Gospodarka

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE TTIP

Blog | Gospodarka

ZABLOKUJMY TRANSATLANTYCKIE POROZUMIENIE HANDLOWE TTIP

Po raz kolejny rządy UE i USA będące de facto na usługach gigantycznych korporacji próbują przeforsować układ o
tak zwanym “wolnym handlu”, który ma na celu zniesienie ostatnich barier powstrzymujących wielki kapitał przed wyeksploatowaniem społeczeństwa do granic. W efekcie uczynienie nas niewolnikami globalnych korporacji, pozbawianie indywidualnych pragnień i aspiracji w zamian za spektakl władzy i zaspokojenie pseudo potrzeb.

Posługują się mainstreamowymi mediami gdzie głosi się wyświechtane neoliberalne pseudoprawdy o nadchodzącym dobrobycie i przyjaznej biurokracji. W oficjalnych dokumentach polskiego ministerstwa gospodarki śmieszą sformułowania o szerszym wyborze towarów i usług, spadających cenach, tanim gazie, a nawet dodatkowych 500 euro dochodu w każdej rodzinie.
Jaką „demokrację” chcecie nam sprzedać? Opartą na korporacyjnym wyzysku w imię nadprodukcji „dóbr” mamiących społeczeństwo!
Dotychczas wszystkie negocjacje i dokumenty są utajnianie przez Komisję Europejską przewodzoną przez Donalda Tuska forsującego jak najszybsze wprowadzenie TTIP. Nawet parlament europejski i parlamenty narodowe nie mają dostępu do informacji ani wpływu na negocjacje.

PIERDOLMY TAKĄ DEMOKRACJĘ!

Z wyciekających na temat TTIP informacji wiemy, o niezwykle niebezpiecznych ustaleniach. Na celowniku znajadują się bariery pozataryfowe (NTM), których zniesienie oznacza wprowadzenie żywności naszpikowanej hormonami i modyfikowanej genetycznie, bezkarne niszczenie środowiska przez eksploatację złóż gazu łupkowego, prywatyzację usług publicznych , zniesienie praw pracowniczych czy opatentowanie nauki i kultury. Łamania naszych praw pilnować będzię regulacja sporów miedzy korporacjami a rządami ISDS. Mechanizm ten pozwoli zaskarżać wszelkie posunięcia ograniczające zyski. W konsekwencji doprowadzając do korporacyjnego dyktatu we wszystkich dziedzinach życia. Prawo zysku zgładzi ostanie próby budowania społeczeństwa obywatelskiego i resztki humanitaryzmu. ISDS to kompletny zamach kapitalistów na na nasze życie, przy aprobacie aparatu państwa.

Na całym świecie powstają koalicje przeciw temu zbrodniczemu paktowi, także w Polsce ponad 60 organizacji oprotestowało TTIP. W Europie i USA ludzie wychodzą na ulice, odbywają się demonstracje i blokady, tymczasem media w Polsce milczą zarówno na temat ustaleń TTIP jak i protestów. Dlaczego? Oczywiste, są na usługach korporacji!

W dniach 20-22 kwietnia w Katowicach odbędzie się Europejski Kongres Gospodarczy, gdzie temat TTIP siłą rzeczy stanie się głównym tematem zakulisowych rozmów. W agenedzie kongresu próżno szukać jawnego odniesienia do jakże istotnego dla bandy kapitalistów paktu. Uważamy ze jest to najlepszy moment aby wyrazić sprzeciw wobec knowań biznesmenów i polityków w sprawie TTIP.

KORPORACYJNO-RZĄDOWA CHCIWOŚĆ JEST ZBRODNICZA!
„KAPITAŁ LUDZKI” STAWIA OPÓR!

Akcja solidarnościowa z Górnikami - zbiórka potrzebnych rzeczy!

Gospodarka | Prawa pracownika | Strajk
2015-01-14 16:00
2015-01-19 21:00

W związku z ostatnimi wydarzeniami i rozszerzającym się protestem górników stajemy w obronie przeznaczonych do likwidacji kopalni.

Naszymi siłami postanowiliśmy wspomóc kopalnię Bobrek-Centrum w Bytomiu. Jedną z możliwości działania jest zbiórka rzeczy potrzebnych protestującym górnikom. Jesteśmy w stałym kontakcie i z protestującymi i ze sztabem protestacyjnym. Na dzień dzisiejszy najbardziej potrzebne są:
-koce
-napoje (woda, soki)
-kawa rozpuszczalna, herbata
-kubki jednorazowe
-suchy prowiant

Zbiórkę organizujemy w Wolnych Torach, gdzie potrzebne rzeczy możecie przynosić :
W ŚRODĘ między godziną 17-20.oo
W CZWARTEK od godziny 17 do późnych godzin wieczornych
w PIĄTEK od godziny 18 do późnych godzin nocnych
w NIEDZIELĘ od godziny 18 do 20.oo
w PONIEDZIAŁEK od godziny 19 do 21.oo

https://www.facebook.com/wolne.tory

Dodatkowe info pod naszym nr telefonu 794142319

Akcję organizujemy wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Inicjatywa Pracownicza oraz z Federacją Anarchistyczną Śląsk

"Uderzenie w jednego lub jedną z nas przyjmujemy jako uderzenie we wszystkich!"

Bruksela: Antyrządowe protesty przeradzają się w zamieszki z policją

Świat | Gospodarka | Protesty | Tacy są politycy

Co najmniej sto tysięcy ludzi przeszło w czwartek ulicami Brukseli w demonstracji przeciwko planom oszczędnościowym nowego rządu Belgii. Protest sparaliżował na kilka godzin komunikację w centrum miasta.

Demonstrację zorganizowały trzy belgijskie związki zawodowe - chadecki CSC, socjalistyczny FGTB i liberalny CGSLB. Zapoczątkowała ona kampanię protestów przeciwko centroprawicowemu gabinetowi premiera Charlesa Michela, który stanął na czele belgijskiego rządu 11 października. Protesty mają potrwać do 15 grudnia. Na ten dzień zapowiedziano strajk generalny.

Protestujący sprzeciwiają się planom rządowym dotyczących m.in. podniesienia wieku emerytalnego z 65 do 67 lat, począwszy od 2030 roku. Nie podoba się im również, że od 2015 r. płace i świadczenia społeczne nie mają być jak co roku indeksowane, co przyczyni się do wzrostu kosztów utrzymania. Manifestujący są też przeciwni planom przewidującym niższe dodatki na dziecko, droższą edukację i opiekę nad dziećmi, a także droższy transport publiczny i wyższe ceny energii.

Zapraszamy na piknik w Żurawlowie!

Kraj | Ekologia/Prawa zwierząt | Gospodarka | Protesty
2014-05-31 00:00
2014-06-01 20:00

Komunikat Occupy Chevron (Poland):
Zapraszamy na piknik w Żurawlowie!

Mamy przyjemność zaprosić Was na dwudniowy piknik w Żurawlowie, malowniczej wsi na Zamojszczyźnie. Wydarzenie jest inicjatywą mieszkańców Żurawlowa, artystów, aktywistów ekologicznych i działaczy społecznych.
Chcemy połączyć przednią zabawę z akcją wsparcia dla mieszkańców Żurawlowa. Na miejscu czeka Was tona atrakcji. Jako że wyciągamy Was na wieś, poznacie tajniki przydomowej uprawy warzyw, robótek ręcznych czy tłoczenia oleju z nasion rzepaku. W programie przewidziane są też zajęcia dla najmłodszych, takie jak samba czy kuglarstwo.
Nie zabraknie też muzyki, którą przywiozą ze sobą zespoły Miąższ, Junior Stress i Ruta. Dla całkiem poważnych osób znajdzie się też czas na dyskusje na całkiem poważne tematy. Porozmawiamy o problemach mieszkańców miast i wsi, z którymi mierzymy się na co dzień. Zastanowimy się czy osoba wywłaszczona z ziemi rolnej może zrozumieć kogoś z miasta wyrzuconego na bruk. Poszukamy związku między niskim wynagrodzeniem za pracę w Biedronce a nędznymi cenami w skupach produktów rolnych. Podpowiemy też jak planować skuteczne kampanie społeczne i oczywiście nie będziemy omijać tematów związanych z ekologią.
Dlaczego Żurawlów? Miejsce nie jest przypadkowe, gdyż mieszkańcy wsi, do której zapraszamy mają za sobą ponad dwa lata walki o przyszłość swoją i swoich bliskich. Starli się oni z korporacją Chevron, bogatszą od polskiego państwa. Bez konsultacji społecznych firma ta usiłuje poszukiwać złóż gazu łupkowego w pobliżu domów i na polach uprawnych. W odpowiedzi na działania firmy mieszkańcy od roku prowadzą czynny, nieprzerwany protest w tej sprawie, podczas którego wyedukowali się w dziedzinie ekologii, geologii i prawa. W debacie, merytorycznymi argumentami kładą na łopatki niejednego polskiego polityka. Nie poddają się mimo, że jest ciężko.
Wydarzenie ma charakter non-profit, bo wierzymy, że prawdziwie dobrej zabawy podobnie jak idei nie da się po prostu kupić. Nie przejmujcie się więc kasą jeśli jej nie macie. Ważne, że będziemy razem. Wszyscy chcemy tam być, żeby odetchnąć świeżym powietrzem, które na szczęście jeszcze nie kosztuje.
Przybywajcie! Będzie się działo!

31.05-01.06.2014.
Żurawlów

Więcej informacji na facebook.com

Przedsiębiorcy płacą w Polsce coraz niższe podatki

Kraj | Gospodarka

Stawka CIT od lat wynosi w Polsce 19 proc. Jednak efektywna stawka odprowadzanego przez firmy podatku z roku na rok spada. W 2013 roku wyniosła 12,9 proc. Dochody rządu z CIT spadły o jedną czwartą, czyli około 2 miliardy złotych.

Według obliczeń Pulsu Biznesu na podstawie danych GUS, jeszcze w latach 2009-10 polskie przedsiębiorstwa, które odnotowały zysk, płaciły od niego średnio 14,8 proc. efektywnej stawki podatku CIT. W 2012 r. było to już 14,1 proc.

Przedsiębiorcy coraz odważniej korzystają z przepisów, które umożliwiają optymalizację lub zakładają spółki za granicą. Wielu pracodawców odlicza różne wydatki od podatku bądź zakłada korzystne dla siebie struktury, jak spółki komandytowe. Pomagają też polskie sądy coraz częściej orzekają na korzyść podatników.

Zamość: ABW podsłuchuje protestujących i kontroluje Starostwo Powiatowe

Kraj | Ekologia/Prawa zwierząt | Gospodarka | Tacy są politycy

Od wczoraj w Starostwie Powiatowym w Zamościu trwa kontrola Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznęgo. Ma ona bezpośredni związek z protestem mieszkańców Żurawlowa przeciwko korporacji Chevron. Prawdopodobnie ma ona też związek z negatywną decyzją wydaną 28 lutego 2014 przez Staroste Powiatowego: odmówił on Chevronowi pozwoleń na pobór wody podziemnej oraz na odporowadzanie ścieków do gruntu przy odwiercie we wsi Ministrówka.

Z niepotwierdzonych źródeł otrzymaliśmy również informację, że od pewnego czasu część protestujących jest monitorowana przez ABW - także poprzez podsłuch telefoniczny.

Niestety, wydarzenia te potwierdzają informacje, które zostały ujawnione prawie dwa lata temu: Dziennik Gazeta Prawna napisał wówczas, że koncerny posiadające koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego monitorują środowiska ich przeciwników, a następnie tworzą raporty, z których chętnie korzystają państwowe służby specjalne m.in. ABW i MSZ.

W tym kontekście, w zasadzie nie dziwi, że na wczorajszym warszawskim spotkaniu z protestującymi pojawili się współpracownicy firmy Chevron, którzy wcześniej byli zatrudniani m.in. na misjach wojskowych w Afganistanie.

Wszystkie te wydarzenia traktujemy jako kolejną próbę zastraszenia i złamania naszej walki z korporacją Chevron.

Głównym czynnikiem ryzyka dla McDonald's jest świadomość pracownicza

Kraj | Świat | Gospodarka | Prawa pracownika

McDonald's ujawnił swoje lęki dotyczące trendów na rynkach w 2014 r. w raporcie sporządzonym dla Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd . Długoterminowy trend zmierzający w kierunku wyższych płac i świadczeń socjalnych na rynkach dojrzałych i wschodzących McDonald's określa w raporcie mianem "czynników ryzyka" na nadchodzący rok. Wzrost płac i świadczeń jest zatem dla sieci fast food czymś niepokojącym.

Sieć fast food dostrzega również zagrożenia w podnoszeniu świadczeń socjalnych swoim pracownikom. Niebezpieczne trendy upatruje w "rosnącej fali zainteresowania opinii publicznej problemami nierówności dochodów".

Innymi słowy, im większa świadomość i wiedza społeczeństwa o płacy minimalnej, nierównościach społecznych czy rynku pracy, tym bardziej według firmy zwiększa się ryzyko podniesienia płac i świadczeń oraz ryzyko strajków.

Kenia: Wysiedlenia rdzennej ludności w celu redukcji emisji gazów w krajach globalnej Północy

Świat | Ekologia/Prawa zwierząt | Gospodarka | Tacy są politycy | Ubóstwo

Afrykańska Sieć Stop REDD i jej kilkudziesięciu międzynarodowych partnerów zdecydowanie potępia masowe eksmisje i przymusowe przesiedlenia rdzennej społeczności Sengwer z okolic Cherangany Hills w Kenii oraz finansowany przez Bank Światowy program REDD (Redukcja emisji pochodzących z wylesiania), prowadzący do poważnych naruszeń praw ludności tubylczej.

W liście otwartym do ONZ oraz kenijskiego rządu Afrykańska Sieć Stop REDD (No REDD in Africa Network, NRAN) stwierdza, że przymusowe przesiedlenia z ludności Sengwer dowodzą konieczności pilnego anulowania programu REDD. NRAN wzywa też do stworzenia Międzynarodowej Komisji Prawdy celem przeprowadzenia śledztwa w sprawie przymusowego przesiedlenia ludu Sengwer i pozostałych nadużyć związanych z REDD i innymi mechanizmami offsetowania emisji CO2 na całym świecie: Podchodzimy z dużą nieufnością do oświadczenia wystosowanego przez Bank Światowy, w którym dystansuje się on od przymusowego przesiedlenia społeczności Sengwar. Przyczyna i skutek tego stanu rzeczy są dla nas bardzo jasne: Bank Światowy będąc jednocześnie kredytodawcą uprawnień do emisji i brokerem przyczynia się – za sprawą swojego Planu Zarządzania Surowcami Naturalnymi, który obejmuje też REDD – do przymusowej eksmisji całej rdzennej społeczności.

Korupcja i życie w strachu

Blog | Gospodarka | Zwolnienia

To jest banałem, którego codziennie boleśnie doświadczamy: neoliberalna wersja kapitalizmu czynni społeczną i biologiczną egzystencję niepewną. Wydaje się, że biologiczna kruchość ludzkiego istnienia, zostaje spotęgowana społecznie. Prekarne warunki pracy zmieniają nie tylko sposób funkcjonowania rynku, ale również wpływają na naszą osobowość. Zdajemy sobie sprawę, że jest nas, pracowników, więcej niż potrzeba. W każdej chwili możemy zostać zastąpienie inną osobą albo po prostu nasze usługi przestaną być w jaki potrzebne. Poczucie zbędność gromadzi się na skraju świadomości. Posępna postać, której cień paraliżuje, niemalże jak świadomość śmierci (a może nawet bardziej). Obywatelskość wydaje się tymczasowym statusem, które chimeryczna władza suwerenna może w każdej chwili odebrać.

Wobec władzy rynku i jego administratorów stajemy sami, niczym w obliczu srogiego bóstwa, które nieustannie ważny nasze czyny. Powszechne osamotnienie wynikające z neoliberalnego zindywidualizowania nakazuje, jako racjonalne, poszukiwanie indywidualnych strategii przetrwania. W wymiarze ideologicznym pojawia się jako wymóg bycia odpowiednio przedsiębiorczym. Zwalniani są ci, którzy za mało pracują, nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, są za mało elastyczni. Tak jak kruchość biologicznej egzystencji próbuje się zlikwidować za pomogą religijnych rytuałów, przestrzegania boskich przykazań, postępowania zgonie z wolą Boga i jego administracji, tak w kruchość społeczna próbuje się unieważnić poprzez posłuszeństwo wobec przykazań rynku i jego administracji. W obu przypadkach strategie te nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Chodzenie do kościoła, przestrzeganie postów i modły przed snem nie uchronią nas przed nagłą i bezsensowna śmiercią, tak i przestrzeganie wymogów rynkowych nie ochronią nas przed nagłym zwolnieniem, staniem się zbędnym, społecznie martwym. Okazuje się, że kruchość nie jest jedynie cechą innowierców.

Rozpoznanie ideologii neoliberalizmu jako ideologii nie zmienia faktu, że stoimy sami, że rynek działa jak działa, że władza jest i że może z nami zrobić, to co może. Może nas to co najwyżej uczynić bardziej cynicznymi. Do przykazań dodajemy te szeptane w zakamarkach, krążące w potocznej świadomości: że trzeba siedzieć cicho, schlebiać władzy… Jesteśmy sami, wydani na jej łaskę. Wygrywa ten, kto najdłużej przetrwa. Upadek innego, chociaż obrazuje moją przyszłość, jest jednocześnie znakiem, że tym razem wyrok został odroczony. Chociażby krzywda innego była nie do zaakceptowania, to nie pozostaje nic więcej jak ją zaakceptować. Krytyka władzy może ściągnąć na nas karzący wzrok. Solidarność z cierpiącymi może szybko sprawić, że się podzieli ich los.

Solidarność może budzić lęk. W neoliberalnych czasach wydaje się postępowaniem irracjonalnym, jeżeli nie szalonym. Zmiatani przez rynek, raczej prowokują do ukrycia się, odcięcia od tych niepotrzebnych. Wypiera się fakt, że ich los może być niedługo moim losem. Póki oni upadają, a ja stroje – jestem zwycięzcą. Nie dostrzega się, że solidarność może być jedynym sposobem, który przezwycięży naszą kruchość i wyzwoli nas do permanentnego lęku. Dostrzega się, że jedynie go przywołuje. W rachunku zysku i strat jawi się jako niewłaściwe postępowanie.

Brak solidarności stojącej u podstaw ruchu robotniczego czy ruchów emancypacyjnych, które zmieniły chociaż trochę oblicze tej ziemi, prowokuje nie tylko do indywidualnych prób poradzenia sobie z systemowymi problemami i zagrożeniami, ale również do praktykowania skorumpowanych form solidarności.

Jedną ze skorumpowanych form jest solidarność z władzą. Oznacza ona wspieranie poczynań administratorów rynku, przyłączenie się do ideologicznych krucjat. Niektóre formy wspólnoty, jak na przykład wspólnota akademicka, ulegają korupcji – przemieniają się we współudział. W momencie wzrastania kontroli i wyzysku skorumpowana solidarność (uniwersytecka) objawia się nie kwestionowaniem tendencji, co autocenzurą, dopasowywaniem się do pragnień administracji i ideologii dominujących nurtów. Odwaga zostaje zastąpiona wiernością, podległością – w sferze myśli i czynów.

Inna formą jest solidarność silnych wobec słabych. Kruchość istnienia zostaje zamaskowana przez nacjonalistyczne czy rasistowskie wywyższenie. Społeczna niepewność i wyzysk zostają skorumpowane przez „płacę ideologiczną” (Starnawski 2012). Taka solidarność, jest również solidarnością z władzą – solidarnością (jakoś) uprzywilejowanych wobec tych, którzy już na nic nie zasługują.

Żadna z tych form nie chroni nas przed upadkiem. Wątpliwe są one również pod względem etycznym. Z perspektywy egoistycznej, przy głębszej refleksji, również wydają się irracjonalne. Do "egoistycznego" aspektu solidarności, która nie wyklucza, a wręcz nakazuje pomoc wzajemną nawiązują autorzy listu otwartego w sprawie sposobu zatrudniania na UAM:

Jeśli wspólnota akademicka nie wyrazi dziś jednoznacznego sprzeciwu wobec praktyk dotykających najsłabsze ogniwo w łańcuchu uniwersyteckiej siły roboczej, jutro może spotkać się z podobnym traktowaniem i brakiem solidarności ze strony innych pracowników. Z perspektywy abstrakcyjnej kalkulacji zysków i strat większość pracy dydaktycznej wykonywanej przez cieszącą się stałym zatrudnieniem kadrę, kwalifikuje się do kategorii „zbędnych kosztów”. Cenę pracy dydaktycznej można szybko obniżyć, jej intensywność zwiększyć, podnosząc pensum, a zajęcia można zlecać tym samym pracownikom w ramach niżej płatnych umów o dzieło, e-learningu czy wreszcie realizować w oparciu o nieodpłatne „praktyki dydaktyczne” doktorantów (co ma miejsce już dziś, gdy rośnie liczba uczestników studiów doktoranckich bez rzeczywistych szans na zatrudnienie po ich odbyciu).

List otwarty można potraktować jako wyraz „obywatelskiego nieposłuszeństwa” o którego obecność na uniwersytecie upomina się profesor Maria Dudzikowa (2013).

Istnieją narracje, które mówią, że społeczeństwo powstało, aby łagodzić ludzką kruchość, że wspólnotowe życie miało nas wzmacniać, chronić ludzi przed obcym i złowrogim światem. Wspólnie możemy wieść lepsze i dłuższe życie, wypełnione nie tyle lękiem, co radością. Takie rozumienie wspólnotowości brzmi utopijnie. Neoliberalizm niszczy i uniemożliwia pojawienie się społeczeństwa. Ale też tworzy warunki do jego nastania. Warunki te odnajdujemy w oporze, w aktach nieposłuszeństwa, zerwania relacji z władzą. Lekiem na lęk jest odwaga – która łączy dłonie, splatając je w łańcuch odporny na przemoc rynku i jego administratorów. Z perspektywy humanizmu ewolucyjnego (Schmidt-Salomon 2012) czy podążając za refleksją Piotra Kropotkina (2006), solidarność, pomoc wzajemna jest kluczowa dla przetrwania gatunku. Stanowi element naszej natury. Niemniej, społeczne, kulturowe warunki korumpują ją. Powrót do nieskorumpowanej solidarności wymaga skoku (nie)wiary.

Bunt, pisał Camus, tworzy „my”. Bunt wobec cudzego cierpienia, społecznej niesprawiedliwości. Taki bunt może uczynić życie ludzkie bardziej ludzkim. Jest kruchość, która przynależy nam jako ludziom, ale są formy niszczenia, które są po prostu nieludzkie. Kapitalistyczny wyzysk wytwarza dodatkowa kruchość. Solidarność jest w stanie nas od niej wyzwolić. Ta, która nie rozwija się na zasadzie przynależności do narodu czy rasy, ale która wynika ze sprzeciwu wobec krzywdy – odwaga, która wyzwala ze strachu przed jutrem.

Wciąż jednak lękiem staramy się przezwyciężyć lęk. Sięgając w kryzysowych sytuacjach po lekarstwa - małe tabletki na sen bez treści.

W kontekście rozważań można powiedzieć, że słynne hasło „publikuj lub giń!” należałoby zastąpić następującym: „buntuj się lub giń!”, ponieważ niezależnie ile byśmy nie publikowali, nie chroni nas to przed staniem się zbędnym. Dotyczy to wszystkich prac. Samo wykonywanie pracy nie zapewnia przyszłości. Niekiedy nawet nie zapewnia przeżycia (Ehrenreich 2006).

http://pogranicznie.blogspot.com/

Dyskusja o kosztach odbudowy Warszawy i reprywatyzacji

Gospodarka | Lokatorzy | Protesty | Ubóstwo
2014-03-10 18:00
2014-03-10 20:00

 rynek Starego Miasta

Reprywatyzacja 'Paryża Północy'? Społeczny koszt stołecznego mitu

Czy odbudowa Warszawy po wojnie była zagładą mitycznego 'Paryża Północy', czy znaczącym osiągnięciem? Czy dekret o wywłaszczeniu był zbrodnią, czy koniecznością? Jakich środków wymagało wyniesienie miasta z ruin? W końcu - jakie ma to znaczenie w świetle reprywatyzacji, ujmowanej przez swoich sympatyków jako 'przywracanie prawa', zaś przez lokatorów tysięcy kamienic, uczniów stołecznych szkół i warszawskich działkowiczów – jako wielka krzywda?

Publiczna debata wokół XX-wiecznej Warszawy wciąż oscyluje wokół mitologii metropolii belle époque oraz historii kamienic skradzionych przez Bieruta. Obrazy doszczętnego zniszczenia miasta przez nazistów zdają się nie zaburzać 'żelaznej logiki', według której odbudowa Warszawy z ruin, choć doceniona przez UNESCO jako osiągnięcie unikalne na skalę światową, ogranicza się do spekulacji wokół 'zbrodni wywłaszczenia'.

Taki stan nie tylko wypacza historię, ale też krzywdzi ludzi, którzy doskonale ją pamiętają, bo tworzyli ją, nierzadko w "czynie społecznym" – dziś zaś oni sami i spadkobiercy ich pracy wyrzucani są z domów i miasta, które budowali.

Dyskusja 10. marca 2014 w auli głównej starego BUW, godz. 18:00, Uniwersytet Warszawski, ul Krakowskie Przedmieście 26/28

Udział wezmą:

dr Jarosław Trybuś, wice-dyrektor Muzeum Historycznego Warszawy
Ewa Andruszkiewicz, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów
Antoni Wiesztort, współautor wystawy Powstanie z gruzów, Kolektyw Syrena

W ciągu trzynastu lat 8,3 mln Polaków zaliczyło pośredniak

Kraj | Gospodarka | Ubóstwo | Zwolnienia

W całym ubiegłym roku w urzędach pracy zarejestrowało się po raz pierwszy prawie 559 tys. bezrobotnych, a od 2001 r. ponad 8,3 mln Polaków – wynika z wyliczeń Dziennika Gazety Prawnej na podstawie danych resortu pracy.

– Statystyka jest tragiczna. Wśród bezrobotnych zarejestrowanych po raz pierwszy są głównie młodzi ludzie, absolwenci szkół – komentuje prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Dodaje, że rejestracja w urzędzie pracy często pozostawia skazę na całe życie. – Bo na przykład dla wielu pracodawców bezrobotny nie jest dobrym kandydatem na pracownika – wyjaśnia prof. Kabaj.

– To bardzo dużo. Około 45 proc. osób aktywnych zawodowo miało do czynienia z publicznymi służbami zatrudnienia – ocenia prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Brak pracy lub jej utrata to droga prowadząca do biedy. Potwierdzają to badania GUS. Według nich w 2012 r. wśród gospodarstw domowych, w skład których wchodziła przynajmniej jedna osoba bezrobotna, skrajnym ubóstwem zagrożonych było 13 proc. z nich, a gdy stałego zajęcia nie miały dwie osoby i więcej, skrajna bieda dotykała jednej trzeciej gospodarstw.

Czechy: Liczba bezrobotnych przekroczyła 600 tysięcy

Świat | Gospodarka

Liczba bezrobotnych w Republice Czeskiej była w styczniu większa niż kiedykolwiek od usamodzielnienia się tego państwa w 1993 roku, przekraczając po raz pierwszy 600 tysięcy - poinformował w poniedziałek państwowy urząd pracy.
Według niego w ubiegłym miesiącu bez pracy pozostawało 629,3 tys. osób czyli o 32,4 tys. więcej niż w grudniu. Wskaźnik bezrobocia wzrósł w ten sposób z 8,2 proc. do 8,6 proc.

Do wzrostu bezrobocia przyczyniło się również to, że mimo łagodnej zimy wstrzymano niektóre sezonowe prace w budownictwie, rolnictwie i leśnictwie - zaznaczył urząd pracy.

Indie: W strajku pracowników banków uczestniczy ponad milion ludzi

Świat | Gospodarka | Protesty | Strajk

Ponad milion pracowników banków w całych Indiach podjęło w poniedziałek dwudniowy strajk, domagając się podwyżek płac i wstrzymania forsowanych przez rząd reform sektora bankowego.

Jak podała indyjska agencja IANS, w proteście uczestniczy personel 27 banków państwowych, 12 banków prywatnych i kilku banków regionalnych. Strajk objął blisko 90 tys. placówek bankowych, ale nie spowodował wstrzymania funkcjonowania bankomatów. Według IANS federacja związkowa domaga się 30-procentowej podwyżki płac, natomiast banki godzą się na tylko 10 proc. Inflacja wynosi obecnie w Indiach nieco poniżej 10 proc.

Strajkujący występują też przeciwko planowanym przez rząd dalszym prywatyzacjom i fuzjom banków oraz udzielaniu nowych licencji na działalność bankową.

ZAiKS chce więcej i więcej

Kraj | Gospodarka | Technika

Chodzi o tak zwaną opłatę reprograficzną, już teraz wchodzącą w skład cen produktów do odtwarzania muzyki i filmów. Zmiany mają polegać po pierwsze na powiększeniu wysokości opłaty w już objętych nią urządzeniach, a po drugie – na objęciu nią wielu nowych kategorii urządzeń.

Jeśli żądania Stowarzyszenia Autorów ZAiKS (i innych organizacji zrzeszające twórców) zostaną zaakceptowane, możemy spodziewać się znaczących podwyżek cen sprzętu elektronicznego, w tym smartfonów (od 10 zł do 50 zł), laptopów (od 50 zł, w przypadku tanich urządzeń) czy ultrabooków (ok. 120 zł). Byłoby to spowodowane dodaniem do cen tych produktów tak zwanej opłaty reprograficznej, czyli parapodatku nakładanego na urządzenia wykorzystywane do kopiowania i odtwarzania utworów muzycznych i filmowych.

W tym momencie opłatą reprograficzną objęte są takie urządzenia, jak odtwarzacze MP3, CD, DVD i Blu-ray, sprzęt audio, odbiorniki radiowe, a także… komputery. Wysokość „daniny”, która z założenia ma rekompensować twórcom możliwość prywatnego kopiowania ich dzieł, wynosi obecnie od 0,05 do 3 procent ceny produktu, natomiast ZAiKS chce uprościć sprawę i przyjąć, by opłata ta wynosiła 2 procent ceny produktu. Jak łatwo obliczyć, w skrajnych przypadkach oznacza to podwyżkę 40-krotną podwyżkę wysokości parapodatku!

Nepalscy maoiści i ustawy zakazujące strajków

Świat | Gospodarka | Prawa pracownika | Publicystyka | Tacy są politycy

„Nie walczymy o socjalizm...Walczymy przeciwko feudalizmowi. Walczymy o kapitalistyczny model produkcji. Staramy się umożliwić większe korzyści przedsiębiorcom i przemysłowcom.”

Prachanda, przywódca partii maoistowskiej – Dialy Telegraph, 31 października 2006

Wygrawszy większość miejsc, ale bez większości absolutnej maoiści z Komunistycznej Partii Nepalu stali się hegemonem w koalicji rządzącej w 2008 roku.

Nawet przed wyborami raczyli przyłączyć się do polityki represji w miejscu pracy i zniechęcania do strajków. W 2006 roku podpisali 10 punktowy układ z innymi partiami kończący dziesięcioletnią walkę partyzancką i przyłączyli się do koalicji rządzącej. Punkt siódmy układu mówił:

„Obie strony zgadzają się co do faktu, iż klimat w kraju nie może być podburzany, a produkcja musi być kontynuowana, a prawo do rokowań zbiorowych i zabezpieczenia socjalnego musi być respektowane. Wszelkie spory z pracodawcami powinny być rozgrywane w sposób pokojowy.”

Stanowisko maoistów w kwestii używania siły przeciwko strajkom było jednym z kilku ich oficjalnych stanowisk jeszcze w czasach kiedy nie byli u władzy. To pokazuje, że ich postawa nie była wymuszona reakcyjnymi strajkami jakie miały miejsce za ich rządów.

Ustawa zakazująca strajków weszła w życie w 2010 roku. Ciekawym jest fakt, że gdyby takie kroki zostały powzięte przez zachodnich socjaldemokratów, maoiści z całego świata sprzeciwiali by się im. Sympatycy Komunistycznej Partii Nepalu nie patrzą jednak konsekwentnie na poczynania swoich.

Specjalne Strefy Wyzysku

Jednym z aktów prawnych zakazujących strajków jest ustawa o Specjalnych Strefach Ekonomicznych.

Opracowana została cztery lata wcześniej, ale przez cały ten czas leżała zakurzona w szufladzie gdyż dopiero później postanowiono użyć jej przeciwko klasie pracującej. Ustawę wzorowano na chińskich SSE, które w wielu przypadkach całkowicie zwalniały z przestrzegania prawa pracy.

W takich warunkach trudno jest mówić o jakichkolwiek standardach. W fabryce Foxoconn w Shezhen w Chinach samobójstwo popełniło 12 pracowników w wieku około 20 lat. Zabraniano korzystać z toalety oraz rozmawiać z kolegami. Pracownicy byli karani grzywną gdy pracowali zbyt wolno przy 81 godzinach pracy tygodniowo.

W marcu 2008 maoiści opublikowali swój manifest w nadchodzących wyborach do parlamentu, jasno określając program rozwoju kapitalizmu skupiony wokół przyciągania inwestycji zagranicznych. Po wyborach w kwietniu maoiści stali się wiodącym ugrupowaniem rządowym. Rozwój SSE ponownie podkreślili jako kluczowy element polityki gospodarczej. Jako szef partii maoistowskich i nowy premier Prachanda jasno określił chiński model hiper-wyzysku klasy pracującej jako korzystny szlak w kierunku "socjalizmu".

Podczas głosowania pierwszego budżetu w październiku, stwierdzono, iż będzie on uchwalony w bieżącym roku podatkowym w związku z czym musi uwzględniać zwolnienia z podatków dochodowych w Specjalnych Strefach Ekonomicznych. Okazuje się, że antyimperialiści postanowili ściągnąć do swojego kraju zachodnią burżuazję aby mogła bez przeszkód korzystać z taniej siły roboczej.

Zgodnie z obietnicą w styczniu 2009 projekt został sfinalizowany. Ustawa traktowała SSE jako obszar w którym nie działa prawo pracy ani prawo przemysłowe. Działanie SSE miał nadzorować specjalny urząd. Ustawa pozwalała pracownikom zrzeszać się i prowadzić negocjacje, ale podejmowanie działań wpływających na produkcję lub normalne funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Partia chciała wprowadzić te przepisy w życie z takim pośpiechem, że liderzy opozycji narzekali na naruszanie procedur legislacyjnych.

Celem maoistów jest rozwijanie w Nepalu kapitalizmu i wyzyskiwanie proletariatu. Dla maoistów „wyzwolenie proletariatu” to poddanie go preferencjom inwestycyjnym międzynarodowego kapitału. Jako jeden z biedniejszych krajów świata, Nepal stanowi nadwyżkę siły roboczej. Pracodawcy wspomagani przez państwo mogą więc utrzymywać stawki na odpowiednio niskim poziomie.

Dalsza polityka anty-pracownicza

Drugą antypracowniczą ustawą maoistów jest Ustawa o działaniu koniecznym. Przepisy z 1957 roku pozwalają władzy na wydanie sześciomiesięcznego zakazu strajku. Rząd znajdował się pod presją nepalskich kapitalistów domagających się utrzymywania porządku na ulicach. Tak więc, maoiści, którzy będąc w opozycji sami spopularyzowali takie działania jak np. blokady dróg, obejmując władzę wystąpili przeciwko takim działaniom. Do spotkania maoistowskich liderów ze związkami pracodawców doszło w marcu 2007.

„Nasza partia nie planuje konfiskować własności prywatnej. Obiecujemy pełną ochronę własności, nieruchomości i inwestycji.”

Na chwilę obecną to prawo zostało użyte przeciwko pracownikom sektora naftowego. Wszystko oficjalnie celem utrzymania porządku. Na chwilę obecną zachodni sympatycy trzecioświatowej lewicy kierują się podwójnymi standardami. Gdyby ktoś z zachodniej lewicy wprowadził takie ustawy byliby przeciwko, ale w przypadku Nepalu, uznają, iż jest to działanie skierowane przeciwko tendencjom kontrrewolucyjnym i w interesie robotników. Tymczasem do więzienia idą pracownicy.

W 2010 roku strajki zakłóciły sprawne funkcjonowanie handlu. Rząd przeszedł więc do działania. Kroki konsultował tak jak w przeszłości z burżuazją. 3 kwietnia zakazali strajków na okres sześciu miesięcy dla tej części przemysłu, którego produkcja jest zorientowana na eksport.

Dlaczego tak się dzieje?

Maoizm to kolejny nurt polityczny wyrosły z korzeni XIX-wiecznej socjaldemokracji. Zakłada administracyjną władzę polityków reprezentujących klasę robotniczą. Wprowadzają oni inną formę zarządzania społeczeństwem jednak ani nie znoszą społeczeństwa klasowego ani w żaden sposób do społeczeństwa bezklasowego nie dążą.

Dla maoistów i autorytarnej lewicy w ogóle, różnica między kapitalizmem, socjalizmem, a komunizmem opiera się tylko na kwestiach administracyjnych.

Marks i Engels pisali w manifeście komunistycznym: "Teorię komunizmu można streścić w jednym zdaniu: Znieść własność prywatną". Przywódca maoistów, Prachanda powiedział w wywiadzie dla BBC 3 września 2008 roku: "Nie wierzymy w to, że własność prywatna powinna być zniesiona."

http://cia.media.pl/nepal_maoisci_likwiduja_prawo_do_strajku_by_przyciag... http://cia.media.pl/nikaragua_sandinisci_przeciwko_pracownikom

Kanał XML