podwyżek, czyli tak naprawdę zarabiamy teraz mniej niż wtedy. - powiedział aktywistom Związku Syndykalistów Polski przed bramą zakładu jeden z pracowników Opla. - Już od dawna ludzie szemrali. Zaczęło się od zielonych wstążeczek, jako wyraz protestu. Inicjatywa chwyciła i okazało się, że wpięło je prawie 100 proc. załogi!

IMPEL: Nawet nie koniecznie zapłacić pracownikom

Kraj | Prawa pracownika

Jak poddaje "Nasz Olsztyniak", firma Impel Cleaning przez ogłoszenia poszukuje chętnych do sprzątania Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie. W ogłoszeniu oferują stałą pracę i umowę ale w rzeczywistości, nie chcą ludziom zapłacić za okres próbny. To jest niezgodnie z prawem.

– „Zadzwoniłam, umówiłam się na spotkanie . Na rozmowie dowiedziałam się, jakie są warunki pracy. Pięć złotych brutto na godzinę. Praca ciężka. Po dziesięć, dwanaście godzin na dobę. Powiedziano mi, że muszę przepracować trzy godziny za darmo, żeby sprawdzić, czy dam radę. Taki okres próbny. Jeśli będę się nadawała, firma podpisze ze mną umowę-zlecenie. Po trzech godzinach miał być od razu ustalony grafik. Miałam się też zaszczepić przeciwko żółtaczce. Dwa pierwsze szczepienia miały być na mój koszt, za trzecie miał zapłacić Impel. Zgodziłam się” – opowiada bezrobotna Anna, która na ogłoszenie odpowiedziała razem z koleżanką.

Strajk polskich pracowników w Londynie

Prawa pracownika

Kilkunastu z ponad 250 pracujących w przedsiębiorstwie Pratt Banas w Luton Polaków zdecydowało się dzisiaj na poranną pikietę przed siedzibą firmy. Pracownicy tej największej w Wielkiej Brytanii pakowalni bananów zapowiedzieli w ubiegłym tygodniu protest przeciwko dyskryminacji, mobbingowi i nieludzkiemu traktowaniu.

Pracownicy skarżą się na pracę w trudnych warunkach: ponad wymaganą prawem normę godzin (ok. 70 zamiast 48 tygodniowo) oraz presję ze strony kadry zarządzającej zakładu. Kilka miesięcy temu z powodu ciężkiej zbyt długiej pracy jedna z zatrudnionych tam Polek miała poronić zaawansowaną ciążę. Agencja pośrednicząca w załatwieniu pracy w Pratt Bananas nie wypłaciła Polakom, jako jedynej, zatrudnionej tam mniejszości narodowej, dodatkowych pieniędzy za pracę w dniu brytyjskiego święta tzw. bank holiday. Polakom powiedziano, że nie należą im się pieniądze, bo dzień wolny przypadał w brytyjskie, a nie polskie święto.

Rosja: Zatrzymano neonazistę, który zamordował 37 osób

Świat | Rasizm/Nacjonalizm

Rosyjski 18-latek zatrzymany za zabójstwo Ormianina w Moskwie przyznał się do zamordowania 37 osób na tle rasistowskim - informuje dziennik "Wriemia Nowostiej".

Studiujący pisanie ikon Artur Rino powiedział rosyjskim milicjantom, że zabijał swoje ofiary, aby "oczyścić miasto" z osób pochodzenia kaukaskiego, których nienawidzi "od szkoły".

Początkowo prowadzący śledztwo nie mogli uwierzyć w opowieści chłopaka, ale gdy zaczęli je sprawdzać, okazało się, że znajdują potwierdzenie w rzeczywistości.

Szkolenie studentów do pracy w elektrowni atomowej

Kraj | Ekologia/Prawa zwierząt

Specjaliści z Bułgarii – szefowie Ośrodka Szkoleń i Podnoszenia Kwalifikacji w Kozłoduju – spotkają się w Polsce z przedstawicielami Państwowej Agencji Atomistyki oraz Ministerstwa Gospodarki. Bułgaria dysponuje nowoczesnymi symulatorami bloków jądrowych, które ułatwią Polakom kształcenie operatorów takich instalacji.

Politechnika Warszawska chce współpracować ze szwedzkim uniwersytetem oraz wysłać ludzi do Bułgarii na praktykę, aby wyszkolić polskich studentów do pracy w elektrowni atomowej.

Dziekan Wydziału Mechanicznego, Energetyki i Lotnictwa rozesłał więc listy z prośbą o finansowe wsparcie projektu do m.in. Polskich Sieci Elektroenergetycznych, najbardziej prawdopodobnego inwestora polskiej elektrowni atomowej.