Lokatorzy

Jola Brzeska na biennale mieszkaniowym we Włoszech

Świat | Blog | Lokatorzy

 Jola Brzeska, Rzym

Rozpoczęło się właśnie międzynarodowe, niezależne Biennale of Critical Housing: BaBel 2 w Rzymie, które potrwa pięć dni - do 20 maja. Jednym z głównych tematów przeglądu jest Polska, a ściślej: warszawska reprywatyzacja w świetle historii Joli Brzeskiej, działaczki lokatorskiej spalonej w Lesie Kabackim w marcu 2011. Plakaty z wizerunkiem Joli i jej historią (na podstawie tekstu kolektywu Syrena pt. Darwinizm czy demokracja w Warszawie) kolportowane są od dziś we włoskiej stolicy. Pełen program wydarzeń: http://www.babelbabel.net/?lang=en

Katowice: Pikieta antykongresowa ws osiedli kontenerowych

Kraj | Lokatorzy | Protesty | Ruch anarchistyczny

We wtorek 15 maja odbyła się pikieta antykongresowa zorganizowana przez Federację Anarchistyczną Śląsk.

Na placu przed Teatrem Śląskim odbył się happening przeciwko powstawaniu osiedli kontenerowych.

W kartonowym kontenerze zamieszkał szczeciński aktywista. Mimo słów zachęty, żaden z przechodniów nie miał ochoty zamieszkać w drugim. Uczestnicy kongresu również nie skorzystali z okazji zamieszkania w owym kontenerze. Inicjatywy nie wykazał nawet pies jednego z przyłączających się do pikiety przechodniów. Mimo zaproszenia porwał kontener w zęby i rozszarpał go w drobny mak.

Warszawa: Dalszy ciąg procesu Komitetu Obrony Lokatorów

Kraj | Lokatorzy | Represje

W środę 16 maja w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbędzie się kolejna rozprawa z powództwa pełnomocnik właścicielki nieruchomości w Wawrze, która oskarżyła Komitet Obrony Lokatorów o "naruszenie jej dóbr osobistych" w związku z publikacją historii lokatorów zamieszkujących w budynku. Lokatorzy cierpią z powodu zasypania szamba, odłączenia gazu, dewastacji budynku, próby odcięcia prądu i odgradzania dojścia do posesji. Nie mogą też korzystać z toalet w lokalach, w zimie muszą na mrozie korzystać z toi-toia ustawionego na podwórku.

Pozwem z dnia 28 stycznia 2011 roku, Bożena B. wniosła o nakazanie usunięcia wszystkich dotyczących jej treści ze strony www.lokatorzy.info.pl, nakazanie zapłaty kwoty 10 tys. zł na cel społeczny, oraz kwoty 10 tys. zł na rzecz powódki. Dodatkowo, powódka wniosła o zabezpieczenie roszczenia przez nakazanie usunięcia wszystkich dotyczących jej treści na czas trwania procesu. W lipcu 2011 r. odbyła się pierwsza rozprawa.

Kolejna rozprawa odbędzie się w dniu 16 maja, o godz. 11:30 w sali 241 w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga w al. Solidarności 127.

Warszawski „Okrągły Stół Mieszkaniowy”: Farsa jakiej dotąd nie było, bez udziału lokatorów

Lokatorzy | Publicystyka

W dniu 15 maja odbędzie się w siedzibie Gazety Wyborczej tzw. „debata o problemach mieszkaniowych”… bez udziału lokatorów. Komitet Obrony Lokatorów został poproszony o zareklamowanie tej „debaty”, której formuła zakrawa wyraźnie na farsę.

Po raz kolejny, przedstawiciele elit organizują dyskusję o problematyce mieszkaniowej bez udziału samych zainteresowanych. A przecież nie brak w Warszawie aktywnie działających lokatorów, którzy doświadczyli problemów związanych z polityką mieszkaniową na własnej skórze i którzy działają w obronie innych ludzi. Ale ich głos został całkowicie pominięty… Nie zaproszono ŻADNEGO lokatora do panelu dyskusyjnego.

Organizator debaty, Piotr Pacewicz z „Gazety Wyborczej”, reklamuje spotkanie takim oto protekcjonalnym tonem: „Czy Gronkiewicz-Waltz dogada się z Robin Hoodem? To trochę tak, jakby do debaty o przyszłości lasu Sherwood usiedli przy jednym stole szeryf z Nottingham i Robin Hood.”

Wszystko wskazuje na to, że lokatorzy po raz kolejny nie zostali potraktowani poważnie. Twierdzenie, że „głównym celem debaty jest szukanie rozwiązań z udziałem wszystkich stron sporu: władz Warszawy, lokatorów i ich przedstawicieli, reprezentantów dawnych właścicieli, a także urbanistów i prawników” brzmi dość dziwnie, skoro lokatorów do panelu nie zaproszono.

Komitet Obrony Lokatorów wyraża swój sprzeciw wobec takiej formy „debaty”, w której lokatorzy są traktowani przedmiotowo i nie pozwala się im występować we własnym imieniu. Mają być zamiast nich ich „przedstawiciele”, których nikt nie konsultował z głównymi organizacjami lokatorskimi działającymi w Warszawie.

Wygląda więc na to, że o tym, kto jest „przedstawicielem” lokatorów decydują organizatorzy tzw. „debaty”, czyli Agora i Fundacja Schumana.

Nic w sumie dziwnego w tym, że przedstawiciele elit wolą słuchać polityków i „ekspertów” niż mieszkańców i ludzi realnie zaangażowanych w pomoc lokatorom. Ale powinno być powiedziane w sposób jasny, że to jest dyskusja o lokatorach bez udziału lokatorów.

Ze strony polityków, władz miasta i osób odpowiedzialnych za wadliwą politykę mieszkaniową zostali zaproszeni m.in. Hanna Gronkiewicz-Waltz, Marcin Bajko, Mirosław Szypowski, Marcin Święcicki, Ewa Malinowska-Grupińska. Z drugiej strony, zaproszono jedną osobę, z jednej organizacji lokatorskiej, która zna problem raczej od strony socjologicznej. Przy każdej takiej dyskusji, przedstawiciele władz Miasta zasypują słuchaczy swoimi interpretacjami prawnymi, na które ktoś, kto nie ma bieżącej wiedzy o faktycznie występujących problemach lokatorskich nie będzie w stanie w satysfakcjonujący sposób odpowiedzieć. Wydaje się, że jest to zabieg celowy, który ma służyć temu, by sprawić wrażenie, że lokatorzy nie mają argumentów merytorycznych w dyskusjach z władzami miasta. A jest to oczywistą nieprawdą. Organizatorzy debaty zadbali o to, by nikt z lokatorów nie zasiadł w panelu, by nie była możliwa merytoryczna obrona stanowiska lokatorów.

Nie dziwi nas więc wcale, że po tylu latach ignorowania zaproszeń na dyskusje na tematy lokatorskie, tym razem prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała swoją obecność. Stało się tak, gdyż może być pewna, że działacze lokatorscy, którzy mogliby skonfrontować ją z merytorycznymi argumentami, nie zostali zaproszeni do udziału w panelu dyskusyjnym.

Z tego względu, w jasny sposób oświadczamy, że planowana „debata” jest jedynie farsą, a lokatorzy mają w niej pełnić tylko rolę statystów, o których dyskutować będą inni. Wiele wskazuje na to, że ta „debata” będzie bardzo powierzchowna, a każdy z mówców będzie mieć najwyżej 5-6 minut na swoją wypowiedź. A w podsumowaniu debaty, mają brać udział politycy, władze miasta i organizatorzy debaty, a lokatorzy (a nawet ich wybrani przez organizatorów „przedstawiciele”) - już nie.

W odpowiedzi na taki sposób traktowania lokatorów możemy jedynie oświadczyć, że naszą działalność będziemy kontynuować oddolnie, wśród samych zainteresowanych i w obronie ich praw, wbrew tragicznej w swoich skutkach polityce miasta stołecznego Warszawy.

Na samej „debacie” jednak będziemy, mimo iż Komitet Obrony Lokatorów został pominięty przez organizatorów.

Komitet Obrony Lokatorów

http://lokatorzy.info.pl/

Warszawa: Urzędniczka administracji domów komunalnych domaga się usunięcia informacji o blokadzie eksmisji

Kraj | Lokatorzy

Do redakcji lewica.pl wystosowała list osoba podająca się za administratorkę Aleksandrę Wielgo próbującą 9 maja nielegalnie wyrzucić lokatorów z mieszkania przy ul. Idźkowskiego w Warszawie. Domaga się ona usunięcia wiadomości o blokadzie eksmisji. Urzędniczka napisała:

Jestem ciekawa czy jakby do Pańskiego mieszkania się ktoś włamał i sobie przebywał, to czy nie wezwałby Pan policji? Bo ADK-16 tak właśnie zrobiła.

Dodała, że w wyniku blokady nielegalnej eksmisji przebywa na zwolnieniu, ponieważ bardzo źle odbiło się to na jej zdrowiu. Urzędniczka dodaje, że jest w 5 miesiącu ciąży, chciałam jak najdłużej pracować - dzięki grupie obrońców i Panu niestety będzie to niemożliwe. Twierdzi również, że "wykonywała tylko polecenia".

Warszawa: Mossakowski pozwał władze miasta

Kraj | Lokatorzy

Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbył się proces z powództwa Marka Mossakowskiego przeciw władzom dzielnicy Praga-Północ. Pozew dotyczył nieruchomości przy ul. Otwockiej 10, która została wcześniej przekazana rzekomym “spadkobiercom” wraz z zamieszkującymi ją lokatorami (czyli "wkładką mięsną" jak określają ten proceder lokatorzy). Marek Mossakowski domaga się od władz dzielnicy odszkodowania za brak dostarczenia lokali zamiennych lokatorom zamieszkującym w zreprywatyzowanej kamienicy.

Widoczny był brak przygotowania merytorycznego Mossakowskiego, który zasłaniał się brakiem obecności swojego pełnomocnika. W ten sposób chciał uniknąć protokołowania swoich deklaracji, które zostały przyjęte przez sędziego w „niezobowiązującym” trybie i nie włączone do protokołu.

Poznań: Zsyłki do kontenerów coraz bliżej

Kraj | Lokatorzy

Władze Poznania brną dalej w program tzw. "kontenerów socjalnych", gdzie mają zostać zesłani tzw. "trudni" lokatorzy. - Inwestor wykonał wszystkie nasze zalecenia, więc w kontenerach można już mieszkać - mówi Paweł Łukaszewski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Oznacza to, że w ciągu dwóch miesięcy blaszaki zostaną zasiedlone. O sprawie pisaliśmy już tutaj.

Kontenerowe osiedle przy ul. Średzkiej miasto postawiło pod koniec ub. roku. W lutym zwróciło się do nadzoru budowlanego o pozwolenie na użytkowanie kontenerów. PINB odmówił, stwierdzając, że blaszaki nie spełniają norm cieplnych i nie nadają się do zamieszkania: mają za cienkie ściany, niedocieplone dachy, brakuje w nich kurtyn powietrznych, zapobiegających wychładzaniu.

Warszawa: Udana blokada eksmisji na Idźkowskiego mimo użycia gazu przez policję

Kraj | Lokatorzy | Protesty

Dzisiaj w Warszawie odbyła się blokada nielegalnej eksmisji lokatorów domu komunalnego przy ul. Idźkowskiego 5/7. Kilkanaście osób z Kolektywu Syrena oraz Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów zorganizowało blokadę. Wobec dwóch osób przybyli na miejsce policjanci użyli gazu. Pomimo to udało się ochronić inwalidkę oraz jej partnera przed eksmisją.

Lokatorka w roku 2007 otrzymała wyrok eksmisyjny. Pomimo to pozostała w lokalu, płacąc tak zwany czynsz odszkodowawczy. Jednocześnie urzędnicy Administracji Domów Komunalnych nr 16 w Warszawie obiecywali jej, że po spłacie zadłużenia tytuł prawny do lokalu zostanie jej przywrócony.

Narodowe Automatoły po stronie niemieckiej policji i rządu przeciwko sojusznikom lokatorów

Świat | Antyfaszyzm | Blog | Lokatorzy | Rasizm/Nacjonalizm | Ruch anarchistyczny

Autonomiczni Nacjonaliści z Polski próbują stawiać się w roli wielkich przeciwników policji. Na swoje demonstracje zabierają antypolicyjne transparenty. Chcą w ten sposób stać się grupą wspieraną przez środowiska kibiców, które dość często są poddawane represjom w celu poprawienia policyjnych statystyk.

Oczywiście Autonomiczni Nacjonaliści sprzeciwiają się (przynajmniej w teorii) tylko polskiej policji. Zupełnie nie przeszkadza im niemiecka policja. Biadolą na swoim portalu o tym jak to źli niemieccy anarchiści przygotowywali się do walk z policją 1 maja.

A teraz uwaga!

Według rewelacji podanych na narodowym portalu, anarchiści użyli... "bomb rurowych o zasięgu 15-20 metrów, które rozlokowali na Kreuzubergu w okolicy swojego miejsca zamieszkania (squaty)".

Policja i Automatoły podają również informacje, że... "obchody zostały wykorzystane do werbowania nowych bojowników". Tak jakby środowisko anarchistyczne prowadziło jakiekolwiek akcje werbunkowe wzorem trockistowskich gazeciarzy.

Nikomu nie przyjdzie oczywiście do głowy, by o podkładanie bomb w dzielnicy zamieszkałej przez wielu anarchistów i imigrantów podejrzewać Narodowo-Socjalistyczne Podziemie.

Cała ta pisanina ma za zadanie oczernienie niemieckich antyfaszystów, którzy poważyli się okazać solidarność z Polakami w Warszawie oraz polskimi imigrantami w Berlinie, którzy są mocno dotknięci problemem eksmisji i są wspierani przez niemiecki ruch lokatorski. Ten ostatni jest mocno powiązany ze środowiskiem, które organizuje na jego rzecz benefity w ramach Antifaschistische Walpurgisnacht.

Źródło: Czerwona Iskra

Toruń: Demonstracja "Dość Antyspołecznej Polityki Rządu!"

Kraj | Lokatorzy | Prawa pracownika | Protesty
2012-05-26 13:00
2012-05-26 23:00

Zabiegani, zapracowani, borykający się z niezliczonymi problemami nie mamy często czasu by zastanowić się głębiej nad sytuacją w naszyzm mieście i kraju. Pracując często ponad osiem godzin dziennie, często przez siedem dni w tygodniu w wolnej chwili myślimy tylko o tym żeby odpocząć, zebrać siły na kolejną rundę tej walki o kawałek chleba. Przytłoczeni kredytami, podwyżkami cen żywności i paliwa, coraz bardziej nierealnymi wymaganiami pracodawców nie mamy nawet czasu by przeanalizować przyczyny takiej sytuacji.

26 maja kolektyw wolnościowy "No Logo" wraz z wieloma innymi organizacjami społecznymi przygotowuje w Toruniu demonstrację w obronie naszych praw. Demonstrację wymierzona w rząd Donalda Tuska, w antyspołeczna politykę tego rządu, lekceważnie opinii społeczeństwa. Wymierzoną w postępującą degenerację naszej demokracji, która staje się powoli tyranią kapitału. System, który miał zapewnić równe prawa całemu społeczeństwu zmienia się na naszych oczach w narzędzie, którym mniejszość posiadające odpowiednio duże środki finansowe wykorzystuje do kontroli i jeszcze większego wykorzystywania reszty.

Coraz szybciej rosnące dysproporcje w zarobkach, rozwarstwienie społeczne – cała grupa negatywnych procesów, które pociągając za soba następne. Z jednej strony strzeżone osiedla pilnowane przez prywatne grupy ochroniarskie ogrodzone wysokim murem. Z drugiej dzielnice nędzy, osiedla socjalne, kontenery do których wyrzucono tych, którzy nie byli w stanie zapłacić podwyższonego czynszu.
Władza zamist łagodzic te procesy i im zapobiegać wciąż myśli kategoriami neoliberalnymi, wciąż musząc wybierać między interesem obywateli a interesem wielkiego kapitału wybiera tych drugich.

Ostatnie lata i kryzys jaki zaserwował nam system neoliberalny, wynaturzona konsumpcja i napędzane nią kredytowe szaleństwo pokazały jasno, że “święte” dotąd teorie są równie utopijne jak wiara w komunizm. Niemal uświęcony wolny rynek i liberalna gospodarka okazała sie wielkim bublem. Wszelkie przewidywania analityków, bankierów i spekulantów okazały się mrzonkami. Okazało sie, że ten wspaniały system nie działa. Dziś już żaden z ówczesnych piewców wolnorynkowej gry nie będzie bronił polityki Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Bo okazało się, że to alterglobaliści mieli rację. Nazywano ich utopistami – jak na ironię okazało sie że prawdziwymi utopistami żyjącymi w krainie marzeń są włąsnie kapitaliści. Teraz to wiadomo ale co z tego?
Za kryzys nie zapłacili ci, którzy go wywołali. Skutki kryzysu przerzucono na społeczeństwo. Okazało się, że wielcy kapitaliści grzmiący na państwo opiekuńcze nie mieli skrupułów by korzystać z pomocy, z państwowych rezerw, z naszych pieniędzy zapłaconych w dziesiątkach różnych podatków. Prócz tego, że było to wyjątkowo niemoralne było również szczytem bezczelności.
Mimo tych wszystkich doświadczeń rządy dalej brną w tym kierunku. Uważają, że lekarstwem na wszystko jest prywatyzacja. Prywatyzacja zakładów pracy, szpitali, zasobów komunalnych. Wszystkiego.

Znajdźmy czas by 26 maja zaprotestowac przeciw takiej polityce. Presja społeczeństwa nie może być cały czas leckeważona – jeśli uderzymi z odpowiednią siłą władze zrozumieją, że z oporem ludzi trzeba się liczyć. Nie pozwólmy decydowac za nas. To nasze miasto, nasz kraj i każda władza począwszy od policjanta na ulicy po prezydenta kraju jest jedynie funkcjonariuszem, który ma za zadanie nam służyć. Funkcjonariuszem którego możemy i będziemy rozliczać z tego co robi.

Bądź z nami 26 maja.
Razem przeciw cięciom socjalnym!

www.odzyskacmiasto.wordpress.com

www.kolektywnologo.wordpress.com

Orange okupuje Warszawę

Kraj | Lokatorzy

Gigantyczna reklama okryła świeżo wyremontowaną kamienicę przy ul. Puławskiej na rogu z Goworka. - Bo jeszcze trzeba zrobić balkony i odpadają tynki - tłumaczy zarząd spółdzielni. Reklama będzie wisieć dwa miesiące - maj i czerwiec. Czyli podczas Euro.

Płachta pojawiła się 2 maja. Jest ogromna - zakryła obie elewacje budynku przy ul. Puławskiej 11, tuż przy pl. Unii. Dom około trzech lat temu został wyremontowany.

- Ale musimy wykonać remont uzupełniający - mówi Tadeusz Śliwiński, członek zarządu spółdzielni mieszkaniowej Puławska, do której należy dom. Według niego trzeba poprawić odpadające tynki i wymienić lub wyremontować balustrady na balkonach, które są za niskie w myśl dzisiejszych przepisów, a także zamontować nowe parapety. - Te prace spowodują, że będzie się osypywał tynk i opiłki. Siatka jest więc ochronna i będzie tylko na czas remontu, czyli na maj i czerwiec. Tak jest zgodnie z przepisami - tłumaczy. Jego wywód gwałtownie przerywa kobieta, która właśnie weszła na podwórze. - Boga w sercu nie macie, tak ludzi dusić w mieszkaniach? W mieszkaniu jest moja umierająca matka, a wy jej siatę na oknach wieszacie? I to starszy człowiek tak robi?! - woła do zmieszanego Śliwińskiego, który chowa się w klatce schodowej.

Portugalia: Precedensowy wyrok w sprawie zajęcia hipoteki

Świat | Gospodarka | Lokatorzy

Sąd w Portalegre, we wschodniej Portugalii, zwolnił zadłużoną rodzinę z obowiązku spłaty kredytu mieszkaniowego, wystarczającą bowiem rekompensatą długu było przejęcie nieruchomości dłużnika. Według sędziego z Portalegre, Portugalka samotnie wychowująca trójkę dzieci "nie ma możliwości spłaty zadłużenia". Równocześnie sąd podkreślił, że dłużniczka wykazała się dobrą wolą, chciała uregulować należności wobec banku poprzez dobrowolne oddanie domu.

Nieruchomość w momencie zakupu w 2006 r. bank wycenił na 117 tys. euro. Tymczasem cztery lata później bank oszacował przejmowany dom na 82 tys. euro. Bank zażądał zwrotu różnicy wraz z odsetkami. Łącznie chciał 46 tys. euro. W swoim werdykcie sąd w Portalegre odrzucił żądania banku, wskazując, że obowiązek spłaty długu został zrealizowany poprzez oddanie nieruchomości bankowi.

Marek Mossakowski denerwuje już nawet burmistrza Bartelskiego

Kraj | Lokatorzy | Tacy są politycy

Znany kamienicznik Marek Mossakowski, który ma na sumieniu tragedie dziesiątków lokatorów (w tym Jolanty Brzeskiej) ostatnio staje się zbyt uciążliwy nawet dla sprzyjających mu władz miejskich. - Pan Mossakowski zażądał od nas ponad 5 mln zł odszkodowania za korzystanie z kamienicy przy ul. Hożej, którą odzyskał razem ze spadkobierczynią dawnych właścicieli - mówi Wojciech Bartelski, burmistrz dzielnicy.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prawa do roszczenia do kamienicy Mossakowski kupił za 50 zł od faktycznej spadkobierczyni w 2008 r. W dodatku, sam Marek Mossakowski jest lokatorem komunalnym. - Jesienią napisał do ZGN podanie o wymianę okien - przypomina dyrektor ZGN Małgorzata Mazur. (gazeta.pl)

Działacze Komitetu Obrony Lokatorów zostali uniewinnieni

Kraj | Lokatorzy

Dziś, przed sądem rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ wydany został wyrok w sprawie zorganizowania niezarejestrowanej demonstracji upamiętniającej śmierć Jolanty Brzeskiej. Sąd uniewinnił oskarżonych z Komitetu Obrony Lokatorów.

Oskarżeni bronili się, powołując się na żenujące niekonsekwencje w zeznaniach policjantów, na fakt że w oczywisty sposób przepisywali oni od siebie zeznania, że były one sprzeczne z ich późniejszymi zeznaniami w sądzie, oraz na fakt, iż demonstracja była zorganizowana spontanicznie na wieść o śmierci Jolanty Brzeskiej, o czym lokatorzy dowiedzieli się na dwa dni przed demonstracją.

Sąd nie uznał argumentów oskarżonych, jednak nie dopatrzył się szkodliwości czynu, a wręcz uznał, że działania organizacji lokatorskich są pożyteczne dla społeczeństwa, nawet jeśli doszło przy tym do naruszenia przepisów karnych. Działacze lokatorscy zebrani na sali sądowej nie spotkali się wcześniej z takim uzasadnieniem wyroku i powitali wyrok gromkimi brawami.

Warszawa: Udana blokada eksmisji na ul. Hożej

Kraj | Lokatorzy | Protesty

Komornik w asyście policjantów przez 2,5 godziny starał się wykonać wyrok eksmisji z budynku przy ul. Hożej 1 na warszawskim Pl. Trzech Krzyży. Eksmitowanych lokatorów broniło kilkadziesiąt osób. Komornik dwukrotnie bezskutecznie próbował wejść do środka.

Eksmisja z jednego z mieszkań w wysokiej, narożnej kamienicy przy ul. Hożej 1 (przy pl. Trzech Krzyży) miała się zacząć o godz. 12. Przeciw wyrzucaniu lokatorów zaprotestowały organizacje lokatorskie. W blokadzie budynku uczestniczyli ich działacze, ale też squattersi z "Syreny" na ul. Wilczej. Głośno manifestowali i blokowali wstęp do budynku siedząc na schodach. Na rogu kamienicy zawisła płachta z napisem: "Lokatorzy to nie towar". Całe zdarzenie asekurowała policja. Pod kamienicą było ok. 20 funkcjonariuszy. Wszyscy czekali na decyzję komornika, który dwukrotnie próbował dostać się do środka. W końcu, po 2,5 godzinie, zrezygnował i odstąpił od wykonania wyroku.

Poniżej fotografie i film z akcji.

Kanał XML